1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Rozwój dziecka: 6. miesiąc

26.07.2010 00:00
Przekręca się, turla, próbuje pełzać po podłodze - sześciomiesięczne niemowlę to prawdziwy wiercipięta.
Pół roku temu przyszło na świat wasze dziecko. Codziennie przyglądacie mu się ciekawie, starając się odgadnąć, co myśli, czuje i czego potrzebuje. Zauważyliście, że już całkiem dobrze się rozumiecie?

Coraz mniej płaczesz, za to wydajesz mnóstwo śmiesznych dźwięków.

To prawda, nie płaczę już tak często. No i powody do płaczu są inne. Wcześniej rozpaczałem, gdy miałem pusty brzuszek albo mokrą pieluszkę. Teraz płaczę, gdy się przestraszę albo usłyszę nieznany dźwięk. Łzami daję ci też do zrozumienia, że jestem zmęczony i śpiący. Głos to moje nowe odkrycie. Na razie nie jest tubalny, raczej piskliwy. Uwielbiam piszczeć! Im głośniej, tym lepiej. Potrafię też syczeć i dyszeć - prawie jak lokomotywa. Umiem już powiedzieć: paa, daa, buu, taa.

Tak uważnie słuchasz, kiedy do ciebie mówię. Ciekawa jestem, co tak naprawdę rozumiesz?

Jeszcze niewiele, ale bardzo lubię cię słuchać. Czasem mówisz cichutko, a kiedy indziej głośno. Robisz przy tym miny - unosisz brwi, otwierasz szeroko oczy, uśmiechasz się. I twój głos tak miło brzmi. Mów do mnie jak najwięcej. Komentuj to, co robisz. Gdy mnie ubierasz, powiedz: "Teraz założę ci bluzę. Idziemy na spacer". Gdy szykujesz mi kąpiel, a ja przyglądam się temu z mojego leżaczka, opowiadaj: "Umyję wanienkę i naleję do niej wody. Zaraz cię wykąpię". To pomaga mi cię zrozumieć. Podoba mi się też, jak tata do mnie mówi. Ma zupełnie inny głos niż ty! Ostatnio pokazał mi książeczkę z kolorowymi rysunkami. Naśladował psa, kota i krowę. Było zabawnie!

Jesteś już ciężki, nie mogę cię stale nosić. Poza tym czasami chciałabym pobyć trochę sama...

Ciągle najpewniej czuję się przy tobie. Co na to poradzę? Gdy znikasz mi z oczu na dłużej, wpadam w popłoch. Cały czas cię potrzebuję, nie umiem sam się nakarmić, dotrzeć tam, gdzie bym chciał. Ale już niedługo będę bardziej samodzielny. Niech tylko zacznę raczkować!

Bardzo chciałabym gdzieś wyjść! Zostaniesz z dziadkami?

To może pójdziemy do kina? Podobno są takie, gdzie można przyjść na seans z maluchem. Nie o takie wychodne ci chodzi? No dobra. Zostanę z dziadkami - a ty i tata możecie się gdzieś wybrać tylko we dwoje.

Od pewnego czasu jesteś tak ruchliwy, że rozchlapujesz wodę po całej łazience. Może kąpać cię już w dużej wannie?

Jeśli w dużej wannie, to tylko razem z tobą lub z tatą. Na taką "dorosłą kąpiel" może być jeszcze trochę za wcześnie, poczekaj, aż będę pewnie siedzieć. Na dnie wanny rozłóż matę antypoślizgową. Zielona pływająca żabka albo kolorowy stateczek powinny mnie zająć na tyle, żebyś zdążyła mnie umyć.

Widzę, że lubisz, jak cię sadzam, ale jeszcze nie potrafisz siedzieć sam.

Rzeczywiście, gdy mogę się o coś oprzeć, siedzę całkiem pewnie. Gdy jednak posadzisz mnie na podłodze bez oparcia, wytrzymuję najwyżej kilka sekund i przewracam się. Nie sadzaj mnie na razie zbyt często, mój kręgosłup i mięśnie nie są na to jeszcze gotowe. Znacznie lepiej mi zrobi, jeśli pozwolisz mi poćwiczyć na podłodze. Leżenie na brzuchu i unoszenie wysoko głowy i ramion, leżenie na plecach i zabawa własnymi stopami, turlanie się po podłodze to dla mnie najlepsza gimnastyka.

Mama pyta lekarza:

Kiedy dziecko powinno zacząć siadać?

Czy pomagać dziecku w siadaniu?

Kiedy zacząć sadzać dziecko?

Turlając się, potrafisz się przemieszczać po całym pokoju. Zauważyłam, że próbujesz też pełzać.

Wymyśliłem, jak złapać zabawkę, którą przede mną kładziesz, gdy leżę na brzuszku: chowam pod siebie kolana, podciągam się na rękach, unosząc brzuszek, i przesuwam się nieco do przodu. Na razie robię to jeszcze nieporadnie, ale wkrótce dojdę do wprawy. Za to w turlaniu jestem mistrzem. A gdy tak sobie wędruję, przy okazji chwytam wszystko, co znajduję na drodze. Mam już całkiem dobry wzrok, dostrzegam na podłodze każdą drobinkę. Najlepiej, żeby teraz w moim zasięgu były tylko bezpieczne rzeczy. Ciągle w pierwszym odruchu wkładam wszystko do buzi.

Czy chciałbyś już jeść z nami przy stole, siedząc w wysokim krzesełku?

Poczekajmy jeszcze trochę, aż będę pewniej siedział. Dobrze byłoby, żebym posadzony nie pochylał się na boki ani do przodu. Dopiero wtedy spokojnie możesz kupić mi krzesełko. Tylko nie zapomnij przypinać mnie w nim szelkami! Bo gdy mi się znudzi jedzenie, mógłbym spróbować "wstać od stołu". Wybierając fotelik, koniecznie zwróć uwagę, czy jest stabilny.

Zastanawiam się, czy masz ochotę na jakieś nowości w diecie?

Chętnie bym poznał jakieś nowe smaki. Gdy po raz pierwszy podałaś mi purée z marchwi, byłem zdziwiony i nie wiedziałem, jak to się je, ale teraz już wiem, o co chodzi. A marchewka jest całkiem dobra, ziemniak, który dałaś mi w zeszłym tygodniu, też mi smakował. Ale najlepsze było prażone jabłko. Tylko nie martw się, że jem tych papek tak mało. Najadam się wciąż mlekiem. Gdy skończę sześć miesięcy, możesz dać mi odrobinę dyni, cukinii, pietruszki, selera i zielonego groszku. Tylko przed wprowadzeniem kolejnej nowości zachowaj kilkudniowy odstęp. Jeśli pojawi się wysypka, będziesz wiedziała, co mi nie służy. A może na drugie śniadanie albo na podwieczorek zjemy przecier z czarnych jagód? Możesz go zrobić sama albo kupić gotowy w słoiczkach.

Masz już na dole dwa zęby! Uprzedzam, że będziemy je myć...

Może gazikiem zwilżonym w letniej przegotowanej wodzie? Najlepiej, gdy nawiniesz go na palec wskazujący i przetrzesz nim moje ząbki. Pierwsze próby mogą skończyć się niepowodzeniem. Nie poddawaj się jednak zbyt łatwo. Spróbujmy tę czynność zamienić w zabawę. Kiedy będzie wesoło, na pewno dam się namówić na otworzenie buzi i połaskotanie po języku. Przy okazji na pewno uda ci się umyć mi ząbki. W sklepach i aptekach można również kupić specjalne sylikonowe nakładki na palec z wypustkami, które pełnią funkcję pierwszej szczoteczki.

Do zabawy jesteś zawsze skory. Często także niestety o świcie

Jestem rannym ptaszkiem. Czasem jednak, zanim obudzę cały dom, leżę sobie w łóżeczku i bawię się zabawkami, które mi zostawiłaś. Bardzo podobają mi się kolorowe piłeczki z wypustkami - badanie ich faktury zajmuje mi dobrą chwilę. Kiedy leży koło mnie ulubiona przytulanka, jest mi raźniej.

Klepię ją, głaszczę, miętoszę. A gdy mnie już wyjmiesz z łóżeczka, chętnie rozpoczynam dzień od turlania się na dmuchanym walcu. To teraz moja ulubiona zabawa. Nie musisz kupować mi zbyt wielu zabawek - uwielbiam bawić się wałkiem do ciasta, kartonowym pudełkiem czy plastikową butelką wypełnioną grochem. Te dla ciebie zwyczajne przedmioty dla mnie są fascynujące.

Między nami rodzicami

Na naszym forum www.edziecko.pl rodzice opowiadają o swoich dzieciach.

•  Wyciąga rączki

Mój synek ma już ponad pół roku, turla się we wszystkie strony, czasem udaje mu się pełzać. Piszczy, chrząka, pluje, prycha. Ma jeden ząbek. Je zupy i owoce, jak widzi słoik, to otwiera buzię. I całkiem świadomie wyciąga do mnie rączki, śmiejąc się przy tym.

JOA

•  Chciałby już stawać

Nasz Michałek nie ma jeszcze zębów i nie siedzi, ale bardzo pręży nóżki, jak

by chciał już na nich stawać. W nocy budzi się raz po 7 godzinach nieprzerwanego snu. Każdego dnia uczy się czegoś nowego.

KASIULEK

•  Lubi być na rękach

Zuzanka reaguje na swoje imię. Jest bardzo pogodna, pieje z zachwytu, kiedy się ją nosi na rękach przodem do kierunku jazdy. Z jedzeniem jest problem. Unika zupek i owoców.

MAMAZUZANKI1

•  Dużo się nauczył

Przypominam sobie początki... Myślałam, że nigdy nie będę w stanie obciąć takiemu małemu człowiekowi paznokci, a teraz robię to raz, dwa. A kontakt? Na początku taki ograniczony, a teraz blablabla, dadada! Nauczyłam się organizować lepiej czas: każda minuta jest wykorzystana od A do Z. Takie to małe stworzenie, a ile możemy się od niego nauczyć!

MAMA.FRANKA.H

SZEŚCIO-MIESIĘCZNE NIEMOWLĘ POTRAFI:

•  Przez krótką chwilę siedzieć samodzielnie.

•  Rozglądać się uważnie wokół.

•  Z pozycji na plecach podciągać się do siedzenia chwycone za rączki.

•  Położone na brzuchu wysoko unosić głowę i ramiona.

•  Wyciągać ręce, prosząc o podniesienie.

•  Wciskać rączki do buzi.

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX