1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Komentarze (253)
"Moje dziecko nie ma obowiązku dzielić się z twoim". Mama bez ogródek o tym, czego uczy swojego syna
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • kenrhe

    Oceniono 6 razy 6

    Wydaje się, że ludzie dzielą się na tych którzy chcą by im dać bez odrobiny wysiłku i tych którzy wiedzą że sami muszą zapracować by coś mieć. Dobrze jest się dzielić kiedy ma się na to ochotę, a nie kiedy jest się do tego zmuszonym.

  • gadolinn

    Oceniono 34 razy 6

    oczywiscie, ze nie ma obowiazku dzielic sie z innymi;
    ale moze warto go przekonac, ze warto sie dzielic

  • Karol M001

    Oceniono 38 razy 6

    pamiętaj proszę, że nie żyjemy w świecie, w którym obowiązuje rozdawanie wszystkiego, co się ma tylko dlatego, że ktoś tego chce".
    -----------------------------
    komentarze mozna umieszczac?? w tak antyislamskim podejsciu?

  • guru133

    Oceniono 5 razy 5

    Asertywności, bez chamstwa trzeba uczyć od dziecka. I tyle w temacie.

  • szehterozaurusreks

    Oceniono 7 razy 5

    przypomina mi się taka oto historia kiedyś jasiu bawił się na swoim podwórku swoimi zabawkami pewnego dnia na podwórko jasia wtargnął aaronek poobijany biedny i głodny. inne dzieci z sąsiedztwa nie lubiły aaronka i przeganiały go ze swoich podwórek. jasiu nakarmił aaronka i pozwolił mu się bawić swoimi zabawkami. po pewnym czasie na podwórko jasia wpadł helmucik pobił obu chłopców i zniszczył zabawki. dziś aaronek chce, żeby jasiu zapłacił mu za zabawki, które zniszczył helmucik

  • zz1026

    Oceniono 5 razy 5

    " czy "gdyby mieli 100 dolarów, a ona chciałaby tak po prostu dostać od nich połowę tej sumy, zgodziliby się", otwiera im oczy."

    to i tak niezle
    w bolqandzie do polowy rodizcow ten argument nie dociera

  • nie_jadam_osmiorniczek

    Oceniono 11 razy 5

    - Polacy, podzielcie się swoim krajem z Arabami.
    - Nie, nie mamy na to ochoty.
    - O wy, gnoje paskudne. Wy rasiści obrzydliwi i naziole, my wam pokażemy....
    Zaraz, zaraz....
    A może te zasady, że nie trzeba się dzielić obowiązują tylko Kolbergów, Szlangbaumów i innych Weinsteinów?
    A inni muszą się dzielić i koniec?

  • P B

    Oceniono 5 razy 5

    To bardzo istotne, by człowiek mówił: nie, kiedy czegoś nie chce i absolutnie nie ma to nic wspólnego z egoizmem.

  • alberto_srapovoli

    Oceniono 27 razy 5

    Tak naprawde najzabawniejsze i jednoczesnie najsmutniejsze w tym jest to, ze ludzie takie dyrdymaly do internetu wrzucaja.

  • waapi

    Oceniono 4 razy 4

    Brawo, brawo, brawo !!! Wystarczy iść na plac zabaw aby natknąć się na identyczne sytuacje. Pełno mamusiek z pretensjami iż inne dziecko nie podzieliło się z ich synkiem zabawkami. A ja zapytam. A co stało na przeszkodzie abyś zabrała swojemu dziecku zabawki. Wiemy jaka jest odpowiedź. TWOJA własna wygoda. Trzeba chodzić na plac zabaw z reklamówką lub plecakiem a nie telefonem. Brawo !!!

  • elegancja_francja

    Oceniono 4 razy 4

    I w ten sposob zydzi gdy urosna maja duuuzo pieniazkow-bo od dziecka sa przyuczeni sie nie dzielic

  • eligiusz_podchrapek

    Oceniono 4 razy 4

    Dzielenie się, to nie rozdawanie wszystkiego co się ma i każdemu, kto o to poprosi, gdy tylko o to poprosi.

  • fochochochliczka

    Oceniono 4 razy 4

    Kiedy do dorosłego w parku podeszłoby sześciu obcych i zażądało jego portfela, bo akurat taki mają kaprys, a na jego protesty zaczęli by mu pchać ręce do kieszeni, to by poszli siedzieć, a robili z siebie w internetach ofiary nieuprzejmości napadniętego.

  • bbaaqq

    Oceniono 4 razy 4

    nie mam dzieci ale duzo ich wokol i obserwuje jak sie zachowuja. po pierwsze to majac caly pokoj zabawek siegaja po ta, ktora bawi sie drugie dziecko, probuja mu ja zabrac. dla mnie to wyrazna walka o pozycje w grupie. jesli Twoje dziecko samo sobie nie radzi powinno sie mu pomoc. silniejsi i asertywni maja lepiej w zyciu...

  • jeremiah833

    Oceniono 6 razy 4

    moi synowie nauczeni byli bawić się wspólnie na podwórku czy przedszkolu i mają do tej pory kolegów z tamtych czasów - ale były wyjątki - absolutnie szczególne skarby nie do oddania komukolwiek - jak ludziki Lego, wtedy trudno dostepne i to było oczywiste. Choć kiedyś i ja dałem się sterroryzować - mój syn dostał rowerek i zamierzał go użyć pierwszy raz - na podwórku syn sąsiadki rozkrzyczał się że on chce - to pozwoliłem mu wsiąśc - po kilku minutach ani myślał oddać a matka udawała głuchą - w tym czasie mój 5-latek płakał głośno - nie zdzierżyłem, ściągnąłem małego - choć wierzgał i wrzeszczał - zabrałem syna i rower do parku - i nie dawałem nikomu. Sąsiadów stać było na gorzałę ale na rower dzieciom już nie.

  • naturelovers

    Oceniono 4 razy 4

    Wiele lat temu rozmawialem ze starym Irlandczykiem. Opowiadal, ze najwazniejsze slowa, ktorych probowal nauczyc swojego syna, to: "thank you", "I'm sorry" i "no". Pamietam, jak wtedy poruszylo mnie to, co powiedzial. Pierwsze dwa - oczywiste, mnie tez tego uczono, ale to trzecie bylo wowczas prawdziwym szokiem. Teraz mam swoje dzieci i ucze je jak wazna jest umiejetnosc delikatnego, lecz stanowczego powiedzenia "nie".

  • maxstirner

    Oceniono 32 razy 4

    Tylko dlaczego, skoro ta Pani jest taka superasertywna, robi z tego szum i poszukuje społecznego dowodu słuszności jakby chciała sie usprawiedliwić, głównie sama przed sobą?

  • szehterozaurusreks

    Oceniono 3 razy 3

    to świetna lekcja dla naszego rządu po prostu powiedzcie przedstawicielom holokaustindustry NIE!

  • sselrats

    Oceniono 3 razy 3

    I tacy madrzy ludzie nie pojda pracowac do Amazona.

  • ix-igrek

    Oceniono 2 razy 2

    Nie ma obowiązku to prawda.mam tylko nadzieje, że w drugą stronę tez uczy czyli źe inne dzieci też mają prawo się nie dzielić. I tak jest ok. Bo niektórzy czasami zapominają ze od siebie też trzeba wymagać a nie tylko od innych.

  • szehterozaurusreks

    Oceniono 6 razy 2

    aaronek miał zabawki na tym samym podwórku co jasio ale przyszedł helmucik i popsuł zabawki aaronka i jasia. dziś aaronek chce, żeby jasiu zapłacił za zabawki popsute przez helmucika

  • beton44

    Oceniono 2 razy 2

    Tej p. Alani łatwo - bo białemu można odmówić.

    Jakby ktoś chciał odmówić dziecku p. Alani - to od razu by siedział za rasizm, ksenofobię i antysemityzm...

  • felucjan

    Oceniono 4 razy 2

    Nauczanie dzieci w oderwaniu od kontekstu, podyktowane tylko lękami lub buntem rodziców, przynosi więcej szkód niż pożytku.

    Moja córka również nie ma obowiązku dzielenia się swoimi rzeczami z innymi. Mówię jej, że jej rzeczy, to jej prawo do decydowania. Powtarzam jej jednak również, że najlepszym sposobem, żeby coś otrzymać od kogoś jest podzielenie się swoimi rzeczami. Sama sobie wybiera co w danym momencie zrobi i robi raz tak, raz inaczej.

    Generalnie staram się 'nie wcinać' w zabawę dzieci. Same muszą poszukać swojej drogi do życia w grupie. Robię wszystko, żeby moja ingerencja ograniczała się tylko do objaśniania świata, a nie jego układania.

  • prawdaprawdaprawda

    Oceniono 10 razy 2

    Jeśli nie masz ochoty dzielić się swoim krajem z obcymi, po prostu powiedz "nie"...

  • moskwa80

    Oceniono 2 razy 2

    Z igly widly. Co dla wielu jest oczywiste blogerki uswiadamiaja i mysla ze ameryke odkryly

  • kimdongun

    Oceniono 6 razy 2

    Mnie uczono odwrotnie i zawsze byłem szczęśliwy.

  • anchois_45

    Oceniono 10 razy 2

    Jak dobrze, że dzieciństwo miałem w czasie, że na podwórku "ekipa" umiała się bawić wspólnie, samemu a także w mniejszych "kółkach różańcowych" w zależności od sytuacji. Co kto lubił i... nie było problemów. Podobnie z zabawkami. Krótka rozmowa, podział ról i zabawek, co jakiś czas wymiany i można było bez końca siedzieć "na dworze".
    Teraz wyznaczane są terytoria. Ambicje rodziców z korporacyjnego wyścigu szczurów przenoszone na relacje między dziećmi. No i te wieczne modły do szpanfonów zamiast aktywnej zabawy. No i coś nie do pomyślenia kiedyś.... 9-11 letnie "gó...ary" bluźniące jak szewc bez ogródek centralnie na placu zabaw. Spróbuj zwrócić uwagę... prokurator, organizacje praw dziecka, rodzica i wuj wie co jeszcze.

  • sami_pl

    Oceniono 22 razy 2

    Coś takiego jak obowiązek dzielenia się w europejskim systemie wartości jednak istnieje. Dotyczy to sytuacji kiedy inna osoba znalazła się w sytuacji skrajnej biedy. Widząc osobę umierającą mam obowiązek się nią zainteresować. W naszym społeczeństwie płacimy podatki na służby zajmujące się tym, ale te podatki również wynikają z takiego obowiązku.
    Rozdawanie zabawek? Artykuł znacząco spłaszcza temat. Dziecko które we wczesnym okresie rozwoju otrzyma egoistyczne komunikaty od dorosłych, wyrośnie na bezdusznego zarozumialca. Dziecku należy dokładnie tłumaczyć dlaczego odmawiamy, a nie po prostu powiedzieć: nie bo nie. Również dzieciom które żądają zabawek należy tłumaczyć, że to nie jest ich zabawka, bo wyrosną na osoby roszczeniowe, nierozumiejące zasady własności i praw ludzkich. Tak więc nie są to ot tak sobie proste sprawy. Bo wychowanie w ogóle nie jest łatwe i proste.

  • vento_p

    Oceniono 1 raz 1

    4 raz to samo. Mogliście choć posty wyczyścic, bo w tych sprzed roku sprzed 5 m-cy też jest info, że "artykuł" ukazał się już 2 lata temu.

  • popijajac_piwo

    Oceniono 3 razy 1

    Ja też przychodzę na imprezy z własną flaszką i z nikim się nie dzielę...

  • ruch.lewostronny

    Oceniono 3 razy 1

    Ważne, żeby nie wychować egoisty niewrażliwego na cudzą krzywdę.

  • poppers68

    Oceniono 3 razy 1

    To bardzo ciekawy obszar.
    Dzielić się? Dlaczego nie ale tylko gdy dotyczy to potrzebujących a nie tych. którzy zapragnęli czegoś co nie do nich należy.
    Nie dzielić się? To również ciekawa perspektywa, która pomoże utrwalić świadomość, że to co nie należy do mnie nie jest do użytku bez zgody właściciela.

  • lechomat

    Oceniono 5 razy 1

    A jesli przyjdzie do piaskownicy inny dzieciak z lepsza ciezarowka to oczywiscie bohater artykulu rozumie ze ma sie nie pytac o mozliwosc pobawienia... prawda? Bo to chyba dziala w obie strony ?

  • ryyys

    Oceniono 5 razy 1

    Żeby zostac mamuśką wystarczy funkcjonalna macica. Rozum niekonieczny.

  • perowskit

    0

    a jak o podzielenie się tą zabawką poprosi jego żona ?

  • monodeluxe

    0

    No tak,ale tu na wschodzie,za taką odmowę, można dostać kosą pod żebra

  • ja_prostak

    0

    Chciałbym poznać opinię Korwina w tej sprawie

  • lieft

    0

    Bo tak kretyńsko uczy się dzieci, bo tak im ktoś wmówił, że tak ma być, że tak trzeba. A goowno ma być. Dziecka trzeba nauczyć asertywności. Niech umie odmówić, gdy trzeba. Lub nie się podzieli, gdy uzna, że może zaufać osobie z którą chce się podzielić.

    I żadne dzielenie się z wieloma osobami ! Z jedną, dwójka to już za dużo.

  • maadzik3

    Oceniono 2 razy 0

    tu gdzie mieszkam najczęściej słyszaną w piaskownicy frazą jest "it's nice to share" (dobrze się dzielić). Nikt dzieci nie zmusza, ale wszyscy wpajają korzyści z dzielenia (bo i bawić się fajniej razem i właściciel czerwonej ciężarówki za 10 minut będzie chciał się pobawić żółtą koparką sąsiadki w piaskownicy). Efekty mi się podobają

  • truten.zenobi

    Oceniono 2 razy 0

    skomentuję to tak
    późna jesień wczesna wiosna, i ładna pogoda... rodzice zabierają dzieci na spacery ale bez zabawek... ładna pogoda więc moga się pobawić na placu zabaw, kamyczki patyczki wystarczą za zabawki - dzieci bawią się wspólnie bez większych konfliktów.

    lato - mamuśki lub babcie zabierają dzieci z całym arsenałem ulubionych zabawek - wszyscy większość czasu spędzają na pilnowaniu.

    a dodajmy w tym momencie zabawa to nie tylko sposob na miłe spędzenie czasu ale też sposób socjalizacji i nauki.

  • lukamipisze

    0

    jakieś wykopaliska sprzed roku dwóch?

  • rozchujana

    Oceniono 4 razy 0

    Jak to, to można odmawiać? Lewackie wymysły, polskie dziecko nie odmawia zabawek a polska kobieta seksu. Przez takie lewaki wzrastają liczby kradzieży i gwałtów bo se zaczynają wymyślać. Od wieków Polski Pan brał jak i co chciał a tu jakies prawa...

    Uwaga, ironia.

  • rikol

    Oceniono 6 razy 0

    Podzielenie się zabawką nie jest ekwiwalentem dawania komuś pieniędzy. Zabawka wraca do właściciela w całości.

  • czarna_brygada09

    Oceniono 8 razy 0

    'Jako matka uważa, że postępując w ten sposób, uczy swojego syna radzenia sobie w dorosłym życiu'

    To jej syn szybko przekona się, że w dorosłym życiu sobie nie radzi, gdyż człowiek jako istota rozumna jest rezultatem współpracy, stąd warunkiem koniecznym i niezbędnym funkcjonowania człowieka w społeczeństwie jest altruizm odwzajemniony. Jednostka, która tego nie akceptuje i skupia się na zachowaniach egoistycznych jest w każdej społeczności izolowana i wykluczana.
    Dlatego też szanowna mamuśka, powinna sobie głęboko wziąć do serca zalecenia ekspertów, którzy uważają, cyt,;
    ' najwięcej pożytku dla malucha i jego otoczenia ma nauczenie go rozsądnego dzielenia się. Ważne jest, by z jednej strony dać mu prawo do decydowania o swojej własności, a z drugiej własnym zachowaniem i rozmową pokazać, że to coś dobrego i sprawiającego przyjemność'

    To jest ważne, bo to zalecenie wychowawcze wyczerpuje, z jednej strony potrzebę wolności jednostki i jej niezależną oryginalność, z drugiej strony daje gwarancje społeczną bycia i życia, co znów definiuje istotę jako człowieka.

  • hiszpan25

    Oceniono 12 razy 0

    zaskoczonych rodzicow dzieci ktore nie dostaly nie swojej zabawki do zabawy zapytam: "czy gdybym do nich podszedl i poprosil o kluczyki do ich samochodu - dali by mi je bez chwili zawachania'? czy raczej splawili by mnie w 5 sekund? dlaczego wiec stosuja podwojne standardy? czyjemus dziecku kazali by sie podzielic ale sami juz dzielic sie nie chca?

  • glinda53

    Oceniono 6 razy 0

    Wreszcie madre spojrzenie na sprawy,,,czesto dzieci sa na tyle wstydliwe by powiedziec nie i jego zabawki przechodza w rece innych bo sa cwansi czy bardziej wyrafinowani.,niestety od malego ktos jest bardziej przebojoy a drugi mniej ....nauki "nie podzielisz sie to nie jestes dobrym czlowiekiem"zarazte stare "krowy" przepraszam za yrazenie siedzace przy piaskownicy nazwa takiego dzieciaka samolubem i tak robia.To samo sie dzieje w zyciu doroslych potrafia tego grzecznego stratowac i uwazaja ze maja prawoi zabrac bo ktos ma wiecej drugi mniej,taka patologia mysleniowa jak osoba piszaca pod ursus104 cyt"A potem wyrastaja takie lajzy od ktorych lepiej trzymac sie z daleka".......cytuje zwykle patologiczne prostactwo...kazdy czlowiek ma prawo zdecydowac czy poizyczyc zabawke czy nie i trzeba uczyc patologie ze ma sie takie prawo.......uczyc ze jesli samo dziecko nie wychodzi z taka propozycja nie powinno sie od niego zabierac czy zadac ,uczyc kultury,ktorej brakuje na kazdym kroku.....ale jak widac tej kultury zwlaszcza u wielu matek po prostu brakuje ,,,,,,Pani Alanya wreszcie ktos zaczal madra dyskusje na te tematy......bo jak nie pozyczysz to jestes "lajza"

  • kkorzempa

    Oceniono 10 razy 0

    Ciężko niedostosowany społecznie dzieciak tej Pani będzie miał w życiu naprawdę smutno.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX