1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Chodziki dla dzieci - czy to dobry pomysł?

Chodziki dla dzieci budzą wiele kontrowersji. Choć tym zabawkom, które mają panele z kolorowymi przyciskami, miłymi dla oka światełkami, melodyjkami czy kulkami do obracania nie można odmówić walorów edukacyjnych, używanie ich przez maluchy wydaje się pozbawione sensu. Dlaczego? Bo choć chodziki dla dzieci nie są pozbawione zalet, mają też całkiem sporo wad. Czy więc ich zakup to dobry pomysł?

Chodziki dla dzieci a nauka chodzenia

Chodziki dla dzieci wymyślono nie tylko po to, by przykuwały uwagę najmłodszych i wypełniały im czas, ale i by ułatwiały naukę chodzenia (a rodzicom życie). Tylko czy to ma sens?

Każde dziecko umiejętność chodzenia opanowuje na swój sposób i w swoim tempie. Najpierw staje na własnych nóżkach, niezgrabnie człapie, trzymając się mebli, a dopiero z czasem, po wielu dniach ćwiczeń, stawia pierwsze samodzielne, choć nieśmiałe kroki. Potrzebuje na to wielu treningów i czasu.

Nauka chodzenia to proces. Dziecko przygotowuje się do niego od urodzenia - na każdym kolejnym etapie rozwoju nabywa nowe umiejętności. Choć nam, dorosłym, wydaje się, że chodzenie to jedna z najprostszych czynności na świecie, mały piechur, by postawić pierwszy krok, musi nie tylko przechytrzyć grawitację, ale i poczuć możliwości oraz ograniczenia własnego ciała, nauczyć się przenosić ciężar ciała na miednicę i na stopy, wyczuć środek ciężkości, zapanować nad koordynacją. Dziecko uczy się tego przez doświadczanie. To dlatego tak ważna jest samodzielność, własna inicjatywa, trening upadania i wstawania, wypracowanie prawidłowych reakcji ciała.

Z czasem trening czyni mistrza, dlatego każde zdrowe dziecko prędzej czy później zacznie chodzić. Czy warto w tym zakresie wspierać malucha chodzikiem? Okazuje się, że to nie jest dobry pomysł. Dziecko stawia pierwsze samodzielne kroki nie wtedy, kiedy się tego od niego oczekuje, a wówczas, gdy jest do tego gotowy zarówno jego układ kostno-mięśniowo-stawowy, jak i mózg. Pośpiech i nachalne wsparcie nie są wskazane, ponieważ mogą zaburzać ten naturalny proces.

Chodziki dla dzieci - za i przeciw           

Wielu specjalistów uważa, że używanie chodzika szkodzi dzieciom i trzeba przyznać, że ich argumentacja wydaje się zasadna. Jakie są minusy i wady chodzików dla dzieci? Okazuje się, że:

  • chodzik rozleniwia i opóźnia moment, kiedy dziecko stawia pierwsze samodzielne kroki. Maluch w chodziku nie uczy się prawidłowej oceny odległości, nie trenuje umiejętności utrzymywania równowagi, nie doświadcza upadków,
  • podczas chodzenia w chodziku nie wszystkie mięśnie pracują, nie działa jak należy zmysł równowagi, co przekłada się na koordynację ruchową. Można powiedzieć, że zostają zakłócone wszystkie płynne procesy rozwojowe,
  • pozycja w chodziku jest nienaturalna, często maluchy są w nich wręcz zawieszone, nieprzygotowane mięśnie tułowia nie stabilizują właściwie kręgosłupa. Mogą pojawić się i utrwalać nieprawidłowe wzorce ruchów, nieprawidłowa postawa, a nawet asymetria,
  • może się pojawić lęk przed samodzielnym chodzeniem, ponieważ dziecko poza chodzikiem, w pozycji pionowej, nie czuje się komfortowo i bezpiecznie (choć tak naprawdę chodziki dla dzieci chronią je pozornie - nie są wcale tak bezpieczne, jakby się mogło wydawać),
  • stopy dziecka nie pracują prawidłowo (nie dochodzi do przetoczenia od pięty do palców, czyli tak zwanej propulsji), maluch odbija się palcami, nie ćwiczy przenoszenia ciężaru ciała z jednej strony na druga oraz ze stopy na stopę. Stopy nie odbierają bodźców z podłoża całą powierzchnią.

Czy używanie chodzików dla dzieci ma jakieś zalety? Niewątpliwie korzystanie z nich jest przyjemne - zarówno dla dzieci, które nie tylko dobrze się bawią, ale i mogą być niezależne (stają się mobilne, mogą szybko i łatwo dotrzeć do celu), jak i dla rodziców, którzy choć przez chwilę mają wolne ręce i spokojniejszą głowę.

Wydaje się, że o ile chodzik dla dzieci niepełnosprawnych czy chodzik dla dzieci rehabilitacyjny jest koniecznością, o tyle chodzik dla dzieci, który ma jedynie wypełniać czas i wspierać w nauce chodzenia, jest zbędnym wydatkiem i zabawką, która może przynieść więcej szkody niż pożytku. Wyjątkiem jest chodzik-pchacz.

Chodziki edukacyjne dla dzieci? Lepszy jest pchacz

Chodziki-pchacze są nie mniej atrakcyjne, a nie upośledzają chodu, ponieważ nie wkłada się do nich dziecka. Zabawka-jeździk jest zbudowana tak, że maluch trzyma się jej i - idąc - ją popycha. Na te chodziki specjaliści patrzą bardziej przychylnym okiem. Jednak w tym zakresie również wskazany jest rozsądek. Najważniejsze jest, by nie stosować pchaczy zbyt wcześnie i zbyt długo.

Nie mniej ważne jest, by chodzik-pchacz był odpowiednio dociążony. W przeciwnym wypadku może być niebezpieczny. Ten, który stawia lekki opór - wspomaga naprzemienną pracę nóg, zapewnia bezpieczeństwo, atrakcyjną zabawę, stymuluje rozwój dziecka i zachęca je do odkrywania świata. Lekki, nieodpowiedni pchacz może dziecku uciekać, co jest nie tylko niekomfortowe i niebezpieczne, ale i pogłębia lordozę lędźwiową, nie aktywuje mięśni brzucha i pośladków, przeciąża mięśnie dolnego odcinka kręgosłupa

Więcej o: