1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Diagnostyka niepłodności: mija rok, ciąży nie ma

Decyzja o ciąży podjęta. Starania rozpoczęte. Mijają trzy miesiące, pół roku, rok. Efektów nie ma. Spokojnie. Nic jeszcze nie jest przesądzone. Kiedy się wybrać do lekarza? Razem czy osobno? Co może być przyczyną niepłodności?


Starania o dziecko: maratony seksualne nie są wskazane

Według powszechnie przyjętej zasady para powinna przeznaczyć rok czasu, czyli 12 cykli miesiączkowych, na starania się o dziecko. Jeśli uda się w pierwszym cyklu, to szczęście, jeśli dopiero w dwunastym, to z punktu widzenia medycyny para nadal jest uważana za zdrową i płodną.

- Spotkałem się z parami, które podczas roku starań o ciążę tylko raz współżyły w okresie potencjalnie płodnym. W pozostałych cyklach nie udało się zgrać terminów, wyjazdów, przylotów, odlotów. W takiej sytuacji trudno powiedzieć, że para zrobiła wszystko, aby uzyskać ciążę - mówi ginekolog-położnik dr n. med. Grzegorz Południewski.

U zdrowej kobiety, co piąte jajeczko, zapłodni się. Oznacza to, że jedna kobieta na pięć zajdzie w ciążę w pierwszym miesiącu starań. Według powszechnie przyjętej definicji, za niepłodność uważa się brak ciąży pomimo regularnych stosunków płciowych 2-3 razy w tygodniu przez ponad 12 miesięcy bez stosowania antykoncepcji.

- Staranie się o ciążę nie jest związane ze "sportowym seksem". Duża aktywność seksualna u mężczyzn pociąga za sobą spadek jakości i ilości prawidłowych plemników. Zaleca się jeden stosunek na dobę w okresie potencjalnie płodnym. Jeśli rok starań nie przekłada się na ciążę, to jest to sygnał, że trzeba rozpocząć leczenie - tłumaczy dr Południewski.



Styl życia do poprawy

- W przypadku mężczyzn ciągłe siedzenie w fotelu, w samochodzie, częste i gorące kąpiele obniżają jakość plemników - wyjaśnia dr Południewski. Prof. Wojciech Hanke z Instytutu Medycyny Pracy z Łodzi w rozprawie "Czynniki zawodowe i styl życia a płodność" pisze, że najlepsza temperatura do produkcji plemników to niższa o kilka stopni od temperatury ciała. Ciepło szkodzi plemnikom, obniża ich liczebność i jakość.

Zarówno w przypadku kobiet i mężczyzn bardzo silny stres może być przyczyną obniżonej płodności. - Regularny tryb życia, dobrze zbilansowana dieta, dobra kondycja psychiczna, uprawianie sportu i przede wszystkim odstresowanie się - to o to trzeba zadbać starając się o dziecko. Rok starań nie może być czasem stresu i przemęczenia - przekonuje Południewski.

Warto też odstawić albo przynajmniej ograniczyć używki. Palacze mają mniej plemników z klasą ruchliwości A i B niż niepalący. Także w przypadku kobiet palenie tytoniu może być przyczyną opóźnienia zajścia w ciążę. W okresie prekoncepcyjnym zaleca się też ograniczenie nadmiernego spożywania alkoholu. Nie ma naukowych dowodów na to, że nadużywanie alkoholu wpływa na niepłodność, jednak alkohol może uszkodzić rozwijający się płód, a w przypadku mężczyzn nadmierne picie i długotrwałe spożywanie alkoholu może mieć wpływ na jakość nasienia.

Kłopoty z poczęciem to sprawa obojga partnerów

Jeszcze kilka lat temu zalecano, aby dopiero po dwóch latach starań o ciążę, szukać pomocy u specjalistów. Dzisiaj, kiedy coraz więcej kobiet, dopiero po 30 roku życia decyduje się na pierwsze dziecko, lekarze zachęcają, aby już po roku nieskutecznych prób zgłosić się na badania. Kobiety po 35 roku życia powinny przyspieszyć wizytę u ginekologa i już po sześciu bezowocnych miesiącach wykonać badania w kierunku ustalenia przyczyn niepłodności. Wiek kobiety determinuje sposób oraz szybkość procesu diagnostycznego i leczniczego, a po 35 roku życia płodność bardzo szybko się obniża.

- Do lekarza nie przychodzi sama kobieta, tylko para. Kłopoty z poczęciem to sprawa obojga partnerów - zwraca uwagę dr Południewski.

Mężczyźni jednak nadal nie chcą uwierzyć, że problem z poczęciem w takiej samem mierze odnosi się do nich, co i do kobiet. Statystyka jest nieubłagana. W 35 proc. przypadków niepłodność dotyczy kobiety i dokładnie w tylu samo procentach mężczyzny. U 20 proc. leczących się par przyczyna niepłodności tkwi po stronie obojga.

- Coraz częściej problem z uzyskaniem ciąży leży po obu stronach, oboje partnerzy wymagają leczenia. Z jednej strony mamy np. zaburzenie owulacyjne, z drugiej słabe nasienie z punktu widzenia ilości plemników - zauważa dr Południewski.



Diagnostyka niepłodności

- Badanie partnerów to pierwszy krok w sytuacji, kiedy nie ma efektu ciąży po roku starań. U kobiety przede wszystkim musimy zbadać sytuację hormonalną, zobaczyć czy są prawidłowe owulacje. U mężczyzny badamy nasienie czyli jakość i budowę plemników - tłumaczy dr Południewski.

Najczęstszym powodem nieuzyskania ciąży są zaburzenia owulacyjne. - W większości przypadków zaburzenia związane z występowaniem owulacji dają się regulować za pomocą leków. Jednak, aby przystąpić do leczenia hormonalnego, musimy zbadać drożność jajowodów. Przebyte wcześniej stany zapalne mogły wpłynąć na problemy z płodnością. Badanie drożności jajowodów nie musi być bolesne, dzisiaj za pomocą USG jesteśmy w stanie powiedzieć czy nie ma pierwotnych wzkazań do procesu in vitro - mówi dr Południewski.

W przypadku mężczyzn, za pomocą badania nasienia (seminogram) określa się, czy parametry plemników rokują zapłodnienie.

Celem diagnostyki niepłodności jest przede wszystkim ustalenie przyczyn niemożności zajścia w ciążę, ustalenie rokowania co do możliwości ciąży samoistnej oraz ułożenie planu postępowania terapeutycznego.

Kto odniesie sukces?

Po roku leczenia ciążę uzyska około 80 proc. par. Pozostałe 20 proc. nadal będzie się leczyć różnymi metodami wspomaganego rozrodu. Połowa z nich będzie wymagać intensywnej terapii.

- Nawet procedury in vitro nie dają 100 proc. powodzenia. Wśród kobiet leczonych z powodu niepłodności, po 4 procedurach in vitro, 60 proc. zajdzie w upragniona ciążę. Pozostałe 40 proc. nie uzyska ciąży. Dlatego bardzo ważne jest, aby nie odkładać leczenia na ostatni dzwonek. Im kobieta starsza, tym większe problemy z zajściem w ciążę - ostrzega dr Południewski.

Najczęstsze przyczyny niepłodności u kobiet:

- brak owulacji,

- nieprawidłowości w funkcjonowaniu jajowodów,

- endometrioza,

- wady anatomiczne narządów rodnych.

Najczęstsze przyczyny niepłodności u mężczyzn:

- słaba jakość nasienia (często spowodowana przebytą świnką z zapaleniem jąder, infekcją układu moczowo-płciowego, żylakami w okolicy nasieniowodów, niskim poziomem hormonów płciowych),

- nieprawidłowości w budowie narządów płciowych, np. niezstąpienie lub skręcenie jąder.

Konsultacja: dr n. med. Grzegorz Południewski, Warszawa, praktyka prywatna

In vitro: kiedy inseminacja ma sens?

In vitro: jakie są za i przeciw?

Więcej o:
Komentarze (6)
Diagnostyka niepłodności: mija rok, ciąży nie ma
Zaloguj się
  • blue_orchidea

    0

    nataszkon masz rację - zanim podejmie się jakieś poważniejsze kroki, warto najpierw prowadzić obserwacje ciała. Czy cykle są regularne, czy owulacja występuje, czy i jak ciało się do niej przygotowuje. U mnie było tak, że ciało się przygotowywało (był śluz płodny, testy owu pozytywne), ale do owulacji nie dochodziło. Na wykresie w ovufriend nie było widocznych dwóch faz niższych i wyższych temperatur. I diagnostyka poszła właśnie w tym kierunku

  • serenity36

    0

    U nas minęło znacznie więcej czasu niż jeden rok..Minęło kilka lat ciągłych starań. Czasami nadzieja bywała większa, czasem mniejsza. W trakcie kolejnych starań zaczynał przekonywać się do metody in-vitro. Mój mąż również był za. Razem przechodziliśmy przez całą procedurę. Rok temu na świecie pojawił się nasz synek.

  • nataszakon

    0

    Warto po kilku miesiącach nieudanych starań wykonać podstawowe badania, żeby wykluczyć jakieś podstawowe nieprawidłowości. Można też prowadzić wykres na ovu, żeby chociażby zobaczyć czy owulka występuje, czy nie ma innych problemów itd. Niepozorny wykres, a może wykryć problemy z progesteronem, z fazą luetalną itd.

    Starania o dziecko- uzależniona od OvuFriend <3

  • gonia876

    0

    Teraz nieplodnosc to wrecz epidemia. Na szczescie zawsze pozostaje wyprobowanie inseminacji lub in vitro jesli naturalne sposoby nie zadzialaja. to na prawde nic strasznego. Polecam wziac do reki ksiazke www.gwfoksal.pl/ksiazki/in-vitro-wazne-rozmowy-na-trudny-temat.html i zapoznac się z tematem

  • candles88

    0

    problem coraz częstszy niestety :(:( wśród moich znajomych jest kilka par, które zmagają się z niepldonoscia. Ale na szczescie coraz wiecej się teraz o tym mowi, ostatnio powstala gazeta dla osob, które chcą byc rodzicami, pojawia wiecej stron internetowych i produktow. Ostatnio nawet widzialam sklep dla starajacyh się ovushop.pl Bardzo podoba mi sie, że nie musimy zgamac sie sami z tym problemem.

  • Lidia Tabędzka

    Oceniono 1 raz -1

    Leczę się naprotechnologi cznie od roku. Już na pierwszej wizycie zostaliśmy z mężem gruntownie przebadani. Okazało się, że mam PCO, rozchwiane hormony, chorą trzustkę, endometriozę i niedrożny jajowód. W klinice In Vitro powiedzieliby mi, że jedynym wyjściem jest zapłodnienie pozaustrojowe. Na szczęście trafiliśmy do Instytutu Rodziny - tam po kolei zaradzili wszystkim moim problemom (operacyjne bądź farmakologiczni e). Wyniki męża - ciężka oligozoospermia - także klasyfikowałby go tylko na In Vitro. Lekarze Napro odkryli jednak, że przyczyną tak słabego nasienia były żylaki powrózka nasiennego. Po ich operacyjnym usunięciu i dodatkowej suplementacji zarówno hormonalnej (clostilbegyt/l etrozol) jak i witaminowej (l-karnityna, astaksantyna, koenzym q10, witamina E) wyniki znacznie się poprawiły. Polecam opinie innych par ze strony www.naproinfo.pl

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX