1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Naukowcy: ludzkie dzieci rodzą się o trzy miesiące za wcześnie

Czy słyszeliście o tym, że każdy człowiek powinien rodzić się trzy miesiące po wyznaczonej dacie?
Dziecko w łonie kobiety czuje się bezpiecznie, ciepło i przytulnie. Czuje bicie serca matki, słyszy jej głos. Kiedy przychodzi na świat, idylla się kończy. Warunki na zewnątrz brzucha nie są już tak przyjazne, a nierozwinięty jeszcze system nerwowy dziecka sprawia, że ma ono problemy z przystosowaniem się do nowego środowiska. Ten okres amerykański psycholog i pediatra dr Harvey Karp z UCLA w Kalifornii nazwał "czwartym trymestrem" ciąży. Według badacza ludzkie dzieci rodzą się o trzy miesiące za wcześnie.

INNY SSAK

Większość ssaków przychodzi na świat z w pełni rozwiniętymi zmysłami i instynktem, który niemal od pierwszej chwili pozwala przeżyć samodzielnie. Ludzkie dziecko rodzi się wyposażone w niewiele więcej umiejętności niż płód. Potrafi oddychać, ssać i przełykać. Nie umie samo utrzymać głowy, oddycha nieregularnie. Jest bezradne, nie przetrwałoby bez pomocy rodziców. Dopiero trzymiesięczne niemowlę zaczyna dostosowywać się do otaczającego je świata. Jeżeli porównamy noworodka i trzymiesięczne dziecko, zobaczymy, jak ogromny skok rozwojowy dokonał się w ciągu tych pierwszych dwunastu tygodni życia. Skok, który nie zdarzy się już nigdy później.

JAK ROZWIJA SIĘ MÓZG

Z badań amerykańskich naukowców wynika, że mózg noworodka jest ukształtowany w 50 procentach. Pozostałe 50 procent formuje się w czasie pierwszego roku życia, z czego najważniejsze są pierwsze trzy miesiące. Dr Karp zauważył, że większość dzieci przez pierwsze trzy miesiące życia potrzebuje tylko kołysania i przytulania. Jednym słowem - noworodek chce czuć się tak, jak w łonie matki. Dopiero pod koniec tego "czwartego trymestru" staje się aktywnym uczestnikiem relacji rodzice - dziecko. Dlaczego w takim razie ciąża trwa tylko 40 tygodni? Wszystko przez nasz... mózg. W toku ewolucji tak urósł, że wydanie na świat większego dziecka byłoby fizycznie niemożliwe.

JAK NAJBLIŻEJ MAMY

Większość noworodków radzi sobie z przejściem z łona matki do zewnętrznego świata. Są jednak i takie, które wymagają ciągłego tulenia, noszenia i kołysania, a jeśli im tego nie zapewnimy, głośno oznajmiają, jak bardzo są nieszczęśliwe. Dlatego warto zapewnić noworodkowi takie warunki, które są jak najbardziej zbliżone do tych, które miał w brzuchu mamy. Chodzi o to, by wokół niego było ciepło, przytulnie i... ciemno. Dziecko w brzuchu kobiety słyszy bicie jej serca, pulsowanie łożyska i szum płynącej krwi. Jedzenie i powietrze są stale pod ręką. Przez większość czasu matka, a więc i dziecko znajdują się w ruchu. Prawdopodobnie dlatego w niektórych kulturach ludzie zajmują się swoimi noworodkami w sposób, który dr Karp nazywa "serwisem łonowym". Kobieta przez pierwsze trzy miesiące nie rozstaje się z dzieckiem, stale nosi je w chuście lub na rękach. Może dlatego kolka niemowlęca jest tam zjawiskiem nieznanym. 25 lat badań dr Karp podsumowuje stwierdzeniem, że najlepszą metodą ułatwienia noworodkowi przystosowania się do świata zewnętrznego jest traktowanie go w ciągu "czwartego trymestru" jak płodu. Polecaną przez siebie metodę nazywa "metodą pięciu S".

Owijanie (Swaddling)

Ciasne owijanie dziecka tetrową pieluszką lub specjalnym kocykiem pomaga mu opanować niekontrolowane ruchy nóg i rąk. Machanie rękami i nogami, nad którym nierozwinięty system nerwowy noworodka nie jest w stanie zapanować, może prowadzić do nadmiernej stymulacji. Dziecko ciasno owinięte czuje się wygodniej i bezpieczniej.

Przytulanie do brzucha (Side/Stomach position)

Ponieważ dziewięciomiesięczny płód ma niewiele miejsca w łonie matki, większość czasu spędza zwinięty w kłębek, ciasno otoczony ścianami macicy. Po narodzinach dziecku brakuje tego fizycznego wsparcia. Dlatego warto, trzymając dziecko, układać je sobie tak, by dotykało nas swoim brzuchem lub bokiem. To pomaga mu czuć się bezpiecznie i ogranicza jego strach przed upadkiem.

Szum (Shushing)

Głośny szum w pobliżu ucha dziecka pozwala odtworzyć warunki istniejące w łonie matki, gdzie wcale nie panuje cisza. Noworodek lubi szum suszarki, odkurzacza czy kuchennego pochłaniacza, a także głos mamy albo taty mruczącego mu prosto do ucha.

Kołysanie (Swinging)

Delikatne kołysanie (z niewielkim zakresem ruchu) uspokaja dziecko, odtwarzając warunki panujące w łonie matki.

Ssanie (Sucking)

Dziś dzięki nowoczesnemu USG wiemy, że dziecko często jeszcze w brzuchu z zapamiętaniem ssie swój palec. Dlatego pierś, palec mamy lub własny kciuk, smoczek - wszystkie sprawdzają się jako "uspokajacze". Odruch ssania - jeden z niewielu w pełni wykształconych u noworodka - pozwala się szybko wyciszyć.

MŁODE ZMYSŁY

Od pierwszych chwil życia dziecko patrzy, dotyka, słyszy, smakuje. Na początku jednak obraz świata postrzeganego przez noworodka jest zupełnie odmienny od tego, czego doświadcza dorosły człowiek.

•  Wzrok

Noworodek widzi wyraźnie jedynie przedmioty znajdujące się w odległości 20-30 centymetrów od oczu. Potrafi też wodzić wzrokiem za poruszającym się przedmiotem, ale jego oczy poruszają się przy tym zrywami.

Wzrok twojego maleństwa nabierze ostrości dopiero za kilka miesięcy. I bardzo dobrze. Bo na razie jest mu ona po prostu zbędna. Gdyby noworodek dostrzegał wszystko, co go otacza, prawdopodobnie przysporzyłoby mu to tylko niepotrzebnych stresów. Jest przecież jeszcze zupełnie bezradny. A to, co jest dla niego najważniejsze - twarz mamy - w czasie karmienia widzi doskonale. Gdy się nad nim pochylisz, długo i uważnie ci się przygląda, patrząc w oczy. I już po paru godzinach od narodzin zacznie rozpoznawać twoją twarz! Ludzkie twarze są w ogóle dla malca najciekawszymi obiektami. Tak jakby miał w głowie matrycę ze schematem: oko, oko, nos, usta, a wszystko to obwiedzione kolistą linią. Dlatego spodoba mu się buzia namalowana czarnym flamastrem na czerwonym balonie (z początku dobrze widzi tylko rzeczy w barwach kontrastowych). Możesz ją przyczepić do szczebelków łóżeczka (w pierwszych tygodniach dziecko lepiej dostrzega to, co jest na obrzeżach jego pola widzenia). I najważniejsze - jak najczęściej pochylaj się nad maluszkiem. Któregoś dnia uśmiechnie się radośnie na twój widok...

•  Słuch

U noworodka nie jest jeszcze skoordynowany ze wzrokiem. Maluszek słyszy jednak znakomicie. Więcej - jest bardzo wrażliwy na dźwięki. To dlatego, że kiedy był w brzuchu mamy, dochodziły do niego odgłosy z wewnątrz i z zewnątrz. Lubi cichą, spokojną muzykę i rytmiczne, powtarzające się dźwięki.

Najmilszy dźwięk to bicie twojego serca. Słuchał go przecież tyle miesięcy. Nic dziwnego, że teraz najlepiej czuje się wtulony w ciebie, przy akompaniamencie znajomego pukania.

Maluszek bardzo lubi też słuchać twojego głosu, który także zna z brzucha. Brzmiał mu on wtedy wprawdzie trochę grubiej, ale po narodzinach rozpoznaje jego charakterystyczną modulację. Wyraźnie reaguje, gdy do niego mówisz. Oczywiście nie rozumie jeszcze słów, reaguje po prostu na ton. Noworodek nie znosi natomiast hałasu. Męczy go grający telewizor i gadatliwi goście, którzy kręcą się po domu.

Nagły głośny dźwięk dzwonka do drzwi czy telefonu może go przestraszyć. Wzdryga się wtedy i gwałtownie wyrzuca rączki i nóżki w górę, jakby chciał się czegoś uchwycić. Cicha kołysanka to dla niego najpiękniejsza muzyka.

•  Dotyk

Dziecko, ciasno otulone w brzuchu matki, czuło się bezpiecznie. Okazuje się, że również dotykanie ciała dziecka wyzwala w jego organizmie oksytocynę - hormon miłości sprzyjający nawiązywaniu więzi. Dlatego warto jak najczęściej malca głaskać i tulić. Masaż oliwką całego ciała będzie działał bardzo kojąco.

•  Węch

Jest jednym z najpierwotniejszych zmysłów człowieka. To po zapachu noworodek poznaje, w którym kierunku powinien "podpełznąć" do piersi. Wody płodowe też nie są bezwonne. Maleństwo zapamiętuje ten zapach, a po przyjściu na świat odnajduje w nim ukojenie. Jest to jedyny wspólny element starego i nowego świata. To kolejny argument za tym, żeby nie spieszyć się z kąpielą. Nie należy też przesadzać z higieną piersi - dziecko odnajduje w mleku matki nuty zapachowe znane z wód płodowych, a nawet odróżnia zapach matczynej piersi od zapachu piersi obcej kobiety. Potrafią to już kilkudniowe dziewczynki, które mają czulsze powonienie niż chłopcy (ta różnica między płciami utrzymuje się przez całe życie). Noworodek karmiony piersią dzięki kontaktowi z ciałem matki już w trzy dni po urodzeniu rozpoznaje jej zapach.

•  Smak

Dziecko, będąc już w łonie matki, pije wody płodowe, a jeśli doda się do nich glukozę, pije je chętniej. Jest bowiem "zaprogramowane" na słodki smak. Nic dziwnego - kobiece mleko jest przecież słodkie. Noworodek potrafi wyczuć też słony smak, na który zazwyczaj reaguje pluciem i grymasem, nie rozpoznaje natomiast smaku gorzkiego ani kwaśnego.

Książka dr Harveya Karpa "Najszczęśliwsze niemowlę w okolicy" ukazała się w tym roku nakładem wydawnictwa Mamania.

Więcej o: