Higiena jamy ustnej dziecka - jakie błędy popełniamy najczęściej?

11.05.2017 12:06
Czy na pewno wiesz, jak dobrze dbać o zęby dziecka? Stomatolog Agnieszka Berbeka zdradza nam, jakie błędy popełniamy najczęściej.
1 dziecko myjące zęby dziecko myjące zęby fot. Shutterstock

Zbyt rzadkie mycie zębów

Chyba każdy rodzic ma nadzieję, że jego dziecko będzie miało mocne i zdrowe zęby, że uniknie próchnicy i stresu związanego z leczeniem w gabinecie stomatologicznym. Kiedy pojawiają się pierwsze ząbki, zaczynamy więc poświęcać wiele uwagi higienie jamy ustnej naszych dzieci. Warto wiedzieć, jak robić to z głową! Po pierwsze istotne jest to, jak często dziecko myje zęby - powinno to robić przynajmniej dwa razy dziennie, a idealnie byłoby szczotkować je po każdym posiłku! Poza tym pora pożegnać zasypianie z butelką wypełnioną mlekiem:- Najważniejsze jest dokładne umycie zębów przed snem, ze względu na zmniejszone wydzielanie śliny w nocy i mniejsze możliwości neutralizacji kwasów - podkreśla Agnieszka Berbeka, stomatolog i mama dwóch małych chłopców, Antka (6 l.) i Bronka (2 l.). - Po wieczornym umyciu zębów nic już nie jemy i nie pijemy - oprócz wody!

2 Dziecko  myjące zęby Dziecko myjące zęby fot. Shutterstock

Nieprawidłowe szczotkowanie

Nie wystarczy przejechać szczoteczką po zębach, ważna jest odpowiednia technika mycia zębów. Warto od razu uczyć dziecko właściwego sposobu szczotkowania, bo będzie to procentować w przyszłości. Może wybierzcie się razem do gabinetu stomatologicznego na demonstrację prawidłowego mycia ząbków? Nasza ekspertka, Agnieszka Berbeka, tłumaczy: - Szczotkowanie powinno trwać co najmniej 2-3 minuty. Zalecane sposoby to: ruchy okrężne i wymiatające (ustawiamy szczoteczkę pod kątem 45 stopni do linii dziąseł i czyścimy ruchem wymiatającym w stronę zęba). Szczotkujemy dokładnie każdą powierzchnię zęba, wykonując krótkie ruchy do przodu i do tyłu.


Pani stomatolog zwraca jeszcze uwagę rodziców na kilka ważnych rzeczy, o których nie wszyscy wiedzą: - Należy wykonywać jak najmniej ruchów pionowych góra-dół, bo w ten sposób można łatwo uszkodzić dziąsła i odsłonić szyjki zębów. Po umyciu zębów szorujemy też język! Przez pierwsze lata to rodzice myją dziecku zęby i uczą, jak dbać o higienę. Potem nadzorują samodzielne mycie.

3 Dziecko ze szczoteczką Dziecko ze szczoteczką fot. Shutterstock

Zła szczoteczka do zębów

Twoje dziecko marzy o szczoteczce do zębów, którą zobaczyło w sklepie? Jest różowa, pokryta brokatem i ozdobiona rysunkami księżniczek? To za mało! Upewnij się najpierw czy jest właściwa dla dziecka, to samo dotyczy zresztą dorosłych - wybór dobrej szczoteczki to podstawa! - Używamy miękkiej lub średniej szczotki - podkreśla stomatolog. - Nie twardej! Twarda szczoteczka, zwłaszcza w połączeniu z np. pastą wybielającą, która zawiera dużo substancji ściernych, niszczy szkliwo i działa traumatyzująco na dziąsła. Bardzo dobra, zwłaszcza dla dzieci jest szczoteczka elektryczna i często zalecam ją pacjentom. Wystarczy ją lekko przycisnąć i powoli przesuwać po powierzchniach zębów bez konieczności wykonywania innych ruchów. Nie ściera szkliwa, jest bardzo skuteczna, a przy okazji sama w sobie atrakcyjna dla dzieci .
Szczoteczkę należy zmieniać nie rzadziej niż co 3 miesiące. Zawsze zmieniamy też po przebytych infekcjach górnych dróg oddechowych, żeby uniknąć ponownego zakażenia.

4 Pasta do zębów dla dzieci Pasta do zębów dla dzieci fot. Shutterstock

Nieprawidłowa pasta do zębów

Kolejną rzeczą, którą koniecznie musimy wziąć pod uwagę, jeśli chcemy prawidłowo dbać o zęby naszych dzieci, to wybór odpowiedniej pasty do zębów. Na co zwracać uwagę i jak to jest z tym fluorem - czy pasta dla dzieci powinna go zawierać, a jeśli jak to ile? - Jeszcze do niedawna dzieciom do 3 roku życia zalecano pastę bez fluoru - odpowiada Agnieszka Berbeka. - Obecnie już do mycia pierwszych zębów mlecznych używamy pasty z fluorem o stężeniu co najmniej 500 ppm. Nakładamy ją początkowo w minimalnych ilościach (tak, żeby tylko dotknąć nią włosia szczotki). Nawet jeśli maluch niechcący połknie taką ilość pasty, nie zaszkodzi mu to. Dzieciom, które umieją już wypłukać buzię i wypluć, dajemy pasty o większej zawartości fluoru (> 1000 ppm).

Porada eksperta: Jaka pasta do zębów dla dziecka?

5 dziecko i nitka dentystyczna dziecko i nitka dentystyczna fot. Shutterstock

Nieużywanie innych przyborów higienicznych

A cóż to takiego, te "inne przybory higieniczne"? Nie wystarczą, znane wszystkim z dziecięcej piosenki, "szczotka, pasta, kubek, ciepła woda"? Nasza ekspertka twierdzi, że nie: - Sama szczoteczka i pasta to za mało! Do prawidłowego oczyszczenia wszystkich przestrzeni międzyzębowych potrzebne są też inne przybory:
- nitki dentystyczne,
- wykałaczki i szczoteczki międzyzębowe (stosowane praktycznie tylko u dorosłych)
- irygatory wodne (szczególnie przydatne przy obecnych aparatach ortodontycznych)
- płyny do płukania jamy ustnej, często z fluorem - u dzieci można je stosować od 6 roku życia, ale uwaga: dokładnie czytajmy ulotki i dla dzieci wybierajmy płyny niezawierające alkoholu!

6 Dziecko ochoczo myjące zęby Dziecko ochoczo myjące zęby fot. Shutterstock

Zbyt częste mycie zębów

Ciekawe, prawda? Najpierw piszemy, że dziecko powinno myć zęby przynajmniej dwa razy dziennie i zachęcamy, żeby robiło to po każdym posiłku, a teraz wyskakujemy ze stwierdzeniem, że za często to też niedobrze... O co tutaj chodzi? Stomatolog tłumaczy: - Generalnie rzecz biorąc, czym częściej myjemy zęby, tym lepiej. Są jednak sytuacje, w których nie powinniśmy być nadgorliwi dbając o higienę jamy ustnej - ostrzega. - Chodzi tu o mycie zębów po spożyciu kwaśnych potraw. Owoce, zwłaszcza cytrusowe, soki owocowe, witamina C czy napoje gazowane chemicznie, wytrawiają szkliwo i po ich spożyciu należy odczekać ok. 30 minut zanim wymyjemy zęby. W przeciwnym razie doprowadzimy do erozji tkanek zęba i powstania niepróchnicowych ubytków.

7 małe dziecko myjące zęby mleczne małe dziecko myjące zęby mleczne fot. Shutterstock

Niedbanie o mleczaki

Czytałam kiedyś interesującą dyskusję na forum internetowym skupiającym mamy małych dzieci. Sprawa dotyczyła mycia zębów u dzieci, a ściślej: pochwały ich niemycia! Część mam uważała bowiem, że mycie mleczaków jest stratą czasu, bo skłonność do próchnicy jest dziedziczna i podawały przykłady swoich starszych dzieci, u których pomimo mycia zębów pojawiła się próchnica (lub wprost przeciwnie: nie myły zębów starszakom, a one pozostawały zdrowe).  Agnieszka Berbeka stanowczo odrzuca takie pomysły: - Kiedyś uważano, że zębów mlecznych nie trzeba leczyć, bo i tak wypadną. Dziś, na szczęście, świadomość jest coraz większa. Nieleczona próchnica to dla dzieci przede wszystkim ból i cierpienie, ale też wiele innych następstw - przedwczesna utrata zębów, wady zgryzu, uszkodzenia wyrzynających się zębów stałych i bardzo poważne choroby odogniskowe (czyli wywodzące się m.in.z nieleczonych zębów choroby innych narządów, np. mięśnia sercowego, nerek czy stawów). Poza tym obraz zniszczonych próchnicą, ciemnych zębów to powód do kompleksów - utrudnia dzieciom kontakty z rówieśnikami i powoduje wycofanie i obniżoną samoocenę.

8 dziecko u dentysty dziecko u dentysty fot. Shutterstock

Brak wizyt adaptacyjnych u dentysty

Kolejną rzeczą, nad którą często zastanawiają się rodzice, to moment, w którym powinni udać się z dzieckiem po raz pierwszy do stomatologa. Pokutuje opinia, że dopóki nic złego nie dzieje się z zębami, nie ma potrzeby umawiania takiej wizyty. To błąd, jak przekonuje nas nasza ekspertka: - Pierwsza wizyta u stomatologa powinna mieć miejsce około 2 roku życia,  a wcześniej można przyjść w przypadku np. utrudnionego wyrzynania u niemowląt (gdy na dziąśle pojawia się krwiak lub ropień) lub innych nieprawidłowości. Wizyta 2-3 latka ma na celu oswojenie dziecka z gabinetem, fotelem i dentystą. Często nie przeprowadza się na niej nawet badania kontrolnego, ale już samo poznanie przez malucha nowego miejsca, zaciekawienie nim i wzbudzenie pozytywnych skojarzeń (z zabawą, często nagrodą), zaprocentuje w przyszłości. Na następnej wizycie robi się przegląd, a na kolejnej np. fluoryzację... Najgorsze, co można dziecku zrobić, - przestrzega Agnieszka Berbeka -  to przyprowadzić je na pierwszą wizytę z bolącym, wymagającym natychmiastowej interwencji zębem. Trauma pozostaje na całe życie!

9

Zbyt rzadkie wizyty u dentysty

Nie wystarczy jednak udać się z dwulatkiem do dentysty i pokazać mu jak fajnie siedzi się na fotelu - ważne, żeby odwiedzać stomatologa regularnie co 3-6 miesięcy, zgodnie z zaleceniami lekarza. - Próchnica w zębach mlecznych i  w stałych pierwszych zębach trzonowych (szóstkach) postępuje w bardzo szybkim tempie - podkreśla nasza ekspertka. - regularne wizyty pozwolą na szybkie wykrycie zmiany i szybką interwencję. Pamiętajmy, że wczesna zmiana próchnicowa jest odwracalna! Nie wszyscy wiedzą, że próchnica zaczyna się od kredowobiałej (a nie czarnej!) plamy, którą, bez osuszenia i odpowiedniego oświetlenia, trudno samemu zauważyć. Początkowo próchnica nie jest też bolesna, więc unikanie wizyt u dentysty - "bo przecież nic nie boli" - jest dużym błędem.

10 Dziecko jedzące arbuza Dziecko jedzące arbuza fot. Shutterstock

Nieprawidłowa dieta

Wszystkiego o diecie i jej wpływie na zęby możecie dowiedzieć się z wywiadu, którego Agnieszka Berbeka udzieliła naszemu serwisowi. Niektóre fakty są naprawdę zaskakujące! To, co spożywa nasze dziecko, jest też częścią prawidłowego dbania o higienę jamy ustnej. Nie wystarczy nie kupować mu lizaków: - Za częste spożywanie cukru, podjadanie, kleiste i lepkie pokarmy - to oznacza brak możliwości oczyszczania zębów przez ślinę - tłumaczy stomatolog. - Z kolei zbyt miękka konsystencja pokarmów i leniwe żucie u dzieci prowadzą do utrudnionego wypadania zębów mlecznych i wyrzynania zębów stałych oraz nieprawidłowości zgryzu.