1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Dlaczego niemowlę płacze?

Tekst Justyna Dąbrowska
14.10.2009 , aktualizacja: 16.10.2009 16:26
A A A Drukuj
Wszystkie dzieci płaczą, ale niektóre płaczą bardzo. Niekoniecznie dlatego, że coś im dolega. Po prostu mają trudny charakter.


Niemowlęta mają lepsze i gorsze dni. Kiedy gorszych dni jest zbyt wiele pod rząd, rodzicom może się wydawać, że popełnili jakiś podstawowy błąd, że zaniedbali coś ważnego. Czują, że zalewa ich burza uczuć. Często nieprzyjemnych.

Zwątpienie

Jeśli masz w domu dziecko bardzo wymagające, to często nawiedzają cię wątpliwości co do twoich (waszych) rodzicielskich kompetencji. Zaczynasz porównywać własne dziecko do innych i wydaje ci się, że inne chowają się o wiele łatwiej. Twoje budzi się w nocy co godzinę, inne przesypiają noc w wieku trzech miesięcy. Twoje szarpie się przy piersi i wciąż wygląda na nie najedzone, inne ssą jak anioły. Twoje trzeba non stop nosić na rękach, inne dają się grzecznie odłożyć do łóżeczka i spokojnie zasypiają. Codziennie wysłuchujesz "dobrych rad", które mają przynieść natychmiastową poprawę. Te rady są zazwyczaj sprzeczne i powodują, że masz w głowie jeszcze większy mętlik.

•  Gdy dochodzi do tego, że zaczynasz podważać swoje macierzyńskie kompetencje, zatrzymaj się w tym negatywnym myśleniu, weź głęboki oddech i zastanów się. To ty znasz najlepiej swoje własne dziecko, nikt inny nie zna go tak dobrze. Czasami zdarzają się na świecie dzieci, których potrzeby są duże. Zajmowanie się takim dzieckiem jest trudne. To, że jest ci trudno, nie oznacza, że jesteś złą albo niekompetentną matką. Czasem na płacz dziecka nie ma rady. Nie pomagają żadne „sprawdzone” sposoby, rady doświadczonych matek ani lekarzy. Dzisiejszy świat jest nastawiony na rozwiązywanie problemów. Jeśliby wierzyć popularnym poradnikom, na każdy płacz jest rada. Ale to nieprawda. Czasem dziecku w płaczu trzeba po prostu towarzyszyć, a potem z nadmiaru własnego napięcia i zmęczenia wypłakać się najbliższej osobie.

Samotność

W dzisiejszych czasach rodziny bardzo często wędrują, zmieniają miejsce zamieszkania, a co za tym idzie oddalają się od swoich rodzin - babć, ciotek, rodziców, rodzeństwa. W efekcie młoda rodzina z małym dzieckiem często jest sama, bez najbliższych. Taka samotność dokucza tym bardziej, im trudniejsze dziecko nam się trafiło. Jeśli jest to ktoś o bardzo dużych potrzebach - kontaktu fizycznego, noszenia, tulenia, bujania i ssania - nic dziwnego, że w pewnym momencie mamy dość. Wydaje się, że dziecko absorbuje każdą minutę naszego czasu, każdą najdrobniejszą chwilę. Że nie ma kiedy wyjść do toalety. I kiedy jest się tak tylko we dwójkę, spotkanie z innym człowiekiem - życzliwym, zainteresowanym i dorosłym - marzy się jak zaczerpnięcie łyku świeżego powietrza.

•  Człowiek jest istotą społeczną i potrzebuje wymiany emocjonalnej, kontaktu z drugim człowiekiem - dlatego tak ważne jest, by od samego początku „macierzyńskiej” kariery szukać swojej grupy odniesienia. Jeśli nie mogą być to rodzice na placu zabaw, wokół przysłowiowej piaskownicy, niech będą to choćby uczestnicy forum www.edziecko.pl. Grupa kobiet, które mają dzieci w podobnym wieku (a więc i podobne problemy) często zamienia się w rodzaj grupy wsparcia, co jest na wagę złota.

Wycofanie

Jeśli macie za sobą wiele takich dni, kiedy wasze dziecko - jako jedyne spośród wielu - nie dało się utulić, np. w czasie obiadu w restauracji, podczas wizyty u znajomych czy niedzielnej mszy w kościele, nic dziwnego, że macie ochotę ograniczyć wasze społeczne życie do minimum. Tym bardziej że niemal za każdym razem, gdy jesteście poza domem, a wasze dziecko (jak zwykle) zaczyna płakać, natychmiast zjawia się ktoś, kto ma szereg znakomitych rad. I niepytany dzieli się z wami ową wiedza. Nie wiadomo wtedy, co lepiej - czy asertywnie dać odpór, czy grzecznie, oszczędzając i tak nadwątlone nerwy, wycofać się? Być może najrozsądniejszym rozwiązaniem jest - póki wasz malec nieco nie okrzepnie - ograniczyć wyjścia w miejsca, gdzie dużo się dzieje, jest wielu ludzi i wiele atakujących dziecko bodźców. Trudne dzieci mają kłopoty z przetwarzaniem informacji, a tym bardziej jest to trudne, gdy jest ich zbyt wiele.

•  Kiedy łapiemy się na tym, że odechciewa nam się nawet kontaktów z przyjaciółmi, warto próbować to przezwyciężyć. Jeśli nie ma kogo poprosić o wieczorny babysitting, warto wymienić się wieczorem z mężem i wyjść choć na chwilę, np. na herbatę do sąsiadki. Takie chwile pozwalają zyskać dystans i naładować akumulatory.

Rozżalenie

Dlaczego ja? Dlaczego mnie właśnie to spotkało? Czemu mam takiego pecha? Dlaczego inne dzieci w nocy śpią, a moje płacze? Takie i podobne pytania mogą krążyć po twojej głowie i zatruwać ci te nieliczne chwile spokoju, które od czasu do czasu darowuje ci twoje dziecko. Na takie pytania nie ma odpowiedzi, a zadawanie ich nieustająco sa-memu sobie nie posuwa nas do przodu na macierzyńskiej (nieco wyboistej ) drodze.

•  Z rozżaleniem idzie w parze przekonanie, że oto dotknęła nas jakaś okropna niesprawiedliwość, że mimo naszych starań zamiast nagrody spotyka nas kara. Oczywiście trudno jest myśleć „pozytywnie”, gdy człowiek jest kolejną noc pozbawiony snu, a jego otoczenie wciąż wytyka mu niekompetencję. Ale w tej sytuacji jedyne, co pozostaje, to powtarzać sobie, że po prostu do naszego domu zawi-tało akurat takie - a nie inne - dziecko i że postaramy się być dla niego najlepszymi rodzicami, jakimi damy radę.

Zamiast skupiać się na żalu ("dlaczego JA?"), sensowniej będzie się skupić na dziecku ("co mogę mu dać, by było spokojniejsze") oraz na tym, jak odpocząć po ciężkim dniu.

Strach

Kiedy dziecko płacze, a my nie potrafimy go kolejną godzinę uspokoić - nic dziwnego, że zaczynają nam przychodzić do głowy różne czarne scenariusze. Pytamy samych siebie, czy to przypadkiem nie jest jednak jakaś choroba, nie daj Boże poważna. Pytamy lekarzy, szukamy potwierdzenia w poradnikach czy na forach internetowych. To oczywiście rozsądne, by zawsze sprawdzić, czy dziecko nie płacze z jakiegoś konkretnego powodu - głodu, przegrzania, mokrej pieluszki czy bolącego brzuszka. Czy nie ma gorączki albo innych niepokojących objawów (o stanach alarmowych piszemy na str. 36). Jednak, jeśli wykluczymy wszelkie poważne przyczyny - okaże się, że dziecko płacze (lub domaga się nieustającej uwagi) po prostu dlatego, że ma taką naturę. Mówi się o tym, że życie z takim dzieckiem to jak jazda górską kolejką - co chwila strach łapie za gardło, choć niby wiemy, że wszystko skończy się dobrze. Rodzice tych dzieci potrzebują naprawdę dużo wsparcia, mądrego wsparcia od swojego otoczenia. Nie wahajcie się o takie wsparcie prosić, bo im będziecie spokojniejsi, tym spokojniejsze będzie także wasze dziecko.

Wściekłość

To po prostu bunt, niezgoda na sytuację, która tak wiele od was wymaga. Czekając na dziecko, spodziewaliście się, że miłych, radosnych chwil będzie więcej niż tych ciężkich. I tak jest najczęściej. Ale nie tym razem. Nic więc dziwnego, że czujesz gniew, choć nie bardzo wiesz, do kogo mogłabyś go zaadresować. Bywa, że wszyscy wokół zaczynają cię irytować, łącznie z partnerem. To naturalne, że jesteś zła - złość jest sygnałem, że chcemy coś w naszym życiu zmienić. Daje energię do działania. Kłopot w tym, że tu na razie zbyt wiele zmienić się nie da. Trzeba ufnie czekać, aż dziecko dojrzeje, aż nauczy się adaptować do zmian, zaspokoi potrzebę bezpieczeństwa.

•  Staraj się rozładowywać złość w sposób konstruktywny - jeśli nie możesz iść na intensywne fizyczne zajęcia, to spróbuj chociaż poćwiczyć w domu. Lampka ostrzegawcza powinna ci się zapalić, gdy poczujesz, że chętnie potrząsnęłabyś dzieckiem, żeby się wreszcie uspokoiło... Wyjdź wtedy do drugiego pokoju i - jeśli to możliwe - poproś kogoś, by zajął się dzieckiem.

  • Dlaczego niemowlę płacze? iza650 17.10.09, 10:53

    Właśnie minęła kolejna "zarwana noc", czyli raptem 5 godzin snu z przerwą 3-godzinna w międzyczasie. I jednej nocy mała śpi jak anioł ( ma niecałe 4 tygodnie), budzi się regularnie co 3 h na»

  • Re: Dlaczego niemowlę płacze? malamalinkaa 06.11.09, 20:30

    niestety kazdej matce zdarza sie tracic cierpliwosc. wiemm, ze to zle i ze matka powinna byc wsparciem dla malucha w trudnych chwilach, ale matka to tylko czlowiek, istota niedoskonala, a na»

  • Dlaczego niemowlę płacze? borabora3 07.11.09, 12:20

    Nasze dziecko to jeszcze gorszy, trudniejszy przypadek niż ten opisany. Naszepierwsze dziecko i przeżyliśmy koszmar, więcej już nie planujemy rozmnażania.Mogę powiedzieć, że po 6 miesiącach »

Redakcja eDziecko.pl

*

Agnieszka Wirtwein-Przerwa

  • redaktorka naczelna
  • agnieszka.wirtwein@agora.pl
  • redaktorka
  • karolina.stepniewska@agora.pl
  • dziennikarka
  • joanna.biszewska@agora.pl
  • dziennikarz, felietonista
  • marcin.sztetter@gmail.com
  • felietonistka
  • administratorka forum
  • zona_mi@gazeta.pl