Nebu, co? To nie takie straszne, a potrafi ułatwić życie

Jeśli jeszcze tego nie wiecie, na pewno prędzej czy później się przekonacie: nebulizacje to coś, co z czego skorzystacie nie jeden, a wiele razy. A nebulizator stanie się elementem dekoracyjnym w waszym mieszkaniu.

Wielu moich znajomych uważa, że nebulizator to ich najlepszy zakup. I chociaż nie jest tani, nie żałują ani jednej złotówki. Dlaczego? Jest to sprzęt, który pomaga w wielu sytuacjach, nie tylko w czasie poważnej choroby.

Zacznijmy od początku. Co to właściwie jest i jak działa?

"Nebulizator" i "inhalator" to pojęcia używane zamiennie, jednak nie do końca się pokrywają. Nebulizacja to rodzajem terapii inhalacyjnej. Czym różni się zatem nebulizacja od inhalacji? Podczas nebulizacji zmieniana jest postać leku lub substancji z płynu w aerozol. Dzieje się to w pojemniczku będącym częścią nebulizatorów, do którego wlewamy płyn np. dostosowana do tego sterylna hipertoniczna wodę morska, sól fizjologiczna lub lek. Z nebulizatora wywarzana jest mgiełka, która za pomocą maseczki lub ustnika dociera do górnych i dolnych dróg oddechowych. W domowych warunkach korzystamy najczęściej z nebulizatorów pneumatycznych lub siateczkowych. Dostępne są również nebulizatory ultradźwiękowe, które nie jest zalecany do każdej substancji.

Kiedy stosować?

W wielu sytuacjach. Dzięki nebulizacji lek lub substancja trafia bezpośrednio do oskrzeli i płuc - działa ono szybciej i silniej (a dawki mogą być mniejsze). Nebulizacje z soli
wykorzystujemy podczas infekcji górnych i dolnych dróg oddechowych. Pomagają one
rozrzedzić wydzielinę i tym samym oczyścić drogi oddechowe. Dodatkowa roztwory
hipertoniczne poprawiają parametry oddechowe poprzez obkurczenie nabrzmiałych podczas stanu zapalnego błony wyścielającej drogi oddechowe.


Podczas zapalenia oskrzeli czy płuc również są zalecane. Na każdym etapie infekcji nebulizacja roztworami hipertonicznymi wpływa korzystnie na poprawę oddychania, poprzez udrożnienie i oczyszczenie dróg oddechowych z zalegającej wydzieliny. Jeśli nawet zakończone już jest leczenie np. antybiotykami warto prze jakiś czas pomagać nebulizacja dokładnie oczyścić drogi oddechowe po chorobie.

A w pierwszej fazie infekcji, kiedy jeszcze nie ma dużo wydzieliny, ale toczy się już stan zapalny, nebulizacja roztworami hipertonicznymi zmniejszy obrzęk dróg oddechowych.
Nebulizacje wykorzystywane są także przez astmatyków, umożliwiają im normalne funkcjonowanie. Po nebulizator sięgamy także podczas zapalenia zatok, kaszlu, czy przy chorobach alergicznych.

O czym pamiętać?

Po skończeniu nebulizacji umyjmy twarz dziecka, a także jego zęby (jeśli do nebulizacji używaliśmy leków). Za każdym razem musimy też dokładnie zdezynfekować maseczkę lub ustnik, który używaliśmy. Najlepiej wyparzyć wrzątkiem.Dobrze jest wymieniać co jakiś czas ruchome elementy - szczególnie maseczki i ustniki. Po pewnym czasie rurka nebulizatora również może się zużyć, np. pozaginać, wyrobić. Większość producentów
prowadzi oddzielną sprzedaż części, kupimy je za ułamek kwoty, jaką wydaliśmy na cały sprzęt.


Wybierając nebulizator należy zwrócić jaką wielkość cząsteczka wytwarza i jakie parametry będzie miał aerozol wytwarzany przez nebulizator. Drugim ważnym elementem jest dobór substancji do nebulizacji. Jeśli sami wybieramy hipertoniczną wodę morską do nebulizacji warto wybierać stężania niższe niż 3%, dostępne są np. roztwory 2,2%. Hipertoniczny roztwór do nebulizacji 2,2% oprócz nawilżenia dodatkowo upłynni zalegająca wydzielinę. Pryz wyborze roztworu soli do nebulizacji również warto zwrócić uwagę na to czy jest to naturalna woda morska, która zwiera cenne minerały z morza czy jest zwykłym chemicznym roztworem chlorku sodu.

Sterylna woda morska zawiera dodatkowo cenne minerały m.in.przeciwbakteryjny cynk i antyalergiczny mangan. Naturalne roztwory hipertoniczne o niższych stężeniach będą bezpieczne do domowej niż te o stężeniu 3 % i wyższych. Nebulizacje powinny być wykonywane w pozycji siedzącej lub półleżącej, maseczka musi dobrze przylegać do twarzy. U dzieci już powyżej 3 roku życia zalecana jest nebulizacja przez ustnik.

Rodzice o nebulizacji

Jeśli w domu są dzieci, zapewne będzie tam i nebulizator. Do czego się przydaje? "Nebulizacje są zbawienne przy chorobach układu oddechowego! Wolę zrobić nebulizację z soli hipertonicznej niż faszerować dziecko lekami" - mówi Jagoda, mama sześciolatka i roczniaka. "Sprawdza się też przy niemowlęcym katarze, gdy nie da się psiknąć sparyem do nosa - "Wszystkie 'gluty' pięknie wypływają" - dodaje.


"Inhalacje bardzo nam pomagają. Dzięki nim nasze córki nie wiedzą, co to antybiotyk" - mówi Ela, mama trzylatki i siedmiolatki. - "Korzystamy najczęściej przy katarze i kaszlu,
używamy soli fizjologicznej lub soli hipertonicznej. Gdy dziewczynki miały zapalenie oskrzeli, dodatkowo mieliśmy leki na receptę".


"Z nebulizacji korzystamy codziennie - młodszy syn jest na obserwacji w kierunku astmy, dzięki nebulizacjom może chodzić do żłobka zamiast ciągle chorować. U starszego syna też przy każdej infekcji używamy nebulizatora, dzięki temu unikamy antybiotyków" - dodaje Marlena, mama roczniaka i czterolatka.

Co podczas nebulizacji?

Zanim cały płyn "odparuje", mija trochę czasu. Nie oszukujmy się, około dwudziestu minut w bezruchu to dla dzieci dużo. Udaje się nebulizacje robić podczas snu lub tuż przed zaśnięciem, gdy maluchy są zmęczone, a dźwięk sprzętu je usypia. Co, gdy nebulizacje odbywają się w ciągu dnia, a dzieci mają w tym czasie mnóstwo spraw do załatwienia? "Starszemu w tym czasie czytamy książkę, młodszemu też czytamy lub śpiewany. Puszczanie bajek odpada, bo nebulizator jest głośny, poza tym to byłoby za dużo bajek" - mówi Marlena.

"To dobry czas, aby zagrać np. w jakąś grę planszową. Córka jest na tyle duża, że maseczka jej nie przeszkadza, a dzięki temu, że zajmuje się obmyślaniem strategii, czas nebulizacji mija błyskawicznie" - wyznaje Gosia, mama sześciolatki.
"U nas nebulizacje nie są problemem, syn wie, że to czas, kiedy może oglądać bajki - dla niego mogłyby trwać i trwać, to jedyna szansa, aby skorzystać z tabletu" - śmieje się Klaudia, mama czterolatka.


"Ze starszą córką nie ma problemów, po prostu to robi. Młodsza też nie protestuje, ale woli, gdy obok siedzi miś, który też ma na sobie maseczkę" - dodaje Ela. Większość dzieci podczas nebulizacji trzeba czymś zająć. Czasem wystarczy opowiadanie o tym, co wydarzyło się w ciągu dnia, czy po prostu o tym, jak działa nebulizacja, co się teraz dzieje. Sprawdza się też czytanie książek, rozwiązywanie zagadek. Są sytuacje, gdy trzeba sięgnąć po ciężką artylerię - bajki.

Ile to kosztuje?

Ceny nebulizatorów zaczynają się od około stu złotych, im więcej "bajerów" tym cena wyższa. Na co powinniśmy zwracać uwagę? W zestawie powinna być maseczka dziecięca. Maluch nie powinien korzystać z tej dla dorosłych, będzie dla niego zdecydowanie za duża. Od trzeciego roku życia można a nawet lepiej wybrać ustnik. Chociaż do dźwięku można się przyzwyczaić, warto wybrać cichy sprzęt - ułatwi on np. korzystanie z niego w nocy, gdy pozostali domownicy śpią. Te ciche to nebulizatory siateczkowe lub membranowe. Pneumatyczno-tłokowe są bardzo popularne i nieco głośniejsze ale zdecydowanie tańsze. Czasem nawet trzykrotnie tańsze niż membranowe. Wygląd jest drugorzędny, ale niektórzy rodzice mówią, że ich dzieci chętniej korzystają z nebulizatorów, które przypominają zabawki (mogą mieć różne kształty np. psa czy pingwina), niż z tych typowo medycznych.


"Gdy zalecono mi zakup nebulizatora sześć lat temu, miałam poważny zgrzyt, bo był to spory wydatek. Nawet bardzo spory. Ale nebulizator sprawdza się do dziś, jest w ciągłym użyciu - myślę, że było warto" - podsumowuje Zuzanna.


"Kup nebulizator" - poradziła mi koleżanka, gdy kompletowałam wyprawkę dla córki. Byłam skupiona na ubrankach, wanience itp., z "poważniejszych" sprzętów myślałam jedynie o bezdotykowym termometrze. Koleżanki jednak posłuchałam i... to była najlepsza inwestycja!