1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Sensowny sen niemowlaka; mini poradnik dla niewyspanych rodziców

Wieczory zdominowane przez bezskuteczne próby uśpienia niemowlęcia, noce przerywane częstymi pobudkami... Co zrobić, żeby małe dziecko dobrze spało? Sprawdziliśmy, co na ten temat sądzi słynny pediatra Thomas B. Brazelton.
Sen w pierwszych tygodniach

Zachowanie i sen dziecka w dużym stopniu związane są z jego temperamentem. Zdaniem Brazeltona noworodki można podzielić na spokojne, aktywne i umiarkowane. A więc uwaga - to wcale nie błędy rodziców powodują, że dziecko nie śpi!

Brazelton zresztą podkreśla, że nie można mówić tylko o śnie i czuwaniu noworodka. Wyróżnia aż sześć stanów: sen głęboki, sen płytki, stan pośredni między snem a czuwaniem, aktywne czuwanie połączone z pełnym rozbudzeniem, aktywne czuwanie połączone z rozdrażnieniem oraz płacz.

Co z tego wynika? Brazelton zaobserwował, że noworodki potrafią chronić się przed zalewem bodźców. Stopniowo uczą się też rzeczy, które sprzyjają utrzymaniu takiego, a nie innego stanu. Gdy to, co dzieje się wokół, zbyt przytłacza dziecko, jest ono w stanie przejść w stan uśpienia zbliżony do snu głębokiego, podczas którego nieruchomieje, mocno zaciska oczy, oddycha głęboko i regularnie. Niektóre maluchy same potrafią się ukoić i zasnąć, trafiając piąstką do buzi i ssąc ją, i w ten sposób się wyciszając. Tak, tak! Nie wszystkie dzieci trzeba mozolnie usypiać! Niestety, tym "aktywnym" jest trudniej zasnąć.

Co może przeszkadzać dziecku?

Brazelton podkreśla, że warto powstrzymać się od zbyt intensywnych działań mających na celu uśpienie dziecka, takich jak mocne kołysanie czy podrzucanie.

Co pomaga w dobrym śnie?

Aktywnemu czy wrażliwemu noworodkowi trzeba stworzyć spokojne otoczenie. Sposobem na wyciszenie go będzie też częstsze karmienie, delikatne kołysanie, przytulenie do piersi lub nucenie kołysanki.

Niektórym noworodkom łatwiej zasnąć, gdy są ciasno owinięte becikiem od pasa w dół. Innym pomaga ułożenie w łóżeczku z odkrytymi rączkami - gdy potrzebują pocieszenia, mogą possać kciuk. W zapadnięciu w sen może pomóc malcowi także podanie do ssania smoczka uspokajacza (u noworodków karmionych piersią lepiej poczekać z tym kilka tygodni, aż laktacja się unormuje).

Sen od 3. tygodnia do 3. miesiąca

Może pojawić się wieczorne rozdrażnienie i płacz. Warto się upewnić, czy powodem nie jest głód, mokra pieluszka, niewygodne ubranko. Teraz można pozwolić dziecku na płacz przez 5-10 minut. Pozwoli to rozładować napięcie układu nerwowego przeciążonego bodźcami. Potem należy uspokoić dziecko: wziąć je na ręce, przytulić i potrzymać chwilę w pozycji do odbicia. Jest szansa, że maluch teraz zaśnie.

Co może przeszkadzać dziecku?

W tym wieku fazy snu głębokiego i czuwania zmieniają się co 3-4 godziny. Gdy maluch przechodzi do fazy snu płytkiego, zaczyna się wiercić, może zapłakać. Jeżeli podejdziemy do niego, chcąc go uspokoić - rozbudzi się. Lepiej powstrzymać się przed zbyt szybką interwencją - jest szansa, że malec znów zapadnie w sen. Aby przespać całą noc, dziecko musi nauczyć się przechodzić samo przez te fazy przebudzeń.

Co pomaga w dobrym śnie?

Wielu maluchom pomaga w zaśnięciu bliskość rodziców. W łóżku rodziców dziecko zwykle śpi doskonale... Brazelton zwraca jednak uwagę na to, że z czasem może to rodzić problemy. Dwu-, trzylatek, przyzwyczajony do spania z rodzicami, niezbyt chętnie wyprowadzi się z ich łóżka... Decyzja należy do was. Zacznijcie wprowadzać wieczorny rytuał sprzyjający nauce samodzielnego zasypiania. Ważne, żeby malec nie zasypiał przy piersi ani kołysany w ramionach. Jeśli się do tego przyzwyczai, w czasie nocnych pobudek będzie oczekiwać podobnej pomocy. A chodzi o to, by stopniowo nauczył się sam wyciszać i usypiać - dzięki ssaniu kciuka, zwijaniu się w kłębek, przytulaniu kocyka.

Tak może wyglądać pierwszy wieczorny rytuał usypiania:

Przytulamy niemowlę i karmimy, trzymając je w ramionach, a potem kołyszemy je i cichutko mu nucimy, by się uspokoiło i wyciszyło. Jeśli zaśnie nam na rękach, delikatnie je rozbudzamy. Układamy dziecko w łóżeczku, póki jeszcze nie śpi. Siedzimy chwilę przy malcu, od czasu do czasu go głaskając.

Sen od 4. do 6. miesiąca

Dziecko może spać w nocy nawet 10 godzin, budząc się raz lub dwa. W ciągu dnia ma jeszcze dwie albo trzy drzemki.

Co może przeszkadzać dziecku?

Zmysły niemowlęcia stają się bardziej wyostrzone i chłoną więcej bodźców płynących z otoczenia. Przyczyną pobudek bywa też bolesne ząbkowanie.

Co pomaga w dobrym śnie?

Niekiedy w zaśnięciu pomaga przesunięcie ostatniej drzemki w dzień na nieco wcześniejszą godzinę. Kiedy dziecko budzi się w nocy, lepiej nie podbiegać do niego od razu, tylko cichym głosem dać mu znać, że jesteśmy w pobliżu. To często wystarcza i malec jest w stanie sam się wyciszyć, np. ssąc kciuk lub wtulając się w kocyk. Jeśli mimo to wytrąci się ze snu, można otulić go kocykiem czy pomóc mu włożyć kciuk do buzi. A następnie usiąść przy dziecku, zanucić mu kołysankę, delikatnie pogłaskać. Jeśli podejrzewamy, że nocne pobudki są spowodowane głodem lub bolesnym ząbkowaniem, możemy spróbować delikatnie obudzić dziecko przed godziną 22, nakarmić je, a następnie pomasować mu dziąsła i posmarować je żelem na ząbkowanie. Warto też pozwolić malcowi ssać paluszki, to łagodzi ból i swędzenie dziąseł.

Tak może wyglądać rytuał usypiania starszego malucha:

Karmimy niemowlę i kołyszemy w bujanym foteliku. Jeśli zaśnie, delikatnie je rozbudzamy. Układamy dziecko w łóżeczku (na plecach), póki jeszcze nie śpi. Maluch może zasypiać z paluszkiem w buzi, bawić się krawędzią becika czy kocyka. Siedzimy przy nim, póki nie zapadnie w głębszy sen.

Sen od 7. do 12. miesiąca

Półroczne niemowlęta często przesypiają w nocy 12 godzin, z kilkoma krótkimi przebudzeniami. Niestety, kolejne wydarzenia w życiu malucha mogą znów zaburzać jego sen. Rozwój umiejętności motorycznych powoduje, że dziecko, które się przebudzi, często od razu wstaje. A trudno przecież zasnąć na stojąco. Poza tym malec jest coraz bardziej świadomy otaczającego go świata. Wydarzenia dnia są dla niego tak fascynujące, że protestuje przeciwko położeniu się spać, a nocna rozłąka z najbliższymi staje się dla niego jeszcze straszniejsza niż do tej pory. Znów może budzić się w nocy co 3-4 godziny.

Co może przeszkadzać dziecku?

Różne stresujące wydarzenia mogą spowodować, że dziecko będzie gorzej spało. Poza tym starszemu niemowlęciu bardzo trudno jest porzucić jakieś ciekawe zajęcie, by kłaść się spać.

Co pomaga w dobrym śnie?

W wieczornym wyciszeniu się może pomóc dziecku oglądanie książeczki z obrazkami. Niektóre niemowlęta w tym wieku chętnie już słuchają czytanych przez rodziców wierszyków czy prostych opowiadań. Po pewnym czasie warto uprzedzić malca: "To już ostatnia książeczka, jaką oglądamy. Potem zaśpiewam ci kołysankę, pocałuję na dobranoc i zgaszę światło".

Można też nieco zmodyfikować rytuał zasypiania (choć nadal warto trzymać się stałego scenariusza). Ważnym obiektem dla dziecka, pomagającym w zasypianiu, może stać się przytulanka. Warto zadbać, by towarzyszyła ona maluchowi także w ciągu dnia i "pocieszała" go w innych trudnych chwilach (na przykład w czasie wizyty u lekarza czy rozstania z rodzicami). Po wizycie w przychodni albo innych stresujących przeżyciach okażcie dziecku więcej czułości i troski. Dobrze jest ustawić materac w łóżeczku na najniższym poziomie, by maluch nie mógł sam wydostać się z łóżka. I pamiętajcie - Brazelton podkreśla, że rolą rodziców jest przypominanie dziecku, że potrafi zasnąć bez ich pomocy.

Tylko nie wypłakiwanie

I jeszcze jedna ważna sprawa. Może znajomi czy dziadkowie radzą wam, żebyście wieczorem pozwolili dziecku "wypłakać się". To zła rada. "Wypłakiwanie" może głęboko zaburzyć waszą relację z dzieckiem i utrudnić wam odczytywanie tego, co malec chce wam przekazać. Niemowlęta, których sygnały spotykają się z szybką i troskliwą odpowiedzią, z czasem stają się mniej zależne i wymagające. Natomiast niemowlęta, których płacz pozostaje bez odpowiedzi, zaczynają płakać więcej, dłużej i głośniej. "Wypłakiwanie" źle wpływa też na matkę. Matki są biologicznie zaprogramowane do reagowania na płacz niemowlęcia. Kiedy matka sprzeciwia się swojemu instynktowi, znieczula się na swoje dziecko. Ten brak wrażliwości utrudnia jej później wychowywanie go i może być przyczyną poważnych problemów.

Sen według Searsów

Koncepcja doktora Brazeltona jest spójna i wygląda zachęcająco. Znam rodziców, którzy tak postępując, dość szybko nauczyli dzieci samodzielnego zasypiania. Jednak nie u wszystkich wygląda to tak różowo. Dr Bill i Martha Searsowie (wychowali ośmioro dzieci!) napisali książkę poświęconą szczególnie trudnym niemowlętom. Wymagające niemowlęta mają spore trudności z zaśnięciem. W mniejszym stopniu niż inne dzieci posiadają zdolność do blokowania bodźców zewnętrznych. Nie lubią zmian, np. zmiany miejsca, w którym się znajdują. Są bardziej skłonne do wybudzania się i rzadziej udaje im się przespać całą noc niż dzieciom mniej wrażliwym. Według Searsów niektóre dzieci nawet w nocy potrzebują otoczenia przypominającego macicę. Podkreślają, że niemowlę powinno spać tam, gdzie się najlepiej wysypia ono... i reszta rodziny. Jest cała paleta możliwości: spanie z dzieckiem w jednym łóżku, ustawienie łóżeczka dziecka przy łóżku rodziców, układanie dziecka do snu w czymś mniej obszernym niż łóżeczko (koszyku, gondoli wózka)... Proponują też, by sprawdzić, czy nie ma medycznych przyczyn płaczu dziecka. Może on być spowodowany bólem, którego przyczyną jest nadwrażliwość pokarmowa, kolka, choroba refluksowa przełyku, zapalenie ucha, zakażenie układu moczowego, a u starszych niemowląt - także anemia.

Searsowie także podkreślają rolę wieczornych rytuałów. Ale dodają, że u wymagających niemowląt to, co sprawdziło się w jednym miesiącu, może przestać działać w następnym - trzeba na to reagować elastycznie i w razie czego modyfikować rytuał.

* Pisząc ten artykuł, korzystałam z książek:

Thomas B. Brazelton, Joshua D. Sparrow, "Sen dziecka. Jak zapomnieć o nieprzespanych nocach", tł. Agnieszka Cioch, GWP;

William Sears, Martha Sears, "Księga wymagającego dziecka. Pomocna rodzicom dzieci, które więcej płaczą, trudniej zasypiają, częściej się złoszczą - od narodzin do piątego roku życia", tł. Marta Panek, wyd. Mamania



Więcej o:
Komentarze (3)
Sensowny sen niemowlaka; mini poradnik dla niewyspanych rodziców
Zaloguj się
  • mamapodprad

    0

    A mi się wydaje, że zamiast walczyć z dzieckiem i starać się je skłonić do niebudzenia w nocy, trzeba po prostu zaakceptować to, że się budzi. Bardzo podoba mi się fragment książki "Nie tylko chusta" autorstwa Mayim Bialik na ten temat: "Nasz pediatra (...) powiedział coś, co potrzebowałam usłyszeć i co byłam wreszcie gotowa zaakceptować: mój syn budzi się dlatego, że się budzi. Może jest głodny. Może czuje się samotny. Może ząbkuje. Może chce mu się siku. Może zastanawia się nad tym, że jest jeszcze niemowlęciem, a kiedyś chciałby zostać astronautą albo hydraulikiem. To naprawdę nie ma znaczenia. Budzi się dlatego, że się budzi. (...)

    Zmieniłam swoje podejście i mimo wyczerpania pozwoliłam synowi przejąć prowadzenie na dwa lata. Często czułam się wypalona i potrzebowałam drzemki częściej niż to przyjęte. Zamawiałam jedzenie na wynos i bez końca wyjadałam resztki z lodówki, by uniknąć konieczności gotowania - taka byłam zmęczona. I czasami chciałam po prostu, żeby to wszystko się skończyło. (...) [Ale] powiedziałam sobie stanowczo, że dam radę, że nie będzie to trwało wiecznie i że nie jestem w tym osamotniona".

    Więcej na temat tego, jak u mnie wygląda niewyspanie przy dziecku i jak sobie z tym (nie)radzę w najnowszym poście na moim blogu: mamapodprad(kropka)blogspot(kropka)com/2018/01/dobrze-spi(kropka)html

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX