1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Kąpiel niemowlęcia - krok po kroku

07.03.2011 00:00
W bezpiecznej przystani

W bezpiecznej przystani (Fot. Photographer: Piotr Antonow)

Początek jest trudny, a woda mokra. Ale z pomocą rodziców można kąpiel polubić. Dzięki nim zmiana z suchego na mokre nie jest straszna. A nawet może być okazją do gimnastyki!
Zanim świeżo upieczeni rodzice opanują do perfekcji sposoby kąpieli niemowlęcia, musi minąć trochę czasu. Przecież z początku nawet ubieranie i rozbieranie sprawia wiele kłopotów.

Nie ma się czego obawiać - takie przekonanie to pierwszy krok do sukcesu. Cała reszta przyjdzie nam niemal automatycznie. Warto jednak pamiętać o kilku sprawach.

PRZYPŁYW SPOKOJU

Jakość naszych gestów i zabiegów, które wykonujemy wokół dziecka, jest niesłychanie ważna dla jego rozwoju. Najlepszy tego przykład stanowi właśnie kąpiel.

Zwykle dopóki malec nie komunikuje nam, że nie czuje się komfortowo, nie zwracamy uwagi na sposób, w jaki go obsługujemy. Tymczasem w tym właśnie okresie jego życia powinniśmy przywiązywać szczególną uwagę do najprostszych zabiegów. Małe dzieci są niesłychanie czułe na doświadczenia zmysłowe. Żywo reagują na zmianę położenia swego ciała na przewijaku, przy przenoszeniu lub przekazywaniu z rąk do rąk. A podczas kąpieli mamy przecież przechodzenie z powietrza do wody i odwrotnie, z ciepłego do chłodnego, z suchego do mokrego. Dla nas to tylko włożenie ręki i jej wytarcie. Dla dziecka to przygoda porównywalna do przeżyć zmarzlucha wchodzącego latem do zimnego morza!

Jeżeli nie czujemy się zbyt pewnie w trakcie tych pierwszych kąpieli, sprawmy, żeby dziecko się o tym nie dowiedziało. Wybieramy najlepszą porę, kiedy malec jest spokojny, najedzony, wyspany. Najlepiej jeżeli przyzwyczaimy się razem do określonych pór i rytuałów związanych z kąpielą. Ta powtarzalność zdarzeń, sytuacji, nastrojów i gestów będzie dodatkowo koiła niepokoje maleństwa.

CIEPŁO I MIŁO

Od czego zacząć? Na pewno nie od włożenia dziecka do wody. Zresztą, by "wykąpać" malucha, nie musimy wcale go zanurzać w wodzie. Formą kąpieli jest też delikatne wycieranie skóry mokrymi chusteczkami lub wacikami. Zanim dotkniemy nimi ciała dziecka, potrzymajmy je przez chwilę w dłoni, tak by się ogrzały.

Wspaniałym preludium do kąpieli, szczególnie polecanym dla dużych wrażliwców, jest "kąpiel w ręczniku". Moczymy duży ręcznik w bardzo ciepłej wodzie, porządnie wyżymamy, układamy na miękkim, nieprzemakalnym podłożu, a następnie kładziemy na nim nagiego malucha. Potem okrywamy go ręcznikiem i delikatnie ugniatamy, przesuwamy fałdy ręcznika po jego ciele. Wiele dzieci uwielbia takie połączenie mycia z masażem.

Powietrze w pomieszczeniu, w którym kąpiemy dziecko, warto nawilżyć. W łazience po prostu puśćmy prysznic. Będzie ciepło i wilgotno, szum wody także sprawi przyjemność. W pokoju po prostu ustawiamy nawilżacz. I podkręcamy temperaturę o 2-3 stopnie.

Niektóre dzieciaki uwielbiają kąpać się przy muzyce. Skoro niektórzy śpiewają przy goleniu, dlaczego nie przy kąpaniu niemowlęcia?

PŁYNNE GRANICE

Co przygotować do samej kąpieli? Mydło, szampon, inne specyfiki - wybierzcie sami, a jeśli maluch ma zmiany skórne, poradzi wam pediatra.

Do mycia nie potrzebna gąbka ani myjka. Dłoń taty lub mamy jest precyzyjna, najdelikatniejsza i najprzyjemniejsza. Głaskanie główki w trakcie kąpieli może stać się waszym rytuałem.

Temperaturę wody dobieramy do upodobań dziecka. Dla jednego idealna będzie miała 37°C, dla drugiego - 38°C, inne znów nie wykąpie się w chłodniejszej niż 40°C. Jeżeli niemowlę drży, boi się, płacze, zawsze zaczynamy od zmiany temperatury. I wcale nie zawsze na wyższą. Dzieciaki są cudownymi, ale i przedziwnymi istotami i czasem zrozumieć ich potrzeby możemy tylko metodą prób.

Dzieci lubią, kiedy wody w wanience jest dużo. Na to jednak możemy sobie pozwolić, gdy nabierzemy wprawy. Poza tym, zawsze na początku staramy się unikać nadmiernego moczenia kikuta pępka. Ale bez przesady. Można go obmyć wodą z mydłem, a po kąpieli delikatnie osuszyć.

NASIĄKANIE, OSWAJANIE

Przy pierwszych kąpielach dobrym pomysłem jest owinięcie dziecka przed włożeniem go do wanienki czymś miękkim - pieluszką albo ręcznikiem. Ręcznik zawijamy pod pachami malucha, tak byśmy mogli wsunąć pod nie rękę.

Najlepiej wkładać niemowlę do wody bokiem. Wtedy widzi, co się wokół niego dzieje. Jak to zrobić? Jedną rękę - na wysokości nadgarstka - wsuwamy pod pachę dziecka i dłonią tej samej ręki chwytamy od spodu łokieć lub przedramię drugiej, tej dalszej i ułożonej wyżej rączki dziecka. W ten sposób pewnie podtrzymujemy malca pod pachą i ramionkami. Drugą ręką podtrzymujemy jego pupę. Taki chwyt jest bezpieczny: malec nam się nie wyślizgnie, nawet kiedy jest mokry i śliski. I uniwersalny - asekurując malucha, możemy układać go przodem i bokiem do wody, a także na plecach, bez lęku, że coś się stanie.

Powoli zamaczamy kolejne części ciała. Możemy polewać malucha wodą, wodzić po niej jego stópkami. Kiedy młode rozwieje już swe obawy i oswoi z mokrym, możemy odwinąć je z ręcznika. Albo zostawić jeszcze przez chwilę, jak było.

BRZUCHEM DO DNA

Utrzymując nadgarstek i dłoń pod pachą dziecka i jednocześnie zabezpieczając palcami drugą jego rączkę, możemy ułożyć niemowlę na brzuszku. Nasada naszego kciuka albo sam kciuk znajduje się tuż pod bródką dziecka i zabezpiecza przed nagłym opadnięciem bródki i napiciem się wody. A maluch, jeżeli tylko będzie miał na to ochotę, może ten kciuk ssać.

Kiedy dziecko leży na brzuchu, obmywamy jego plecki i pośladki. W tej pozycji mamy możliwość dokładnego wymycia szyi i barków, nóg i stóp. Możemy też zacząć myć główkę i uszy. Mycie zaczynamy oczywiście od dotyku całą dłonią. Potem dopiero polewamy dziecko wodą. A jeżeli tylko sprawi mu to radość, możemy je trochę pomasować, poprzebierać palcami po jego plecach.

DRYFUJĄC NA BOKU

Głowę i uszy najwygodniej będzie umyć w pozycji na boku. Nie zmieniamy chwytu, nasza dłoń cały czas znajduje się pod pachą dziecka. Delikatnie, ale zdecydowanie palcami dłoni ułożonej pod pachą dziecka chwytamy łokieć lub przedramię jego drugiej rączki. Dzięki temu maluch nie obróci się znienacka do tyłu (bo zabezpiecza go nasze przedramię) ani do przodu - temu zapobiega chwyt drugiej rączki dziecka. Nawet jeśli do uszu naleje się trochę wody, nie musimy się tego bać. Po kąpieli wysuszymy je rąbkiem ręcznika albo wyschną same. Obmywając główkę, staramy się to robić raczej mokrą ręką, niż polewać ją wodą.

W BEZPIECZNEJ PRZYSTANI

Przy każdej kąpieli stajemy się coraz bardziej pewni, swobodni, skorzy do nowych pomysłów. Choćby takich: otaczamy dziecko ramieniem. Kładziemy główkę malca w zagłębieniu łokcia swojej ręki. Dłonią przytrzymujemy malca z boku, na wysokości jego bioder, tułowia, możemy nawet chwycić dłoń i rączkę dziecka.

Kiedy maluch jest już wanienkowym wyjadaczem - zachowuje się w wodzie swobodnie, jest rozluźniony i zadowolony - możemy ułożyć pod nim, a dokładnie pod jego główką tylko dłoń. Podtrzymujemy głowę, a malec radośnie unosi się na wodzie. Staramy się jednak nie chwytać pod szyję. Taki chwyt jest niemiły, szczególnie gdy dziecko spróbuje się wyślizgnąć i złapiemy mocniej. Szyja niech zatem pozostanie wolna.

WYJŚCIE NA SUCHY LĄD

Czas na pożegnanie z wodą. Sięgamy po ręcznik, który układamy na własnym barku, by za chwilę umieścić w nim dziecko. Pochylamy się tuż nad wanienką. Malucha z wody wyjmujemy zawsze bokiem - dziecko może wtedy przewidywać, co się za chwilę z nim stanie.

Po kąpieli nie musimy naprędce ubierać malca ani kłaść spać. Owijamy go szczelnie ręcznikiem i... możemy pooglądać się nawzajem w lustrze, pozmieniać pozycje, pohuśtać na rękach. Wokół wanienki zawieszamy wcześniej zabawki, różne formy geometryczne, dzwoneczki i świecidełka. Najlepiej, by wystrój pomieszczenia, a przynajmniej najbliższe otoczenie wanienki wyglądało jak wielkanocny odpust. Maluch szybko skojarzy kąpiel z superatrakcjami i z radością pozwoli nam na porządne wymycie ciała. Będzie wiedział, czym to się kończy.

Zdjęcie Hoppop Bato+ plum 32130060 Zdjęcie BEBE CONFORT WANNA AMPLITUDE Zdjęcie ROTHO babydesign Seria STYLE wanienka
Hoppop Bato+ plum 32130060 BEBE CONFORT WANNA AMPLITUDE ROTHO babydesign Seria STYL...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
Podstawowe informacje
Producent Hoppop Bebe Confort Rotho Babydesign
Rodzaj Wanienka Wanienka Wanienka
materiały partnera:


ZOBACZ TEŻ WIDEO

Zobacz także
Komentarze (1)
Zaloguj się
  • Manik Rak

    0

    Ja kąpię synka w emulsji flosleka. Jest bardzo przyjemna i delikatna. W sam raz na skórę takiego delikatnego maleństwa:) Pamiętajcie mamuśki, żeby wybierać bardzo łagodne kosmetyki dla niemowląt, żeby nie nabawiły się uczulenia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX