1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Ile powinno jeść dziecko - apetyt pod lupą

Tekst Beata Ciepłowska-Kowalczyk Konsultacja Monika Staszewska, położna
06.06.2010 00:00
Ile powinno jeść małe dziecko? Czy nocne karmienie jest konieczne? Kiedy rozszerzać dietę? Skąd się bierze niechęć do jedzenia? Apetyt niemowlęcia to temat rzeka.
Myśli świeżo upieczonych rodziców często kręcą się wokół kwestii posiłków dziecka. To oczywiście przejaw troski, ale czasem bywa ona nadmierna. Im bardziej staramy się podchodzić do sprawy naukowo i szukać nowych teorii, tym łatwiej nam wpaść w różne pułapki. Wielu stresów uniknęlibyśmy, bardziej wsłuchując się w to, co podpowiada instynkt, biologia i... samo dziecko.

By rozwiać najczęstsze wątpliwości, prezentujemy prawdy i mity na temat apetytu najmłodszych.

W pierwszych dniach życia dziecko ma małe potrzeby i wystarczy mu nawet minimalna ilość pokarmu.

Prawda . Młode mamy często nie zdają sobie z tego sprawy i martwią się, że w piersiach mają za mało pokarmu. Rzeczywiście w pierwszych 2-3 dniach po porodzie jest go jeszcze niewiele. Za to jest niezwykle bogaty w wartości odżywcze. Zawiera także coś, co noworodkowi jest szczególnie potrzebne - przeciwciała, które wspomagają jego odporność. I w zupełności dziecku wystarcza. Warto także pamiętać, że maluch zgromadził w życiu płodowym zapasy, z których korzysta jeszcze przez jakiś czas po narodzinach.

Już 3., 4. dnia po porodzie organizm mamy zaczyna wytwarzać większe ilości pokarmu. Proporcje jego składników zmieniają się wraz z potrzebami dziecka.

Jeśli niemowlę często domaga się piersi, to znaczy, że pokarm mamy mu nie wystarcza i trzeba przejść na butelkę.

Nieprawda. Organizm karmiącej naturalnie mamy wytwarza tyle pokarmu, ile potrzebuje dziecko. Gdy maluch zaczyna częściej domagać się piersi i dłużej ssać, to dla organizmu mamy sygnał, że jego potrzeby wzrosły i trzeba zwiększyć produkcję. Po kilku dniach podaż dostosowuje się do popytu i dziecko może już jeść rzadziej.

Jeśli niemowlę często domaga się piersi, ale ssie krótko, oznacza to na ogół, że chce mu się pić i w ten sposób uzupełnia płyny. Mleko mamy to bowiem dla niemowlęcia nie tylko pokarm, który zaspokaja głód, ale także napój, który gasi pragnienie. Rzadkie mleko, które wypływa z piersi na początku każdego karmienia, to właśnie napój. Dlatego spragniony maluch ssie krótko.

Niemowlę należy karmić piersią na żądanie.

Prawda. Karmienie naturalne oznacza karmienie dostosowane do potrzeb dziecka.

A nawet zupełnie maleńki człowiek wie, jak często i ile potrzebuje zjeść. Instynktownie dostosowuje rytm karmienia do swoich potrzeb i zmian proporcji składników pokarmu. Warto jednak wiedzieć, że nie każde kwilenie niemowlęcia jest oznaką głodu. Jeśli malec podejrzanie często popłakuje, przed podaniem mu piersi warto sprawdzić, czy nie chodzi przypadkiem o coś innego. Być może jest mu zbyt ciepło lub przeciwnie - za zimno. Może gniecie go źle założone ubranko, drażni brudna pieluszka. A może jest zmęczony. Albo po prostu stęsknił się za mamą i chce, by go zaraz przytuliła.

Większość niemowląt ma w pierwszych miesiącach życia ogromną potrzebę ssania i pierś traktuje nie tylko jako źródło życiodajnego pokarmu, ale także sposób uspokojenie. Nie ma w tym nic złego, ale dla karmiącej mamy może być męczące.

W takiej sytuacji pomóc może noszenie niemowlęcia w chuście, w której maluch może być niemal cały czas przy piersi, nie angażując za bardzo mamy. Potrzeba ssania zwykle jest największa przez pierwsze trzy miesiące życia. Czteromiesięczne niemowlę zazwyczaj nie domaga się już tak długiego i częstego karmienia.

W pierwszych miesiącach życia dziecko karmione piersią musi jadać często w nocy.

Nieprawda. W pierwszych miesiącach życia większość niemowląt rzeczywiście często domaga się nocnych karmień. Po prostu ich organizm tego potrzebuje. Poza tym mleko kobiece jest wyjątkowo lekkostrawne.

Zdarzają się jednak dzieci, które wcale nie budzą się na nocne karmienie. Jeżeli tylko maluch dobrze przybywa na wadze, nie trzeba się tym martwić. Laktacja nie zniknie, bo dopasowuje się do sygnałów, które otrzymuje od dziecka. Po prostu organizm mamy zgodnie z potrzebami malucha zacznie wytwarzać wolniej pokarm w nocy, a szybciej w dzień.

Gdy niemowlę skończy trzy, cztery miesiące, nie powinno już ssać piersi w nocy.

Nieprawda. Od około czwartego miesiąca życia dziecko staje się bardziej ruchliwe. Próbuje się już przekręcać z brzuszka na plecy i odwrotnie. Minie jeszcze kilka tygodni, a zacznie pełzać, potem raczkować lub wstawać. Wszystko to wymaga energii. A pokarm, który organizm mamy wytwarza w nocy, zawiera więcej tłuszczu. Instynkt podpowiada niemowlęciu, że nocne biesiadowanie jest teraz dla niego jak najbardziej wskazane. W dodatku maluch w dzień jest zaabsorbowany nowymi umiejętnościami, wiele rzeczy go rozprasza i trudno mu się skupić na jedzeniu. Wystarczy drobny bodziec (zapalenie światła lub włączenie muzyki), by przestał jeść i zaczął się rozglądać dookoła. Za to nocą, gdy jest cisza i spokój, chętnie nadrabia zaległości w ssaniu. Warto mu na to pozwolić. A w dzień starać się karmić go w odosobnieniu, w przyćmionym świetle, z dala od tego, co mogłoby go rozpraszać.

@ 4-miesięczne dziecko nie chce jeść. Co robić? Lekarz odpowiada

Wielu rodziców niemowląt w drugim półroczu, które nagle nabrały apetytu na nocne posiłki, jest bardzo zmęczonych ciągłymi pobudkami. Gdy maluch zacznie już jadać stałe posiłki, można mu wieczorem zaproponować coś bardziej sycącego, np. porcję kaszki. Być może maluch pośpi wtedy dłużej. Nie warto jednak rezygnować z nocnych karmień piersią. Jeśli malec budzi się często, może dobrym rozwiązaniem będzie zaproszenie go do wspólnego spania - wtedy mama może karmić niemal przez sen.

Gdy karmi się dziecko mlekiem modyfikowanym, pory posiłków powinny być stałe.

Prawda. Regularne przerwy między karmieniami są potrzebne, by organizm malucha miał czas na strawienie pokarmu, który nie jest tak lekkostrawny jak mleko kobiece. Poza tym stały rytm doby, określone godziny snu, czuwania i jedzenia działają na niemowlę uspokajająco. Trzeba jednak pamiętać, że rytm karmień powinien być dostosowany do potrzeb dziecka, a nie do jakichś uogólnionych wytycznych.

Dlatego warto przez pierwsze kilka tygodni bardzo uważnie obserwować malucha i starać się odczytywać jego potrzeby. Niektóre niemowlęta jedzą mniej, ale częściej, inne więcej, ale rzadziej. Często zależy to nie tyle od apetytu, ile od temperamentu dziecka.

Niemowlę karmione mlekiem modyfikowanym musi wypijać całą porcję mieszanki odpowiednią do swojego wieku.

Nieprawda. Niemowlę powinno się karmić z butelki do momentu, kiedy zaspokoi głód. Łatwo to zauważyć. Gdy dziecko odwraca główkę, wypluwa smoczek, zamyka buzię, to znaczy, że ma dosyć i czas skończyć karmienie. Trzeba pamiętać, że podawana w poradnikach i na opakowaniach mieszanek dla niemowląt wielkość porcji jest jedynie orientacyjna. To tylko wskazówka, a nie reguła. Apetyt jest w znacznym stopniu sprawą indywidualną. Zwykle więcej jedzą niemowlęta, które są większe lub bardziej ruchliwe. Nie bez znaczenia są także geny. Na ogół dzieci szczupłych rodziców są szczuplejsze i jedzą mniej niż dzieci osób masywnych. Ważną wskazówką jest przyrost wagi. Jeśli wszystko jest w normie, to znaczy, że niemowlę je tyle, ile trzeba.

Zdaniem pediatrów rodzicom karmiącym butelką bardziej niż niedożywienie malca grozi przekarmienie go. Gdy mleko modyfikowane dziecku smakuje, to pije je chętnie i do dna. Rodzice często zaczynają wtedy przygotowywać mu większe porcje, a maluch nadal opróżnia butelkę, zjadając więcej, niż potrzebuje. Trzeba wtedy bardzo uważać i przy okazji kontrolnych wizyt u pediatry sprawdzać, czy waga dziecka nie rośnie zbyt szybko.

Gdy niemowlę skończy cztery miesiące, trzeba zacząć rozszerzać jego menu.

Nieprawda. Równie dobrze można to zrobić dwa miesiące później. Przez pierwsze pół roku życia dziecka jego potrzeby żywieniowe w pełni zaspokaja mleko mamy lub modyfikowane. W piątym miesiącu niektóre niemowlęta są już jednak gotowe, by spróbować czegoś nowego. Wyraźnie interesują się tym, co jedzą inni, z ciekawością zaglądają do rodzicielskich talerzy, próbują złapać łyżkę. Gdy zauważymy taką reakcję u naszego malca, możemy zacząć ostrożnie rozszerzać jego dietę. Na początek można podawać dziecku niewielkie ilości przecieru jarzynowego albo owocowego o delikatnej kremowej konsystencji, kaszki lub kleiku zbożowego. Oczywiście nie należy tych wszystkich nowości wprowadzać naraz, tylko pojedynczo. Przez kilka dni obserwujemy reakcję małego stołownika. Jeśli wszystko jest w porządku, możemy podać kolejną nowinkę. Pamiętajmy przy tym, że początkowo chodzi głównie o to, by dziecko poznawało nowe smaki i konsystencję posiłku. Głód nadal syci mlekiem, a nowości jedynie próbuje. Nie zrażajmy się więc, jeśli malec po miesiącu prób nadal nie zjada całego słoiczka zupki lub deseru owocowego odpowiedniego do wieku. Po otwarciu słoiczka czystą łyżeczką przełóżmy nieco przecieru do miseczki, a resztę dania możemy na następny raz przechować w lodówce.

Jeśli pięciomiesięczne dziecko stanowczo odmawia jedzenia, nie należy się upierać, być może to dla niego jeszcze za wcześnie na wzbogacanie jadłospisu. Za dwa miesiące nasze propozycje z pewnością spotkają się z większą przychylnością.

W czasie ząbkowania dziecko może stracić apetyt.

Prawda. Niektóre niemowlęta boleśnie odczuwają ząbkowanie. Zanim w buzi zajaśnieje pierwszy ząbek, dziąsła przez kilka tygodni są rozpulchnione i bardzo wrażliwe na dotyk. Ssanie piersi lub smoczka butelki może być więc dla dziecka bolesne. Malec zaczyna go więc unikać. Po kilku łykach odwraca główkę, płacze, odsuwa się od piersi, wypluwa smoczek. W takiej sytuacji warto kilka minut przed karmieniem posmarować dziąsła dziecka przeciwbólowym żelem na ząbkowanie. To pozwoli małemu ssakowi spokojnie zaspokoić głód.

Starszemu niemowlęciu, którego jadłospis nie ogranicza się tylko do mleka, można częściej serwować jedzenie łyżeczką. Dyskomfort na pewno będzie mniejszy.

W tym czasie warto podawać maluchowi przeciery schłodzone w lodówce. Jedzenie zimnej papki może zadziałać wręcz kojąco.

Niechęć do jedzenia może być objawem alergii.

Prawda. Dzieci często instynktownie unikają tego, co im szkodzi. Jeśli słabszy apetyt lub zahamowanie przyrostu wagi zbiega się w czasie z przejściem z mleka mamy na modyfikowane bądź z rozszerzeniem diety o jakieś potrawy, warto się zastanowić, czy przyczyną nie jest alergia.

Dobrze wówczas pod tym kątem ocenić nowości w jadłospisie malca, zrezygnować z tych, które budzą nasze podejrzenia, i ostrożniej wprowadzać następne. Jeżeli dziecko wciąż jest tylko na piersi, warto zwrócić baczniejszą uwagę na dietę mamy. Jeśli utwierdzimy się w naszych podejrzeniach, konieczna będzie wizyta u alergologa.

Jeśli dziecko nie chce jeść, trzeba odwrócić jego uwagę i nakarmić je.

Nieprawda. Nawet malutki człowiek wie, kiedy nie jest głodny. I warto go posłuchać. Inaczej szybko nauczy się lekceważyć sygnały, jakie daje mu jego ciało. A to może w przyszłości prowadzić do nadwagi lub innych problemów związanych z jedzeniem. Poza tym dziecko ma prawo do swoich gustów kulinarnych i wcale nie musi lubić i jeść wszystkiego. Jeśli coś mu wyraźnie nie odpowiada, nie należy go namawiać, ani tym bardziej zmuszać do jedzenia. Warto pamiętać, że większość potraw (nawet tych najbardziej wartościowych) można zastąpić innymi, które zawierają te same składniki odżywcze.

Nawet do małych dzieci najlepiej przyjąć zasadę, że nie, to nie. Jeśli maluch zamyka buzię, odpycha łyżkę, zaczyna ściągać śliniak i wiercić się, pozwólmy mu zakończyć posiłek.

Pediatrzy radzą wręcz, by jak najwcześniej pozwolić dziecku jeść samodzielnie. Już dziewięcio-, dziesięciomiesięczny malec jest w stanie sobie z tym poradzić. Choć z pewnością część jego aktywności polegać będzie na mieszaniu łyżką w talerzu, moczeniu w nim rąk i chlapaniu na podłogę, warto jednak wykazać cierpliwość. Dzieci, którym rodzice wcześnie pozwalają na samodzielność przy stole, znacznie rzadziej wyrastają na niejadki niż maluchy, które są długo karmione.

Dziecko będzie chętniej jadło, gdy uregulujemy rytm jego dnia.

Prawda. Starsze niemowlę, które jada już dania niemleczne, powinno mieć stałe pory posiłków (nie dotyczy to karmienia piersią, mleko mamy malec powinien wciąż dostawać na żądanie). Najlepiej, by pierwsze i drugie śniadanie, obiad, podwieczorek i kolacja były od siebie oddzielone mniej więcej podobnymi odstępami czasu. Pamiętajmy, że pomiędzy tymi posiłkami mały człowiek nie powinien pojadać. Drobne przekąski dawane do rączki (kukurydziane chrupki, biszkopty, herbatniki), jak również soki owocowe (przecierowe i klarowne) musimy traktować jako osobny posiłek i podawać np. w porze podwieczorku.

Dobrze jest uświadomić sobie, że sok to owoc, tylko w płynnej postaci, więc musimy go traktować jak jedzenie, a nie tylko picie. Pomiędzy posiłkami podajemy dziecku do picia niegazowaną niskomineralizowaną wodę źródlaną lub mineralną.

Przyczyną utraty apetytu może być choroba.

Prawda. Kiedy dziecko jest chore, je mniej chętnie. To normalne, bo w czasie kiedy organizm walczy z infekcją, nie zajmuje się jedzeniem. Większość rodziców to rozumie i gorączkującego czy zakatarzonego malucha nie namawia do jedzenia. Często jednak choro-ba przebiega niezauważalnie i pierwszym objawem jest właśnie brak apetytu. Zdarza się tak np. przy przewlekłych, utajonych infekcjach układu moczowego. Jeśli więc dziecko nagle przestaje jeść, zaczyna tracić na wadze i ma trudną do wyjaśnienia gorączkę, to koniecznie trzeba mu zrobić badania moczu, ewentualnie badanie USG. Niewyleczone zakażenia układu moczowego mogą się ciągnąć latami, zaburzając prawidłowy rozwój dziecka. Podobne objawy mogą również dawać przewlekłe zapalenia zatok, ucha, zmiany reumatyczne.

Długotrwały słaby apetyt może być oznaką niedokrwistości, czyli anemii. Jeśli maluch jest blady, apatyczny, szybko się męczy, warto poprosić lekarza o skierowanie na badanie krwi. Brak wystarczającej ilości żelaza w diecie wpływa negatywnie na funkcjonowanie wszystkich wewnętrznych narządów, dlatego niedokrwistość trzeba leczyć. Gdy poziom żelaza się unormuje, apetyt szybko wróci.

Wilczy głód

Co kilka tygodni u wielu dzieci następuje skok apetytu.

Niemowlę nagle zaczyna częściej domagać się piersi i dłużej ssie. Niemal bez przerwy wisi

na piersi mamy. Wiele kobiet w tym momencie przechodzi na butelkę, obawiając się, że inaczej dziecko będzie głodować. Tymczasem wystarczy przystawić niemowlę do piersi i przez dwa, trzy dni pozwalać mu ssać tak długo, jak zechce (czasem oznacza to, że maluch ssie niemal bez przerwy), by sytuacja szybko wróciła do normy. Po kilku dniach produkcja mleka wyraźnie rośnie, a malec przestaje się domagać karmienia co chwila.

Warto jednak wiedzieć, że nie wszystkie niemowlęta mają taki gwałtowny skok apetytu. Są dzieci, których potrzeby żywieniowe rosną niemal niezauważalnie.

Z karmienia na karmienie taki maluch je więcej, a piersi mamy stopniowo się do tego dostosowują.

Kiedy do lekarza?

Nie ma żadnego powodu do niepokoju, jeśli dziecko je mało, ale dobrze przybiera na wadze, od urodzenia rozwija się zgodnie ze swoją krzywą centylową, jest zdrowe, wesołe i uśmiechnięte.

Można zacząć się niepokoić, gdy malec jest blady i apatyczny, nagle zaczyna chudnąć, traci chęć do zabawy, wygląda na chorego lub ma podniesioną temperaturę i odmawia jedzenia nawet swoich ulubionych potraw. Takie objawy wymagają konsultacji z lekarzem.

Zobacz także
Komentarze (1)
Zaloguj się
  • ainahd

    Oceniono 27 razy 13

    Co za głupoty w tym artykule. Matka to nie dojna krowa której przy piersi wisi caly czas (w chuście !) dziecko, to nie jest niewolnica tylko żywy człowiek, który ma do spełnienia rolę żywiciela a także prawo do odpoczynku,do wyciszenia,poczytania książki czy wyjścia do ludzi. Sorry nikt, ani mały mały ani duży nie je 24godziny na dobę. Dziecko to mały czlowiek i ma potrzeby ludzkie - wszystkie, chce zjeść, spać,odpocząć,przetrawić itd. Co to za metody ciągłego karmienia, wiszenia przy cycku,spania z dzieckiem (przy cycku) a kiedy to dziecko ma żyć swoim rytmem,spać wygodnie w swoim łóżeczku, spokojnie strawić itd? Młode mamy kierujcie się rozumem a nie głupią modą bo się zamordujecie, wasze zdrowie jest ważne,wasza psychika, która siądzie gdy będziecie przywiązane do dziecka bez możliwości pojechania np do kolezanki (bez dziecka).Każdy musi mieć kawałek własnego swiata i życia, a dziecko ma mieć unormowany tryb dnia. Koniec kropka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX