Opuchnięte nogi w ciąży - jak sobie ulżyć? Wyniki testu konsumenckiego kremu na opuchnięte nogi Bielendy z linii Sexi Mama

Ciąża daje nam się we znaki na wiele sposobów. Bolą nas plecy, swędzi brzuch, mamy zgagę, czujemy się ociężałe. Chociaż wielu z tych problemów nie jesteśmy w stanie wyeliminować, możemy sobie ulżyć. Na opuchliznę nóg, która często pojawia się w ciąży, poleca się między innymi dedykowany krem. Czy faktycznie działa?

Kobiety planujące dziecko i te w początkowej fazie ciąży często obawiają się tego, że ich ciało będzie puchło. Niestety, jest to dolegliwość, która pojawia się bardzo często. Jej “ofiarami” padają nasze dłonie, twarz, a przede wszystkim nogi. Jest zupełnie normalnym objawem zatrzymania wody w tkankach, do którego dochodzi w ciąży. Opuchlizna dodatkowo potęgowana jest tym, że brzuch naciska na żyły (w tym żyłę główną), spowalniając przepływ krwi z kończyn do serca.

Opuchlizna ciążowa różni się od tej, z którą spotykałyśmy się dotychczas (na przykład w trakcie okresu). Nie da się ukryć, że jest dużo bardziej uciążliwa. Marka Bielenda wprowadziła na rynek kosmetyk, który ma łagodzić tę przypadłość. Czy krem na opuchnięte nogi z linii Sexi Mama faktycznie działa? Przeprowadziliśmy test konsumencki wśród 60 kobiet, z czego 50 z nich podzieliła się z nami opiniami o produkcie. 

Sexi Mama wyniki konkursuSexi Mama wyniki konkursu fot. materiał prasowy

Najpierw poprosiliśmy o to, by oceniły krem w pięciostopniowej skali. Ponad 84 proc. z nich wystawiło kosmetykowi piątkę, a niespełna 14 proc. czwórkę. Oznacza to, że aż 98 proc.* naszych testerek ocenia produkt bardzo wysoko. Tyle samo kobiet potwierdza, że kosmetyk zmniejsza uczucie "ciężkich nóg". Swoją opinią na ten temat podzieliła się z nami między innymi Agnieszka:

Zdecydowanie mogę go polecić nie tylko kobietom w ciąży, które narzekają na opuchliznę nóg. Dla mnie to produkt topowy! Schładza nogi skutecznie i efektywnie, likwidując opuchliznę. Po zastosowaniu od razu przynosi ulgę i pozostawia przyjemne uczucie chłodu. Poleciłam go nawet mojej pracującej na stojąco mamie, która skarży się właśnie na opuchliznę. Nawet jej przynosi ulgę. W moim przypadku pod koniec ciąży nie zawsze łatwo było wmasować go w łydki, ale dzięki pomocy męża aplikacja była o wiele bardziej przyjemna i na pewno skuteczna.

Krem na opuchnięte nogi Bielenda Sexi Mama ma lekką konsystencję żelu. W jego składzie znajdziecie między innymi mentol, który powinien przynosić ulgę zmęczonym i spuchniętym nogom. 98 proc.* testerek faktycznie przyznało, że produkt daje efekt chłodzenia i odświeżenia. Ponadto jest przyjazny w użyciu. Jak zapewnia Marta:

Polecam wszystkim kobietom - i w ciąży, i po porodzie, a także tym, które po prostu mają problemy z opuchniętymi nogami. Krem idealnie się wchłania, dając przyjemne uczucie, ulgę jak kąpiel w upalny dzień. Do tego ładnie pachnie i nie jest tłusty, więc nie musimy się martwić o plamy na ubraniu.

Na opuchnięte nogi pomagają: odpoczynek w pozycji leżącej, z nogami uniesionymi wyżej niż serce, unikanie zakładania nogi na nogę, a także picie odpowiedniej ilości wody. Kiedy odczuwamy, że nasze nogi stają się ciężkie, warto wziąć chłodniejszy prysznic, nasmarować się kremem chłodzącym i poleżeć z nogami do góry.

Wszystkie ankietowane są zgodne co do tego, że krem jest wydajny i jednocześnie dobrze się wchłania. Aż 99 proc.* pań przyznało, że produkt jest łatwy w aplikacji. Ankietowanym podoba się też praktyczne opakowanie kosmetyku.

Większość kobiet w ciąży używa na co dzień balsamów nawilżających na brzuch czy piersi. Krem na opuchnięte nogi jest innowacyjnym i mniej popularnym produktem. Mimo to 94 proc.* ankietowanych zadeklarowała, że sama zdecydowałby się na zakup produktu.
* suma odpowiedzi „Zdecydowanie tak” i „Raczej tak”