Na ile wpływ na wygląd i zdrowie zębów dzieci mają geny? Stomatolog rozwiewa wszelkie wątpliwości

05.07.2017 09:25
Nasze zęby, nasza sprawa - nie kwestia genów

Nasze zęby, nasza sprawa - nie kwestia genów (Fot. iStock)

"Och, ja mam takie słabe zęby, to po mamie, jej się ciągle kruszyły" - za nasze niepowodzenia lubimy obwiniać innych. Czy rzeczywiście w tym wypadku możemy zwalić winę na geny i rodziców? Stomatolog dr Agata Orzechowska wyjaśnia.

Po kim dziecko dziedziczy kolor, kształt i twardość zębów?

Dr n. med. Agata Orzechowska*: Schemat dziedziczenia zębów jest podobny, jak w przypadku dziedziczenia koloru oczu czy grupy krwi, a zatem dziecko otrzymuje dwa "komplety" genów od obojga rodziców, z których jeden się "ujawnia". Należy jednak pamiętać, że zdrowie zębów zależy przede wszystkim od nawyków pielęgnacyjno-profilaktycznych, a nie od genów. Geny mogą modyfikować podatność zębów na próchnicę, jednak o niej nie decydują. Wszystko zależy od tego, jak będziemy postępować z zębami na co dzień.
Czy jest jakaś zasada determinująca zdrowie zębów - że żółte są mocniejsze, a białe słabsze?

- Kolor zębów zależy od stopnia ich mineralizacji. W teorii żółte szkliwo jest odporniejsze na działanie kwasów bakteryjnych. Dlatego rzeczywiście zdarzają się pacjenci, którzy mimo niewłaściwej higieny nie mają ubytków. Skala bieli zębów jest jednak szeroka i ciężko stwierdzić "gołym okiem", który pacjent ma mniej, a który bardziej podatne szkliwo. Należy pamiętać, że podstawą w zapobieganiu próchnicy zawsze jest prawidłowa higiena. Osoby z dobrymi nawykami będą cieszyć się zdrowymi zębami niezależnie od koloru szkliwa.

Czy można mieć świetne zęby - właśnie dzięki genom?

- Oczywiście. Bywają pacjenci z fatalną higieną, a mimo to mają zdrowe zęby. U tych pacjentów najczęściej jednak obserwujemy inne konsekwencje zaniedbań - np. zapalenie dziąseł lub przyzębia. Podstawowym czynnikiem chorób przyzębia są właśnie bakterie, obecne w większej niż fizjologiczna ilości z powodu zaniedbań higienicznych. W wyniku ich aktywności dochodzi do zapalenia i utraty tkanek podpierających zęby - kości i dziąsła, co w pierwszym etapie wiąże się z krwawieniem, nieprzyjemnym zapachem z ust, tzw. ruchomością i przesuwaniem się zębów, a w najgorszym przypadku z ich utratą.

Nie zdarza się, aby pacjent ze złą higieną jamy ustnej nie ponosił tego konsekwencji, nawet jeśli (ze względu na uwarunkowania genetyczne) nie ma ubytków, najpewniej pojawią się u niego problemy z przyzębiem. Tak więc higiena to podstawa!

Co można zrobić, jak działać w takim przypadku prewencyjnie - żeby wzmacniać kości i zęby od najmłodszych lat?

- Podstawą jest regularna higiena, zgodna z wiekiem i umiejętnościami. Do 10. roku życia szczotkowanie zawsze powinno się odbywać pod kontrolą rodziców. Drugi aspekt to zdrowe nawyki żywieniowe, a zatem regularne pory posiłków, niepodjadanie, unikanie produktów zawierających węglowodany proste, i co - z mojego punktu widzenia najważniejsze - zastąpienie słodzonych napojów wodą. Zarówno dzieci, jak i dorośli powinni odbywać wizyty kontrolne - minimum raz na pół roku. To daje szansę "złapania" próchnicy na wczesnym etapie, a tym samym ograniczenia zakresu leczenia, kosztów oraz ewentualnych nieprzyjemności. Chcę jednak zapewnić, że współczesna stomatologia dysponuje na tyle szeroką gamą znieczuleń, że wizyta u dentysty naprawdę nie musi kojarzyć się, a tym bardziej wiązać, z bólem.

{?cz]gsG6l}&Kaq}O/Z[FVvNfV5k][6YK(:lc7m3kT3gY{bYk}]>(~Dieta, woda zamiast soków i i odpowiednia higiena jamy ustnej - to podstawa. Fot. iStock

Czy są - poza profilaktyką - jakieś zabiegi, które pomagają chronić i wzmacniać zęby dzieci?

- Wszystkie zabiegi, które wspomagają dziecięce zęby to w istocie elementy profilaktyki. Zatem oprócz zabiegów higienicznych wykonywanych w domu, do profilaktyki zaliczamy zabiegi profesjonalne jak fluoryzacja, czy uszczelnianie bruzd. Fluoryzacja to okresowe (co trzy, sześć lub 12 miesięcy - w zależności od wieku pacjenta i ryzyka próchnicy ocenianego indywidualnie) pokrywanie powierzchni zębów preparatem długo uwalniającym fluor w wyższym stężeniu - w postaci lakierów, żeli, pianek. Fluor wbudowuje się w struktury szkliwa, wzmacniając je. Jednocześnie nie niesie ze sobą żadnych działań ubocznych, brak do niego przeciwwskazań - oprócz uczuleń, ale w swojej praktyce zawodowej nie spotkałam się jeszcze z reakcją alergiczną na preparaty fluorowe. Fluoryzację stosujemy czasem również terapeutycznie - w wybranych przypadkach wysokimi dawkami fluoru można leczyć zmiany w obrębie szkliwa. Uszczelnianie (lakowanie) bruzd polega na wypełnieniu naturalnych zagłębień zęba preparatem podobnym do tego, którym wypełnia się ubytki. Zabiegu nie poprzedza "borowanie", jedynie oczyszczenie bruzdy. Warunkiem uszczelnienia jest bruzda całkowicie wolna od próchnicy - dlatego zabieg ten wykonuje się tuż po wyrżnięciu zęba, u osób z dobrą higieną.

Jeśli obydwoje rodzice mają problem z zębami (kruszą się, często wkrada się próchnica, są po leczeniu kanałowym), to jest ryzyko, że dziecko także będzie miało słabe zęby?

- Chcę podkreślić z całą mocą, że nie ma "słabych zębów". Oczywiście, geny warunkują pewne różnice, ale szkliwo to najtwardsza tkanka organizmu. Poza przypadkami z genetycznie zaburzoną budową szkliwa (tacy pacjenci faktycznie mają utrudnioną walkę z próchnicą), osoby które mają prawidłowe nawyki higieniczne i dietetyczne nie powinny mieć próchnicy. Dlatego nie obarczajmy winą przodków za stan naszego uzębienia.

*Dr n. med. Agata Orzechowska, mama i lekarka zaangażowana w działania na rzecz odpowiedzialnego rodzicielstwa. Swoją wiedzą wspiera rodziców w budowaniu zdrowych nawyków u dzieci, zwłaszcza dotyczących prawidłowej higieny oraz profilaktyki jamy ustnej. Nauczyciel akademicki, lekarz w Klinice Stomatologicznej Anam. Absolwentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. W trakcie specjalizacji z chorób błony śluzowej i przyzębia (periodontologii).