Ósmy miesiąc

Beata CIEPŁOWSKA-KOWALCZYK
01.01.2008 , aktualizacja: 04.04.2005 16:36
A A A Drukuj
Jagoda zaczęła sięgać tam, gdzie dawniej wzrok nie sięgał.

Jagoda zaczęła sięgać tam, gdzie dawniej wzrok nie sięgał. (Fot. Michał Mutor / AG)

Minęły czasy, kiedy maluch próbując dotrzeć do jakiejś zabawki, kręcił się wokół własnej osi. Teraz czołga się po podłodze z wprawą komandosa.
ZOBACZ TAKŻE
Koniecznie przygotuj dom na spotkanie z czołgającym się odkrywcą. Czasu masz niewiele, bo wkrótce dziecko ruszy w drogę na czworakach. A wtedy możesz już za nim nie nadążyć. Raczkujący szkrab wszędzie wejdzie, wszystko weźmie do buzi. Teraz naprawdę nie możesz spuścić go z oka. I nie licz na to, że spacyfikujesz go w kojcu - będzie walczył o wolność ile sił w płucach.

Zamiast go więzić, lepiej przenieś na wyższe półki wszystkie przedmioty, którymi mógłby zrobić sobie krzywdę. W niskich szafkach i szufladach zainstaluj na drzwiach plastikowe skobelki lub zatrzaski. Kontakty zabezpiecz specjalnymi zaślepkami. I dokładnie odkurz podłogę.

Skarpety, gazety i inne zabawki

Ale nie przesadź w tych porządkach. Bądź człowiekiem - zostaw dziecku coś do zabawy. Szufladę pełną skarpetek, które może wyrzucać do woli, szafkę z jego ubrankami, gazetnik ze starymi czasopismami. Zwłaszcza ten ostatni na pewno mu się spodoba. Malec będzie z zapamiętaniem gniótł i darł gazety. Pozwól mu na to, tylko uważaj, by nie brał ich do buzi (farba drukarska mogłaby mu zaszkodzić).

A kojec? Przyda się, gdy będziesz musiała na chwilę wyjść z pokoju i zostawić malucha samego. Włóż mu wtedy do kojca jak najwięcej zabawek. Ośmiomiesięczne niemowlęta uwielbiają wyrzucać je z kojca lub z łóżeczka i przyglądać się, jak spadają. Odpowiednia liczba zabawek dostarczy dziecku zajęcia na długie minuty.

Jeśli jednak robisz coś w kuchni, zabierz malca ze sobą. Będzie zachwycony. To przecież prawdziwa składnica skarbów: pokrywek, chochli, rondelków i patelni.

Dziecko stacjonarne

Twoje dziecko wciąż nie raczkuje? Nie martw się. Wiele niemowląt opanowuje tę sztukę dopiero w dziewiątym, dziesiątym miesiącu życia. Są i takie, które w ogóle pomijają ten etap. Po prostu któregoś dnia chwytają się nogi od stołu czy brzegu kanapy, wstają i przytrzymując się mebli, ostrożnie ruszają w drogę. Ale spokojnie, w ósmym miesiącu robią to naprawdę wyjątki. Na razie ciesz się, że maluch jest jeszcze stacjonarny. Zobacz, ile kłopotów cię omija!

A może twoje dziecko wprawdzie nie raczkuje, ale przemieszcza się w inny sposób - sprawnie pełza, turla się albo posuwa na pupie? Technika to sprawa naprawdę indywidualna. Najważniejszy jest efekt.

Chęć na pion

Większość ośmiomiesięcznych niemowląt siedzi już zupełnie pewnie (choć czasem muszą jeszcze podeprzeć się rączką). Te najbardziej sprawne niekiedy potrafią nawet same usiąść, przytrzymując się szczebelków łóżeczka lub kojca.

Siedzenie z oparciem już dziecka nie męczy. W czasie spacerów denerwuje się, gdy próbujesz ustawić oparcie wózka w pozycji półleżącej. Nie chce spać, woli się rozglądać. Tyle przecież jest do zobaczenia!

W domu siedzenie coraz częściej mu nie wystarcza. Teraz rwie się do stania! Gdy leży na plecach i pociągniesz niemowlę za rączki, robi się sztywne niczym kij od szczotki i staje na nóżki. Podtrzymane pionowo jest w stanie utrzymać ciężar ciała na nóżkach. Nie ćwiczcie tak jednak zbyt często. Do wstania jest gotowe dopiero w dziewiątym, dziesiątym miesiącu.

Ma-ma czy mama?

Maluch stał się prawdziwą gadułą. Gaworzy, zmieniając intonację i siłę dźwięku: ba-ba-ba, da-da-da, pa-pa-pa. A zaraz potem zaczepnie: ma-ma-ma, ta-ta-ta. Spokojnie, na wybuchy entuzjazmu jeszcze za wcześnie. Na razie to tylko przypadkowa, choć przyjemna, zbitka głosek. Wyczekiwane: "mama" usłyszysz za kilka miesięcy.

Tymczasem ty mów do malca jak najwięcej. Recytuj mu wierszyki, czytaj książeczki. Niektóre dzieci lubią wsłuchać się w rytm wiersza, a inne wolą, gdy mama po prostu opowiada o tym, co widać na obrazkach w książeczce. Jeśli twoje niemowlę nie ma do tego cierpliwości, daj mu spokój. Na czytanie książek ma jeszcze czas. A pretekstów do rozmowy na pewno wam nie zabraknie. Świat wokół jest przecież taki ciekawy.

Jedzenie w ręku

Jeśli maluch niechętnie je papki, spróbuj mu dać do rączki coś bardziej konkretnego - gotowaną małą marchewkę, pałeczkę kalarepki, różyczkę kalafiora. Z zimowych owoców powinien poradzić sobie z kawałkiem banana, miękkiej gruszki, dojrzałego kiwi, winogronem bez skórki i pestek. Możesz też wręczyć mu kukurydzianego chrupka, wafelek ryżowy lub bezglutenowego biszkopta.

Oczywiście przysmaki do łapki można podać również młodym entuzjastom przecierów. Nowy sposób jedzenia jest tak fascynujący, że mało które niemowlę potrafi mu się oprzeć, a ósmy miesiąc życia to doskonały czas na rozpoczęcie nauki gryzienia i żucia. Wystarczą do tego dolne i górne jedynki i silne dziąsła (ich siła jest naprawdę miażdżąca).

Obiad możesz urozmaicić białą niepaloną kaszą gryczaną i kaszką krakowską. Nie rób purée z ziemniaków, tylko ugniataj je widelcem. Zamiast miksować ryż, zaserwuj go ugotowany na miękko.

Poza tym do diety dziecka możesz w tym miesiącu wprowadzić brzoskwinie, czereśnie i śliwki. W zimie, kiedy nie ma świeżych, najlepiej skorzystać z gotowych przecierów dla niemowląt.

  • 3
  • 1
  • Ósmy miesiąc benita_kalus 09.05.05, 14:04

    Artykuł ten, jak i poprzednie dotyczące rozwoju dziecka w poszczególnych miesiącach ich życia, jest bardzo ineteresujący i zawiera w sobie przydatne treści. Polecam gorąco i dziękuję za jego»

Redakcja eDziecko.pl

*

Agnieszka Wirtwein-Przerwa

  • redaktorka naczelna
  • agnieszka.wirtwein@agora.pl
  • redaktorka
  • karolina.stepniewska@agora.pl
  • dziennikarka
  • joanna.biszewska@agora.pl
  • dziennikarz, felietonista
  • marcin.sztetter@gmail.com
  • felietonistka
  • administratorka forum
  • zona_mi@gazeta.pl