1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Śpij, kochanie, śpij

Gdyby ktoś opatentował niezawodną metodę na usypianie dzieci, które kończą rok, zasłużyłby na Nagrodę Nobla, zbił fortunę i zaskarbił sobie wdzięczność wielu rodziców. Jakaś skuteczna kołysanka, bajka tak nudna, że maluch zasnąłby w sekundę. Przeczytaj, jak radzą sobie w tej sytuacji rodzice nocnych marków.
Kiedy dziecko przestaje być niemowlęciem, nakłonienie go do zaśnięcia staje się trudniejsze. Maluch w drugim roku życia nie potrzebuje już tyle snu, co w pierwszych miesiącach życia, zwykle przestaje ssać pierś i zasypiać przy niej, poza tym odkrywa, że spośród wszystkich fajnych rzeczy, które można robić, pójście do łóżka jest najmniej fajne.

Jak radzą sobie w tej sytuacji rodzice? Czy mają jakieś specjalne sposoby, patenty, wypracowane rytuały, dzięki którym usypianie malucha przestaje być stresującym doświadczeniem, a może stać się, o dziwo, czymś wręcz przyjemnym? Zapytaliśmy o to trzy rodziny z małymi dziećmi.

Cicho, cicho, sza...

Jeszcze parę miesięcy temu Jagódka zasypiała tylko przy tacie.

- Opierała główkę na moim ramieniu, ziewnęła dwa razy i już. Spała. Wydawało się nam, że zawsze będzie tak słodko. Niestety - opowiada Rafał Owczarek, tata 11-miesięcznej Jagody. - Gdy Jagódka skończyła sześć miesięcy, zaczęliśmy toczyć boje o sen. Co wieczór była histeria. Noszenie na rękach, bujanie, kołysanki - nic nie pomagało. Godzina, dwie dzikich wrzasków, no i w końcu wyczerpana zasypiała. A my razem z nią. Trochę czasu upłynęło, zanim odkryliśmy potrzeby Jagódki. Okazało się, że nasza córka lubi ciszę i... ciemność. Żadnych kołysanek, bujania, lampek. Najpierw spokojna kąpiel z pianką i kaczuszkami (staramy się, żeby była wyciszająca, bez szaleństw), potem butla z mlekiem i o godz. 20 kładziemy małą do łóżeczka. Światło pstryk, z boku miś, a w rączce kosmyk włosów mamy - dodaje Rafał.

- Jagódka uwielbia moje włosy. - Magda Owczarek się śmieje. - Leży chwilę, międląc je w paluszkach i zasypia. Bez płaczu. Ale jak tylko coś gdzieś zastuka, zaszura... od razu pobudka. Płacze przez chwilę, ale gdy zorientuje się, że jesteśmy obok, znowu zasypia. Czasem jeszcze raz muszę dać jej do łapki swoje włosy, chociaż ostatnio odkryła, że i ona ma coś takiego fajnego na głowie. Oczywiście od czasu do czasu ma trudne wieczory i zdarza jej się wówczas zasnąć z butelką herbatki w buzi. No cóż, czasem nie ma na to rady. Mądre książki swoje, a życie swoje...

Nasenne wygłupy

- Marcel to nasze drugie dziecko. Dlatego jest nam trochę łatwiej - opowiada Karolina Berent, mama 13-miesięcznego Marcela. - Nasz wieczorny rytuał jest prosty: kąpiel, potem Marcel dostaje pierś. Gdy ja wieczorem zajmuję się Marcelem, Tomek czyta bajkę pięcioletniej Zuzi, kolejnego wieczoru ja czytam córce, a mąż wygłupia się z synkiem. Marcel ma inne potrzeby przed zaśnięciem niż parę lat temu Zuzia - musi się przed snem wyszaleć. Inaczej będzie płakał i dłuuugo nie zaśnie. Tarza się po naszym łóżku (śpi wciąż z nami), przybiera dziwne pozy, bawi się moimi włosami, krzyczy, piszczy i się śmieje. Cóż, najwyraźniej ten typ tak ma. Gdy już się wyszaleje, a trwa to nawet godzinę, od razu zasypia. Bez bujania czy kołysanek. Próbowaliśmy przyzwyczaić go do zasypiania w łóżeczku, ale bez skutku. Uwielbiam usypiać Marcela, bo to czas, gdy mogę się do niego przytulić, trochę się z nim popieścić i powygłupiać.

Tata, smoczek i żyrafa

- Mateuszek nie zaśnie bez taty, smoczka i swojego ulubionego pluszaka żyrafy - mówi Ania Maliszewska, mama półtorarocznego Mateusza.

- Ja jestem bardziej stanowczy, a z Anią zamiast się wyciszyć, tylko by się wygłupiał. Wystarczy dziesięć minut ze mną i już ziewa, sam prowadzi mnie do swojego pokoju, robi "papa" - opowiada Marek Maliszewski. - Przestawiliśmy go na zasypianie w jego łóżeczku, gdy miał pół roku. Przytulaliśmy go, całowaliśmy, kładliśmy do łóżeczka i wychodziliśmy. Gdy płakał, przychodziliśmy i znowu: przytulanie, całowanie i do łóżeczka. Po tygodniu zasypiał już sam. Wtedy pokochał żyrafkę. Gdy skończył rok, wyprowadziliśmy go do jego własnego pokoju. I mieliśmy "powtórkę z rozrywki". Ale po dwóch nocach wszystko wróciło do normy.

Więcej o: