Znasz dowcip o kupnie kozy? Dlaczego powinniśmy o tym pomyśleć?

W dowcipie koza ma odciągnąć uwagę od codziennych problemów, w rzeczywistości - może nam pomóc część problemów zlikwidować. Między innymi dzięki jej mleku, po które możemy sięgać, gdy, z różnych powodów, nie służy nam mleko krowie.

Kozy towarzyszą ludziom od tysięcy lat - to jeden z najstarszych udomowionych gatunków. Dziś spotkamy je nie tylko w gospodarstwach rolnych, ale i w przydomowych ogródkach - kozy są naturalnymi "kosiarkami", pomagają utrzymać nienaganny wygląd trawnika. Doceniają to szczególnie ci, którzy mają go pod dostatkiem, a nie mają czasu na regularne koszenie. Kozy są także uwielbiane przez dzieci. Dlatego często pojawiają się w miniogródkach, razem z kucami czy królikami, gdzie najmłodsi mogą je karmić i… zachwycać się ich oryginalnymi, prostokątnymi, źrenicami.

Kozy cenimy jednak nie tylko za ich użyteczność, lecz także za produkty, których nam dostarczają. Od dawna hodowane są dla mleka, jednak obecnie, gdy wiele mówi się o alergiach na składniki mleka krowiego, na nowo odkrywa się właściwości mleka koziego.

Mleko kozie a mleko krowie

Mleko to… mleko i tyle? Niedokładnie. Chociaż nazwa jest ta sama, substancje wytwarzane przez samice różnych ssaków bardzo się od siebie różnią. Tak jest też w przypadku mleka krowiego i koziego. Pierwsza różnica pojawia się już na poziomie gruczołów - u kóz mleko jest głównie wydzielane przez gruczoły apokrynowe, a u krów jedynie przez gruczoły merokrynowe. Mleko ludzkie - podobnie, jak kozie - jest wydzielane właśnie przez gruczoły apokrynowe. Oba rodzaje gruczołów znajdują się w gruczole mlecznym, a tym, co je od siebie odróżnia, jest sposób, w który wydzielane jest mleko.

Podczas wydzielania merokrynowego krople mleka łączą się z błoną komórkową i nie ulegają uszkodzeniu podczas uwalniania, natomiast podczas wydzielania apokrynowego, krople mleka odrywają się od komórki wraz z jej fragmentem. Dzięki takiemu wydzielaniu mleko kozie, podobnie jak mleko kobiece, zawiera więcej składników bioaktywnych (np. nukleotydy, wolne aminokwasy).

Różnice w składzie

Patrząc na składniki mleka, zwracamy uwagę m.in. na laktozę (węglowodany), białko (najważniejsze z nich to kazeina) czy tłuszcz. Mleko kozie zawiera mniej cukru niż mleko człowieka czy krowy. Różnice pojawiają się także w zawartości białka. Wszystko za sprawą białek kazeiny i białek serwatkowych, które wchodzą w skład mleka. Są cztery białka kazeiny i dwa główne białka serwatkowe. Skład mleka uwarunkowany jest genetycznie, ale przeważnie mleko kozie zawiera mniej kazeiny alfa-s1 (która uważana jest za białko alergenne), a więcej kazeiny beta niż mleko krowie. Profile kazeinowe w mleku kozim i mleku kobiecym są do siebie zbliżone. Kolejne różnice dotyczą zawartości tłuszczu. W mleku kozim znajduje się więcej średniołańcuchowych nasyconych kwasów tłuszczowych (jest ich dwa razy więcej niż w mleku krowim). Trawienie średniołańcuchowych kwasów tłuszczowych przebiega szybciej niż długołańcuchowych.

Mleko kozie jest alternatywą dla dorosłych, którzy nie mogą sięgać po mleko krowie, ale i dla dzieci. Takie "prosto od kozy" nie jest przystosowane do podawania niemowlęciu, ponieważ nie zawiera niezbędnych składników, jak witamina B12 czy kwas foliowy. Inaczej jest z mieszankami mlecznymi bazującymi na mleku kozim, które zostały zmodyfikowane i uzupełnione o potrzebne dziecku składniki.

Dzięki budowie zbliżonej do mleka ludzkiego, mleko kozie łatwiej się trawi, minimalizuje też ryzyko wystąpienia problemów ze strony układu pokarmowego, jak kolki, ulewanie czy zaparcia. Jego właściwości docenią dorośli, którzy borykają się z różnymi niedogodnościami, ale i rodzice, których dzieci nie mogą być karmione mlekiem kobiecym, a nie tolerują składników mleka krowiego.

Posiadanie kozy może nie być tak złym pomysłem. Zadba o nasz trawnik, a za jej mleko podziękuje nam organizm, któremu łatwiej "poradzić sobie" z nim niż z mlekiem krowim.