1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Witaj na świecie

Jak wygląda droga na świat i pierwsze godziny dziecka po tej stronie brzucha.
Kiedy mija 38. tydzień ciąży, dziecko jest już gotowe do życia po drugiej stronie brzucha. Teraz poród może nastąpić w każdej chwili. Kiedy? Inicjatywa w tej sprawie należy do dziecka. W pewnym momencie jego przysadka mózgowa wydziela do krwi substancję, która sprawia, że nadnercza zaczynają wydzielać hormony stresu. Dzięki nim organizm maleństwa przygotowuje się do pierwszej, trudnej wędrówki. Zmienia się też gospodarka hormonalna w organizmie mamy - spada poziom progesteronu, który dotąd podtrzymywał ciążę, a wzrasta poziom estrogenu. Na efekty nie trzeba długo czekać - macica zaczyna się kurczyć, a rozpulchniona szyjka rozwierać. Przysadka mózgowa matki uwalnia oksytocynę, która wzmaga skurcze. Poród zaczyna się na dobre.

Droga natury

Kurcząca się macica powoli wypycha dziecko, ale ono samo także przesuwa się w dół. Choć dla mamy ta część porodu zwykle jest bolesna, maluch nie odczuwa jej tak dotkliwie. Główka, która toruje drogę reszcie ciała, jest częściowo niewrażliwa na dotyk, poza tym niezrośnięte kości ciemieniowe umożliwiają dopasowywanie się jej do kształtu kanału rodnego. Dziecko odczuwa jednak rytmiczne ściskanie i rozluźnianie, a także pchanie i związany z tym dyskomfort. To wszystko jest oczywiście niemiłe, ale też potrzebne, bo stymuluje płuca malca do pracy. Dzięki temu noworodek jest w stanie samodzielnie oddychać (dzieci urodzone przez cesarskie cięcie częściej mają z tym problemy niż te, które przyszły na świat drogami natury).

Szok narodzin

Sam moment narodzin jest dla maleństwa szokiem. Dotąd ciasno otoczone maminym wnętrzem, nagle znajduje się na otwartej przestrzeni i ma dużą swobodę ruchów. Zamiast półmroku macicy - widzi oślepiające światło, zamiast miłego ciepła - odczuwa chłód, zamiast znanego, cichego bicia serca mamy - słyszy nowe, głośne dźwięki.

Warto zadbać, by choć części stresów mu oszczędzić. Jeśli to możliwe, poproście personel medyczny o przygaszenie w sali porodowej jasnych świateł i względną ciszę. Im mniej osób będzie przy mamie i dziecku w chwili narodzin, tym lepiej.

Pierwsze spotkanie

Jeśli maluch urodził się w dobrym stanie, od razu zostaje położony na brzuchu mamy. Badania i wszelkie zabiegi higieniczne mogą poczekać.

Te pierwsze chwile przy mamie są bardzo ważne. Wtulony w ciebie noworodek poczuje się bezpiecznie. Zwłaszcza że słyszy dobrze znajome bicie serca i czuje dotyk ciepłej dłoni. Przytul go delikatnie, pogłaszcz, przemawiaj do niego łagodnie (możesz to zrobić, nawet jeśli nie rodziłaś drogami natury).

Czas na pierś

To czas na pierwsze spojrzenie w oczy i na pierwsze ssanie. Noworodek często nie jest głodny (w czasie porodu wypił sporo wód, a na dodatek poprzez łożysko i pępowinę dostawał wszystko, co mu było potrzebne), powinno się go jednak przystawić do piersi, żeby mógł sobie possać i poleżeć przy tobie tak długo, jak oboje tego chcecie. To ważne dla nawiązania wzajemnej więzi. Poza tym nawet w kilku kroplach siary jest wszystko, czego dziecku na tę chwilę trzeba - przeciwciała i inne białka, substancje pomagające wydalić smółkę, woda.

I jeszcze jedno - wczesne przystawienie noworodka do piersi to też większa szansa na udane karmienie naturalne później.

Przecięcie wstęgi

Dziecko kładzie się na brzuchu matki, zanim jeszcze pępowina zostanie przecięta. Nie ma powodu, by ją przecinać od razu. Można zaczekać, aż stopniowo przestanie tętnić, co oznacza, że noworodek dostarcza sobie tlen przede wszystkim za pomocą płuc. Dzieci, którym odcina się pępowinę nieco później, nie krzyczą tak przeraźliwie w pierwszych minutach życia. Być może dlatego, że ich płuca nie muszą się tak gwałtownie rozprężać.

Odpępnienie polega na założeniu na pępowinę dwóch zacisków i przecięciu skóry pomiędzy nimi. Jeśli przy porodzie jest tata, może to zrobić osobiście. Po przecięciu pępowiny pobiera się krew pępowinową, która idzie do badania.

Krem ochronny

Ciało dziecka urodzonego o czasie miejscami pokrywa maź płodowa (wcześniaki są nią całe wysmarowane). Jest to warstwa tłuszczu, naturalny "krem" odporny na działanie wody, który chroni skórę przed zmacerowaniem. Jeżeli dziecko rodzi się późno, mazi już nie ma, dlatego jego rączki i nóżki wyglądają jak u praczki.

Noworodka nie trzeba od razu kąpać, chyba że wody płodowe były zielone lub istnieje podejrzenie zakażenia wewnątrz-macicznego. Wtedy też tuż po urodzeniu odsysa się buzię, nosek i myje dokładnie dziecko. Jeśli jednak wszystko jest w porządku, noworodka powinno się po porodzie położyć na mamie, opatulić i pozwolić mu odpocząć. Kiedy dziecko i mama odpoczywają, położna zakłada maluchowi dwie opaski identyfikacyjne - jedną na rączkę, drugą na nóżkę. Gdy będziecie szli do domu, jedna z opasek zostanie w szpitalu.

Badanie na powitanie

Tuż po urodzeniu, gdy dziecko leży na brzuchu mamy, a w jego zachowaniu nie ma nic niepokojącego, lekarz pediatra (w niektórych szpitalach robi to położna przyjmująca poród) obserwuje, w jaki sposób organizm dziecka radzi sobie w nowych warunkach, i dokonuje tzw. oceny w skali Apgar. Za jej pomocą ocenia się noworodka trzykrotnie - w pierwszej, piątej i dziesiątej minucie życia. Oceniane jest zabarwienie skóry, napięcie mięśniowe, częstość tętna i oddechów oraz obecność i jakość odruchów noworodkowych. Za każdy z tych parametrów dziecko może dostać dwa punkty, a więc maksymalna ich liczba to dziesięć.

Jeżeli punktów jest mniej niż trzy, to znak, że dziecko miało przez pewien czas złe warunki do rozwoju jeszcze w łonie matki (mogło np. być niedotlenione) albo sam poród był bardzo ciężki.

Liczba punktów mówi więc o funkcjonowaniu organizmu - na starcie, w pierwszej minucie, piątej i dziesiątej. Ponieważ stan noworodka poprawia się często z minuty na minutę, ważna jest nie sama wartość zdobytych punktów, lecz tempo zmian. Nawet jeżeli dziecko urodziło się sine, ale przed upływem pięciu minut doszło do siebie, to nie ma się czym martwić. Jeśli trwało to dłużej, może, choć nie musi oznaczać to komplikacji zdrowotnych w późniejszym życiu, zawsze jednak w takiej sytuacji trzeba uważnie obserwować dziecko. Lekarze też zwykle na wszelki wypadek zlecają wykonanie dodatkowych badań.

Po kilkudziesięciu minutach lekarz zabiera noworodka na badanie, w trakcie którego dziecko zostaje zmierzone i zważone. Pediatra osłuchuje je i bada prawidłowość odruchów. Jeśli rodziłaś z partnerem, poproś, by był wtedy przy maluchu.

Tylko z mamą

Po badaniu lekarskim i opatrzeniu kikuta pępowiny jałowym gazikiem położna ubiera dziecko i oddaje mamie.

Mniej więcej w dwie godziny po porodzie (tu dużo zależy od panujących w szpitalu zwyczajów) noworodka kąpie się, przebiera w domowe ubranko i wraz z mamą przewozi na oddział położniczy.

W większości szpitali dziecko przebywa cały czas z matką w sali typu "rooming in" pod okiem położnej, która powinna pomagać i uczyć opieki nad noworodkiem, szczególnie jeżeli młoda mama jest niedoświadczona.

Zwykle już w pierwszej dobie życia noworodek wydala pierwszy stolec, nazywany smółką. Jest to lepka, bardzo gęsta, zielonoczarna substancja, która gromadzi się w jelitach dziecka w trakcie życia płodowego. Następne stolce są tylko nią podbarwione, a w czwartej, piątej dobie życia kupka jest już żółta.

Pod opieką lekarzy

W pierwszej dobie życia dziecko zostanie zaszczepione przeciwko gruźlicy i wirusowemu zapaleniu wątroby, a jeśli jest to konieczne (jeśli ma wybroczyny), podaje się mu w zastrzyku witaminę K.

W szpitalu noworodka codziennie bada pediatra - m.in. kontroluje, czy ze stawami biodrowymi jest wszystko w porządku.

Codziennie też waży się dziecko, by sprawdzić, jak bardzo traci na wadze. Spadek masy ciała jest rzeczą normalną, bo ważymy malucha tuż po urodzeniu, zanim jeszcze oddał mocz i smółkę. Prawie wszystkie noworodki w ciągu pierwszych pięciu dni życia tracą na wadze do 10 proc., a wcześniaki do 15 proc., między innymi dlatego, że dziecko po porodzie wydala płyny - siusia i poci się. W ciągu kilku pierwszych dni traci więcej, niż przyjmuje. Im większy noworodek, tym większa utrata wagi (w gramach). Lekarz potrafi ocenić, czy ten spadek mieści się w granicach normy, czy już powinien niepokoić.

W czasie pobytu w szpitalu odbywa się przesiewowe badanie słuchu i przeprowadza się test na fenyloketonurię, hipertyreozę i mukowiscidozę. Kartonik nasączony krwią dziecka pobraną z pięty jest wysyłany do laboratorium i jeśli wynik okaże się niekorzystny, rodzice co najmniej po kilkunastu dniach zostają o tym zawiadomieni.

Jeśli dziecko jest zdrowe, a mama w dobrej kondycji, zazwyczaj po trzech dniach mogą wrócić do domu.

Zmysły noworodka

Noworodek nieco inaczej odbiera świat niż dorośli. Co widzi, słyszy i czuje maleńki człowiek?

•  Dotyk. Noworodek za jego pomocą odbiera najważniejsze i najprzyjemniejsze wrażenia. Jest wyraźnie zadowolony, gdy otula go coś miękkiego i ciepłego, a wzbrania się przed tym, co twarde i zimne (np. wagą do ważenia).

•  Węch. To dzięki niemu potrafi tuż po porodzie, położony na brzuchu mamy, odnaleźć jej pierś.

•  Smak. Noworodek wyraźnie prefe-ruje smak słodki - smak matczynego pokarmu.

•  Słuch. Noworodek z zadowoleniem reaguje na znane dźwięki, ze strachem na te gwałtowne czy zbyt głośne. Hałas męczy go i drażni. Dużo czasu upłynie, zanim dziecko zacznie rozumieć słowa, ale od urodzenia z wyraźnym ożywieniem reaguje na głos mamy.

•  Wzrok. Najwygodniej jest mu oglądać przedmioty umieszczone w odległości 20-30 cm od oczu. To nie przypadek. W takiej odległości jest twarz mamy w czasie karmienia.

Piękny inaczej

Choć rodzice zwykle wpatrują się w nie z zachwytem, wygląd nowo narodzonego dziecka ma zwykle niewiele wspólnego z ogólnie przyjętymi kanonami piękna. Czerwonoskóry, pomarszczony człowiek ze śladami mozolnej wędrówki przez kanał rodny, oblepiony białą mazią płodową, ze spłaszczoną główką i siniakami w niewielkim stopniu przypomina rozkoszne i wypielęgnowane niemowlę z reklam. Ale te wszystkie mankamenty urody są normalne i nie trzeba się nimi niepokoić. Z każdym dniem malec będzie wyglądał lepiej.

Mamy piszą

Już ją mamy

Położna: O-o. Tu już za późno na znieczulenie, bo będziemy rodzić.

Moje nie! było bardzo głośne. Nagle zjawiło się mnóstwo kobiet, zapaliły światło jak w statku kosmicznym, wydawały jakieś dziwne rozkazy, cudem chyba słysząc siebie, gdy się darłam. Sama siebie ogłuszyłam, bo w przeciwieństwie do wszystkich nie słyszałam krzyku małej i moje pierwsze normalne słowa to: Dlaczego ona jest tak cicho?

Małe fioletowe stworzonko, które wpakowano mi pod koszulę, było chyba tak zmęczone jak ja, miało wielką, niestożkowatą glowę i ogromne oczy. I gdy zostaliśmy tylko we trójkę, pomyślałam, to już. Już ją mamy.

www.julkanabalkonie.blox.pl

Więcej o: