1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Wizyta patronażowa

Tekst Katarzyna Oleś, położna rodzinna
31.01.2007 , aktualizacja: 31.01.2007 14:43
A A A Drukuj
Po urodzeniu dziecka pojawia się potrzeba zasięgnięcia opinii u kogoś, komu można zaufać.
Kiedyś kobiety korzystały po porodzie z doświadczeń innych kobiet, tych, które wcześniej zostały matkami. Z ust do ust przekazywano tradycyjne sposoby radzenia sobie z różnymi problemami. Dzięki temu łatwiej było odnaleźć się w nowej roli. Dziś rzadko mamy możliwość korzystania z takiej pomocy. I tę właśnie lukę mają wypełnić wizyty położnej rodzinnej (środowiskowej). Nawet jeśli słyszałaś już o takiej położnej, możesz nie wiedzieć, jak zapewnić sobie jej pomoc po porodzie.

Pierwszy kontakt

W niektórych miastach (np. w Rybniku) przyjęło się, że położne środowiskowe nawiązują kontakt ze swoimi podopiecznymi już wtedy, gdy oczekują one dziecka. Niestety, nie wszędzie jest to regułą.

Jak samemu znaleźć położną rodzinną? Możesz zdecydować się na opiekę położnej współpracującej z lekarzem rodzinnym, do którego jesteś zapisana. Na pomoc tej właśnie osoby możesz liczyć we wszystkich sprawach związanych z ciążą i pierwszymi tygodniami po porodzie. Żeby mieć pewność, że otrzymasz należne ci wsparcie, jeszcze będąc w ciąży, powinnaś zgłosić położnej, że oczekujesz dziecka (wystarczy zadzwonić).

Nie jesteś jednak skazana na tę osobę. Polskie prawo daje ci możliwość wyboru dowolnej położnej środowiskowej i wcale nie musi to być ktoś praktykujący tam, gdzie twój lekarz rodzinny. Jeśli chciałabyś skorzystać z usług położnej, którą chwaliły twoje koleżanki, możesz to zrobić, pod warunkiem że złożysz deklarację właśnie u niej, najlepiej - już w ciąży. Szczegółowych informacji możesz zasięgnąć pod numerem telefonu swojego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia, który znajdziesz np. na stronie www.nfz.gov.pl.

W domu

Dobra wizyta na pewno nie może trwać krócej niż godzinę, a często jest dwukrotnie dłuższa. W czasie wizyty położna powinna zbadać i ciebie, i dziecko. Powinna też sprawdzić, jak goi ci się rana krocza albo po cesarskim, jak przebiega obkurczanie się macicy, czy krwawienie połogowe jest w normie. Jeśli chodzi o dziecko, to powinna m.in. sprawdzić kolor skóry, jak goi się pępek, czy odruchy neurologiczne są w normie.

Przed wizytą spisz na kartce wszystkie wątpliwości. Jeśli niepokoi cię to, jakie maluch robi kupki, to zachowaj do pokazania zabrudzoną pieluszkę - doświadczona osoba (położna, ale także lekarz pediatra) na pewno będzie chciała ją zobaczyć. Jeśli masz wątpliwości związane z poporodowym krwawieniem - zostaw do kontroli podpaskę i nie podmywaj się bezpośrednio przed wizytą. I nie myśl, że powinnaś traktować położną jak inspektora, który przychodzi do twojego domu sprawdzać porządek albo przeciwnie - jak gościa, na którego powitanie powinnaś upiec ciasto - choć szklanka herbaty może zostać przyjęta z wdzięcznością.

O tym warto pamiętać

Położną trzeba zawiadomić samemu. Kiedyś powiadamianie o nowej podopiecznej było sprawniejsze, ponieważ system opieki zdrowotnej był jednolity. Obecnie nie obowiązuje rejonizacja, mamy swobodę wyboru miejsca porodu - wobec tego sama musisz skontaktować się z położną. Jeśli nie spotkałyście się wcześniej - zwróć się do twojego lekarza rodzinnego, on na pewno wskaże odpowiednią osobę.

Wizyta jest dobrowolna. Możesz z niej skorzystać lub nie. To twój przywilej, a nie obowiązek.

Wizyta jest bezpłatna. Odwiedziny położnej są opłacane przez NFZ - ty nie ponosisz żadnych kosztów, ale położna poprosi cię o potwierdzenie swojej obecności podpisem na specjalnym formularzu. Ma ona obowiązek w ciągu sześciu tygodni od urodzenia się dziecka odwiedzić cię przynajmniej cztery razy! Możesz też zdecydować się na opiekę prywatnej położnej - wtedy zakres opieki, ilość wizyt i odpłatność za nie zależy tylko od umowy między wami.

Położna to praktyk. Pomoże ci prawidłowo przystawić dziecko do piersi, ocenić, czy wypija dość mleka. Pomoże też wybrać mieszankę mleczną, jeśli zdecydowałaś się na karmienie butelką. Rozwieje wątpliwości dotyczące ulewania, kolek, ilości i rodzaju stolców itp. Gdybyś nie była pewna, jak pielęgnować malca, kąpać go, ubierać i przewijać - poproś o pokaz. Przedyskutuj wszystkie sprawy, o których chciałabyś dowiedzieć się czegoś więcej - np. jak ubierać dziecko na spacer. Spytaj o szczepienia ochronne, badania profilaktyczne.

Nie zapomnij o sobie. W czasie odwiedzin położna powinna także zapytać się o twoje samopoczucie i ewentualne dolegliwości. Jeśli trzeba usunąć szwy z krocza albo z rany po cięciu cesarskim, to najczęściej robi się to właśnie podczas wizyty patronażowej.

Położna spyta zapewne o rodzinę i o to, jak radzicie sobie w nowej sytuacji. Podpowie, jak po urodzeniu dziecka wygląda kwestia planowania kolejnych dzieci, jaką powinnaś stosować dietę i czy są jakieś sposoby na zrzucenie zbędnych kilogramów.

Dobra położna...

•  po wejściu do twojego domu zdejmuje wierzchnie okrycie i myje ręce;

•  jest uprzejma - przedstawia się przy wejściu, wita się z pozostałymi członkami rodziny;

•  wysłuchuje z zainteresowaniem i cierpliwie tego, co mówisz o sobie, maluchu i waszej sytuacji;

•  wskazuje sposób postępowania w kłopotliwych sytuacjach albo podaje kontakt do instytucji, które są powołane do pomocy;

•  udziela wyczerpujących wskazówek dotyczących postępowania z dzieckiem, podaje numery telefonów do poradni dziecięcej, laktacyjnej itp.;

•  proponuje różne metody radzenia sobie z problemami - wybór pozostawiając tobie;

•  bada ciebie i malucha w taki sposób, żeby nie było to dla was przykre przeżycie;

•  zachowuje się tak, że masz ochotę znów ją do siebie zaprosić;

•  odwiedzając cię po raz pierwszy, zostawia kontakt do siebie i informację, w jakich dniach i godzinach możesz liczyć na jej pomoc;

•  określa, kiedy możesz się jej spodziewać po raz kolejny; ale pamiętaj, że możesz poprosić o dodatkowe (bezpłatne) odwiedziny w razie potrzeby;

•  potrafi ocenić, jak maluch adaptuje się do nowego dla niego środowiska (np. czy żółtaczka fizjologiczna ustępuje we właściwym tempie, w jakim stanie jest skóra dziecka i jak ją pielęgnować, jak goi się miejsce przyczepu pępowiny);

•  w razie konieczności pobierze krew na badania przesiewowe (np. na fenyloketonurię);

•  wszystko to odnotuje w książeczce zdrowia dziecka.

  • 7
  • Wizyta patronażowa malgosiek2 29.07.12, 11:00

    Położne rodzinne-listaMoże utwórzmy bazę takich położnych, bo one są nie mniej ważne jak te położne przyjmujące porody.»

  • Wizyta patronażowa 4diana 17.11.12, 11:03

    położne środowiskowe są bardzo potrzebne tak nawiasem mówiąc teraz mówi się o nich rodzinne jeżeli się trafi na super babkę taką jak do mnie przychodzi to aż człowiek czeka kiedy przyjdzie »

Redakcja eDziecko.pl

*

Agnieszka Wirtwein-Przerwa

  • redaktorka naczelna
  • agnieszka.wirtwein@agora.pl
  • redaktorka
  • karolina.stepniewska@agora.pl
  • dziennikarka
  • biszewska@yahoo.com
  • dziennikarz, felietonista
  • marcin.sztetter@gmail.com
  • felietonistka
  • menadżerka od społeczności
  • agata.podrazka@agora.pl
  • administratorka forum
  • zona_mi@gazeta.pl