1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Niemowlę w 2. miesiącu życia - jak widzi świat?

Tekst Joanna Szulc Konsultacja Monika Staszewska, położna
10.11.2009 , aktualizacja: 16.04.2014 14:43
A A A Drukuj
Człowiek w drugim miesiącu życia jest jak obudzony z drzemki - zaczyna rozglądać się wkoło, reagować na obecność rodziców, a w końcu obdarza ich pięknym, szczerym uśmiechem.
Już drugi miesiąc spędzacie z dzieckiem. Trochę oswoiliście się z codzienną pielęgnacją, karmieniem, spacerami, ale przed wami nowe wyzwania - pierwsza wizyta w przychodni, skok rozwojowy, być może kolka... W trudnych chwilach chciałoby się zapytać dziecko jak dorosłego: "Powiedz, co ci jest i jak ci pomóc?".

W naszym cyklu staramy się w imieniu niemowlęcia odpowiedzieć na wasze pytania i rozwiać niepokoje.

Ciekawa jestem, co dostrzegasz w otoczeniu. Przyglądasz mi się uważnie, ale nie interesuje cię karuzelka nad łóżeczkiem.

Tuż po urodzeniu wszystko było rozmazane, widziałem głównie ciemne i jasne plamy. Powoli z tego chaosu zaczęły się wyłaniać obrazy. Mój mózg uczy się interpretować to, co wpada w oko. Widzę kontrastowe zestawienia, np. czarno-białe duże wzory. Na razie wszystko jest dwuwymiarowe, odkrycie świata w wersji 3D jeszcze przede mną. Ale zauważam, że coś się rusza, szczególnie jeśli ten ruch jest powolny. Uczę się rozróżniać dwa przedmioty, o ile są oddalone od siebie i nie zlewają mi się w całość. W ogóle potrafię skupić wzrok w niewielkim przedziale odległości, między 18 a 75 cm. To dlatego tak przyglądam ci się, gdy pochylasz się nade mną - instynktownie ustawiasz się w idealnej odległości 20-25 cm. Wiem, że ta karuzelka nad łóżkiem cię kręci i chciałabyś, żeby mi też się spodobała, ale po pierwsze, jest trochę dalej (i dobrze, takie coś wiszące tuż nad głową jest denerwujące, a poza tym może prowokować zezowanie), a po drugie, jej elementy są mniejsze niż twoja twarz. Poza tym uważam, że rodzice są po prostu najpiękniejsi na świecie.

Od kilku dni popołudniami bardzo rozpaczliwie płaczesz, nie mogę cię uspokoić. Co się stało?

To kolka ze zmęczenia. Nie martw się, to nie jest groźne dla mojego zdrowia i z czasem minie. Gdy będę mieć trzy miesiące, o wszystkim zapomnimy. Ale na razie musicie mieć sporo cierpliwości. Popołudniami potrzebuję spokoju. Nie zapraszajcie gości, nie wychodźcie ze mną do supermarketu ani w gości. Zaszyjmy się w domu. Lubię, gdy w oknach zaciągnięte są zasłony i w pokoju panuje półmrok, gdy nie miga ani nie hałasuje telewizor. Dobrze się czuję, gdy nosisz mnie w chuście. Jej materiał odcina mnie od zewnętrznego świata, a ciepło twojego ciała pomaga mi się rozluźnić. Możesz mi też robić kilka razy dziennie masaż (jak go wykonać, zobacz na www.edziecko.pl) - to uspokaja i pozwala pozbyć się gazów z brzucha.

Nie wiem do końca, co mi bardziej dokucza: nadmiar bodźców czy ból brzucha spowodowany wzdęciami. Na wszelki wypadek zadbaj, by brzuszek mnie nie bolał. Może po posiłku potrzymaj mnie tak, by mogło mi się odbić (lubię czekać na to "odpowietrzenie", leżąc brzuszkiem na twoim brzuchu albo na twoich kolanach). Pilnuj też, żebym jedząc nie połykał powietrza. Gdy pokarm zbyt szybko wypływa z piersi, a ja jestem bardzo głodny, zanim nasycę głód, mam żołądek pełen powietrznych bąbli. W takiej sytuacji byłoby dobrze, gdybym mógł jeść "pod górkę", leżąc na twojej piersi (ty pozostań w pozycji półleżącej).

Być może usłyszysz od koleżanek, że kolce jest winna twoja dieta, mamo. Nie przejmuj się tym. Najpierw spróbujmy się wyciszyć, pomasować, zadbać o mój brzuch. Jeśli nic nie pomoże, a ty będziesz podejrzewać, że coś rzeczywiście może mi szkodzić, spróbuj wyrzec się tego "szkodnika". Zobaczymy, czy to pomoże. Pamiętaj, że o alergii świadczą też inne objawy, sama kolka nie musi być równoznaczna z uczuleniem. Jeśli na mojej buzi pojawią się szorstkie, czerwone, suche placki, a moje kupki będą wodniste albo twarde, zielone, ze śluzem lub krwią, rzeczywiście warto poszukać w twojej diecie alergenu.

Gdy nic nie pomaga, zapytaj pediatrę, czy możesz dać mi jakieś lekarstwo - w aptece jest tego sporo. Ale nie stosuj wszystkiego naraz. Podawaj mi przez tydzień jeden specyfik, a jeśli nie pomoże, dopiero wtedy zaproponuj coś innego. No i nie przesadzaj z preparatami z kopru włoskiego - jego nadmiar może pogorszyć sprawę.

Kiedy uśmiechniesz się do mnie?

Już wkrótce. I nie będzie to grymas buzi spowodowany przejedzeniem - jak może ci ktoś wmawiać, ale prawdziwy, szczery uśmiech, przeznaczony specjalnie dla ciebie. Bardzo cię lubię i cieszę się, że mogę to jakoś wyrazić. Lubię patrzeć na twoją twarz, słuchać, co do mnie mówisz.

Czeka nas pierwsza wizyta w przychodni. Boję się, jak sobie poradzę. I że szczepienie będzie cię bolało.

Pierwsza wyprawa do przychodni to dla mnie spore przeżycie. Dla ciebie pewnie też, ale przecież wcześniej radziłaś sobie z większymi wyzwaniami, więc poradzisz sobie i teraz. Przed wyjściem spakuj do torby zapasowe ubranko dla mnie, nawilżane chusteczki, krem do pupy, pieluchę (także tetrową, która przyda się do wyłożenia wagi albo przewijaka). Zabierz moją książeczkę zdrowia, mój numer pesel i dokumenty potwierdzające nasze ubezpieczenie. W przychodni zdejmij mi wierzchnie ubranko. Najpierw czeka mnie ważenie. Nie przepadam za tym, nie dziw się, że płaczę po położeniu na twardej, zimnej, chwiejącej się wadze.

Dobrze by było, żebyś wybrała dla mnie mądrego, spokojnego i miłego lekarza. Chodzi nie tylko o to, by dobrze znał się na leczeniu, ale by cierpliwie odpowiadał na wszystkie twoje pytania (a przecież masz ich sporo) i byśmy oboje wychodzili od niego w dobrych nastrojach. Zobaczymy, jak sprawdzi się ten, do którego jesteśmy zapisani. Jak się nam nie spodoba, to go zmienimy, dobrze?

Z tego, co pamiętam ze szpitala, szczepienie do przyjemności nie należy. Ale nie martw się, to trwa krótko, szybko przestanę płakać, pójdziemy potem na spacer i zasnę spokojnie. A czy wiesz, że mniej będzie mnie boleć, jeśli podczas szczepienia będę ssać pierś? To mnie uspokaja i łagodzi ból. Po szczepieniu mogę mieć lekki odczyn zapalny w miejscu wkłucia. Możesz wtedy przykładać do niego gazik nasączony roztworem sody oczyszczonej (pół łyżeczki na pół szklanki). W dniu szczepienia mogę być trochę marudny i mieć podwyższoną temperaturę. Zmierz ją dwa razy, w odstępie kilkunastu minut - niemowlęta często reagują podwyższoną temperaturą choćby na przegrzanie, a za chwilę to mija. Jeśli rzeczywiście pojawi się gorączka (38°C), podaj mi paracetamol w czopku lub zawiesinie (w ulotce sprawdź dawkowanie). Gdyby coś cię niepokoiło, zadzwoń do przychodni.

Często masz czkawkę. Czy to cię męczy?

Nie, to dorośli uważają czkawkę za coś deprymującego i uciążliwego. Mnie nie przeszkadza. Czkawka pojawia się często po odbiciu, po ulaniu, gdy jest mi za gorąco lub za zimno, a czasem, gdy chce mi się pić.

Kiedy wreszcie nauczysz się, że cała noc jest do spania?

Jeszcze się nie zdecydowałem. Są dzieci, które szybko uczą się przesypiać całe noce, i takie, które budzą się nawet w wieku 2-3 lat. Ciekawe, do której grupy należę, nie? Na razie budzę się, bo jestem głodny i muszę sobie possać, a poza tym tęsknię za twoją bliskością. Ale nie narzekaj - gdy się najem i wtulę w ciebie, zasypiam. I możemy spać... do czasu, gdy znów zgłodnieję. Jeśli jesteś zmęczona, staraj się trochę spać w dzień. Ja tak robię i świetnie się czuję.

Być może ktoś cię przekonuje, że nasze noce byłyby spokojniejsze, gdybyś wieczorem dawała mi mleko modyfikowane. Nie jestem tym pomysłem zachwycony. Wprowadzenie butelki zazwyczaj zaburza karmienie piersią i może zwiastować szybkie jego zakończenie. Owszem, dzieci karmione butelką przeważnie śpią dłużej i rzadziej się budzą w nocy, bo sztuczny pokarm dłużej się trawi. Ale jest on tylko zamiennikiem twojego mleka, które jest dla mnie najzdrowsze. Nie odstawiaj mnie od piersi dlatego, że męczy cię karmienie w nocy. Poza tym wcale nie jestem pewien, czy po jedzeniu z butli będę spokojniej spać. A w nocy naprawdę łatwiejsze jest podanie piersi niż szykowanie mlecznej mieszanki i szorowanie butelek.

Zobacz także
  • 19
  • 4

Skomentuj:

Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Redakcja eDziecko.pl

*

Agnieszka Wirtwein-Przerwa

  • redaktorka naczelna
  • agnieszka.wirtwein@agora.pl

Karolina Stępniewska

  • redaktorka
  • karolina.stepniewska@agora.pl

Joanna Biszewska-Miętka

  • dziennikarka
  • biszewska@yahoo.com

Marcin Sztetter

  • dziennikarz, felietonista
  • marcin.sztetter@gmail.com

Agata Podrażka

  • community menadżerka
  • agata.podrazka@agora.pl

Agnieszka Gil

  • administatorka forum
  • zona_mi@gazeta.pl