Jaki wpływ na nasze zdrowie mogą mieć klimatyzacja i ogrzewanie?

Zimą komfort naszego życia poprawia ogrzewanie, z kolei latem coraz częściej jest to klimatyzacja. Zwykle jednak nie zdajemy sobie sprawy, że ich nieprawidłowe użycie może mieć negatywny wpływ na zdrowie. Podpowiadamy, jak tego uniknąć.

Jak nadmierne ogrzewanie wpływa na nasze zdrowie?

Jesienią i zimą trudno nam wyobrazić sobie funkcjonowanie bez ogrzewania. Pozornie może wydawać się, że im cieplejsze pomieszczenie w chłodne dni, tym lepiej. Tą zasadą często kierują się rodzice małych dzieci, którzy chcą ochronić je przed przeziębieniami. Okazuje się jednak, że takie działanie może mieć odwrotny skutek. Zdarza się, że częste infekcje w naszych domach są wywołane właśnie nadmiernym ciepłem. 

Przegrzane pomieszczenia sprzyjają rozwojowi bakterii. Poza tym, przez nadmierne ogrzewanie oraz brak regularnego wietrzenia, powietrze w naszych mieszkaniach staje się bardzo suche. W takich warunkach śluzówka nosa jest szczególnie narażona na wysuszenie. Staje się obkurczona i piecze. Poza tym, gdy jest osłabiona, nie jest w stanie chronić się przed infekcjami.

W kwestii ogrzewania najlepiej jest więc zachować umiar. Rezygnacja z przesadnego ocieplania poprawi odporność naszą i naszych dzieci. Zazwyczaj zaleca się, by temperatura w mieszkaniach była utrzymywana na poziomie od 19 do 21 stopni Celsjusza.

Jak klimatyzacja wpływa na nasze zdrowie?

W czasie upałów klimatyzowane pomieszczenia okazują się często najlepszym schronieniem. Dlatego w swoich domach coraz częściej montujemy klimatyzatory. Okazuje się jednak, że także w tym przypadku należy zachować ostrożność.

Poza schładzaniem powietrza, klimatyzator może je również wysuszać. A suche powietrze - podobnie jak to ciepłe - nie ma zbyt korzystnego wpływu m.in. na błony śluzowe dróg oddechowych. Dlatego korzystanie z klimatyzacji, podobnie jak przegrzewanie mieszkań, może prowadzić do większej liczby infekcji.

Jeśli nie chcemy, by klimatyzacja szkodziła zdrowiu, w trakcie użytkowania musimy pamiętać o jej regularnym czyszczeniu (przynajmniej raz na dwa tygodnie) oraz o wymienianiu filtrów. Poza tym raz na jakiś czas warto zrobić przerwę w pracy klimatyzacji, by móc przewietrzyć mieszkanie.

Brak wietrzenia - czym to grozi?

Nadmierne ogrzewanie i brak regularnego wietrzenia pomieszczeń to bardzo niekorzystne połączenie. Zdarza się także, że okien nie otwieramy latem, gdy korzystamy z klimatyzacji.

Przez brak cyrkulacji powietrza w naszych mieszkaniach gromadzi się sporo kurzu, w którym znajduje się wszystko to, co wnosimy do domu lub wnika do niego z powietrza. Wdychanie go może mieć z kolei negatywny wpływ na zdrowie domowników.

- Badania nad składem kurzu wykazały, że jest tam około 9 tysięcy różnych drobnoustrojów, z czego 7 tysięcy to są bakterie, reszta to różne zarodniki grzybów, pleśni, a także wirusy - mówi lekarz rodzinny z Krakowa Mariusz Ozga. - Takie najbardziej niebezpieczne bakterie znajdujące się w kurzu to gronkowiec złocisty, który w sprzyjających warunkach może powodować bardzo ciężkie infekcje, zarówno skórne, jak i dróg oddechowych. Inne, równie groźne, to paciorkowce z grupy A i B – dodaje ekspert.

To nie koniec. Okazuje się, że kurz, który przez cały rok gromadzi się w naszych mieszkaniach, może prowadzić do rozwoju różnego rodzaju alergii, a także atopowego zapalenia skóry oraz przewlekłego nieżytu nosa. To szczególnie niebezpieczne dla małych dzieci, alergików oraz osób z osłabioną odpornością.

Często jednak nie zdajemy sobie sprawy z tego typu zagrożeń. Warto więc mieć ich świadomość i zadbać o jakość powietrza w naszych mieszkaniach. W końcu to w nich spędzamy najwięcej czasu. Poprawi to nie tylko naszą odporność, ale także może zahamować rozwój alergii. Jednym z działań może być na przykład wymiana grzejników na bardziej nowoczesne. Na rynku dostępne są obecnie innowacyjne modele z jonami srebra, które mogą znacząco poprawić stan powietrza w pomieszczeniach. Tego typu urządzenia niszczą szkodliwe dla nas bakterie, grzyby i wirusy. Jest to więc dobra inwestycja w zdrowie nasze i naszych dzieci.