1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Dobra więź

Rozpieszczanie polega na dawaniu dziecku rzeczy zupełnie zbędnych. A przytulanie jest niezbędne. Dlatego nosząc i tuląc dziecko, nie rozpieszczasz go. Okazujesz mu swoją miłość.
Dla swojego zdrowego rozwoju ludzkie dziecko potrzebuje związku emocjonalnego przynajmniej z jedną osobą. Ten związek nazywamy "więzią", bo wiąże on obie strony - na dobre i na złe. Nie tylko dziecko przywiązuje się do rodziców, ale również oni angażują się emocjonalnie w tę relację. U każdej ze stron przebiega to jednak inaczej.

JAK POWSTAJE PRZYWIĄZANIE

Matka niemal od razu po porodzie dostaje od natury impuls "wdrukowywania się" w dziecko. Jeśli miała dobry poród, a po nim noworodka położono jej na piersi, w jej organizmie rusza hormonalna lawina. To dzięki niej pojawia się miłość.

Natura jest mądra i przewidująca. Chodzi o to, byśmy na widok dziecka (niezbyt pięknego przecież) chciały je tulić i chronić, a nie porzucić na pastwę "obcych".

Więź u dziecka rozwija się stopniowo. Ono "wie", że bez ludzi nie przetrwa. Na początku swojego życia usiłuje wczepić się w dowolnego dorosłego - stąd odruch za-ciskania małej piąstki na czymkolwiek, co włożymy do dłoni malca. Niestety, dziś nie mamy już na sobie futra (małe orangutany i szympansy mają o wiele łatwiej), musimy więc wykazać się inwencją i przytroczyć dziecko do siebie za pomocą rąk lub np. chusty. Rozwój przywiązywania się dziecka do bliskich to proces, który trwa 7-8 miesięcy. Po tym czasie dziecko świetnie rozpoznaje osoby dla niego najważniejsze i zaczyna się bać "obcych".

DLACZEGO PRZYTULANIE JEST TAKIE WAŻNE?

Ludzie należą do "noszeniaków", czyli tych gatunków, które na początku stale noszą swoje dzieci.

Małe dziecko potrzebuje kontaktu fizycznego. Ale dlaczego? Bo kiedy czuje przy sobie ciało matki, ma pewność, że nie zostanie porzucone. A to byłoby najgorsze, co mu się może przytrafić. Niemowlę, które czuje, że zostało porzucone, stara się przywołać matkę wszystkimi dostępnymi sposobami. Działa bardzo skutecznie - płacz maleńkiego dziecka wszystkich stawia na baczność. Jest nie do wytrzymania. Jeszcze jedno: kontakt "skóra do skóry" powoduje wydzielanie się (w organizmie i matki, i dziecka) oksytocyny - hormonu miłości.

TO NIE JEST ROZPIESZCZANIE!

Niemowlę jest całkowicie niesamodzielne, w pełni od nas zależne, potrzebuje naszej obecności i troski jak powietrza. Możemy albo mu to dać - zaspokajając w ten sposób jego podstawowe, życiowe potrzeby, albo możemy mu do dawkować - narażając na frustrację, lęk, rozwój postawy nieufnej.

Dając dziecku w pierwszych miesiącach życia dużo fizycznej bliskości i uwagi, nie rozpieszczamy go! Zaspokajamy jego podstawowe zapotrzebowanie na bezpieczeństwo i bliskość. Kiedy niemowlę zostaje samo, nie umie zrozumieć, że nie grozi mu żadne niebezpieczeństwo. Nie zna poczucia czasu.

Nie wie, że opiekunowie wciąż istnieją i je kochają, jeśli ich fizycznie nie czuje. Pojęcie, że rzeczy i osoby istnieją nawet wtedy, gdy ich nie widzimy, zaczyna pomału wykształcać się dopiero około siódmego miesiąca życia (a pewność pojawia się u dziecka trzyletniego).

UFNE, CZYLI JAKIE?

Jeśli rodzice dają dzieciom poczucie bezpieczeństwa psychicznego, stają się źródłem pewności siebie i równowagi. W okresie niemowlęcym to poczucie zależy od obecności rodziców. Troska, z jaką reagują na potrzeby dziecka, pozwala mu się upewnić, że je akceptują i chronią. Na tej bazie rośnie dziecko ufne i pewne siebie. Takie, które:

•  z większą samodzielnością i ciekawością odkrywa otoczenie;

•  częściej bawi się samo;

•  rzadziej płacze;

•  nie wykazuje zachowań lękowych, nerwowych ani agresywnych;

•  skrzywdzone szuka bliskości z rodzicami, ale się w nie nie wczepia;

•  potrafi odejść do swoich spraw, kiedy smutek i ból mijają;

•  wie, skąd wziąć pomoc, i znajduje ją, jeśli czuje, że sytuacja je przerasta;

•  daje się szybko ukoić;

•  równie często ma potrzebę bliskości, jak dąży do samodzielności;

•  już w wieku roku współpracuje z dorosłymi.

Jak widać, początkowa "inwestycja" uwagi i czasu zwraca się szybko. I to w jakiej formie! W postaci wiary w siebie i spokoju. Takich dzieci nie trzeba wychowywać do samodzielności, stają się samodzielne same z siebie w oparciu o swoje poczucie bezpieczeństwa.

BYĆ WRAŻLIWYM RODZICEM

Jak stworzyć taką bezpieczną więź ? Wbrew pozorom to wcale nie jest takie trudne. Potrzeba do tego przede wszystkim czasu, uwagi i pewnej wrażliwości.

Czas jest konieczny, jeśli chcemy poznać dziecko, nauczyć się go, zacząć rozumieć sygnały, które do nas wysyła.

Uwaga jest niezbędna, by umieć szybko zobaczyć, że dziecko czegoś potrzebuje.

Wrażliwość pozwala bardzo szybko, intuicyjnie wyczuć, o co chodzi, i ukoić malca. Noszenie bardzo w tym pomaga, bo kiedy nosimy dziecko, wyczuwamy wszystkie jego poruszenia, uczymy się go.

OBUSTRONNE KORZYŚCI

Wrażliwi rodzice mają spokojniejsze dzieci. A łatwe w obsłudze dzieci mają bardziej zadowolonych rodziców. Jeśli maluch od początku doświadczał uwagi, troski i współ- czucia, jeśli był traktowany w sposób delikatny i dla niego zrozumiały, to tego samego będzie oczekiwać od innych ludzi. Będzie potrafił dostrzegać i interpretować uczucia swoje i innych. Poradzi sobie z emocjami i odpowiednio zareaguje, gdy kontakty z innymi ludźmi staną się skomplikowane. Jednym słowem będzie lepiej przystosowany do życia.

Czym jest szacunek

Szanujemy dziecko, postrzegając je od samego początku jak samodzielną istotę posiadającą własne odczucia, własne pragnienia i dążenia. Taki mały człowiek ma prawo nie chcieć dopasować się do naszego nastroju, pomysłów ani planu dnia. Jego odczucia (np. niechęć do przytulania przez obcą osobę, zamiłowanie do innych smaków niż te, które nam odpowiadają) powinny być dla dorosłych ważne i rozstrzygające. Są sytuacje, w których musimy podjąć jakąś decyzję wbrew chęci dziecka (np. podać mu lekarstwo). Starajmy się jednak, by takie sytuacje zdarzały się rzadko i by w miarę możliwości nie były dla malca przykre.