1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Idziemy na spacer!

Tekst: Joanna Szulc Konsultacja: Monika Staszewska, położna
14.03.2007 , aktualizacja: 14.03.2007 14:10
A A A Drukuj
Niejeden młody rodzic zastanawia się, czy pchając wózek, przeszedł już dystans obwodu kuli ziemskiej. Często rozważa także, czemu te obowiązkowe spacery z niemowlakiem właściwie mają służyć.
Kiedy marzymy o dziecku, kiedy planujemy ciążę, a potem oczekujemy na narodziny maleństwa, najczęściej nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo zmieni się nasze życie. Jedną z tych zmian jest obowiązek spacerowania. Młodzi rodzice, którzy do tej pory tygodnie spędzali raczej w pracy, a w weekendy robili coś, na co akurat mieli największą ochotę (spanie? kino? spotkanie z przyjaciółmi?), nagle dowiadują się, że choćby się waliło i paliło, dziecko codziennie musi być na spacerze. Ponieważ samo na ten spacer nie wyjdzie, siłą rzeczy rodzic także musi spacerować. Trudno się dziwić, że pojawia się pytanie: po co?

Jeśli nie sposób czegoś uniknąć, lepiej to polubić. Oto powody, dla których spacery z niemowlęciem są takie potrzebne:

1. Dodają zdrowia.

Spacer na świeżym powietrzu to przede wszystkim solidna dawka tlenu dla dziecka. Dotleniony organizm dobrze funkcjonuje, tkanki ciała są odżywione, mózg lepiej się rozwija, na buzi pojawiają się zdrowe rumieńce. Jeśli maluch na spacerze śpi, oddycha spokojnie i głęboko, co sprzyja prawidłowemu dotlenieniu. Z czasem zaczyna być coraz bardziej aktywny - ruch na świeżym powietrzu służy mu jeszcze lepiej. Codzienne spacery dostarczają organizmowi także dawki witaminy D syntetyzowanej pod wpływem promieniowania słonecznego, nawet tego przesianego przez chmury).

2. Hartują.

Układ odpornościowy człowieka nie działa bez zarzutu od razu po urodzeniu. Musi nauczyć się reagować na zagrożenia, takie jak wahania temperatury, trudne warunki środowiskowe, kontakt z wirusami i bakteriami. Idealnym treningiem odporności są właśnie spacery. Dzieci, które regularnie spacerują i nie są przegrzewane, rzadziej chorują.

Na pierwszy spacer dziecko powinno zacząć wychodzić dwa-cztery tygodnie po urodzeniu (zależnie od pogody i stanu zdrowia - jeśli jest piękne lato, to można malucha wyprowadzić na przechadzkę już w pierwszym tygodniu życia). Jesienią i zimą koniecznie trzeba zacząć od werandowania, czyli przez kilka dni oswajać dziecko z chłodnym, świeżym powietrzem (ubieramy dziecko jak na spacer i stawiamy wózek coraz bliżej otwartego okna lub balkonu), a dopiero potem wyjść poza dom. Zaczynamy od przechadzki ok. dwudziestominutowej, stopniowo, codziennie wydłużając spacer do ok. dwóch godzin. Z czasem warto dojść do dwóch spacerów dziennie.

By pobyt na świeżym powietrzu dziecku posłużył, nie może być ono ani zbyt chłodno, ani zbyt ciepło ubrane. Maluch jedno-dwumiesięczny na spacer w chłodny dzień powinien być ubrany nieco cieplej niż rodzice (ale koniecznie "na cebulkę", by w razie ocieplenia można było bez trudu zdjąć jedną warstwę), a podczas upałów - o warstwę lżej niż rodzice (mama w sukience, dziecko w pieluszce). Starsze niemowlę ubieramy tak jak siebie. Ciepły kombinezon zakładamy dopiero wtedy, gdy rodzice także zaczynają nosić zimowe kurtki. Ważne, by w chłodne dni niemowlę miało na głowie czapkę (zakrywającą uszy), na dłoniach rękawiczki (lub skarpetki), a na nogach ocieplone niby-butki. Owszem, dziecko śpiące w wózku trzeba dodatkowo przykryć kocem, ale maluch musi móc pod tymi wszystkimi warstwami swobodnie oddychać. Najlepiej kontrolować ciepłotę ciała dziecka, przykładając dłoń do jego karku - jeśli jest ciepły i suchy, to maluchowi jest dobrze.

3. Regulują rytm dnia

Przez pierwsze tygodnie życia dziecko śpi i je na przemian. Spacery (a także ustalone pory kąpieli) pomagają mu w wypracowaniu rytmu dnia. Jeśli niemowlę ukołysane bujaniem wózka i szumem drzew wyśpi się na spacerze w południe i po południu, jeśli przed przechadzką i tuż po niej zje posiłek, nabierze stałych przyzwyczajeń. Łatwiej je też będzie przekonać, że dzień służy aktywności, a noc jest po to, by spać.

4. Uczą świata

Noworodek na spacerze będzie się koncentrował głównie na własnych miłych doznaniach (buja, jest ciepło, miękko, można spać), ale z czasem niemowlę zacznie coraz więcej dostrzegać z otaczającego świata. Zorientuje się, że nad jego głową przesuwają się intrygujące kształty i kolory. Usłyszy szczekanie psa, warkot silnika, szum gałęzi. Ok. trzeciego-czwartego miesiąca życia ilość bodźców może się stać dla dziecka nieznośnie duża. W tym czasie wiele niemowląt głośno protestuje przed leżeniem na płask w gondoli wózka. Wychodzi na to, że mama niesie ciekawskiego malucha na rękach, brzuchem popychając wózek. Ten kryzys łatwiej będzie przetrwać, jeśli zafundujecie sobie chustę lub nosidło, a na spacery będziecie wychodzić w najbliższą okolicę domu lub dojeżdżać samochodem w jakieś wyjątkowo spokojne miejsce.

Po chwilowym kryzysie dziecko zacznie dostrzegać, że świat może nie tylko przerażać, ale przede wszystkim zachwycać. Gdzie indziej maluch ma się uczyć odwiecznych praw fizyki i biologii, jak nie na spacerze? Starszemu niemowlęciu daj dotknąć tego, co najciekawsze - szeleszczących liści, chropawych gałązek, zimnego śniegu, puchatych kwiatów. Będzie zachwycone.

5. Rozwijają umiejętności

Wyprawa na spacer to dla dziecka sposób zmierzenia się z różnymi wyzwaniami. Będzie uczyć się wychwytywania i rozpoznawania dźwięków, kolorów, zapachów, z czasem, ciekawe świata, będzie chciało usiąść w wózku (pozwalaj mu na to dopiero po ukończeniu sześciu miesięcy), stanąć obok niego, poprowadzić swoją spacerówkę, a w końcu pokazać rodzicom, jak stawia pierwsze samodzielne kroki.

6. Pomagają mamie

Spacery potrzebne są nie tylko dziecku, ale i mamie. To okazja do wyjścia z domu, kontaktu z ludźmi (choćby i na osiedlowym bazarku), obserwowania zmieniającej się przyrody. Ruch pomaga zrzucić zbędne kilogramy, które pozostały po ciąży; wyzwala także produkcję serotoniny potrzebnej dla dobrego nastroju i samopoczucia. Młode, spacerujące mamy otrzymują niezbędną dawkę witaminy D koniecznej do wchłaniania wapnia z pożywienia (to szczególnie ważne dla kobiet karmiących na diecie bezmlecznej z racji alergii dziecka). A dopóki dziecko przesypia całe spacery, mogą nareszcie w spokoju nacieszyć się lekturą czy słuchaniem ulubionej muzyki.

Na spacer można iść o każdej porze roku, a nawet przy lekkim deszczu. W domu zostańcie tylko, gdy jest mróz poniżej 10 st. lub wielki upał, solidne opady albo mocny, porywisty, niebezpieczny wiatr.

Spokojne wyjście

Pierwsze spacery z wózkiem mogą być dla ciebie dość trudne, ale z czasem będzie ci szło coraz sprawniej. Musisz się przecież nauczyć manewrować pojazdem w wąskich przejściach i klatkach schodowych, poznać dobrze wszystkie okoliczne podjazdy dla wózków, sprawdzić, przy których chodnikach parkują kierowcy wrażliwi na potrzeby innych, a gdzie nie da rady się przecisnąć

By spacer był naprawdę komfortowy, weź ze sobą wygodną torbę z przegródkami, a w niej:

•  dla dziecka: folię przeciwdeszczową do wózka, parasolkę, małą ulubioną zabawkę, zapasowy kocyk, tetrową pieluchę, dwie pieluchy jednorazowe na zmianę, foliową torebkę na zużytą pieluszkę, małe opakowanie chusteczek nawilżanych do pupy, małe opakowanie kremu ochronnego do pupy, krem ochronny do buzi (najlepiej z faktorem przeciwsłonecznym). Ewentualnie - chustę do noszenia. Jeśli dziecko jest karmione butelką, zabierz także wyparzoną butelkę i wodę do picia, a jeśli w czasie spaceru może wypaść pora karmienia - także przegotowaną letnią wodę w małym termosie (lub wodę w butelce i opakowanie termoizolacyjne) i odmierzoną porcję mlecznego proszku w sterylnym opakowaniu;

•  dla siebie: małą butelkę wody mineralnej, chusteczki higieniczne, chusteczki nawilżane do przetarcia rąk, ew. wkładki laktacyjne, książkę lub odtwarzacz muzyki, parasolkę lub cienki płaszcz ortalionowy od deszczu, ew. zapasowy sweter.

Już nie mogę!

Jeśli w ciągu dnia opiekujesz się dzieckiem sama, jeśli od paru miesięcy chodzisz non stop na spacery, trudno się dziwić, że możesz mieć tego dosyć. Ale można coś na to poradzić. Zmień trasę spaceru, pojedź autobusem lub samochodem do dawno nieodwiedzanego parku, wyznacz sobie cel przechadzki (choćby kupno mydła w drogerii po drugiej stronie osiedla). Gdy tylko nadarza się okazja, poproś kogoś bliskiego o wyręczenie cię w spacerze (jeśli dziecko grzecznie śpi w wózku, z tym zadaniem poradzi sobie nawet osoba mało wykwalifikowana), a w weekendy wysyłaj na spacer męża.

Jeśli kiepsko się czujesz i marzysz o pozostaniu w domu, postaraj się uśpić dziecko w mieszkaniu i postawić wózek na tarasie czy balkonie (pod warunkiem że balkon nie wychodzi na ruchliwą ulicę, dziecko jest przypięte szelkami, wózek ma hamulec, a ty jesteś tuż obok).

Reklama

Zobacz także
Brak komentarzy

Redakcja eDziecko.pl

*

Agnieszka Wirtwein-Przerwa

  • redaktorka naczelna
  • agnieszka.wirtwein@agora.pl
  • redaktorka
  • karolina.stepniewska@agora.pl
  • dziennikarka
  • biszewska@yahoo.com
  • dziennikarz, felietonista
  • marcin.sztetter@gmail.com
  • felietonistka
  • administratorka forum
  • zona_mi@gazeta.pl