1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Bliźniacza moc

Relacje pomiędzy bliźniętami od zawsze intrygowały. W wielu kulturach bliźniakom przypisywano nadprzyrodzone zdolności lub szczególne role. Przyjrzyjmy się zatem fenomenalnemu zjawisku bliźniąt.

Mitologiczne pary rodzeństwa uzupełniały się niczym dwie połowy tego samego bytu, tworząc Słońce i Księżyc, Niebo i Ziemię, bądź wręcz przeciwnie – stanowiły wzajemne przeciwieństwa, reprezentując dobre i złe moce, tocząc odwieczne boje. Od starożytnej Grecji zaczynając, a kończąc na scenach z Gwiezdnych Wojen – bliźnięta przedstawiane były jako osoby połączone magiczną siłą. Czy faktycznie rozumieją się bez słów i współodczuwają doznania brata lub siostry? W codziennych relacjach moje córki zachowują się jak każde rodzeństwo – kochają się, bawią wspólnie, kłócą się i tłuką, gdy uznają, że „mój jest ten kawałek podłogi”. Zdarzają się też sytuacje, w których faktycznie ujawnia się „bliźniacza moc”. Poznaję początek każdej choroby dużo szybciej, niż pojawiają się jakiekolwiek objawy – nagle Hania staje się troskliwa wobec Zuzi, ustępuje jej (co na co dzień raczej się nie zdarza), albo odwrotnie – Zuzia stara się za wszelką cenę rozweselić Hanię – stroi miny, przynosi ulubione zabawki. Już po chwili każdej rozłąki dziewczyny dopytują o siebie nawzajem i średnio co 15 minut upewniają się, co w tym czasie robi siostra. Myślę, że nie tęsknią tak bardzo za nikim, jak za sobą nawzajem. Trudno się dziwić – od samego początku są razem. W przypadku bliźniąt jednojajowych w sensie biologicznym były nawet początkowo jednym bytem – jedną komórką. Można powiedzieć, że nasi przodkowie mieli niezwykłą intuicję, opisując bliźnięta jako dwie połówki tej samej istoty.

Skąd się biorą bliźniaki

Większość z was zapewne słyszała o tym, że wraz z upływem lat coraz trudniej zajść w ciążę. Natura wymyśliła jednak sposób, by trochę „wyrównać szanse”. Z wiekiem wzrasta bowiem prawdopodobieństwo ciąży bliźniaczej. Uzasadnienie jest proste
– nieregularne cykle owulacyjne, które po 35. roku życia zdarzają się coraz częściej, sprzyjają jednoczesnemu uwolnieniu więcej niż jednej komórki jajowej. Jeśli każda z nich zostanie zapłodniona, brawo! – zostaniesz mamą wieloraczków. W niektórych rodzinach wśród kobiet dziedziczona jest skłonność do nieregularnych cykli owulacyjnych. Dlatego występowanie bliźniąt dwujajowych w linii żeńskiej w rodzinie to kolejny czynnik zwiększający prawdopodobieństwo ciąży mnogiej. Podsumowując, wbrew przekonaniom utartym od wieków w kulturach patriarchalnych, to nie superpłodność mężczyzn jest powodem ciąży bliźniaczej, a zdolność superjajeczkowania kobiet! Oczywiście jest to sytuacja prowadząca do powstania bliźniąt dwujajowych. Jak widać w parkach, przedszkolach i szkołach – to coraz częstszy scenariusz. Współczesne kobiety decydują się później na dzieci, coraz częściej korzystają także z terapii hormonalnych, prowadzących do tego samego efektu – uwolnienia kilku komórek jajowych jednocześnie.

Podwójny początek

Z nieznanych przyczyn jedna zapłodniona już komórka dzieli się na dwie. Powstaje dwoje dzieci o identycznym materiale genetycznym. W zależności od tego, kiedy podzieli się komórka, dzieci mają większą lub mniejszą „niezależność” w brzuchu. Im później, tym więcej wspólnego „wyposażenia” i – niestety – tym większe ryzyko związanych z tym powikłań. Porównajmy kosmówkę do miseczki z jedzeniem (do której prowadzi niczym słomka pępowina), a owodnię – do baseniku, w którym pływa dziecko. Jeżeli komórka podzieli się w ciągu pierwszych 3 dni od zapłodnienia, maluchy mają każdy swoją miseczkę i swój basenik. Jest to najkorzystniejsza sytuacja, czyli ciążą dwukosmówkowa, dwuowodniowa (ok. 25 proc. przypadków bliźniąt jednojajowych). Jeśli minie 4-8 dni, dzieci mają wspólną miseczkę, ale każde pływa w swoim baseniku. Taki układ określa się jako jednokosmówkowy, dwuowodniowy (ok. 70 proc. bliźniąt jednojajowych). 8-12 dni – dzieci mają wspólną miseczkę i wspólny basenik. Jest to wówczas ciąża jednokosmówkowa, jednoowodniowa (ok. 5 proc. bliźniąt jednojajowych). W ekstremalnie rzadkich przypadkach, kiedy komórka podzieli się po 13 dniach, dochodzi do rozwoju bliźniąt syjamskich. Wspólna kosmówka stwarza ryzyko zespołu podkradania – odżywcza krew nie jest rozdysponowana równomiernie pomiędzy dzieci, ale powstaje dysproporcja niekorzystna dla obojga. Na szczęście współczesna medycyna potrafi radzić sobie z takimi sytuacjami. Oczywiście w przypadku bliźniąt dwujajowych nie ma takich problemów, każde dziecko ma swoją miseczkę i swój basenik.

Wyróżnieni przez los

Wiele bliźniaczych historii ma trudne początki związane z problemami wcześniactwa, komplikacjami poporodowymi u mam, emocjonalnymi i organizacyjnymi u obojga rodziców. To właśnie wymagające doświadczenia kształtują nas jako dojrzałe, świadome własnych możliwości osoby i wzmacniają więzi rodzinne. Dzieci uczą nas bezwarunkowej miłości, cierpliwości, wytrwałości i sprawiają, że każdy dzień zaczyna się i kończy podwójną dawką uśmiechu. Bycie rodzicem bliźniąt to niewątpliwie wyzwanie, ale też ogromny przywilej. Mam nadzieję, że wszyscy obecni i przyszli rodzice bliźniąt poczują się  tak samo wyróżnieni przez los jak my.

Ciąża do kwadratu

W ciąży bliźniaczej zalecana jest większa dawka kwasu foliowego niż zwykle (1 mg zamiast 0,4 mg). Ciąża bliźniacza wiąże się z większym ryzykiem powikłań, takich jak nadciśnienie, cukrzyca ciążowa, rzucawka, łożysko przodujące oraz poronienia i poród przedwczesny. Z tego powodu wizyty u ginekologa będą odbywać się częściej niż w ciąży pojedynczej. Większe stężenie hormonów we krwi sprawia, że możesz mieć silniejsze nudności, wymioty, bóle pleców, większe problemy ze spaniem itp. Szybciej też zmieniają się proporcje ciała – już od 5.-6. miesiąca wszyscy mogą cię pytać, czy niedługo rodzisz.

Czeka cię emocjonalny rollercoster. Ruchy dziecka zaczyna się odczuwać podobnie, jak w ciąży pojedynczej – około 18.-20. tygodnia. Za to ze dwojoną siłą i najczęściej wtedy, kiedy ty akurat chcesz odpocząć. Możesz przytyć w ciąży bliźniaczej o połowę (a nie dwa razy!) więcej, niż mogłabyś przybrać w ciąży pojedynczej. Na szczęście...
Zacznij szykować wyprawkę nieco wcześniej. Po pierwsze, czekają cię podwójne wydatki, po drugie, porody bliźniacze mają miejsce z reguły nieco wcześniej - w 36.-37. tygodniu. Warto zaopatrzyć się w kilka ciuszków w rozmiarze 44-50 – standardowe ubranka dla noworodka (rozm. 56) są za duże dla dzieci ważących ok. 2 kg. Można przeżyć dwa rodzaje porodu, tzn. najpierw poród naturalny pierwszego dziecka, a potem drugiego drogą cięcia cesarskiego. Jednak taki poród mieszany to obecnie rzadkość. Większość ciąż bliźniaczych kończy się cesarską.

Szkoła rodzicielskiego survivalu

Najważniejsza zasada dotyczącą wychowania bliźniąt to dobra organizacja. Nawet jeśli z wyglądu bliźnięta są łudząco podobne, to są to dwie bardzo różne osoby. Wychowanie dzieci i kształtowanie ich poczucia własnej osoby nie jest łatwe. W przypadku bliźniąt pojawia się dodatkowe wyzwanie – konieczność wydobywania i podkreślania różnic. Warto tworzyć sytuacje sprzyjające indywidualnemu rozwojowi każdego dziecka. Odkąd Hania i Zuzia przyszły na świat, są nieustannie ze sobą porównywane. Kiedy ktoś je o coś pyta, z reguły zwraca się w liczbie mnogiej. W rozwoju niemowlęcia wyróżnia się okres, w którym zaczyna rozumieć, że nie jest częścią mamy, tylko niezależną osobą. Myślę, że bliźnięta mają dodatkowe, trudne zadanie – muszą zrozumieć, że są dwiema niezależnymi osobami, a rodzice powinni ten proces wspierać.

Pierwsze wyzwanie to osiągnięcie synchronizacji

Bliźniaki funkcjonują zwykle według trybu harcerskiego – jedno zawsze czuwa. Bez przemyślanej logistyki i ustalonego rytmu dnia, nie ma życia. Tylko dzięki temu da się wygospodarować czas na jakiekolwiek zajęcia poza karmieniem, bawieniem, praniem, przewijaniem, sprzątaniem, gotowaniem itd. Jasny schemat i powtarzalność sprawia też, że dzieci czują się bezpiecznie, pozostając pod opieką innych osób. Równie ważne jest to, że i dziadkowie czują się pewniej, mając wskazówki, jak sobie poradzić z dwójką wnucząt na raz, kiedy ty masz ochotę wybrać się do kina.

Rozsądne zagospodarowanie przestrzeni

Przy przewijaku wszystko musi być pod ręką. Warto wygospodarować kąt, w którym będzie można bezpiecznie zostawić na chwilę dzieci, kiedy trzeba przygotować coś w kuchni, skorzystać z toalety czy przyrządzić kaszkę. Pilnowanie dwójki rozpełzających się po mieszkaniu szkrabów to nie lada wyzwanie.

Warto zawalczyć o karmienie piersią

Poród przedwczesny, często zakończony cesarką, wcześniactwo u dzieci, które nie od razu wiedzą, jak efektywnie ssać, sprawiają, że mamy bliźniąt mają trudny start, jeśli chodzi o laktację. Warto jednak walczyć i próbować, godziny spędzone z laktatorem nie idą na marne. Obecnie sporo uwagi poświęca się ważnej roli mikrobioty jelitowej. Poród drogą cięcia cesarskiego, wczesna antybiotykoterapia (nierzadki scenariusz u wcześniaków, w tym bliźniąt) zaburzają proces kolonizacji przewodu pokarmowego „dobrymi” bakteriami. Wiadomo, że są one obecne w mleku kobiecym, dlatego tak ważne jest karmienie piersią, by odbudować barierę ochronną organizmu. Nawet jeśli nie uda się osiągnąć wyłącznego karmienia piersią – liczy się każda ilość mleka mamy.

To także może cię zainteresować:

Więcej o: