Masaż na bolący brzuszekMasaż plecków rozluźniającyMasaż nóżekMasaż rączekMalutkie dziecko jak wszystkie młode ssaki jest bardzo wrażliwe na dotyk. Kiedy rodzice widzą swoje maleństwo po raz pierwszy, zazwyczaj delikatnie muskają jego dłoń lub policzek opuszkami palców. W miarę "zacieśniania znajomości" coraz śmielej głaszczą je, poklepują, tulą w objęciach. Wszystkie te kontakty sprawiają radość obu stronom i pogłębiają wzajemną więź.
Balsam dla duszyDziecko, któremu rodzice nie skąpią pieszczot, jest bardziej pogodne. Uczy się, że dotyk jest naturalną formą wyrażania uczuć wobec najbliższych, a kontakt fizyczny zaczyna mu się kojarzyć z miłością. Jest też bardziej odporne na stres. Wie, że w chwilach napięcia warto szukać pociechy u kogoś bliskiego, zamiast samotnie zmagać się z trudną sytuacją. Że kiedy człowieka coś boli albo gdy jest mu smutno, wystarczy przytulić się do mamy czy taty i od razu robi się lżej na duszy.
Taka ufność i pogodne nastawienie do świata z czasem procentuje. Dziecko łatwiej nawiązuje kontakty z rówieśnikami, a później umie szukać i dawać oparcie w przyjaźni, w miłości. A kiedy dorośnie i założy własną rodzinę, będzie w naturalny sposób okazywało czułość własnym dzieciom.
Dotyk kontrolowanyKojącą moc dotyku można wykorzystywać świadomie. Na przykład kiedy niemowlę jest niespokojne, rozdrażnione albo nie może zasnąć ze zmęczenia, warto spróbować masażu. Taki masaż sprawia maluchowi przyjemność i działa odprężająco.
Dziecko w łonie matki jest skulone, ma podkurczone nóżki i rączki. Upodobanie do pozycji embrionalnej utrzymuje się jeszcze w pierwszych miesiącach po urodzeniu - mięśnie, dzięki którym zginają się ręce i nogi, mają przewagę nad tymi, które je prostują. Regularne masowanie niemowlęcia pomaga w uzyskaniu równowagi pomiędzy prostownikami i zginaczami, zwiększa elastyczność mięśni, usprawnia koordynację ruchową. Ma też korzystny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu - podnosi odporność, pobudza układ krążenia i oddychania.
Delikatnie, z wyczuciemNajwłaściwszą porą na masaż jest czas między karmieniami. Żeby maluch miał z niego przyjemność, musimy wybrać moment, w którym sami czujemy się odprężeni, inaczej nasze ruchy nie będą dostatecznie miękkie i delikatne. Czy takie są, przekonamy się uważnie, obserwując malucha.
Dziecku powinno być ciepło i miękko. Niemowlę można więc masować na własnych kolanach dobrze rozgrzanymi dłońmi. Najpierw powinniśmy sobie ręce rozmasować i natrzeć olejkiem, który nie będzie drażnił wrażliwej skóry malucha. Szczególnie polecane są olejki z nasion winogron, ze słodkich migdałów albo z kokosów, zawsze tłoczone na zimno. Na wszelki wypadek za pierwszym razem warto sprawdzić, czy maluch nie jest na olejek uczulony (zrobić próbę na wierzchu dłoni i odczekać pół godziny; jeśli nie pojawi się zaczerwienienie, to znaczy, że próba wypadła pomyślnie). Odpowiednią porcję olejku najlepiej przelać do miseczki, by nie przerywając masażu, zanurzać w nim od czasu do czasu to jedną, to drugą rękę.