1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

O wzroście i wadze niemowlęcia

Tekst Magda Szczypiorska - Mutor
23.07.2009 , aktualizacja: 23.07.2009 09:48
A A A Drukuj

Fot. BE&W

Niemowlęta, nawet te najdrobniejsze, rosną w imponującym tempie, choć nie wszystkie osiągają podobny wzrost. I to nie tylko z powodu genów
ZOBACZ TAKŻE
Nierówność, a raczej różnorodność zaczyna się już w okresie prenatalnym. Dziecko rośnie (i to najintensywniej w całym swoim życiu) już od momentu zapłodnienia komórki jajowej. W genach zawarty jest plan, który zakłada, jak ma ono wyglądać, gdy dorośnie, m.in. czy będzie wysokie czy niskie. Jednak jak to z planami bywa, w trakcie realizacji pojawiają się okoliczności, które wpływają na to, w jakim stopniu może być zrealizowany.

Nie tylko geny

W pierwszym roku życia dziecko rośnie o ok. 18-25 cm! To bardzo dużo, w drugim przybędzie też sporo, bo ok. 10 cm, później co roku ledwie po kilka centymetrów. Kolejny tak duży skok wzrostu nastąpi ponownie w okresie dojrzewania. Na resztę życia zostaje z tym, co udało mu się "wyciągnąć". To, czy będzie wzrostem górowało nad rówieśnikami czy pozostanie niewysokie (a prawdopodobnie - jak większość rówieśników - będzie średniego wzrostu), zależy nie tylko od tempa, w jakim nabywa kolejne centymetry i genów, ale też od tego, ile mierzyło w chwili urodzenia. A na to z kolei ma wpływ m.in.:

•  przebieg ciąży - poważne choroby kobiety, niewłaściwa dieta, kontakt z substancjami toksycznymi (także picie i palenie!) mogą trwale spowolnić rozwój dziecka.

•  czas porodu - wcześniaki są przez pewien czas mniejsze, ale, o ile są ogólnie zdrowe, z czasem nadrabiają poczatkową różnicę.

Gdy malec już pojawi się na świecie, kolejnymi ważnymi czynnikami, które przyczyniają się do tego, na ile "plan genetyczny" zostanie zrealizowany, są:

•  dieta - dzieci niedożywione i te, które odżywiają się niezdrowo, rosną gorzej. W przypadku niemowląt jest to czynnik, który nabiera znaczenia, gdy zaczynamy rozszerzać malcowi jadłospis o stałe pokarmy.

•  ilość i jakość snu - hormon wzrostu wydziela się głównie podczas snu, dlatego dzieci, które śpią spokojnie, mają stały rytm dnia i regularną porę spania, rosną szybciej,

•  aktywność fizyczna - w przypadku niemowlęcia w pierwszym półroczu chodzi raczej o spacery z nim na świeżym powietrzu, w drugim umożliwianie mu swobodnego poruszania się - pełzania, raczkowania, stawiania pierwszych kroków, a nie ograniczenie mu swobody kojcem czy trzymaniem na spacerze tylko w wózku. Dziecko po wysiłku fizycznym lepiej śpi i ma większy apetyt, czyli ma optymalne warunki do tego, by prawidłowo rosło;

•  poziom stresu - maluchy, którym brakuje ciepła i miłości, są zwykle mniejsze i drobniejsze, niż mogłyby być. Zestresowany malec płacze, traci apetyt, staje się osowiały - trudno rosnąć w takich warunkach, prawda?

•  przewlekła choroba - długa choroba może powodować czasowe, a nawet trwałe opóźnienie rozwoju fizycznego i nawet gdy dziecko już wyzdrowieje, nie osiągnie wzrostu, jaki mogłoby mieć, nie chorując.

Wzdłuż i wszerz

Często zapominamy, że dziecko rośnie we wszystkie strony. Rosną jego kości, ale też narządy wewnętrzne. Mierzone są więc nie tylko waga i wzrost, ale też (do pewnego momentu) obwód główki i klatki piersiowej. Na podstawie tych wymiarów określamy, czy dziecko rozwija się harmonijnie. Dobrze jest, jeżeli te wskaźniki rosną mniej więcej w tym samym tempie. Żeby pomiar był jak najbardziej miarodajny, opracowane zostały specjalne tabele, tzw. siatki centylowe. Zaznacza się na nich osobno wzrost i wagę, czy jak chcą lekarze "masę ciała" (w pierwszych miesiącach także obwód główki i klatki piersiowej). Inne siatki są dla dziewczynek, inne dla chłopców (jako że w większości są masywniejsi), ale też - uwaga - w zależności od rejonu kraju. Siatki badają bowiem, jak nasze dziecko plasuje się na tle podobnych do niego rówieśników.

Średnia waga i średni wzrost to pięćdziesiąty centyl. To oznacza, że 50 proc. dzieci w tym wieku ma takie wymiary. Dziewięćdziesiąty centyl pokazuje wartości dla dzieci dużych, a dziesiąty dla tych najdrobniejszych. Wartość centyla to nic innego jak informacja, jaki procent dzieci nie osiaga tego poziomu, czyli jeśli nasz malec plasuje się na 10 centylu, to jeszcze 10 proc. innych maluchów jest od niego drobniejszych, jeśli na 90, to znaczy, że aż 90 proc. rówieśników nie dorównuje mu wzrostem i wagą.

Zaznaczając wagę i wzrost na siatce centylowej podczas wizyt kontrolnych, lekarz lub pielęgniarka wytyczają krzywą rozwoju. Jeżeli ta krzywa przebiega nawet znacznie powyżej albo poniżej średniej, ale wznosi się systematycznie w zakresie tego samego centyla - nie ma powodu do niepokoju. Dziecko jest większe lub mniejsze niż przeciętne (co wynika najpewniej z genetycznych uwarunkowań), ale rozwija się harmonijnie. Siatki uwzględniają nawet to, że niemowlęta rozwijają się skokowo, tj. są okresy, gdy dziecko przybiera w oczach (zwłaszcza w pierwszych miesiącach), a potem masa ciała wzrasta nieznacznie, bo akurat następuje rozwój intelektualny (malec ćwiczy koordynację ruchową i wzrokową, zaczyna gaworzyć). Dlatego systematyczne zaznaczanie na nich aktualnego wzrostu i wagi dziecka jest takie ważne. Dzieki temu wszelkie naprawdę niepokojące nieprawidłowości, np. nagły spadek wagi, mogą być od razu zauważone przez pediatrę. Co nie znaczy, że jeśli w jednym miesiącu dziecko przybyło kilogram, a w następnym "tylko" siedemset gramów, jest to powód do zmartwienia. Tym, co może niepokoić, jest brak proporcji między przyrostem wagi, wzrostu, objętością główki i klatki piersiowej. Na przykład jeżeli krzywa wagi bardziej pnie się do góry niż krzywa wzrostu, to znak, że dziecko robi się za grube. Także jeśli pomiary spadają nagle poniżej dziesiątego centyla czy skaczą powyżej 90 lub zmieniają się o więcje niż 2 kanały centylowe, lepiej sprawdzić, w czym tkwi przyczyna.

Dlaczego jest takie małe?

Wzrostem kieruje hormon wzrostu, wytwarzany w przysadce. Bardzo rzadko powodem niskorosłości jest jednak niedobór samego hormonu. Lekarze w pierwszej kolejności biorą pod uwagę:

•  Niedoczynność tarczycy - dziecko jest niskie, apatyczne, słabo się rozwija, ma zimną, suchą, łuszczącą się skórę, podkrążone oczy. By chorobę rozpoznać, konieczne jest badanie krwi, a w niej poziom hormonów tarczycy, które mają wpływ na rozwój kości. Odpowiednie leczenie pozwoli wyrównać niedobory hormonalne.

•  Dieta eliminacyjna - wciąż przybywa dzieci, które z powodu alergii nie mogą jeść różnych rzeczy. Przy drastycznych ograniczeniach może na tym ucierpieć ich rozwój. Dlatego wszelkie diety eliminacyjne należy stosować w sposób przemyślany, zawsze w porozumieniu z lekarzem, który dobrze zna organizm małego pacjenta i przebieg jego choroby. Warto także zapytać lekarza, czym zastąpić nietolerowany product.

•  Zaburzenia wchłaniania - choć dziecko je to, co trzeba, nie wszystkie niezbędne składniki pokarmowe przechodzą z przewodu pokarmowego do krwi (np. z powodu stanu zapalnego jelit, celiakii, chorób pasożytniczych). Konieczne jest wykrycie przyczyny i odpowiednie postępowanie lecznicze. (W przypadku celiakii będzie to dieta bezglutenowa).

•  Choroba nerek - stany zapalne nerek doprowadzają do trwałego uszkodzenia nerek; zaburza to wchłanianie wapnia, który jest niezbędnym budulcem kości. Konieczne jest leczenie samej choroby, podawanie dodatkowo witaminy D, wapnia, czasem także hormonu wzrostu.

•  Wada serca - może spowalniać wzrost. Jeżeli jednak operacja zostanie odpowiednio wcześnie przeprowadzona - dziecko dogoni rówieśników.

•  Choroba przewlekła - upośledzenie wątroby, zaawansowana astma, atopowe zapalenie skóry o ciężkim przebiegu i inne chroniczne choroby także mogą hamować rozwój. Prawidłowo leczone dziecko może jednak nadgonić rówieśników.

•  Zespół Turnera - choroba genetyczna dziewczynek, której głównym objawem jest niski wzrost i charakterystyczny wygląd: dziecko ma szeroką szyję i barki, krótkie nogi, szeroko rozstawione brodawki sutkowe. Przyczyną tej choroby jest brak lub uszkodzenie jednego z chromosomów X. W zespole Turnera pomaga leczenie hormonem wzrostu.

Zespół Downa - tu, podobnie jak i innych jeszcze bardzo rzadkich chorobach, decyduje genetyka.

Niemowlę , żeby prawidłowo rosło, musi dostać odpowiednią ilość witaminy D.

Jem, więc jestem

Nie zdziw się, jeśli lekarz zacznie wywiad od szczegółowego wypytywania o dietę dziecka. Nie tylko sposób karmienia, ale też pory posiłków i czas ich trwania. Szczególnie w pierwszych latach życia dziecka zależność między tym, co i w jakich ilościach zjada a tym, jak się rozwija jest ogromna. Świadomość tego może powodować wiele napięć, bo młode mamy często czują się osobiście winne za to, że malec słabiej przybiera na wadze lub za to, że "mają za tłusty pokarm" i dlatego ich dziecko przypomina małego zapaśnika sumo. Pierś rzeczywiście nie jest przezroczysta jak butelka i nie ma podziałki. Jednak warto bardziej zaufać naturze - kobiecy organizm wytwarza mleko o takim składzie, jaki jest dla dziecka na danym etapie najbardziej potrzebny (takie mleko nie może być ani za chude, ani za tłuste). Po drugie, jeśli malec dostaje pierś na żądanie i ssie tylko tyle, ile chce, to niepotrzebne są inne miarki. Nie ma sensu odrywanie dziecka od piersi, by je zważyć i porównać wagę przed i po karmieniu. Po pierwsze wynik nie jest miarodajny, a po drugie, to najkrótsza droga, by mieć w domu niejadka - jedzenie zacznie kojarzyć się niemowlęciu z dyskomfortem. Jeżeli dziecko jest ogólnie zadowolone z życia i równomiernie (choć może nie w szalonym tempie) przybywa na wadze, to jest to wystarczający dowód, że jest najedzone.

Karmienie butelką tylko pozornie jest łatwiejsze do kontrolowania. Po pierwsze - nie wolno zmuszać malucha do zjadania całej porcji przygotowanego mleka, bo w ten sposób zaburza się jego naturalne łaknienie. Nie należy też do mleka dodawać żadnych "wzbogacacz", bo mieszanki mają optymalny skład. Jeśli dziecko wyraźnie słabiej rośnie, a nie jest chore, za zgodą lekarza można mu podać bardziej sycące mleko oznaczone literą R. Jeśli jest pulchniejsze niż oczekujesz, nie ograniczaj mu liczby posiłków i nie rozwadniaj mieszanki, ale podaj mniejszą porcję. Zwykle to wystarcza. Poza tym jeśli mały ssak nie tylko się zaokrągla, ale też przybywa mu centymetrów wzdłuż ciała, nie ma powodów do przejmowania się tą naturalną w pierwszym roku życia krągłością. Jak stanie na nogi najprawdopodobniej szybko wysmukleje.

  • 4
  • 1
  • O wzroście i wadze niemowlęcia aleksandrat 17.08.09, 13:55

    a mój synek ma 9miesięcy i waży 10 kg i ma 86cm...»

  • Re: O wzroście i wadze niemowlęcia atucapijo 18.08.09, 14:01

    u nas9 mcy, 10 kg i 72 cm, dzis mierzone, urodzeniowa 4030/ 52. ale jedna moja kolezanka - mala z natury, dziec urodzony ok 3800 - juz w wieku 2,5 mca miala wielkoluda 7 kg... zarl mleko co »

  • Re: O wzroście i wadze niemowlęcia dorota_ja 11.01.11, 21:43

    moja krolewna :urodzeniowa 2900, 50 cm - spadek do 2640 dziś 6 m-cy bez 2 dni ;) 7200 między 25 a 50 centylem, nie je dużo na mm od początku. pediatra mnie uspakaja, ze mała będzie drobna i »

Redakcja eDziecko.pl

*

Agnieszka Wirtwein-Przerwa

  • redaktorka naczelna
  • agnieszka.wirtwein@agora.pl
  • redaktorka
  • karolina.stepniewska@agora.pl
  • dziennikarka
  • biszewska@yahoo.com
  • dziennikarz, felietonista
  • marcin.sztetter@gmail.com
  • menadżerka od społeczności
  • agata.podrazka@agora.pl
  • administratorka forum
  • zona_mi@gazeta.pl