1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Niezbędnik troskliwego rodzica

Przeczytajcie, co przyda się w domu, w którym mieszka małe dziecko, i jak się przygotować na różne sytuacje.
Rodzice małego dziecka wiedzą, że towarzyszenie w rozwoju malucha to nie tylko sama radość i duma (choć dla tych chwil warto ponosić wszelkie trudy rodzicielstwa). Opieka nad dzieckiem to także ogromna odpowiedzialność za jego zdrowie i bezpieczeństwo. Tej trosce nie ma końca, nie można wziąć urlopu od bycia mamą i tatą. By stresu było mniej, warto zawczasu przygotować się na różne dziwne sytuacje i nagłe choroby.

LEKI Z DOMOWEJ APTEKI

Choć dziecka nie powinno się leczyć na własną rękę, w domu trzeba mieć niezbędne leki. Konieczne są przede wszystkim środki obniżające gorączkę (w postaci syropu i czopków). Gorączka często towarzyszy początkom infekcji i jeśli przekracza 38,5°C, trzeba od razu podać coś na jej obniżenie. Do wyboru macie preparaty z ibuprofenem lub z paracetamolem. Warto zaopatrzyć się w oba te leki, bo czasem gorączka po podaniu medykamentu spada na krótko i po 3-4 godzinach jest znów bardzo wysoka. Nie można wtedy podać kolejnej dawki tego samego leku i trzeba posiłkować się innym (zawierającym inną substancję czynną). Dzieci zwykle wolą syropy. Ale czopki bywają niezastąpione - w nocy lub gdy malec wymiotuje. Leki z ibuprofenem i paracetamolem działają też przeciwbólowo.

Przyda się preparat probiotyczny, pomocny w chorobach związanych z zaburzeniem prawidłowej flory bakteryjnej jelit. Podaje się go przy biegunkach, bólach brzucha i przy antybiotykoterapii. Jeżeli dziecko jest alergikiem, niezbędny jest też lek antyhistaminowy, przepisany przez lekarza.

Najważniejsze smarowidło dla małego dziecka to maść lub krem przeciwko odparzeniom. Ma działanie ochronne, łagodzące i odkażające. Warto mieć też wazelinę (przydaje się np. przy aplikacji czopków, krem ochronny do twarzy (na spacer) oraz krem z wysokim filtrem przeciwsłonecznym. Przyda się też maść majerankowa, która łagodzi podrażnienia pod noskiem, gdy malec ma katar.

Witaminy trzymamy tylko te zalecone przez lekarza (trzeba sprawdzić, czy nie wymagają przechowywania w lodówce). Niemowlę zwykle ma przepisane odpowiednie dawki witaminy D, a przez pierwsze tygodnie życia także witaminy K. Ale na własną rękę nie podajemy malcowi żadnych preparatów witaminowych "na wzmocnienie".

OPATRUNKI, OKŁADY, GAZIKI

Zapobiegliwi rodzice muszą pamiętać o środkach dezynfekujących otarcia i zranienia. Wypadki zdarzają się nawet najlepiej pilnowanym maluchom. Warto mieć w domu wodę utlenioną, eozynę w pojedynczych pałeczkach lub sterylne gaziki nasączone alkoholem izopropylowym. Środek dezynfekujący warto zabierać ze sobą na spacer z chodzącym malcem.

Przyda się roztwór soli fizjologicznej w pojedynczych ampułkach. Stosuje się go do nawilżania nosa i przemywania oczu.

Niezbędne są plastry (najlepiej kolorowe, bo łatwiej przekonać do nich malucha), jałowe gaziki różnej wielkości konieczne do przemycia lub opatrzenia rany (także do przemywania oczu) i bandaże - potrzebne do przytrzymania opatrunku.

Gdy maluch nabije sobie guza lub stłucze kolano, ból ukoi zimny okład. Może to być po prostu mrożony groszek zawinięty w czystą ściereczkę, ale lepiej mieć w lodówce żelowy okład, który długo trzyma chłód. Ma on tę zaletę, że można go również rozgrzać w garnku z gorącą wodą i używać zamiast termofora.

TERMOMETR I ASPIRATOR

W domowej apteczce musi być termometr. Warto wybrać taki, który dość szybko mierzy temperaturę, ponieważ mali pacjenci bywają bardzo niecierpliwi. Najlepiej wybrać klasyczny termometr z cienką końcówką: elektroniczny (najprostsze modele kosztują niewiele ponad 10 zł) lub szklany (ze słupkiem alkoholu zamiast toksycznej i wycofanej z produkcji termometrów rtęci). Małemu niemowlęciu najlepiej mierzyć temperaturę w pupie. Pomiar pod pachą lub w ustach jest trudniejszy, a w efekcie - mniej miarodajny. Możecie także kupić termometr douszny - mierzy ciepłotę ciała błyskawicznie, ale trzeba go precyzyjnie stosować, by pomiar był wiarygodny. W sklepach dziecięcych i aptekach są też termometry w postaci smoczka czy plastrów. Ich wskazania nie zawsze są zgodne z rzeczywistą ciepłotą ciała dziecka.

Niezbędnym sprzętem jest także aspirator wydzieliny z nosa. Więcej o tym, jak go używać, a także jak skorzystać z poczciwej gruszki do noska, przeczytacie na stronie 36.

ELEKTRONICZNI STRAŻNICY

Wielu rodziców do sprzętów niezbędnych zalicza "elektroniczną nianię", która pozwala kontrolować spokojny sen dziecka. "Elektroniczna niania" składa się z części zawierającej mikrofon, umieszczanej w pobliżu malucha, oraz części z głośnikiem, którą ma przy sobie opiekun. Gdy tylko dziecko obudzi się i zacznie płakać, rodzic - mama lub tata - słyszy go w odbiorniku i może natychmiast zareagować. "Elektroniczna niania" przydaje się zwłaszcza w dużych domach. Jeśli chcecie korzystać z niej także w ogrodzie, kupując urządzenie, koniecznie zwróćcie uwagę na jego zasięg

W szczególnych przypadkach warto rozważyć kupno monitora oddechu. To zasadne np. jeśli wasze dziecko jest wcześniakiem lub ma dolegliwości ze strony układu oddechowego lub krążeniowego. Urządzenie to dzięki specjalnym czujnikom (montowanym pod materacem lub tuż przy ciele dziecka) wychwytuje moment bezdechu. Jeśli przerwa w oddychaniu trwa ponad 15 sekund, monitor ostrzega o niebezpieczeństwie bezdechu, a 20-sekundowa przerwa uruchamia alarm. Na rynku dostępne są sprzęty łączące funkcje "niani" i monitora oddechu.

BEZPIECZNE KRZESEŁKO

Gdy maluch dorośnie do tego, by jeść w pozycji siedzącej, zafundujcie mu bezpieczne krzesełko do karmienia. Tego typu sprzęt musi być stabilny, mieć wygodne oparcie dla pleców i głowy oraz zmywalny blat z wysokimi krawędziami, które zatrzymają rozlany płyn. Dzięki temu dziecko nie zaleje się i nie poparzy, na przykład zbyt ciepłą zupą. Zazwyczaj krzesełko jest nie tylko sprzętem ułatwiającym karmienie, ale także fajnym miejscem do zabawy. Bawiący się maluch wychyla się i przechyla, a gdy upadnie mu zabawka, może zechcieć samodzielnie opuścić miejsce, by odnaleźć zgubę. Dlatego krzesełko powinno mieć pasy, najlepiej pięciopunktowe, unieruchamiające energicznego malucha. Pasy powinny się dać łatwo odpiąć (ale tylko dorosłemu) żeby w razie zakrztuszenia się nie tracić bezcennych chwil na szamotanie z klamrą.

Warto też kupić odpowiednią zastawę dla dziecka. Powinna być lekka, nietłukąca, łatwa do utrzymania w czystości. Potrzebne są także bezpieczne sztućce - z zaokrąglonymi końcami (nieostre), najlepiej plastikowe.

SKOBELKI I ZAGRODY

Gdy maluch zaczyna raczkować, musicie zaopatrzyć dom w odpowiednie zabezpieczenia. Konieczne będą plastikowe zatyczki do kontaktów, bramki blokujące schody (jeśli macie je w domu) i zabezpieczenie kabli - można je schować w plastikowych osłonach lub poprzypinać do ściany tuż przy podłodze, by nie leżały w widocznym miejscu. Warto też pomyśleć o blokadach na drzwi, by maluch nie przytrzasnął sobie palców, blokadach okien i szuflad, osłonie płyty kuchennej i nakładkach osłaniających ostre narożniki mebli.

Warto kupić specjalną samoprzylepną taśmę z rzepem, która przykleja się niemal do każdej powierzchni, i zabezpieczyć nią klapę sedesu, śmietnika czy drzwi niższych szafek. Pamiętajcie też o zorganizowaniu zamykanych pojemników lub szafek na chemikalia i leki. Niebezpieczne dla małego dziecka rzeczy - apteczkę, środki czystości, ostre przedmioty, sprzęty na prąd - najlepiej trzymać wysoko, całkowicie poza zasięgiem nieletniego szperacza.

WAŻNE DROBIAZGI

•  Wychowanie dziecka to szkoła przetrwania. A każdy uczestnik survivalu musi mieć odpowiednie wyposażenie.

•  Warto zaopatrzyć się w latarkę. Przyda się, gdy nie będzie prądu, a także po to, by zajrzeć do gardła choremu maluchowi. W dziecinnym pokoju powieście termometr pokojowy i higrometr. Jeśli nie ufacie swojemu wyczuciu (lub kiedyś was ono zawiodło), przyda się też termometr do wody w wannie.

•  W łazience pomocna będzie antypoślizgowa mata do kąpieli. Po kąpieli przyda się podgumowany, nieprzesuwający się dywanik, na którym bezpiecznie można postawić mokre dziecko.

•  W kosmetyczce malucha warto mieć zaokrąglone na końcach nożyczki do paznokci i pincetę (pomoże usunąć np. drzazgę). Jeśli niemowlę wierci się podczas obcinania paznokci, lepiej to zrobić, gdy malec zaśnie.

•  Warto wiedzieć, że w aptekach są specjalne urządzenia do wyjmowania kleszczy (może się przydać, gdy malec zacznie zwiedzać świat).

NAZWISKA, TELEFONY, KONTAKTY...

W widocznym miejscu powieście kartkę z ważnymi telefonami. Należą do nich przede wszystkim numery alarmowe: 997 (policja), 998 (straż pożarna), 999 (pogotowie ratunkowe) oraz ogólny numer alarmowy 112. Nawet jeśli wydaje się wam, że doskonale pamiętacie te numery, na wszelki wypadek zapiszcie je i powieście w widocznym miejscu, ponieważ w stresie wywołanym zagrożeniem życia dziecka możecie mieć w głowie całkowitą pustkę. Inne ważne telefony, które warto mieć pod ręką (na przykład w notesie leżącym zawsze w tym samym miejscu i na stałe w pamięci telefonu), to: numer do pediatry prowadzącego dziecko, numer do przychodni, najbliższego szpitala, w którym jest oddział dziecięcy, a także numer do koleżanki, która jest doświadczoną, rozsądną mamą.

Więcej o:
Komentarze (1)
Niezbędnik troskliwego rodzica
Zaloguj się
  • aaanemone

    0

    My z takich okładowych rzeczy mamy takiego pingwinka na ciepłe i zimne okłady lullalove.com/produkty/pingo/ i z tej firmy też termoforka mr b:) Fajne są te żelowe okłady, łatwiej przechodzą niż takie mokre:) żelowe są bardzo wygodne, szybko mozna to nagrzać i schłodzić:)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX