1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Jak długo warto karmić piersią? Obalamy przesądy

Tekst Katarzyna Michalczak Konsultacja Monika Staszewska, położna
28.09.2009 , aktualizacja: 02.01.2014 13:17
A A A Drukuj
Jedni mówią - karm piersią jak najdłużej. Inni, że trzy lata to przesada. Oczekiwania wobec karmiących matek są sprzeczne. Pozbądź się mitów na ten temat, poznaj prawdę!
1. Lekarze radzą, żeby karmić do roku - nie dłużej.

Zdania lekarzy są, jak zawsze, podzielone. Dlatego warto odnieść się do światowego autorytetu w dziedzinie zdrowia, na którym powinni opierać się wszyscy lekarze. Rezolucja z 1994 roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO 47,5) stwierdza: "Zważając na unikalną wartość pokarmu kobiecego oraz naturalne procesy związane z żywieniem człowieka, Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, aby niemowlęta były karmione wyłącznie mlekiem matki do szóstego miesiąca życia. Wyłącznie oznacza w tym wypadku bez dopajania, dokarmiania czym innym niż matczyny pokarm. Jako najbardziej odpowiednie dla prawidłowego rozwoju dziecka uznano karmienie piersią kontynuowane do drugiego roku życia i uzupełniane przez miejscowe produkty żywnościowe". Ponadto, rezolucja World Health Assembly 55.25 - 2002 zaleca karmienie piersią powyżej drugiego roku życia i dłużej.

2. Dziecko nigdy samo nie zrezygnuje z piersi.

Większość długo karmionych dzieci sama rezygnuje z piersi pod koniec trzeciego roku życia. Kwestia tego, kiedy dokładnie to ma miejsce, jak większość spraw w wychowaniu, jest bardzo indywidualna. Bywa, że starsze, mówiące już dzieci, odmawiają piersi słowami, ale zazwyczaj dzieje się to nie wprost. Mój synek, którego karmiłam półtora roku, pod koniec tego okresu zaczął reagować na pierś bardzo nerwowo: to chciał, to nie chciał ssać. Kiedy podjęłam decyzję o odstawieniu, napady złości znikły. Zamiast rozkładać ręce, warto przyglądać się dokładnie temu, co dziecko chce nam powiedzieć. Bo nie zawsze będzie mówić to w sposób, w który my byśmy to zrobili.

3. Matki długo karmiące całkowicie podporządkowują się dziecku.

Karmienie to relacja wzajemności: jeśli któraś z dwóch stron się do niego zmusza, nie wyjdzie ono nikomu na dobre. Kobiety, które karmią długo, po prostu czerpią z tego satysfakcję i przyjemność: nie jest to żadne poświęcanie się na siłę. To obopólne korzyści. Kobieta karmiąc, również zaspokaja swoje potrzeby: emocjonalne - potrzebę bliskości z dzieckiem, i fizjologiczne - tak długo, jak utrzymuje decyzję o karmieniu, potrzebuje dziecka, które wypije pokarm z jej piersi.

4. Długie karmienie jeszcze bardziej niszczy piersi.

Największe zmiany w piersiach zachodzą w czasie ciąży, to wtedy dochodzić może do nadmiernego rozciągnięcia tkanek, tyle że z powodu powiększonego gruczołu mlekowego, niczego nie zauważamy. Dopiero po unormowaniu laktacji piersi stają się zupełnie miękkie, wiotkie. Jeśli nie ma problemu z długo utrzymującą się nadprodukcją, po zakończeniu karmienia, mniej więcej po 4-6 miesiącach, piersi wrócą do normy. Ale oczywiście warto zadbać o nie dobrze dobranym stanikiem, a po zakończeniu karmienia masażami, ćwiczeniami. Świetnym sposobem na ujędrnienie piersi są pompki, także tzw. damskie. Wykonywane regularnie są w stanie naprawdę uczynić cuda.

5. Mleko karmiącej powyżej roku jest bezwartościowe.

Skąd organizm może wiedzieć, że właśnie upłynął rok życia dziecka i od tego właśnie dnia pokarm ma stać się bezwartościowy? Mleko matki karmiącej piersią powyżej roku jest pełne wartości: tak, jak do tej pory, dostosowuje się do potrzeb dziecka. Nadal zawiera między innymi nukleotydy, glikany, czynnik wzrostu, laktoferrynę, lizozym i liczne przeciwciała. Mało kto wie, że immunoglobuliny sekrecyjnej SigA, która umożliwia różnorodną walkę z wirusami i bakteriami, najwięcej jest nie tylko w siarze, ale też właśnie podczas odstawiania dziecka od piersi. Dlatego bardzo uzasadnione jest karmić piersią początkujące przedszkolaki, które przecież tak często chorują. Mamy długo karmiące często obserwują, że ich dzieci są bardziej odporne niż rówieśnicy.

6. Długie karmienie piersią jest niezdrowe.

Przeciwnie, przez cały okres trwania, niezależnie od jego długości, karmienie piersią jest zdrowe dla obu stron. U dziecka wspomaga rozwój fizyczny, odpowiadając na jego potrzeby energetyczne i budulcowe, a także psychiczny i emocjonalny. U matki sprzyja zdobyciu i utrzymaniu szczupłej sylwetki, a badania udowodniły, że kobiety długo karmiące w późniejszym wieku rzadziej zapadają na osteoporozę!

7. To wstyd, karmić tak długo.

Czego tu się wstydzić? Tego, że ma się piersi i wykorzystuje się je w sposób fizjologiczny? Tego, że chce się i może zapewnić dziecku naturalny pokarm, najwłaściwszy dla jego gatunku? Przesąd każący się wstydzić długiego karmienia piersią wywodzi się z lęku przed tym, że ufając swojej biologii niebezpiecznie zbliżamy się do świata zwierząt. Nic bardziej mylnego. Owszem, karmimy własnym mlekiem jak zwierzęta, ale, w przeciwieństwie do nich, całkowicie świadomie. Z pełną świadomością korzyści.

8. Długie karmienie może prowadzić do przeerotyzowania relacji między matką a dzieckiem.

Dziecko nie potrafi nadać swoim zachowaniom znaczenia seksualnego - dla niego istnieje po prostu przyjemność. Pierś jest po prostu kawałkiem mamy, a nie obiektem seksualnym. Dlatego, tak długo jak dla matki karmienie będzie znaczyć po prostu budowanie bliskości, nie ma żadnego zagrożenia pojawienia się jakiejkolwiek perwersji. Osoby, które sugerują, że matki poprzez długie karmienie piersią chcą zaspokajać swoje potrzeby seksualne, najczęściej wyrażają w ten sposób lęk przed swoją własną seksualnością.

9. Karmiąc tak długo, nie pozwala się dziecku na samodzielność.

Odseparowywanie się dziecka od matki to złożony proces, w którym fizyczność jest tylko jednym z elementów. W uczeniu samodzielności najważniejsze jest nastawienie na komunikację i traktowanie dziecka zawsze jak odrębnego bytu. Matka może być dalece nadopiekuńcza, nawet jeśli nigdy nie karmiła piersią. Poczucie bezpieczeństwa jest potrzebne każdej osobie, niezależnie od wieku. A ciepła baza w postaci matczynej piersi może dać go tyle, że dziecko czując się całkowicie pewnie, usamodzielni się wręcz szybciej niż niekarmieni piersią rówieśnicy.

10. Długie karmienie zniewala matkę.

To, czy kobieta będzie czuła się zniewolona, karmiąc piersią, zależy od niej samej. Karmienie piersią jest jednym ze sposobów spędzania czasu z dzieckiem - jest to czas nie tylko jedzenia, ale też przytulania, kontaktu fizycznego z matką. Żeby uniknąć chaosu, można wyznaczyć dziecku określone pory karmienia i trzymać się ich. Żeby zapewnić sobie swobodę, można używać laktatora i karmić dziecko odciągniętym mlekiem. Decydując się na dziecko, zawsze decydujemy się na ograniczenie naszej wolności i karmienie piersią, długie czy krótkie, jest tylko jednym z jej elementów. Ale coś za coś: w zamian za nieograniczoną wolność dostajemy poczucie satysfakcji.

Zobacz także
  • 9
  • 5
Komentarze (4)
Zaloguj się
  • Oceniono 5 razy 1

    Karmię narazie 7 mcy, a planowałam 6 :) myślę, że do 10-tego mca pokarmię piersią. Bez przesady z tym długim karmieniem. Nie należy popadać w paranoję i po co karmić do 2-3 roku życia? Po pierwszym roku można już podawać dziecku mleko krowie. Tak - można. Zapytajcie pediatrę. Tylko firmy produkujące żywność dla niemowląt będą Was namawiać i sugerować, że nawet po pierwszym roku dziecko ma pić mleczko marki Gerber, Hipp, itd. Wszystko, by dłużej zarobić. A tymczasem ryzyko alergii na mleko krowie po pierwszym roku u dziecka znacznie spada.
    Owszem, to wygodne podać dziecku pierś, gdy budzi się o 5-6 rano, nie musieć rozrabiać i podgrzewać mleczka. Jednak swoboda ubioru (planując karmić na mieście lub u lekarza, na zakupach, trzeba ubrać odpowiedni do karmienia miękki nie-sexi biustonosz oraz bluzkę) oraz swoboda spędzenia wieczoru z przyjaciółmi bez potrzeby wyciągania piersi i karmienia maluszka, też się liczy dla aktywnej Mamy.
    Karmienie piersią dla dziecka to nieoceniony świetny start, jednak zupełnie nie rozumiem pojęcia "budowania więzi" z mamą. Ja gdy karmię, to po prostu karmię, a nie rozkoszuję się chwilą i rozpływam... Nie przadzajmy i nie przekoloryzujmy. Na pewno każdy dodatkowy dzień karmienia piersią dla maluszka to skarb, ale 6 miesięcy kp naprawdę może wystarczyć.

  • Oceniono 1 raz 1

    @helen22a miałam ten sam problem gdy Małej pojawiły się ząbki. za każdym razem jak ugryzła - trzymając sutka między zębami - wkładam palec do jej buzi, wyjmowałam sutka i mówiłam głośno : NIE, i ją odstawiałam na chwilę. oczywiście towarzyszył temu płacz. ale po kilku razach przestała mnie gryź:)
    poza tym było tak jak w artykule - każdy odradzał, wiele osób krytykowało, ale dzielnie udało nam sie przez to przejść - grzeczny uśmiech - na te wszystkie niemiłe komentarze. Mała ma 13 miesięcy i karmię ją już tylko wieczorem i w nocy - cudowny czas mimo częstego niewyspania. za "niedługo" bedzie duża i bedzie miała swoje tajemnice i swój świat - tak krótko jest dzieckiem więc chcę być jak najbliżej.

  • Oceniono 2 razy 0

    Wszystkie piszecie o lepszej stronie karmienia. Ja karmię ponad rok swojego synka, ciesząc się bardzo, bo przy pierwszym dziecku karmiłam tylko 4,5 m-ca. Zastanawiam się jednak nad przerwaniem, ponieważ nie jestem w stanie oduczyć małego gryzienia. W większości przypadków karmienie kończy się podgryzaniem brodawki. Dla niego to wspaniała zabawa a ja odkąd skończył pół roku ciągle sobie obiecuję, że jeszcze tylko miesiąc i zrezygnuję. Wszyscy doradzają mi przerwanie a dla mnie to nie jest taka prosta decyzja.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Redakcja eDziecko.pl

*

Agnieszka Wirtwein-Przerwa

  • redaktorka naczelna
  • agnieszka.wirtwein@agora.pl
  • redaktorka
  • karolina.stepniewska@agora.pl
  • dziennikarka
  • joanna.biszewska@agora.pl
  • dziennikarz, felietonista
  • marcin.sztetter@gmail.com
  • felietonistka
  • administratorka forum
  • zona_mi@gazeta.pl