1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Rozwój dziecka: 6. miesiąc

Tekst MAŁGORZATA WELMAN Konsultacja MONIKA STASZEWSKA, położna
26.07.2010 , aktualizacja: 15.10.2014 14:02
A A A Drukuj
Przekręca się, turla, próbuje pełzać po podłodze - sześciomiesięczne niemowlę to prawdziwy wiercipięta.
Pół roku temu przyszło na świat wasze dziecko. Codziennie przyglądacie mu się ciekawie, starając się odgadnąć, co myśli, czuje i czego potrzebuje. Zauważyliście, że już całkiem dobrze się rozumiecie?

Coraz mniej płaczesz, za to wydajesz mnóstwo śmiesznych dźwięków.

To prawda, nie płaczę już tak często. No i powody do płaczu są inne. Wcześniej rozpaczałem, gdy miałem pusty brzuszek albo mokrą pieluszkę. Teraz płaczę, gdy się przestraszę albo usłyszę nieznany dźwięk. Łzami daję ci też do zrozumienia, że jestem zmęczony i śpiący. Głos to moje nowe odkrycie. Na razie nie jest tubalny, raczej piskliwy. Uwielbiam piszczeć! Im głośniej, tym lepiej. Potrafię też syczeć i dyszeć - prawie jak lokomotywa. Umiem już powiedzieć: paa, daa, buu, taa.

Tak uważnie słuchasz, kiedy do ciebie mówię. Ciekawa jestem, co tak naprawdę rozumiesz?

Jeszcze niewiele, ale bardzo lubię cię słuchać. Czasem mówisz cichutko, a kiedy indziej głośno. Robisz przy tym miny - unosisz brwi, otwierasz szeroko oczy, uśmiechasz się. I twój głos tak miło brzmi. Mów do mnie jak najwięcej. Komentuj to, co robisz. Gdy mnie ubierasz, powiedz: "Teraz założę ci bluzę. Idziemy na spacer". Gdy szykujesz mi kąpiel, a ja przyglądam się temu z mojego leżaczka, opowiadaj: "Umyję wanienkę i naleję do niej wody. Zaraz cię wykąpię". To pomaga mi cię zrozumieć. Podoba mi się też, jak tata do mnie mówi. Ma zupełnie inny głos niż ty! Ostatnio pokazał mi książeczkę z kolorowymi rysunkami. Naśladował psa, kota i krowę. Było zabawnie!

Jesteś już ciężki, nie mogę cię stale nosić. Poza tym czasami chciałabym pobyć trochę sama...

Ciągle najpewniej czuję się przy tobie. Co na to poradzę? Gdy znikasz mi z oczu na dłużej, wpadam w popłoch. Cały czas cię potrzebuję, nie umiem sam się nakarmić, dotrzeć tam, gdzie bym chciał. Ale już niedługo będę bardziej samodzielny. Niech tylko zacznę raczkować!

Bardzo chciałabym gdzieś wyjść! Zostaniesz z dziadkami?

To może pójdziemy do kina? Podobno są takie, gdzie można przyjść na seans z maluchem. Nie o takie wychodne ci chodzi? No dobra. Zostanę z dziadkami - a ty i tata możecie się gdzieś wybrać tylko we dwoje.

Od pewnego czasu jesteś tak ruchliwy, że rozchlapujesz wodę po całej łazience. Może kąpać cię już w dużej wannie?

Jeśli w dużej wannie, to tylko razem z tobą lub z tatą. Na taką "dorosłą kąpiel" może być jeszcze trochę za wcześnie, poczekaj, aż będę pewnie siedzieć. Na dnie wanny rozłóż matę antypoślizgową. Zielona pływająca żabka albo kolorowy stateczek powinny mnie zająć na tyle, żebyś zdążyła mnie umyć.

Widzę, że lubisz, jak cię sadzam, ale jeszcze nie potrafisz siedzieć sam.

Rzeczywiście, gdy mogę się o coś oprzeć, siedzę całkiem pewnie. Gdy jednak posadzisz mnie na podłodze bez oparcia, wytrzymuję najwyżej kilka sekund i przewracam się. Nie sadzaj mnie na razie zbyt często, mój kręgosłup i mięśnie nie są na to jeszcze gotowe. Znacznie lepiej mi zrobi, jeśli pozwolisz mi poćwiczyć na podłodze. Leżenie na brzuchu i unoszenie wysoko głowy i ramion, leżenie na plecach i zabawa własnymi stopami, turlanie się po podłodze to dla mnie najlepsza gimnastyka.

Mama pyta lekarza:

Kiedy dziecko powinno zacząć siadać?

Czy pomagać dziecku w siadaniu?

Kiedy zacząć sadzać dziecko?

Turlając się, potrafisz się przemieszczać po całym pokoju. Zauważyłam, że próbujesz też pełzać.

Wymyśliłem, jak złapać zabawkę, którą przede mną kładziesz, gdy leżę na brzuszku: chowam pod siebie kolana, podciągam się na rękach, unosząc brzuszek, i przesuwam się nieco do przodu. Na razie robię to jeszcze nieporadnie, ale wkrótce dojdę do wprawy. Za to w turlaniu jestem mistrzem. A gdy tak sobie wędruję, przy okazji chwytam wszystko, co znajduję na drodze. Mam już całkiem dobry wzrok, dostrzegam na podłodze każdą drobinkę. Najlepiej, żeby teraz w moim zasięgu były tylko bezpieczne rzeczy. Ciągle w pierwszym odruchu wkładam wszystko do buzi.

Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

  • 6
  • 1
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Redakcja eDziecko.pl

*

Agnieszka Wirtwein-Przerwa

  • redaktorka naczelna
  • agnieszka.wirtwein@agora.pl
  • redaktorka
  • karolina.stepniewska@agora.pl
  • dziennikarka
  • biszewska@yahoo.com
  • dziennikarz, felietonista
  • marcin.sztetter@gmail.com
  • felietonistka
  • administratorka forum
  • zona_mi@gazeta.pl