Noworodek - co czuje tuż po narodzinach?
17.05.2010
, aktualizacja: 11.05.2010 11:00
Droga na świat nie jest usłana różami, dlatego pierwsze godziny dziecka po tej stronie brzucha są bardzo ważne. Jak najlepiej powitać maluszka?
ZOBACZ TAKŻE
- Noworodek - jaki jest? (03-01-11, 15:42)
- Noworodek - jak ocenia się jego stan zdrowia? (18-06-10, 00:00)
- Rozwój niemowlęcia - zrozumieć noworodka (15-02-10, 00:00)
- Higiena w pierwszych tygodniach (17-06-09, 14:52)
- Narodziny miłości (05-05-08, 13:17)
- ABC pielęgnacji (27-08-07, 15:27)
- Na dobry początek (30-01-07, 11:44)
Gdy mija 38. tydzień ciąży, dziecko jest gotowe do życia po drugiej stronie brzucha. W pewnym momencie jego przysadka mózgowa wydziela do krwi substancję, która sprawia, że nadnercza produkują hormony stresu. Dzięki nim organizm maleństwa przygotowuje się do trudnej wędrówki i zmienia się gospodarka hormonalna w organizmie mamy - spada poziom progesteronu, który dotąd podtrzymywał ciążę, a wzrasta poziom estrogenu. Macica zaczyna się kurczyć, a szyjka rozwierać. Przysadka mózgowa matki uwalnia oksytocynę, która wzmaga skurcze. Zaczyna się poród.
Droga natury
Kurcząca się macica wypycha dziecko, ale ono samo także przesuwa się w dół. Choć dla mamy ta część porodu często jest bolesna, maluch nie odczuwa jej dotkliwie. Główka, która toruje drogę reszcie ciała, jest częściowo niewrażliwa na dotyk, poza tym nie zrośnięte kości ciemieniowe umożliwiają dopasowywanie się jej do kształtu kanału rodnego. Dziecko czuje tylko rytmiczne ściskanie i rozluźnianie, a także pchanie. To oczywiście jest niemiłe, ale potrzebne, bo stymuluje płuca malca do pracy. Dzięki temu noworodek jest w stanie samodzielnie oddychać.
Szok narodzin
Sam moment narodzin jest dla dziecka szokiem. Dotąd ciasno otoczone maminym wnętrzem, nagle znajduje się na otwartej przestrzeni i ma swobodę ruchów. Zamiast półmroku macicy, widzi silne światło, zamiast ciepła czuje chłód. Zamiast znanego, cichego bicia serca mamy, słyszy nowe, głośne dźwięki.
Jeśli to możliwe, poproście personel medyczny o przygaszenie w sali porodowej jasnych świateł i względną ciszę. Im mniej osób będzie przy mamie i dziecku w chwili narodzin, tym lepiej.
Pierwsze spotkanie
Jeśli maluch urodził się w dobrym stanie, od razu zostaje położony na brzuchu mamy. Badania i zabiegi higieniczne mogą poczekać. Te pierwsze chwile są ważne. Wtulony w mamę noworodek czuje się bezpiecznie. Zwłaszcza że słyszy dobrze znajome bicie serca.
Przytul go delikatnie, pogłaszcz, mów do niego spokojnie i łagodnie (możesz to zrobić, nawet jeśli nie rodziłaś drogami natury).
Czas na pierś
Noworodek często nie jest głodny (w czasie porodu wypił sporo wód, a na dodatek poprzez łożysko i pępowinę dostawał wszystko, co mu było potrzebne), warto go jednak przystawić do piersi, żeby mógł possać i poleżeć przy tobie tak długo, jak oboje tego chcecie.
To bardzo ważne dla nawiązania wzajemnej więzi. Poza tym nawet w kilku kroplach siary jest wszystko, czego dziecku na tę chwilę trzeba - przeciwciała i inne białka, substancje pomagające wydalić smółkę, woda. I jeszcze jedno - wczesne przystawienie noworodka do piersi to większa szansa na udane karmienie naturalne później. Ale jeśli z jakichś przyczyn przystawienie do piersi tuż po porodzie nie jest możliwe, nie trzeba się martwić, że karmienie się nie powiedzie. Z większością problemów można sobie poradzić przy pomocy doradcy laktacyjnego.
Przecięcie wstęgi
Dziecko kładzie się na brzuchu matki, zanim pępowina zostanie przecięta. Obecnie uważa się, że nie trzeba jej przecinać od razu. Można zaczekać, aż stopniowo przestanie tętnić, co oznacza, że noworodek dostarcza sobie tlen przede wszystkim za pomocą płuc. Dzieci, którym odcina się pępowinę później, nie krzyczą tak przeraźliwie w pierwszych minutach życia, a ich płuca nie muszą się gwałtownie rozprężać.
Odpępnienie polega na założeniu na pępowinę dwóch zacisków i przecięciu skóry pomiędzy nimi. Jeśli przy porodzie jest tata, może to zrobić osobiście. Niektórzy ojcowie twierdzą, że wymaga to tyle siły, co "przecięcie kabla czterożyłowego". Po przecięciu pępowiny pobiera się krew pępowinową do badania.
Krem ochronny
Ciałko dziecka urodzonego o czasie miejscami pokrywa maź płodowa (wcześniaki są nią całe wysmarowane). Jest to warstwa tłuszczu, naturalny "krem" odporny na działanie wody, który chroni skórę przed zmacerowaniem. Jeżeli dziecko rodzi się późno, mazi już nie ma, dlatego jego rączki i nóżki wyglądają jak u praczki.
Noworodka nie trzeba od razu kąpać, chyba że wody płodowe były zielone lub jest podejrzenie zakażenia wewnątrzmacicznego. Wtedy tuż po urodzeniu odsysa się buzię, nosek i myje dokładnie dziecko. Jeśli jednak wszystko jest w porządku, noworodka powinno się położyć na mamie, opatulić i pozwolić mu odpocząć.
Kiedy dziecko i mama odpoczywają, położna zakłada maluchowi dwie opaski identyfikacyjne - jedną na rączkę, drugą na nóżkę. Gdy będziecie szli do domu, jedna zostanie w szpitalu.
Droga natury
Kurcząca się macica wypycha dziecko, ale ono samo także przesuwa się w dół. Choć dla mamy ta część porodu często jest bolesna, maluch nie odczuwa jej dotkliwie. Główka, która toruje drogę reszcie ciała, jest częściowo niewrażliwa na dotyk, poza tym nie zrośnięte kości ciemieniowe umożliwiają dopasowywanie się jej do kształtu kanału rodnego. Dziecko czuje tylko rytmiczne ściskanie i rozluźnianie, a także pchanie. To oczywiście jest niemiłe, ale potrzebne, bo stymuluje płuca malca do pracy. Dzięki temu noworodek jest w stanie samodzielnie oddychać.
Szok narodzin
Sam moment narodzin jest dla dziecka szokiem. Dotąd ciasno otoczone maminym wnętrzem, nagle znajduje się na otwartej przestrzeni i ma swobodę ruchów. Zamiast półmroku macicy, widzi silne światło, zamiast ciepła czuje chłód. Zamiast znanego, cichego bicia serca mamy, słyszy nowe, głośne dźwięki.
Jeśli to możliwe, poproście personel medyczny o przygaszenie w sali porodowej jasnych świateł i względną ciszę. Im mniej osób będzie przy mamie i dziecku w chwili narodzin, tym lepiej.
Pierwsze spotkanie
Jeśli maluch urodził się w dobrym stanie, od razu zostaje położony na brzuchu mamy. Badania i zabiegi higieniczne mogą poczekać. Te pierwsze chwile są ważne. Wtulony w mamę noworodek czuje się bezpiecznie. Zwłaszcza że słyszy dobrze znajome bicie serca.
Przytul go delikatnie, pogłaszcz, mów do niego spokojnie i łagodnie (możesz to zrobić, nawet jeśli nie rodziłaś drogami natury).
Czas na pierś
Noworodek często nie jest głodny (w czasie porodu wypił sporo wód, a na dodatek poprzez łożysko i pępowinę dostawał wszystko, co mu było potrzebne), warto go jednak przystawić do piersi, żeby mógł possać i poleżeć przy tobie tak długo, jak oboje tego chcecie.
To bardzo ważne dla nawiązania wzajemnej więzi. Poza tym nawet w kilku kroplach siary jest wszystko, czego dziecku na tę chwilę trzeba - przeciwciała i inne białka, substancje pomagające wydalić smółkę, woda. I jeszcze jedno - wczesne przystawienie noworodka do piersi to większa szansa na udane karmienie naturalne później. Ale jeśli z jakichś przyczyn przystawienie do piersi tuż po porodzie nie jest możliwe, nie trzeba się martwić, że karmienie się nie powiedzie. Z większością problemów można sobie poradzić przy pomocy doradcy laktacyjnego.
Przecięcie wstęgi
Dziecko kładzie się na brzuchu matki, zanim pępowina zostanie przecięta. Obecnie uważa się, że nie trzeba jej przecinać od razu. Można zaczekać, aż stopniowo przestanie tętnić, co oznacza, że noworodek dostarcza sobie tlen przede wszystkim za pomocą płuc. Dzieci, którym odcina się pępowinę później, nie krzyczą tak przeraźliwie w pierwszych minutach życia, a ich płuca nie muszą się gwałtownie rozprężać.
Odpępnienie polega na założeniu na pępowinę dwóch zacisków i przecięciu skóry pomiędzy nimi. Jeśli przy porodzie jest tata, może to zrobić osobiście. Niektórzy ojcowie twierdzą, że wymaga to tyle siły, co "przecięcie kabla czterożyłowego". Po przecięciu pępowiny pobiera się krew pępowinową do badania.
Krem ochronny
Ciałko dziecka urodzonego o czasie miejscami pokrywa maź płodowa (wcześniaki są nią całe wysmarowane). Jest to warstwa tłuszczu, naturalny "krem" odporny na działanie wody, który chroni skórę przed zmacerowaniem. Jeżeli dziecko rodzi się późno, mazi już nie ma, dlatego jego rączki i nóżki wyglądają jak u praczki.
Noworodka nie trzeba od razu kąpać, chyba że wody płodowe były zielone lub jest podejrzenie zakażenia wewnątrzmacicznego. Wtedy tuż po urodzeniu odsysa się buzię, nosek i myje dokładnie dziecko. Jeśli jednak wszystko jest w porządku, noworodka powinno się położyć na mamie, opatulić i pozwolić mu odpocząć.
Kiedy dziecko i mama odpoczywają, położna zakłada maluchowi dwie opaski identyfikacyjne - jedną na rączkę, drugą na nóżkę. Gdy będziecie szli do domu, jedna zostanie w szpitalu.
1
2
następne »
- 16 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
12 głosów
-
Re: Noworodek - co czuje tuż po narodzinach?
czerwcowa_anulka
17.05.10, 12:35
Co ty opowiadasz? Siara jest w piersiach już od połowy ciąży! W 2-3 dobiepojawia się nawał mleczny, a wcześniejszej siary jest niewiele - dokładnie tyleile trzeba.»
-
Re: Noworodek - co czuje tuż po narodzinach?
dziub_dziubasek
28.05.10, 17:32
Siara to już w ciązy się pojawia, a nie w trzeciej dobie. sama się dokształć.»
-
Re: Noworodek - co czuje tuż po narodzinach?
justyna_dabrowska
31.05.10, 10:24
Siara jest w piersiach - kiedy dziecko sie rodzi instynktownie dązy ku piersi (potrafi sie do niej niemal "gramolić" ) właśnie po to by się napić siary bo wniej jest mnóstwo absolutnie »
Ciąża i poród












