1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Pierwsze dni z dzieckiem w domu

Małgorzata Welman
25.06.2008 , aktualizacja: 08.10.2008 11:15
A A A Drukuj
Nareszcie maluch jest na świecie. Powoli oswajasz się z nową sytuacją. Nie ma co się oszukiwać - pierwsze tygodnie, a nawet miesiące mogą być dość trudne. Trzeba bowiem zmierzyć się nie tylko z nową sytuacją, ale również z wieloma intensywnymi, często sprzecznymi emocjami.
ZOBACZ TAKŻE
Górki i dołki

Wahania nastroju, które towarzyszą połogowi tłumaczy się zazwyczaj "burzą hormonów". Wiele kobiet doświadcza wtedy spadku nastroju (to tzw. baby blues), który zwykle mija w ciągu kilku tygodni. Łzy szczęścia mieszają się ze łzami niewytłumaczalnego smutku. Euforia przeplata się z lękiem. Z jednej strony rozpiera cię duma z maleństwa, które leży bezpiecznie przy tobie, z drugiej strony z niepokojem myślisz o wszystkich tych o wyzwaniach które stawia przed tobą macierzyństwo. Przestałaś się wprawdzie zamartwiać o ciążę, analizować wyniki badań i liczyć ruchy, już nie musisz bać się porodu - to wszystko należy do wspomnień.

Bojaźń i drżenie

Teraz za to, wsłuchujesz się w każdy oddech dziecka, niepokoisz "dziwnymi " minami, martwisz czy wystarczająco dużo zjadło. Wkrótce po powrocie do domu zostajesz z noworodkiem sama - rodzina wpada okazjonalnie z wizytą, mąż musiał już wrócić do pracy. Cały ciężar opieki nad dzieckiem spoczywa więc na twoich barkach. Nic dziwnego, że w tej sytuacji czujesz się zagubiona. Dotychczasowe przyzwyczajenia i tryb życia zmieniają się radykalnie. Twoje wyobrażenia o bezstresowym spacerze z wózkiem w promieniach słońca, czy czytaniu książki w fotelu obok łóżeczka ze śpiącym słodko niemowlęciem musisz odłożyć na półkę z bajkami.

Nie ty tu rządzisz

Noworodek jest bardzo bezkompromisowy. Je kiedy chce i ile chce, śpi kiedy chce i jak długo chce (często długo w dzień i krótko w nocy, akurat zupełnie odwrotnie niż byś sobie tego życzyła). Od początku życia kategorycznie domaga się byś zaspokajała jego potrzeby. Teraz. Natychmiast. Karmisz więc na żądanie i niemal bez przerw nosisz malca, który pozostawiony sam, dość szybko okazuje swoje niezadowolenie. To że musisz być dyspozycyjna, że nie masz chwili na relaks może sprawiać ze pojawi się w tobie uczucie osaczenia, że dziecko zacznie cię irytować. Nie obwiniaj się za to. To normalne i naturalne uczucie które nie jest obce większości matek.

Czas na miłość

Niektóre kobiety zaczynają kochać maleństwo, kiedy trzymają je po raz pierwszy w ramionach. Są jednak i takie, u których miłość macierzyńska rodzi się stopniowo. Nie obwiniaj się, jeśli tuż po porodzie nie zalała cię fala wielkiej miłości. Przyjdzie z czasem. Może wraz z pierwszym świadomym spojrzeniem, a może z pierwszym uśmiechem dziecka.

Światełko w tunelu

Czasami możesz czuć się tak jakby twoje ciało przestało należeć wyłącznie do ciebie. Jesteś obolała po porodzie a początki karmienia także bywają trudne. Staraj się nie wpadać w panikę. Niebawem dziecko opanuje technikę ssania, laktacja unormuje się, a ty znajdziesz najwygodniejszą pozycję do karmienia. Zaczniesz też rozpoznawać, co oznaczają różne rodzaje płaczu. Niepokój stopniowo ustąpi miejsca błogości...

Znaczniej trudniej opanować narastające z dnia na dzień znużenie i niedospanie. Pełna dyspozycyjność, wzmożona czujność, gotowość na każde zawołanie mają prawo zmęczyć każdego. Dlatego nie wyrzucaj sobie, że ogarniają cię chwile zwątpienia. To zupełnie naturalne. Odsypiaj kiedy tylko możesz, kosztem gotowania i sprzątania. To może poczekać. Nawet krótka drzemka w ciągu dnia, może skutecznie rozpędzić ciemne chmury, które zbierają się od czasu do czasu nad twoją głową.

Z górki

Przewijanie i ubieranie nie jest już tak straszne jak na początku. Dziecko nabiera ciała, nie jest już tak kruche. Pory karmienia powoli stabilizują się, a przerwy pomiędzy karmieniami są dłuższe. Normujący się plan dnia pozwala coraz lepiej się zorganizować. Jednak w głębi duszy nadal pojawiają się wątpliwości: czy jestem dobrą mamą, czy właściwie dbam o dziecko, czy dam radę? Szukając odpowiedzi najlepiej zaufać intuicji. Wertowanie zbyt wielu poradników, słuchanie sprzecznych rad sąsiadek, kuzynek, mamy czy teściowej sprawia, że masz coraz więcej rozterek. Lepiej wówczas uwierzyć w siebie i swój instynkt, który coraz bardziej daje o sobie znać.

Między nami matkami

Powoli lęki i niepokoje ustępują miejsca rutynie. Życie kręci się tylko i wyłącznie wokół dziecka - karmienie-przewijanie-usypianie, karmienie -przewijanie- usypianie. I tak mija dzień za dniem. Zdarza się, że ogarnia cię zniechęcenie i żal za dawnym życiem. Przestałaś widywać się z przyjaciółmi, wychodzić do kina. Masz wrażenie, że kariera zawodowa stanęła pod znakiem zapytania, a prawdziwe życie toczy się gdzie indziej. Gdy mąż wraca z pracy oczekujesz, że przejmie opiekę nad dzieckiem i będziesz mieć chwilę wytchnienia. Tymczasem on jest także przemęczony i marzy o chwili spokoju....

Relacje między wami w tym czasie często ulegają zmianie. Skupieni na dziecku i obowiązkach z trudem znajdujecie chwile dla siebie. Bywa, że kobieta karmiąca piersią nie ma ochoty na zbliżenia intymne. Hormony wspomagające laktację hamują libido.

Im więcej rozmawiacie ze sobą w tym czasie tym lepiej. Intymna rozmowa pozwala pielęgnować więź nawet wtedy gdy na fizyczną bliskość jest jeszcze za wcześnie.

Odzyskać figurę

Z czasem twoje ciało odzyska formę. Sprzyja temu karmienie piersią, długie spacery i codzienna krzątanina. Nawet krótka, ale systematyczna gimnastyka pomoże ci zrzucić zbędne kilogramy i nabrać wigoru. W wielu miastach organizowane są specjalne zajęcia dla kobiet po porodzie, na które można przychodzić z dzieckiem. Warto z takiej oferty skorzystać nie tylko dla sylwetki. Dzięki takim zajęciom poznasz inne mamy, porozmawiasz, wymienisz się doświadczeniami. Nawiązaniu takich znajomości sprzyjają też spotkania na forach internetowych (polecamy nasze www.edziecko.pl - największe forum w Polsce). Dzięki nim codzienność przestaje być taka przytłaczająca. Uświadomisz sobie również, że rozterki, które przeżywasz dotyczą wielu innych młodych matek i że są one zupełnie normalne na tym etapie życia. A łatwiej je przeżyć dzieląc się nimi z innymi.

Na plusie

Zadbana, uśmiechnięta młoda mama krzątająca się po sterylnie czystym domu, tuląc w ramionach uśmiechnięte słodko niemowlę - to rzeczywistość z telewizyjnej reklamy. Wiele matek karmionych tą wizją, stara się spełnić wymagania, które przekraczają możliwości normalnego człowieka. Nie sposób sprostać oczekiwaniom: być jednocześnie idealną matką, wspaniałą żoną, gospodarną panią domu, aktywną zawodowo kobietą. Ta presja powoduje tylko frustracje. A może by wybrać inną drogę? Nie gonić sztucznie stworzonego wzorca tylko ze spokojem zaakceptować nową rzeczywistość, nauczyć się w niej żyć?

Wystarczy dać sobie trochę czasu, aby różne strefy życia (teraz gdzieś zagubione) odnalazły swoje miejsce. To wcześniej czy później nastąpi. W chwilach zwątpienia, warto robić sobie bilans zysków i strat. Na początku może się wydawać, że straty są większe: czas ucieka, a ty "siedzisz" w domu z dzieckiem, nie rozwijasz się, jesteś permanentnie zmęczona, nie radzisz sobie z nawałem obowiązków. Po pewnym czasie, gdy odzyskasz równowagę, zorientujesz się jednak, że zyski równoważą, a czasem o niebo przewyższają straty. Uświadomisz sobie, że te kilka miesięcy spędzonych z dzieckiem w domu to niezwykły etap w życiu, jedyny i niepowtarzalny. Tak jak pierwszy uśmiech, pierwsze kroki czy wypowiedziane po raz pierwsze słowo "ma -ma". Nieprzespane noce czy ataki kolki miną, za to przed tobą rysuje się jedna z najbardziej fascynujących w życiu przygód - doświadczenie macierzyństwa.

Narodziny taty

Ciąża, poród, karmienie piersią - pomagają kobiecie oswoić się z nową rolą. Mężczyźnie jest trudniej. Zajmuje mu to znacznie więcej czasu. Pierwszy fizyczny kontakt z dzieckiem, w czasie porodu lub tuż po nim, to z pewnością silne doznanie, które w mężczyźnie może wyzwolić pierwsze doznanie ojcostwa. Jest dumny, a jednocześnie onieśmielony. Patrzy na noworodka z ciekawością, ale często boi się go wziąć na ręce, przewinąć czy utulić. Daj mu trochę czasu, ale jednocześnie staraj się go zachęcić do częstych kontaktów z dzieckiem. To właśnie w czasie pierwszych kąpieli, zmieniania pieluszek, czy kołysania do snu narodzi się pomiędzy nimi więź. Dziecko także musi mieć okazję poznać tatę - rozpoznawać jego zapach, uśmiech, głos.

Mężczyźni często czują się w tej nowej sytuacji zepchnięci na drugi plan. Nie pozwól, by twój partner poczuł się wykluczony z tej nowej waszej wspólnoty.



Akcesoria dla dzieci - kup i sprzedaj korzystając z naszych darmowych ogłoszeń.

  • 4
Brak komentarzy

Redakcja eDziecko.pl

*

Agnieszka Wirtwein-Przerwa

  • redaktorka naczelna
  • agnieszka.wirtwein@agora.pl
  • redaktorka
  • karolina.stepniewska@agora.pl
  • dziennikarka
  • biszewska@yahoo.com
  • dziennikarz, felietonista
  • marcin.sztetter@gmail.com
  • felietonistka
  • menadżerka od społeczności
  • agata.podrazka@agora.pl
  • administratorka forum
  • zona_mi@gazeta.pl