1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Smoczek - czas na odstawienie!

Dwulatek traktuje rozstanie ze smoczkiem niemal jak utratę bliskiego przyjaciela. A gdyby tak pożegnać smoczek znacznie wcześniej?
Dziecko przychodzi na świat z odruchem ssania, niezbędnym, by noworodek mógł jeść. Jednak ssanie to coś więcej niż sposób odżywiania. Ssanie piersi oznacza wtulenie w mamę, która jest gwarantem bezpieczeństwa. Dlatego maluch domaga się ssania nie tylko, by zaspokoić głód, ale także, by oswoić strach, ukoić ból, otrzymać porcję czułości... Nietrudno zrozumieć, dlaczego odruch ssania łatwo zamienia się z instynktownej potrzeby w świadomą przyjemność, z której trudno zrezygnować.

NAJLEPSZY MOMENT

Odruch ssania jest najsilniejszy w pierwszych czterech miesiącach życia. Później zamienia się w przyzwyczajenie, czasem niemal w nałóg. Warto wyprzedzić ten moment i rozstać się ze smoczkiem, gdy potrzeba ssania słabnie, a dziecko uczy się uspokajać w inny sposób. Czteromiesięczne niemowlę ma jeszcze bardzo krótką pamięć. Taki maluch szybko zapomni o smoczku, który po prostu przestaniecie mu podawać. Jednak to rozwiązanie zadziała najlepiej, gdy niemowlę

karmione jest piersią.

Jeśli maluch ssie butelkę, nie zapomni o gumowym pocieszycielu tak łatwo, ponieważ regularnie "widuje się" z jego kuzynem - smokiem butelkowym. Poza tym posiłek z butelki trwa krócej niż sesja przy piersi, toteż maluch karmiony sztucznie potrzebuje zazwyczaj dodatkowej porcji kojącego ssania. Dla takich niemowląt lepszym momentem na rozstanie ze smoczkiem będzie drugie półrocze życia. Wtedy dziecko zdobywa nowe umiejętności i łatwiej jest skutecznie zająć czymś jego uwagę. W tym czasie najłatwiej też zamienić butelkę ze smoczkiem na łyżeczkę, miseczkę i kubek.

ZDĄŻYĆ PRZED ZĘBAMI

Najlepiej byłoby uporać się z pożegnaniem smoczka, zanim pojawią się zęby. Wieczorne i nocne ssanie mleka z butelki sprzyja próchnicy, a poza tym czas ząbkowania, zwykle bolesnego, to nienajlepszy moment na zmiany. Pożegnajmy smoka, o ile to możliwe, jeszcze przed pierwszymi zębami albo tuż po ich wyrżnięciu - zanim ruszą kolejne.

W CZAS SPOKOJU

Dziecko można odzwyczajać od smoczka wtedy, gdy nie towarzyszą temu inne poważne zmiany w życiu rodziny. Nie wolno zabierać dziecku smoka w sytuacji stresu - np. gdy właśnie idzie do żłobka, jest chore lub mama wraca do pracy, a już na pewno nie równocześnie z odstawianiem od piersi czy odzwyczajaniem od butelki. Z butelką trzeba rozstać się najpierw. W przeciwnym razie maluch potraktuje ją jak smoczek i zacznie kojarzyć proces jedzenia ze sposobem uspokajania i pocieszania. Oczywiście odzwyczajanie małego dziecka od butelki powinno przebiegać łagodnie i stopniowo, najlepiej w miarę rozszerzania diety.

CO W ZAMIAN?

Jeśli niemowlę korzysta ze smoczka sporadycznie, to być może wcale nie zauważy jego zniknięcia. Jednak jeżeli maluch niemal całe dnie spędza ze smoczkiem w buzi, nie obejdzie się bez protestów. Silną potrzebę ssania trzeba będzie czymś zastąpić.

Zastanówcie się, w jakich sytuacjach dziecko ssie smoczek najczęściej. Jeśli przed zaśnięciem - zastąpcie smoczek jakimś rytuałem. Może wystarczy położyć się obok malca, zanucić kołysankę i czule głaskać? Albo kupić bezpieczną (niefutrzaną), miękką przytulankę, która zawsze będzie towarzyszyła niemowlęciu przy zasypianiu? Jeżeli smoczek do tej pory koił łzy, trzeba dziecku pokazać, że nie ma lepszej rady na smutek niż czułość i bliskość rodziców. Mama czy tata w roli pocieszyciela sprawdzą się lepiej niż kawałek sylikonu. Ta świadomość przyda się dziecku także w przyszłości.

METODA MAŁYCH KROKÓW

Nawet jeśli postanowiliście zdecydowanie pozbyć się smoczka, nie posuwajcie się do metod drastycznych - nie maczajcie smoczka w soli ani musztardzie. Jeśli dziecko jest już bardzo zżyte ze smoczkiem, nie odstawiajcie go z dnia na dzień, a raczej eliminujcie stopniowo. Na początek zrezygnujcie z pomocy smoczka w dzień. Proponujcie w zamian kolorowe gryzaczki o ciekawych fakturach, postawcie przed malcem zabawki dźwiękowe, ruchome - z pewnością go zainteresują. Wspólnie baraszkujcie na dywanie, częściej wychodźcie na spacery. Ale nie zabierajcie smoczka! Lepiej opowiedzieć maluchowi o świecie, który może obserwować z wózka - jest już coraz bystrzejszym obserwatorem.

INNE USYPIANIE

Najtrudniej będzie zrezygnować z pomocy smoczka wieczorem, przy zasypianiu, ale i to może się udać. Warto zredukować w tym czasie niemowlęce drzemki i kłaść dziecko spać tylko raz w ciągu dnia (nie za późno). Zmęczenie, kojący rytuał i czułość rodziców pomoże niemowlęciu zasnąć bez smoczka.

Jakkolwiek byśmy się starali, pożegnanie ze smoczkiem może być dla dziecka trudne, dlatego trzeba uzbroić się w cierpliwość i poświęcić maluchowi więcej czasu i uwagi niż zwykle.

PRZEKONAJ SIEBIE

Żeby proces odzwyczajania dziecka od smoczka i butelki zakończył się sukcesem, rodzice muszą być przekonani co do słuszności swojej decyzji i działać zespołowo.

Jeśli brak wam silnej woli, zastanówcie się, dlaczego tak jest. Może tak naprawdę nie jesteście pewni, czy w ogóle chcecie rezygnować z tak skutecznego sposobu uspokajania, jakim jest podanie płaczącemu dziecku smoczka? Rzeczywiście smoczek potrafi być prawdziwym błogosławieństwem, jednak gdy dziecko rośnie, przyjaźń ze smoczkiem się zacieśnia, a rozstanie z nim może urosnąć do rangi dramatu. Lepiej mu tego zaoszczędzić.

Ssanie smoczka przez cały dzień jest niepokojące jeszcze z innych powodów. Smoczek absolutnie nie może być traktowany jako zastępstwo zainteresowania i czułości rodziców, nie powinien też być formą pocieszenia, gdy dziecku doskwiera nuda, samotność czy smutek. Istnieje niebezpieczeństwo, że maluch, który pociesza się smoczkiem niezależnie od rodzaju przeżywanych emocji, także w przyszłości nie będzie umiał ich odróżniać ani radzić sobie z nimi.

Więcej o: