1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Niemowlę - dlaczego płacze?!

Płacz niemowlęcia każdego postawi w stan pogotowia. Zwłaszcza mężczyznę, który nie znosi bezsilności. Oto kilka podpowiedzi, jak ten płacz ukoić.
Dziecko od urodzenia usiłuje się komunikować z otoczeniem. Niestety, repertuar tych komunikatów jest wąski. Ogranicza się do płaczu.

W dodatku natura za pomocą ewolucji tak ten płacz "wyprofilowała", by jak najszybciej przywoływał dorosłego. Małe dziecko kwili w sposób, który wywołuje w nas potrzebę natychmiastowej reakcji. Chce-my malca uciszyć, uspokoić.

I o to chodzi. Bo wyobraźmy sobie, co stałoby się z gatunkiem ludzkim, gdyby jego potomstwo płakało do woli - zginęłoby w paszczach drapieżników, bo co najmniej przez dwa pierwsze lata jest bezbronne.

Bądź przy mnie...

Niemowlę tak bezwzględnie domaga się stałej obecności dorosłego przy sobie, bo "wie", że tylko przy nim będzie bezpieczne, a jego potrzeby - zaspokojone. Jeśli dorosły się oddala, maluch kategorycznie domaga się powrotu opiekuna. Gdy zrozumiemy ten mechanizm, będziemy może bardziej wyrozumiali dla tego kwilenia i marudzenia. Niemowlę mówi do nas, gdy płacze - "nie opuszczaj mnie!".

Zrób coś!

Czasem jednak ten komunikat jest bardziej złożony. Okazuje się, że sama obecność dorosłego nie wystarcza, dziecko jest na rękach, ojciec je kołysze, pomrukując tkliwie, a dziecko płacze. Widać, że jest tu do zrobienia coś jeszcze. Ale co?

•  Sprawdź to, co jest najbardziej prawdopodobne. Najczęściej dziecko płacze, bo jest głodne, jest mu zimno lub gorąco (częściej), ma niewygodne ubranko, jest śpiące.

•  Pomyśl niestandardowo. Pierwsza myśl, jaka przychodzi zwykle do głowy, to oddać dziecko żonie. Warto ten od-ruch powstrzymać, bo kobiety wiedzą o płaczu niemowlęcym dokładnie tyle samo co mężczyźni. Ty, który spędzasz prawdopodobnie z dzieckiem nieco mniej czasu, możesz wpaść na jakiś nowy sposób uspokajania malca, korzystając ze swojej kreatywności i świeżego spojrzenia.

•  Noś je inaczej. Zazwyczaj nosimy dziecko tak, by było zwrócone twarzą w naszą stronę. Ale nie wszystkie dzieci to lubią. Wypróbuj inne sposoby noszenia - bokiem, twarzą do świata, jak pizzę.

•  Odwróć uwagę. Zrób głupią minę, zaśpiewaj piosenkę, zatańcz z dzieckiem reggae. Jeśli zadziała, będziesz musiał to powtarzać na okrągło. Choć może za dwa dni okaże się, że ulubiona dotąd piosenka teraz wywołuje irytację. Cóż, dzieci się szybko zmieniają.

•  Daj coś do ssania. Jeśli jesteś przeciwnikiem smoczka uspokajacza, daj malcowi swój palec, a w najgorszym wypadku jego własny kciuk.

•  Wykąp malca. Kąpiel i woda niemal na każdego człowieka działa relaksująco. No, chyba że ten człowiek jest wyjątkowo rozżalony i zrozpaczony. Wiele dzieci jednak świetnie reaguje na kąpiel w ciepłej wodzie. Jeśli nie chcesz krzyczącego i śliskiego malucha wkładać do wanienki, możesz razem z nim wejść do dużej wanny.

•  Weź go na przejażdżkę. To może zburzy rutynę dnia, ale na niektóre dzieci naprawdę nie ma innego sposobu niż zapięcie w fotelik samochodowy i wyruszenie w podróż.

Wysłuchaj uważnie

Pamiętaj, że są sposoby na to, by malec był bardziej zadowolony z życia i rzadziej płakał.

•  Dostosuj się do rytmu dziecka. Warto przez kilka dni prowadzić zapiski - kiedy malec się obudził, kiedy jadł, kiedy płakał, co pomogło. Po tygodniu takiego "monitoringu" z zapisków wyłania się jakaś sekwencja aktywności dziecka. Na tej podstawie można zdiagnozować rytm dnia malca i spróbować się do niego dostosować. Może warto kąpiel przesunąć na rano?

Albo spacer na popołudnie? Może goście są mile widziani po południu, a nie wieczorem?

•  Wsłuchaj się w dziecko. Pewnie dość szybko zorientujesz się, kiedy malec mówi "jestem zmęczony", kiedy "nakarm mnie", a kiedy "nudzę się". Dla kogoś obcego to po prostu jeden wielki zgiełk i krzyk - dla ciebie różne, pełne treści komunikaty. Im lepiej będziesz znał dziecko, tym bardziej złożone będą treści wypowiadane przez nie. Po kilku tygodniach treningu zaczniesz słyszeć: "jest mi nudno, zajmijcie się mną!", "bez względu na to, co zrobisz, będę płakać, bo mam wszystkiego dość", "zasłoń tę zasłonkę, bo słońce mnie oślepia!". Jak tylko nauczysz się je rozszyfrowywać, zyskasz spokój, bo będziesz wiedział, jak zaspokoić potrzeby dziecka.

•  Noś je jak najczęściej. Rada tyleż banalna, co skuteczna. Ludzkie potomstwo najlepiej się czuje, gdy jest bardzo blisko swojego opiekuna. Niestety, opiekun nie jest porośnięty futrem, nie można się więc w niego wczepić, ale tenże opiekun może nabyć chustę i nosić w niej dziecko jak w kieszeni. Badania pokazują, że jeśli codziennie będziemy nosić niemowlę o dwie godziny dłużej, czas w którym maluch płacze zmaleje w ciągu doby o połowę! Dziecko będzie więc zadowolone, dom wyciszony, a w dodatku obie ręce opiekuna swobodne. Bezcenne!

Więcej o: