Pierwsza wizyta z dzieckiem w przychodni

Magda Szczypiorska-Mutor, konsultacja Monika Staszewska, położna
09.10.2008 , aktualizacja: 09.10.2008 12:23
A A A Drukuj
Pierwsza wizyta z niemowlęciem w przychodni wcale nie musi być stresująca. Podpowiadamy, jak się do niej przygotować.

Fot. Picture Partners Picture Partners
ZOBACZ TAKŻE
Gdy maluch kończy sześć tygodni czeka was wizyta w przychodni. Warto się na nią umówić na konkretny termin. Jeśli usłyszysz, że możesz przyjść "między dziewiątą a trzynastą", bądź asertywna. Spędzenie połowy dnia na korytarzu przychodni wśród tłumu mam, płaczących niemowląt i ich marudzącego rodzeństwa wykończyłoby nosorożca. Przypomnij rejestratorce, że przychodzisz z maleńkim niemowlakiem, zapytaj, czy tak małe dzieci są wpuszczane poza kolejnością (często tak jest). Jeśli nawet poczujesz niechęć i rozdrażnienie rozmówcy, nie atakuj, tylko zapytaj - "A co Pani mi radzi, jak będzie najlepiej?". To często skuteczny zabieg, pani z recepcji nieoczekiwanie staje się twoim sojusznikiem i doradcą. Wybierając godzinę wizyty, pamiętaj, że dziecko powinno być przed nią wyspane, nakarmione, wypoczęte. Dostosuj ją do waszego rytmu dnia.

O co jeszcze zadbać, by wizyta w przychodni przebiegła spokojnie i bez nerwów?

Przygotuj wcześniej listę pytań. Zastanów się spokojnie, o co chciałabyś zapytać lekarza. Co cię niepokoi w zachowaniu dziecka? Jakie masz wątpliwości dotyczące jego pielęgnacji? Czego chciałabyś się dowiedzieć? Zapisz wszystko, bo w zamieszaniu, zaabsorbowana płaczącym maluszkiem możesz połowę zapomnieć.

Ubierz dziecko praktycznie i wygodnie. Wizytowe ubranka z falbankami, guziczkami i aplikacjami zostaw na inną okazję. Lepsze będzie wygodne ubranko zapinane na całej długości na zatrzaski np. rozpinane z przodu body z krótkim rękawem i luźny, miękki pajacyk (w większości przychodni jest tak ciepło, że w dodatkowej bluzie czy sweterku maluchowi byłoby za gorąco). Po zakończonym badaniu i szczepieniu wystarczy ubrać dziecku ciepły kombinezon i gotowe.

Ubierz się na cebulkę. Dzięki temu będziesz w razie potrzeby mogła zdejmować kolejne warstwy ubrania. W przeciwnym razie pośpiech, nerwy i ogrzewanie mogą sprawić, że pot będzie z ciebie płynął strumieniami. Jeśli karmisz piersią włóż rozpinaną bluzkę, wygodny biustonosz i ewentualnie wkładki laktacyjne. Może ci się przydać też chusta. Dzięki niej będziesz miała wolne ręce i w razie potrzeby dyskretnie nakarmisz dziecko

Jeżeli to możliwe, weź ze sobą kogoś do pomocy. Najlepszy byłby mąż - pewnie mniej podatny na magię autorytetu w białym fartuchu i bardziej odporny na płacz malucha, co wszystkim wyjdzie tylko na dobre. Jeśli mąż nie może zwolnić się z pracy, pomyśl, kto dobrze na ciebie działa w stresujących sytuacjach: mama, przyjaciółka, siostra? Na pewno któraś z nich chętnie cię wesprze. Jeżeli masz starsze dziecko, nie bierz go ze sobą, bo widok młodszego braciszka zanoszącego się płaczem, z igłą wkłutą w rączkę nie należy do przyjemności.

Jeśli przychodnia jest blisko, pojedź do niej wózkiem. Jest w przychodni szalenie przydatny: można załadować na niego własną kurtkę, kombinezon dziecka czy inne niepotrzebne w gabinecie rzeczy. Dziecko można w wózku bezpiecznie położyć - dzięki temu będziesz miała wolne ręce i mogła np. spokojnie dopełnić formalności w rejestracji. Zaś po wizycie będziesz mogła zabrać zmęczonego malca na kojący spacer, na którym odeśpi stres szczepienia.

Jeżeli jedziesz samochodem, weź do przychodni autofotelik. Będziesz mogła w nim bezpiecznie położyć niemowlę i załatwić wszystkie niezbędne sprawy. W foteliku samochodowym malec może się też wygodnie zdrzemnąć. Znacznie wygodniej ci będzie jednak, jeśli nosić dźwigać fotelik w ręku, umieścisz go na stelażu wózka (oczywiście o ile to możliwe). Dzięki temu będziesz nie tylko miała wolne ręce ale unikniesz dźwigania. Nie tylko dziecka, ale także wszystkich rzeczy. Stelaż wózka zwykle ma bowiem kosz na zakupy, a nawet jeśli nie, to można na nim zawiesić pojemną torbę.

O załatwienie formalności w recepcji poproś męża (koleżankę, mamę). Ty w tym czasie zdejmij kurtę i rozbierz malucha z kombinezonu. Następnie

przygotuj książeczkę zdrowia (w osobnej kieszeni torby), kocyk i tetrową pieluszkę. Najpierw czeka was mierzenie (główki i klatki piersiowej) i ważenie. Jeśli rozbieranie bardzo malca denerwuje, poproś pielęgniarkę, by zważyła go w cienkiej koszulce. Przedtem połóż na wadze podwójnie złożoną tetrową pieluchę. Upewnij się, czy do lekarza zostaniecie poproszeni od razu, jeśli tak - owiń tylko dziecko kocykiem i przejdź do gabinetu (nie zapomnij książeczki zdrowia). Jeśli musicie poczekać, ubierz malca.

Czekając na wizytę zachowaj spokój. Nawet jeśli przed tobą jest jeszcze inny spóźniony pacjent pamiętaj, że dla dziecka oczekiwanie na lekarza nie jest aż tak dokuczliwe. Czeka w ramionach kochanej mamy, jest mu ciepło i dobrze, nie wie, że powinniście wejść już dziesięć minut temu... Bardziej zdenerwuje go twoje rozdrażnienie.

Nie bój się rozmowy z lekarzem. Pediatra spyta cię o apetyt dziecka, rytm jego dnia. Skontroluje odruchy, pomaca ciemiączko, obejrzy gardło, osłucha. Sprawdzi, czy malec interesuje się otoczeniem i jak rozwija się ruchowo. To dobry moment do zadawania pytań i wyjaśnienia wszelkich wątpliwości. Nie wahaj się pytać o wszystko, co jest dla ciebie ważne. Jeśli lekarz traktuje cię protekcjonalnie i nieuprzejmie, nie daj się zbić z tropu. Ucinaj rozmowy, które są dla ciebie niemiłe, a nie dotyczą zdrowia dziecka czy oceniają ciebie jako matkę.

Bądź rzecznikiem swojego dziecka. Nie pozwól lekarzowi ani pielęgniarce robić niczego na siłę. Trudno liczyć na to, że niemowlę z własnej woli otworzy buzię, pokaże gardło i powie „aaa”, ale można mu to gardło obejrzeć mniej lub bardziej delikatnie. Jeśli czujesz, że coś jest nie tak, że dziecko jest źle traktowane, spokojnie zwróć uwagę, zaproponuj na przykład, że sama położysz je na wadze. W ostateczności, kiedy maluch jest bardzo zdenerwowany, wyjdź z gabinetu, uspokój go i wróć. Nie ma sensu przedłużanie wizyty w nieskończoność, dlatego że niemowlę płacze, ani odwlekanie szczepienia, bo jest nieprzyjemne, ale na pewno warto słuchać własnej intuicji i nie pozwalać traktować dziecka jak przedmiot.

Po badaniu częściowo ubierz malucha. Później, po szczepieniu, gdy dziecko będzie rozdrażnione będzie to trudniejsze. Możesz założyć malcowi body i pajacyk zostawiając jedynie odkrytą rączkę lub nóżkę (zapytaj w co dziecko będzie szczepione).

W czasie szczepienia przytul dziecko. Czując twoją bliskość maluch będzie czuł się bezpieczniej. Jeśli karmisz naturalnie, przystaw dziecko do piersi. W czasie ssania wydzielają się endorfiny, więc mały ssak mniej odczuwa ból. Jeżeli jednak przed szczepieniem posmarowałaś niemowlęciu rączkę kremem znieczulającym, możesz być pewna, że malec nawet nie poczuje ukłucia. A jego płacz jest jedynie wynikiem rozdrażnienia nieznaną sytuacją i obcym otoczeniem.

Zanim wyjdziesz z gabinetu upewnij się, czy zabrałaś książeczkę zdrowia dziecka i wszystkie rzeczy. Zapytaj też, kiedy masz zgłosić się na następną wizytę i szczepienie. Spokojnie ubierz malca i siebie. Zasłużyliście na spokojny spacer do domu.

Jeśli po szczepieniu miejsce ukłucia jest zaczerwienione i opuchnięte, możesz maluchowi pomóc. Przyłóż na rączkę (lub nóżkę) okład z gazy zmoczonej w letnim roztworze altacetu lub sody oczyszczonej (łyżeczka sody na pół szklanki wody). Możesz też podać dziecku paracetamol dla niemowląt.

Kilka dni przed szczepieniem warto poprosić pediatrę o receptę na krem znieczulający Emla. Wystarczy godzinę wcześniej posmarować nim skórę w miejscu ukłucia, by uniknąć niepotrzebnego bólu.

Co do torby

Wybierając się do przychodni, weź ze sobą:

*książeczkę zdrowia

*1-2 pieluszki na zmianę

* ubranko na zmianę

*wilgotne chusteczki do mycia pupy

*krem do smarowania pupy

*dwie pieluszki tetrowe (położysz na nich dziecko w czasie ważenia i badania)

*smoczek, jeśli maluch go używa

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos