Bliźnięta - rady dla podwójnie szczęśliwych rodziców
07.03.2011
, aktualizacja: 03.03.2011 12:11
Pojawienie się dziecka to prawdziwa rewolucja w życiu rodziny. A cóż dopiero, gdy na świat przychodzą bliźniaki...
ZOBACZ TAKŻE
- Bliźnięta - podwójne szczęście (14-02-12, 12:53)
- Bliźniaki to ciąża razy dwa! (27-10-09, 11:09)
- Podwójne szczęście (26-09-07, 11:42)
SERWISY
Dwoje dzieci naraz to większe zmęczenie, większy stres, większe wydatki. Ale też podwójne szczęście, radość, satysfakcja. Podwójna miłość. Jeśli macie zostać lub właśnie zostaliście rodzicami bliźniąt, starajcie się pamiętać, że dacie radę. Że na świecie są miliony bliźniaków - wykarmionych, zadbanych i dobrze wychowanych, a ich rodzice jakoś przebrnęli przez pierwszy trudny okres ich życia. Oczywiście - będzie trudno. Ale będzie też dobrze i wzruszająco. Będziecie bardzo zmęczeni, ale możecie też tak zorganizować opiekę, by to zmęczenie ograniczyć.
TRUDNY POCZĄTEK
Przygotujcie się psychicznie na to, że pierwsze tygodnie z dziećmi mogą was zaskoczyć. To znaczy, że może być znacznie lepiej albo znacznie gorzej, albo zdecydowanie inaczej, niż sobie wyobrażaliście. Są dzieci, które tylko jedzą i śpią, są takie, które śpią bardzo mało. Są niemowlęta, które jedzą chętnie i świetnie sobie radzą ze ssaniem, i takie, które dopiero muszą się tego nauczyć. Z bliźniętami te niewiadome się mnożą i mogą przybrać skomplikowane kombinacje, np. jedno dziecko ssie łapczywie i trzeba uważać, żeby nie nałykało się powietrza, a drugie przysypia przy każdym karmieniu i trzeba je co chwila budzić (trudno wtedy karmić je jednocześnie). Nie można więc z góry ustalić sobie jakiegoś sposobu postępowania z maluchami - będziecie musieli najpierw oswoić się z sytuacją i z czasem dopiero wprowadzać udogodnienia.
TYLKO SPOKÓJ
Różna jest także odporność rodziców na brak snu, niepewność oraz na płacz maluchów. Ten ostatni w większości młodych mam i tatusiów wzbudza niepokój, rozdrażnienie, a gdy trwa dość długo - nie- omal rozpacz. Z bliźniętami płaczu jest dwa razy więcej, a więc i więcej napięć. Pamiętajcie, że płacz to jedyny sposób komunikacji, jaki zna noworodek - płacze, gdy chce powiedzieć "nakarm mnie", "przytul", "bądź blisko".
Nie zawsze udaje się jednocześnie wziąć w ramiona stęsknioną dwójkę, czasem jeden maluch będzie płakał dłużej niż drugi. Nie dajcie się ponieść nerwom. Jeśli któreś z was jest u kresu wytrzymałości, niech policzy do dziesięciu albo wyjdzie do drugiego pokoju. Nigdy nie kierujcie agresji przeciw dzieciom. One bardziej niż natychmiastowego podania piersi czy zmiany pieluchy potrzebują waszego spokoju, pewności, łagodności. Szybkie, nerwowe ruchy, podniesiony głos, wyczuwalne zdenerwowanie działają na nie jak alarm.
KONIECZNE WSPARCIE
Dzielcie się obowiązkami związanymi z opieką nad dziećmi i prowadzeniem domu. Warto rozmawiać o tym, co was najbardziej męczy, nuży albo co się wam marzy. Często w rodzinach następuje automatyczny podział obowiązków, przypominający nieco model rodem z jaskini: kobieta siedzi w domu z dziećmi, mąż po pracy wyrusza na polowanie do sklepu. Tymczasem może się okazać, że młoda mama bliźniaków jest tak zmęczona przebywaniem w domu z maluchami, że z radością pojedzie po zapas pieluch i wróci całkiem radosna i zadowolona.
Jeśli los zmusi cię do tego, byś bliźniętami opiekowała się przez cały dzień samodzielnie - z pewnością sobie poradzisz. Ale jeśli tylko masz możliwość poprosić kogoś o pomoc, nie wahaj się tego robić. Sama ustalisz, jaki rodzaj pomocy najbardziej ci się przyda - może trzeba ci ugotować, podzielić na porcje i zamrozić obiady? Może sprzątnąć mieszkanie? Zabrać dzieci na spacer? Wykąpać je? Zobaczysz, jaki zastrzyk sił da ci chwila drzemki, samodzielne szybkie wyjście na basen czy choćby pół godziny spokoju.
RODZIC TEŻ CZŁOWIEK
Dbajcie o swoje siły. Gdy tylko macie możliwość odpoczynku, wykorzystujcie ją. Przez pierwszy okres najbardziej będzie wam brakować snu. Jeśli jesteś przez cały dzień sama w domu z dziećmi i wieczorem padasz ze zmęczenia, idź spać, gdy tylko po przyjściu z pracy zmieni cię mąż.
Od początku oboje troszczcie się o swój kręgosłup - maluchy szybko będą przybierać na wadze, a noszenie dwóch niemowlaków prędzej czy później skończy się bólem pleców. Dlatego jeśli tylko możecie, ograniczajcie noszenie dzieci na rękach. Taki zwyczaj da się wprowadzić - byle tylko trzymali się go wszyscy, którzy się maluchami zajmują. Nie chodzi o to, by w ogóle dzieci nie przytulać, ale niech np. usypiają w łóżeczku czy bujane w kołysce. Zamiast nosić je podczas ataku kolki, róbcie im masaż brzuszka, kładźcie na brzuchu na własnych kolanach. By zaspokoić potrzebę kontaktu, kładźcie się z nimi na dużym łóżku, przytulajcie jak najczęściej.
RYTM SNU I CZUWANIA
Na początku maluchy będą przede wszystkim jeść, spać i płakać. Ale z czasem, pomału zaczniecie wypracowywać sobie rytm dnia. W miarę regularne pory posiłków i snu dzieci pozwolą ci chociażby... wyjść na spacer. Bywa to trudne, bowiem bliźnięta nie zawsze i nie we wszystkim są do siebie podobne. Uważnie obserwuj ich zwyczaje i jeśli np. Jaś lubi dłużej pospać, a Staś budzi się wcześniej, kładź Stasia nieco później, by maluchy obudziły się o jednej porze. Takie uregulowanie aktywności i snu dzieci z początku może ci się wydać niewykonalne, ale konsekwencja i spokój ci w tym pomogą. Kiedy już się uda, przekonasz się, że tak jest najwygodniej i tobie, i dzieciom.
KWESTIA ZAKUPÓW
W opiece nad bliźniakami pomocne będzie wszystko, co oszczędza czas, a także po- zwala zająć czymś jedno dziecko, gdy ty poświęcasz uwagę drugiemu. Rodzicom butelkowym przyda się sterylizator i podgrzewacz do butelek. Gdy maluchy skończą trzy miesiące, wygodne będą leżaczki niemowlęce - można w nich np. karmić jednocześnie dwoje dzieci. Noce będą spokojniejsze, jeśli dzieci do snu ułożycie w śpiworkach - nie zsuwają się jak kołderki.
Niektóre koszty będą się dublować (pieluchy, łóżeczka, autofoteliki)), ale nie wszystko musicie kupować w dwóch kompletach. Niemowlęcych ubranek kupcie więcej, ale nie dwa razy więcej niż dla jednego dziecka - dzieci mogą się wymieniać bluzkami i śpioszkami. Wiele sprzętów i ciuszków można kupić taniej z drugiej ręki albo pożyczyć od znajomych.
JAKI WÓZEK?
Wybierając pojazd dla bliźniąt, musicie wziąć pod uwagę przede wszystkim jego wymiary i ciężar. Zmierzcie, czy wózek zmieści się do najczęściej używanych przez was wind, czy wjedziecie nim we własne drzwi, czy wymanewrujecie w przedpokoju...
Całkiem istotną sprawą jest też to, czy maluchy będą leżeć we wspólnej gondoli, czy też w dwóch osobnych. Jeśli razem - to prawie na pewno jeden będzie budzić drugiego. Ważne jest także późniejsze ułożenie siedzisk spacerówki. Jeśli dzieci będą siedziały obok siebie, spacerówka będzie dość szeroka i nie wszędzie nią wjedziesz. Jeśli dzieci będą siedzieć jedno za drugim jak w tramwaju, to to z tyłu będzie miało ograniczone pole widzenia, co może je mocno złościć.
TRUDNY POCZĄTEK
Przygotujcie się psychicznie na to, że pierwsze tygodnie z dziećmi mogą was zaskoczyć. To znaczy, że może być znacznie lepiej albo znacznie gorzej, albo zdecydowanie inaczej, niż sobie wyobrażaliście. Są dzieci, które tylko jedzą i śpią, są takie, które śpią bardzo mało. Są niemowlęta, które jedzą chętnie i świetnie sobie radzą ze ssaniem, i takie, które dopiero muszą się tego nauczyć. Z bliźniętami te niewiadome się mnożą i mogą przybrać skomplikowane kombinacje, np. jedno dziecko ssie łapczywie i trzeba uważać, żeby nie nałykało się powietrza, a drugie przysypia przy każdym karmieniu i trzeba je co chwila budzić (trudno wtedy karmić je jednocześnie). Nie można więc z góry ustalić sobie jakiegoś sposobu postępowania z maluchami - będziecie musieli najpierw oswoić się z sytuacją i z czasem dopiero wprowadzać udogodnienia.
TYLKO SPOKÓJ
Różna jest także odporność rodziców na brak snu, niepewność oraz na płacz maluchów. Ten ostatni w większości młodych mam i tatusiów wzbudza niepokój, rozdrażnienie, a gdy trwa dość długo - nie- omal rozpacz. Z bliźniętami płaczu jest dwa razy więcej, a więc i więcej napięć. Pamiętajcie, że płacz to jedyny sposób komunikacji, jaki zna noworodek - płacze, gdy chce powiedzieć "nakarm mnie", "przytul", "bądź blisko".
Nie zawsze udaje się jednocześnie wziąć w ramiona stęsknioną dwójkę, czasem jeden maluch będzie płakał dłużej niż drugi. Nie dajcie się ponieść nerwom. Jeśli któreś z was jest u kresu wytrzymałości, niech policzy do dziesięciu albo wyjdzie do drugiego pokoju. Nigdy nie kierujcie agresji przeciw dzieciom. One bardziej niż natychmiastowego podania piersi czy zmiany pieluchy potrzebują waszego spokoju, pewności, łagodności. Szybkie, nerwowe ruchy, podniesiony głos, wyczuwalne zdenerwowanie działają na nie jak alarm.
KONIECZNE WSPARCIE
Dzielcie się obowiązkami związanymi z opieką nad dziećmi i prowadzeniem domu. Warto rozmawiać o tym, co was najbardziej męczy, nuży albo co się wam marzy. Często w rodzinach następuje automatyczny podział obowiązków, przypominający nieco model rodem z jaskini: kobieta siedzi w domu z dziećmi, mąż po pracy wyrusza na polowanie do sklepu. Tymczasem może się okazać, że młoda mama bliźniaków jest tak zmęczona przebywaniem w domu z maluchami, że z radością pojedzie po zapas pieluch i wróci całkiem radosna i zadowolona.
Jeśli los zmusi cię do tego, byś bliźniętami opiekowała się przez cały dzień samodzielnie - z pewnością sobie poradzisz. Ale jeśli tylko masz możliwość poprosić kogoś o pomoc, nie wahaj się tego robić. Sama ustalisz, jaki rodzaj pomocy najbardziej ci się przyda - może trzeba ci ugotować, podzielić na porcje i zamrozić obiady? Może sprzątnąć mieszkanie? Zabrać dzieci na spacer? Wykąpać je? Zobaczysz, jaki zastrzyk sił da ci chwila drzemki, samodzielne szybkie wyjście na basen czy choćby pół godziny spokoju.
RODZIC TEŻ CZŁOWIEK
Dbajcie o swoje siły. Gdy tylko macie możliwość odpoczynku, wykorzystujcie ją. Przez pierwszy okres najbardziej będzie wam brakować snu. Jeśli jesteś przez cały dzień sama w domu z dziećmi i wieczorem padasz ze zmęczenia, idź spać, gdy tylko po przyjściu z pracy zmieni cię mąż.
Od początku oboje troszczcie się o swój kręgosłup - maluchy szybko będą przybierać na wadze, a noszenie dwóch niemowlaków prędzej czy później skończy się bólem pleców. Dlatego jeśli tylko możecie, ograniczajcie noszenie dzieci na rękach. Taki zwyczaj da się wprowadzić - byle tylko trzymali się go wszyscy, którzy się maluchami zajmują. Nie chodzi o to, by w ogóle dzieci nie przytulać, ale niech np. usypiają w łóżeczku czy bujane w kołysce. Zamiast nosić je podczas ataku kolki, róbcie im masaż brzuszka, kładźcie na brzuchu na własnych kolanach. By zaspokoić potrzebę kontaktu, kładźcie się z nimi na dużym łóżku, przytulajcie jak najczęściej.
RYTM SNU I CZUWANIA
Na początku maluchy będą przede wszystkim jeść, spać i płakać. Ale z czasem, pomału zaczniecie wypracowywać sobie rytm dnia. W miarę regularne pory posiłków i snu dzieci pozwolą ci chociażby... wyjść na spacer. Bywa to trudne, bowiem bliźnięta nie zawsze i nie we wszystkim są do siebie podobne. Uważnie obserwuj ich zwyczaje i jeśli np. Jaś lubi dłużej pospać, a Staś budzi się wcześniej, kładź Stasia nieco później, by maluchy obudziły się o jednej porze. Takie uregulowanie aktywności i snu dzieci z początku może ci się wydać niewykonalne, ale konsekwencja i spokój ci w tym pomogą. Kiedy już się uda, przekonasz się, że tak jest najwygodniej i tobie, i dzieciom.
KWESTIA ZAKUPÓW
W opiece nad bliźniakami pomocne będzie wszystko, co oszczędza czas, a także po- zwala zająć czymś jedno dziecko, gdy ty poświęcasz uwagę drugiemu. Rodzicom butelkowym przyda się sterylizator i podgrzewacz do butelek. Gdy maluchy skończą trzy miesiące, wygodne będą leżaczki niemowlęce - można w nich np. karmić jednocześnie dwoje dzieci. Noce będą spokojniejsze, jeśli dzieci do snu ułożycie w śpiworkach - nie zsuwają się jak kołderki.
Niektóre koszty będą się dublować (pieluchy, łóżeczka, autofoteliki)), ale nie wszystko musicie kupować w dwóch kompletach. Niemowlęcych ubranek kupcie więcej, ale nie dwa razy więcej niż dla jednego dziecka - dzieci mogą się wymieniać bluzkami i śpioszkami. Wiele sprzętów i ciuszków można kupić taniej z drugiej ręki albo pożyczyć od znajomych.
JAKI WÓZEK?
Wybierając pojazd dla bliźniąt, musicie wziąć pod uwagę przede wszystkim jego wymiary i ciężar. Zmierzcie, czy wózek zmieści się do najczęściej używanych przez was wind, czy wjedziecie nim we własne drzwi, czy wymanewrujecie w przedpokoju...
Całkiem istotną sprawą jest też to, czy maluchy będą leżeć we wspólnej gondoli, czy też w dwóch osobnych. Jeśli razem - to prawie na pewno jeden będzie budzić drugiego. Ważne jest także późniejsze ułożenie siedzisk spacerówki. Jeśli dzieci będą siedziały obok siebie, spacerówka będzie dość szeroka i nie wszędzie nią wjedziesz. Jeśli dzieci będą siedzieć jedno za drugim jak w tramwaju, to to z tyłu będzie miało ograniczone pole widzenia, co może je mocno złościć.
1
2
następne »
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Ciąża i poród












