1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Jak leczyć napięcie mięśniowe

Tekst Paweł Zawitkowski, fizjoterapeuta, autor poradnika "Co nieco o rozwoju dziecka"
19.03.2009 , aktualizacja: 31.03.2009 13:01
A A A Drukuj

Fot. GARO/PHANIE

Mówienie o zaburzeniach napięcia mięśniowego jest ostatnio w modzie. Rodziców często niepotrzebnie się straszy i namawia do szukania u dzieci niepokojących objawów.
Każde dziecko jest inne i ma własne tempo rozwoju. Ta prawidłowość dotyczy również tzw. napięcia mięśniowego, które zależy zarówno od odziedziczonych cech układu nerwowego, jak i przebiegu ciąży oraz sposobu sprawowania opieki nad niemowlęciem. Napięcie mięśniowe zmienia się w ciągu pierwszych miesięcy życia. W tym okresie istotne jest tylko to, czy na danym etapie rozwoju nie przeszkadza ono maluchowi w nabywaniu kolejnych sprawności ruchowych.

Raz tak, raz tak

U malutkiego dziecka napięcie mięśni rąk i nóg jest zawsze nieco większe niż mięśni tułowia. Tymczasem przewrażliwieni rodzice dopatrują się w tym niekiedy jakichś nieprawidłowości. Często też na rehabilitację trafiają dzieci, które nie mają żadnych zaburzeń, a jedynie niewielkie przejściowe odstępstwa od linii rozwojowej. W takich wypadkach rodzicom wystarczyłoby zamiast tego kilka wskazówek: że warto podchodzić do dziecka raz z jednej, raz z drugiej strony, trzymać je to na lewej, to na prawej ręce, układać w łóżeczku na przemian główką do ściany i "na pokój", skłaniać do zmiany pozycji w poszukiwaniu zabawki i tak dalej. Zwykle po dwóch, trzech tygodniach takiego postępowania wszystko się wyrównuje.

Teraz czy zawsze

Niektóre objawy mogą być niepokojące, ale tylko wtedy, gdy utrzymują się przez dłuższy czas. Jeśli dziecko teraz nie chce jeść, jeśli dzisiaj jest spięte i zaciska piąstki, jeśli w tej chwili reaguje przesadnie na każdy bodziec - to jeszcze nic nie znaczy. Zanim zaczniemy sobie wyobrażać Bóg wie co, postarajmy się wykluczyć inne możliwości. Zajrzyjmy w pieluchę, upewnijmy się, czy malucha nic nie boli, czy nie jest głodny albo przeziębiony. A może po prostu ma gorszy dzień? Jeżeli dziecko pręży się na przewijaku, to być może dlatego, że ceratka jest nieprzyjemnie chłodna. Jeśli wygina się nienaturalnie, żeby spojrzeć na wiszącą nad nim zabawkę, może wystarczy ją po prostu przewiesić.

Zdrowy maluch:

ma ruchy płynne, swobodne, miłe dla oka;

umie poruszać wszystkimi częściami ciała;

pozwala się układać w różnych pozycjach (choć niektóre może lubić bardziej niż inne);

ma ruchy zróżnicowane co do tempa i kierunku.

Szkoła obserwacji

Warto obserwować swoje dziecko, ale nie po to, by doszukiwać się u niego "objawów", tylko żeby je poznać - takie, jakie jest, i iść za jego głosem. Uważni rodzice instynktownie domyślą się, czego maluchowi trzeba. Dziecko jest kopalnią pomysłów na własne ciało. Samo chce się rozwijać i poszukuje różnorodnych doznań oraz możliwości działania, trzeba mu tylko wyjść naprzeciw, dać szansę wszechstronnego rozwoju. Dopiero kiedy widzimy, że tej naturalnej tendencji u malucha brak, warto powiedzieć o swoich spostrzeżeniach pediatrze, który go dobrze zna. Jeśli z dzieckiem rzeczywiście coś jest nie tak, nie umknie to uwadze lekarza.

O tym powiedzieć lekarzowi

Taki czy inny ruch rączki lub nóżki, takie czy inne ułożenie główki nic jeszcze nie znaczy. Są jednak objawy, które mogą być niepokojące i warto je zasygnalizować lekarzowi. Oto one:

•  Stałe, nadmierne pobudzenie dziecka (albo przeciwnie - słaba reakcja na bodźce).

•  Trudności z jedzeniem - z chwytaniem piersi bądź butelki lub jej utrzymaniem w buzi, zachłystywanie się.

•  Kłopoty z ubieraniem spowodowane tym, że maluch pręży się, ściska nóżki, przykurcza rączki, jest spięty.

•  Brak odpowiedzi na próby nawiązania kontaktu przez rodziców - umykanie wzrokiem w bok.

•  Wrażenie, że dziecku jest niewygodnie we własnym ciele, że jest cały czas sztywne i spięte, zaciska piąstki i wargi. Albo przeciwnie - że jest bardzo wiotkie, nie potrafi trzymać główki w linii ciała, „przelewa się przez ręce”.

•  Stale utrzymująca się asymetria w ułożeniu ciała, niezależnie od pozycji, albo nawet niemożność zmiany pozycji, co może być objawem zarówno zbyt małego, jak i zbyt dużego napięcia mięśniowego.

Na forum edziecko.pl Paweł Zawitkowski odpowiada na wasze pytania. Oto jeden z listów.

Błagam o poradę!

Mam 4-miesięczną córeczkę z zespołem napięcia mięśniowego obu rączek. Była na rehabilitacji dwa tygodnie w Dziekanowie leśnym. Dziś mija już miesiąc, jak ćwiczymy tak, jak nam kazano, ale rezultaty są naprawdę znikome. Czy moja Patrycja będzie w pełni sprawna?

Marta

Zespół napięcia mięśniowego to mit. Być może niektórzy traktują to jako nową formę komunikowania rodzicom o zakłóceniach rozwoju ich dzieci. Niemniej to mit, nic takiego w nomenklaturze neurologicznej nie istnieje. O wzmożonym napięciu mięśniowym możemy mówić w przypadku uszkodzenia lub dysfunkcji układu nerwowego. W innym przypadku zaciskanie piąstek, sztywność mięśni, sztywność postawy dziecka, usztywnianie barków itp. to tylko zmiany adaptacyjne wynikające z niedojrzałości malca do warunków, w jakich przychodzi mu się rozwijać, takich jak działanie siły grawitacji, niewprawne zabiegi opiekunów, niedojrzałość układu nerwowego, niedostateczna koordynacja nerwowo-mięśniowa itd. To tak jak facet po czterdziestce, który pierwszy raz w życiu staje na łyżwach. Jest sztywny, spięty, zaciska pięści lub usztywnia palce prostując je, unosi wysoko barki. Jego nogi i ręce są mało plastyczne, wręcz sztywne. Czy taki ktoś ma wzmożone napięcie mięśniowe? Nie, to zwykłe zmiany adaptacyjne spowodowane brakiem wystarczających doświadczeń, czyli brakiem umiejętności reagowania w nowej, trudnej sytuacji. To samo dzieje się z noworodkami lub wczesnymi niemowlakami. Czy ze wszystkimi? Tak, tyle że jedne podchodzą do tego spokojnie i wydają się plastyczne i "wyluzowane", inne, i nie jest ich wcale mało, spinają się zanadto i sprawiają wrażenie sztywnych, spiętych, wygiętych itp. Te dzieci wymagają obserwacji, czasem opieki terapeuty, ale zgodnie z regułami rozwoju szybko adaptują się do nowej sytuacji i "wychodzą" z tego obronną ręką.

Czy tego typu zmiany mogą pozostawić niepożądane ślady w postawie, ruchu i zachowaniu dziecka? Tak, stąd opieka fizjoterapeuty, lekarza, ale precyzyjnie dobrana do konkretnego dziecka. Nie za dużo, nie za mało, w sam raz. W przypadku Pani córeczki to najprawdopodobniej przejściowe zakłócenia w jakości postawy i ruchu dziecka. Trzeba się tym zająć, ale bez rwania włosów z głowy i najlepiej pod stałą opieką specjalistów.

U tak małego dziecka trudno spodziewać się natychmiastowych rezultatów, głównie z powodu niedojrzałości i faktu, ze rozwój jest procesem, a nie zdarzeniem - nie da się naprawić i po kłopocie. Dlatego dwutygodniowe turnusy rehabilitacyjne w tym wieku wiele nie zmienią. Wskazane są raczej regularne spotkania, rzadsze, nie codzienne, ale regularne. Proszę udać się do najbliższej Poradni Rehabilitacyjnej. Umówią się tam Państwo na spotkania dwa razy w tygodniu i dziecko będzie miało odpowiednią, profesjonalną opiekę.

Zobacz także
  • 2
  • Jak leczyć napięcie mięśniowe mullka 20.04.09, 13:51

    Artykuł godny polecenia! Syn mojej siostry cierpiał na to schorzenie i większość zalecanych porad, które stosowała także moja siostra pomogło. Niedawno trafiłam na jeszcze inny, który może »

  • Jak leczyć napięcie mięśniowe aniajula2 12.08.09, 18:21

    Witam!U mojego 4 miesięcznego synka pediatra stwierdziła wzmożone napięcie mięśniowe. Tę diagnozę potwierdził neurolog dziecięcy. W tej chwili jesteśmy w trzecim tygodniu rechabilitacji. Dla»

Redakcja eDziecko.pl

*

Agnieszka Wirtwein-Przerwa

  • redaktorka naczelna
  • agnieszka.wirtwein@agora.pl
  • redaktorka
  • karolina.stepniewska@agora.pl
  • dziennikarka
  • joanna.biszewska@agora.pl
  • dziennikarz, felietonista
  • marcin.sztetter@gmail.com
  • felietonistka
  • administratorka forum
  • zona_mi@gazeta.pl