1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Macierzyństwo to nie tylko piękno. Fotografka pokazuje, że boli, piecze i brzydko wygląda [ZDJĘCIA]

11.10.2016 11:54
Zdjęcie Anny Ogier - Bloomer z serii

Zdjęcie Anny Ogier - Bloomer z serii "Letdown" (Kiedy mama jest chora, fot: Anna Ogier-Bloomer)

Fotografuje najbardziej intymne momenty z pierwszych dwóch lat życia z dzieckiem. Po co? Aby pokazać każdy wymiar macierzyństwa. Nawet ten, który boli, piecze i brzydko wygląda.

Pierwsze miesiące macierzyństwa to mocne przeżycie emocjonalne, ale i – a może przede wszystkim – starcie ze swoją fizycznością. Nawał pokarmu, poranione, bolące, krwawiące sutki, podrapana do krwi przez dziecko klatka piersiowa, karmienie co dwie godziny w nocy – to fotografuje i bez retuszu pokazuje nowojorska artystka Anna Ogier-Bloomer.

Fotografka w serii zdjęć o tytule "Letdown" udokumentowała pierwsze dwa lata swojego macierzyństwa. 

Anna Ogier-Bloomer, Anna Ogier-Bloomer, "Letdown" Nowy Jork, pierwsza noc z dzieckiem w domu, 2013, fot: Anna Ogier-Bloomer

Artystka pokazuje to, co boli i co sprawia, że kobieta czuje dyskomfort. Ogier-Bloomer robi sobie np. autoportret podczas wizyty w toalecie z dzieckiem przy piersi, fotografuje obrzmiałą, bolącą pierś podczas nawału pokarmu.

- Pierwsze lata mojego macierzyństwo to – jak do tej pory – najtrudniejsze, najbardziej złożone i znaczące dzieło w moim życiu. Fizyczność macierzyństwa zaczyna się w chwili poczęcia. Niesamowite jest to, że ból i cierpienie, w tym przypadku, daje też radości. To właśnie jest w macierzyństwie niesamowite – powiedziała nam artystka.

Anna Ogier-BloomerAnna Ogier-Bloomer Podczas karmienie kilkumiesięcznego dziecko można się dorobić niezłych zadrapań. Fotografia powstała w 2014 r., kiedy córka artystki maiła 9 miesięcy, fot: Anna Ogier-Bloomer.

Młoda mama i fotografka przyznała też, że nie zawsze czuła się komfortowo przed obiektywem, pokazując tak dużo ze swojego świata. Niejednokrotnie prosiła męża o pomoc, aby to on, w odpowiednim momencie, wcisnął spust aparatu.

Córeczka artystki, Violet, urodziła się w 2013 roku. Dzień narodzin córki był też momentem rozpoczęcia fotograficznego projektu „Letdown”, który jest kontynuacją serii zdjęć „Family Pictures”.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ ARTYSTKI

Ogier-Bloomer regularnie prezentuje swoje prace na profilu na Instagramie. Jak można się domyślać, nie wszystkim podoba się tak szczere ujęcie macierzyństwa.

Anna Ogier-BloomerAnna Ogier-Bloomer Tak wyglądają, piersi kiedy karmiąca mama wraca do pracy i nie ma możliwości odciągnięcia pokarmu. Zdjęcie powstało w 2014 roku, kiedy artystka wróciła na pełen etat do pracy. Fot: Anna Ogier-Bloomer

 - Zazwyczaj ludzie wspierają mnie w tym, co robię. Ci, którzy nie mają dzieci, są wzruszeni, ale i zdziwieni, że macierzyństwo to nie tylko zadbany uśmiechnięty bobas i ładna mama. Zawsze znajdą się też osoby, zazwyczaj mężczyźni, którzy robią sobie nieprzyzwoite żarty z tego, co widzą na moich zdjęciach. One są m.in. właśnie po to, aby skłonić ludzi do tego, by zaczęli w nieco mniej prześmiewczym tonie rozmawiać o matkach i macierzyństwie – mówi autorka zdjęć. 

Zdjęcia artystki można było oglądać w galeriach na terenie Stanów Zjednoczonych. Do tej pory Ogier-Bloomer miała swoją wystawę m.in w Miami (Bridge Art Fair), Cincinnati (The Contemporary Art Center), Bostonie (The Museum of Fine Arts).

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ ARTYSTKI

Więcej o artystce czytaj na jej stronie internetowej: www.annaogierbloomer.com

Może cię też zainteresować: "Pierwsze tygodnie karmienia piersią to był koszmar". Fotografka zebrała prawdziwe historie karmiących mam [ZDJĘCIA]

Zobacz też:

Czy prezentowane zdjęcia są dla ciebie zbyt intymne?
Zobacz także
Komentarze (171)
Macierzyństwo to nie tylko piękno. Fotografka pokazuje, że boli, piecze i brzydko wygląda [ZDJĘCIA]
Zaloguj się
  • aniorek

    Oceniono 635 razy 601

    Najlepszy tekst na glownej stronie "uwaga, niektore zdjecia mocne". Wezcie porzadny rozped i walnijcie lbami w sciane w tej redakcji. tak, jakby na zdjeciach byl rozjechany pies co najmniej. Dziwne, ze nie ma ostrzezenia o materiale dla osob powyzej 18 roku zycia.

    Nadwrazliwych, przyzwyczajonych do obrobki graficznej i plastiku czytelnikow trzeba ostrzegac przed natura, ktora, o zgrozo, nie zawsze jest idealna. O jejku jejku.

  • asperamanka

    Oceniono 314 razy 280

    Niektóre zdjęcia "mocne"?

    Wyście w Szanownej Redakcji gołej baby nie widzieli?

    Najbardziej mocne dla przeciętnego "Prawdziwego Polaka" jest to, że matka biała, a dziecko czarne.

    Znaczy się qrva. Puściła się z Bambusem.

    Uwaga - sarkazm, żeby ktoś powyższego nie wziął na serio.

  • Oceniono 211 razy 181

    Facepalm. Ktoś porobił brzydkie zdjęcia, bo nie potrafi robić zdjęć i od razu wielkie halo. Mocne po byku... Weźcie się nie kompromitujcie. Brzydką stroną macierzyństwa jest ew matka uchlana za 500+ ze swoim konkubentem i dziecko z dolewką wódy do mleka żeby nie płakało. A tu jest normalność, tylko brzydko pokazana.

  • Oceniono 191 razy 141

    "Mężczyzną to się nie podoba". Przepraszam, kto pisał ten artykuł? Ma jakieś badania na ten temat. Przecież to jest absurd. Kobieta w czasie macieżyństwa ukazuje swoje najlepsze oblicze. Pierwsze zdjęcie pokazuje piękno macieżyństwa. Co w tym może się nie podobać. Moja Żona rodziła dwa razy. Za każdym razem przybierała na wadze, ale to przecież jest normalne. Dlaczego miałaby mnie się nie podobać? Chciałbym to przeżyć jeszcze raz ale w moim wieku byłoby to ze szkodą dla dziecka. Tylko typ mucho tego nie zrozumie. Kobiety w trakcie macieżyństwa są najpiękniejsze na świecie pod każdym względem. I tyle w temacie.

  • plastikpiokio

    Oceniono 92 razy 84

    żałuję że nauczyłem się czytac ----wszyscy usilnie starają się zrobic ze mnie IDIOTĘ

  • Marta Staley

    Oceniono 75 razy 57

    Matki ciemiężycielki, dajcie spokój...nie rozumiem dlaczego z macierzyństwa robi się teraz taki heroizm. Galerie to by można robić matkom, które kilkadziesiąt lat temu nie miały asortymentu w postaci pampersów, 50 rodzajów mleka w proszku, zupek, słoiczków, śpioszków, a musiały odchować 6 dzieci, a w międzyczasie zapieprzać w kartoflach na polu. To było wyzwanie, a nie że matka siedzi na kiblu i dziecko przyjdzie cyca possać i to jest nazwane ciemną stroną macierzyństwa. Wstydu nie macie...

  • triangle87

    Oceniono 80 razy 50

    Znam dziewczyny, które zachowują zdrowy rozsądek jednocześnie będąc matką, dbają również o siebie, a nie poświęcają się całkowicie dziecku, które TEŻ JEST CZŁOWIEKIEM i nie potrzebuje poświęcenia rodziców na 100%.
    Znam również osoby umęczone, chodzące za swoimi dziećmi krok w krok i noszące je na rękach całymi dniami, wszędzie są usprawiedliwione "bo małe dziecko", "bo jestem mamą" itd.

    Rodzicielstwo to nie lukier i rurki z kremem ale również nie jest to męczarnia, pot i łzy przez całą dobę.

  • jonia2012

    Oceniono 54 razy 48

    jestescie czyli w szoku ze zycie niemowlaka kreci sie wokol jedzenia i defekacji :P

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX