Jasiek
A najlepiej kilka. Te małe poduszeczki bardzo przydadzą ci się w czasie długich godzin karmienia. Będziesz mogła na nich oprzeć ramię i głowę albo położyć dzidziusia.
Kapturki
Nakładki na piersi, zdaniem niektórych mam, pozwalające przetrwać trudne dni, kiedy brodawki są wyjątkowo zmaltretowane. Doradcy laktacyjni raczej ich jednak nie zalecają. Kapturki osłabiają bowiem bodziec przekazywany piersiom przez ssące dziecko. Gorsza jest też technika ssania. Wszystko to może z czasem zaburzyć laktację.
Liście kapusty
Okłady z nich zalecane są w stanach zapalnych piersi przy nawale pokarmu i zastoju. Liście kapusty (a raczej zawarty w nich sok) mają właściwości ściągające i przeciwzapalne. Najlepiej lekko je schłodzić, nakłuć (np. widelcem) i obłożyć nimi piersi.
Miękkie piersi
Nie oznaczają, że dziecko głoduje! Świadczą o tym, że laktacja się unormowała, czyli dopasowała do potrzeb malucha. Jeśli maluch dobrze przybywa na wadze, powinnaś się raczej cieszyć. Bo to twarde piersi często zapowiadają kłopoty.
Nawał mleczny
Inaczej zwany zalewem pokarmu. Pojawia się zwykle trzeciego lub czwartego dnia po porodzie, kiedy piersi zaczynają wytwarzać za dużo mleka i stają się nagle nabrzmiałe, twarde i bolesne. Jedyna rada to jak najczęstsze karmienie dziecka. Jeśli maluch nie może złapać piersi, przed karmieniem odciągnij trochę mleka, tak aby zmiękła i dało się ją chwycić.
Jeżeli dziecko z jakiś względów opuści karmienie lub zje tylko z jednej piersi, odciągnij nieco pokarmu (ale niedużo, bo inaczej jeszcze pobudzisz laktację). Nawał mleczny zwykle ustępuje po kilku dniach.
Odciągnięty pokarm
Może być przechowywany w specjalnych woreczkach albo w plastikowych lub szklanych pojemnikach z atestem na przechowywanie żywności - w lodówce przez 48 godzin, w zamrażalniku przez tydzień, a w zamrażarce nawet przez pół roku. Potem mleko wystarczy podgrzać (nie za bardzo, bo powyżej 50°C giną cenne przeciwciała), wstawiając pojemnik do podgrzewacza. Lepiej nie używać kuchenki mikrofalowej, bo w naturalnym pokarmie zachodzą wówczas niekorzystne zmiany. Przed podaniem dziecku koniecznie wymieszaj mleko i sprawdź, czy nie jest zbyt gorące.
Przystawianie
Choć łatwe, niekiedy trzeba się go nauczyć. Nie zniechęcaj się początkowymi trudnościami. Usiądź wygodnie, zaczekaj, aż maluch szeroko otworzy buzię (zrobi to, gdy poczuje zapach pokarmu), i przytul jego głowę do piersi. Jeśli chwyci brodawkę wraz z dużą częścią ciemnej otoczki i nie poczujesz bólu, wszystko jest OK. Jeśli nie, spróbuj jeszcze raz. Pamiętaj, by przystawiać dziecko do piersi, a nie odwrotnie.
Ropień piersi
Na szczęście zdarza się bardzo rzadko. Zwykle jest wynikiem zaniedbanego i niewyleczonego zapalenia piersi. Jak najszybciej idź do lekarza. Konieczne będzie chirurgiczne usunięcie ropnia i kuracja antybiotykowa. Pamiętaj, że możesz, a nawet powinnaś karmić. Chorą pierś też trzeba opróżniać. Jeśli ból jest tak silny, że nie jesteś w stanie nią karmić, przez dzień, dwa podawaj maluchowi zdrową pierś, a z chorej odciągaj pokarm (niestety, bywa to bolesne).
Stanik
Wygodny biustonosz o szerokich, nie uciskających ramiączkach bardzo ci się przyda. Ciężkie, przepełnione mlekiem piersi wymagają szczególnej troski. Najbardziej praktyczne są staniki, w których odpina się tylko "okienko" na pierś. Na czas karmienia bez problemu można je otworzyć jedną ręką (drugą przecież będziesz trzymać malucha). Gdy trzeba odpiąć całą miseczkę, ramiączko często ucieka na plecy i trudno się potem ubrać. Już lepszy (ale niestety tylko dla mam o niewielkim biuście) jest zwykły biustonosz z rozciągliwego materiału.
Teściowa
A także twoja mama. Są niezwykle przejęte i chciałyby pomóc. Mają dobre chęci, ale cóż, nie zawsze mają rację. W ich czasach poglądy na żywienie niemowląt były zupełnie inne niż dziś. Karmienie na żądanie, niedopajanie dziecka, poprzestawanie na pokarmie matki aż do szóstego miesiąca było nie do pomyślenia. Trzymiesięczne niemowlęta na ogół nie ssały już piersi, lecz były karmione mlekiem w proszku i pojone wodą z glukozą.
Ulewanie pokarmu
Zdarza się większości niemowląt. Przyczyną jest niedojrzałość zwieracza między przełykiem a żołądkiem, a także łykanie wraz z pokarmem dużych ilości powietrza. Dobrze jest po karmieniu ponosić dziecko w pozycji pionowej, dopóki mu się nie odbije. Ulewanie nie jest groźne i za kilka miesięcy na pewno minie. Jeśli jednak ulewający maluch słabo przybywa na wadze, skonsultuj się z lekarzem.
Wkładki laktacyjne
Chronią ubranie przed zalaniem pokarmem. Kiedy maluch ssie jedną pierś, z drugiej na ogół też kapie mleko. Kapanie uruchamia się również, gdy dziecko płacze, no i w nocy, kiedy przerwa między karmieniami się wydłuża. Na noc najlepsze są bardziej chłonne grube wkładki. Na dzień - zgrabniejsze, cieniutkie, z warstwą folii. Jeżeli masz popękane brodawki, nie stosuj wkładek, dopóki się nie zagoją.
Zapalenie piersi
Może się pojawić, jeśli nie poradzisz sobie z zastojem pokarmu lub masz poranione brodawki. Pierś bardzo boli, nawet gdy jej nie dotykasz. Widoczna jest na niej czerwona plama. Masz wysoką gorączkę i czujesz się, jakbyś miała grypę. Dużo pij i jak najczęściej przystawiaj dziecko do piersi, zaczynając karmienie od tej chorej. Jeśli maluch nie ma ochoty, odciągaj pokarm. Jeżeli po upływie doby nie ma żadnej poprawy, skontaktuj się z poradnią laktacyjną, bo być może trzeba będzie zastosować antybiotyk.
Życzę powodzenia!