Żółtaczka fizjologiczna, biegunka - jak zaradzić niemowlęcym dolegliwościom?

Tekst MONIKA STANISZEWSKA Konsultacja MONIKA STASZEWSKA, położna
25.10.2010 , aktualizacja: 22.10.2010 12:57
A A A Drukuj
Coś w wyglądzie lub zachowaniu dziecka was niepokoi? Przyczyny na pozór groźnie wyglądających przypadłości często są banalne. Wielu dolegliwościom łatwo zaradzić, a częścią nie warto się przejmować.

ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
W pierwszych tygodniach po urodzeniu ciało dziecka musi przystosować się do nowych warunków życia. Towarzyszą temu przejściowe dolegliwości (wynikające z niedojrzałości organizmu), które martwią rodziców. Na szczęście zwykle nie ma powodów do obaw.

Żółta skóra

Gdy skóra dziecka w trzeciej dobie żółknie, to pewnie żółtaczka fizjologiczna.

Nie warto się nią martwić, ale trzeba monitorować jej przebieg. Żółte zabarwienie skóry pojawia się u 60 proc. dzieci urodzonych o czasie i u 80 proc. wcześniaków. Jest to efekt rozpadu hemoglobiny płodowej, odpowiedzialnej w życiu płodowym za transport tlenu z łożyska. Po narodzinach malec oddycha już samodzielnie - płodowa hemoglobina nie jest potrzebna, więc gwałtownie się rozpada. Powstaje przy tym żółty barwnik (bilirubina), który trafia z żółcią do jelit i jest wydalany. Gdy bilirubiny jest bardzo dużo, niedojrzała wątroba nie radzi sobie z jej przetwarzaniem i wtedy żółty barwnik odkłada się w organizmie dziecka, powodując zabarwienie białek oczu, skóry i śluzówek

Żółtaczka fizjologiczna nie jest groźna i nie pozostawia po sobie żadnych skutków ubocznych, mija zwykle po 10- -14 dniach. U wcześniaków zażółcenie skóry może pojawić się wcześniej i trwać dłużej. Jeśli żółtaczka ma przebieg niefizjologiczny, lekarze szukają przyczyny problemów (kłopoty z naturalnym karmieniem, infekcje okołoporodowe, przyjmowane leki i inne), zlecają dodatkowe badania, fototerapię i jak najczęstsze karmienie piersią.

Ślady krwi w pieluszce

Jeśli w pierwszych dobach życia w pieluszce dziewczynki pojawiła się niewielka ilość krwi, to znaczy, że w krwioobiegu dziecka wciąż są hormony matki.

To normalne. Oprócz niewielkiego krwawienia z dróg rodnych może się pojawić obrzęknięcie warg sromowych. Dolegliwość ta nie wymaga leczenia, minie sama za kilka dni.

Obrzmiałe piersi

Obrzmienie piersi malca to działanie hormonów mamy odpowiedzialnych za produkcję mleka.

W czasie ciąży hormony mamy przedostają się przez łożysko do krwioobiegu płodu i wywierają na dziecko taki sam wpływ jak na matkę. Może się nawet zdarzyć, że z obrzękniętych piersi noworodka sączy się białawy płyn (to krople mleka). Dotyczy to zarówno dziewczynek, jak i chłopców; i choć wygląda niepokojąco, jest całkowicie normalne. Obrzęk gruczołów piersiowych malucha nie wymaga leczenia. Ustępuje sam po tygodniu, najdalej dwóch.

Rozwolniene lub zatwardzenie

Jeśli maluch robi luźną kupkę kilka razy dziennie albo przeciwnie - wypróżnia się raz na kilka dni, to normalne.

Każdy człowiek - mały i duży - ma swój rozkład wypróżnień. Wiele zależy od sposobu odżywiania. Maluchy karmione mlekiem modyfikowanym wypróżniają się rzadziej (najczęściej od jednego do czterech razy na dobę), a konsystencja ich stolca jest bardziej zwarta. Także noworodek karmiony piersią może robić kupkę raz na kilka dni. Dzieje się tak, ponieważ pokarm kobiecy jest łatwo trawiony i przyswajany niemal bez reszty. Dlatego czasem musi minąć kilka dni, żeby uzbierało się "coś" do wydalenia.

Warto wiedzieć, że nawet kilku- czy kilkunastodniowe przerwy między wypróżnieniami nie oznaczają zaparć, o ile kupka jest miękka czy płynna, a nie twarda zbita. Najczęściej jednak przez pierwsze tygodnie maluchy karmione naturalnie wypróżniają się po każdym karmieniu, a ich stolce są wodniste - mają konsystencję ciasta naleśnikowego i niemal "znikają" w pieluszce. Duża częstotliwość prawidłowych wypróżnień niemowlęcia karmionego mlekiem mamy nie powinna martwić, jest tak samo normalna jak rzadka.

Zaczerwieniona pupa

Gdy skóra na pupie i kroczu dziecka wyraźnie się zaczerwieniła, a podrażnione miejsca przy przemywaniu bolą i pieką, to znaczy, że pupa jest odparzona.

Nie trzeba z tego powodu wpadać w panikę, ale też nie można lekceważyć nawet niewielkich odparzeń, ponieważ nieleczone prowadzą do pieluszkowego zapalenia skóry i bolesnych nadkażeń bakteryjnych lub grzybiczych. Odparzenie jest wynikiem drażniącego działania moczu i kału na skórę, która zapakowana w pieluszkę pozbawiona jest dostępu powietrza. Wilgoć i ciepło to doskonałe środowisko do rozwoju grzybów i bakterii. Najlepsza profilaktyka odparzeniowa to częste zmienianie pieluchy i właściwa pielęgnacja pupy i krocza. Noworodka warto przewijać po każdym karmieniu, nie rzadziej niż co trzy godziny i zawsze, gdy zrobi kupkę. Jednorazowe pieluchy powinny być przewiewne i nie za ciasne. Odparzoną pupę najlepiej myć ciepłą wodą z dodatkiem mydła dla dzieci (wilgotne chusteczki mogą dodatkowo podrażniać chorą skórę), potem osuszyć (nie pocierać!) i pozostawić na kilka minut bez pieluchy - wietrzenie to bardzo ważny element leczenia. Następnie trzeba skórę posmarować specyfikiem ochronnym, np. maścią z tlenkiem cynku.

Pomocne mogą również okazać się kąpiele w bladoróżowym roztworze nadmanganianu potasu lub z dodatkiem krochmalu. A jeśli mimo tych zabiegów stan skóry nie poprawi się po 2-3 dniach, trzeba udać się z malcem do pediatry. Być może powodem częstych odparzeń jest alergia na rodzaj pieluszek jednorazowych, alergia pokarmowa lub infekcja układu moczowego, która sprawia, że zmienia się odczyn pH moczu.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów