1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

"Jesteśmy 2+3 i z taką gromadką to już nie przelewki" [LIST]

Jak to jest urodzić trzecie dziecko dokładnie w urodziny starszaka? O tym, co zrobić, aby wśród rodzeństwa nie było zazdrości, napisali do nas w liście rodzice ze Stalowej Woli. Jak żyje się z trójką dzieci? Przeczytajcie.

Jesteśmy rodzicami trójki dzieci (6 lat, 4 lata, 3 miesiące). W świetle prawa jesteśmy rodziną wielodzietną, ale moja babcia mawia, że rodzina wielodzietna to minimum siedmioro dzieci. Jak widać, daleko nam do jej definicji rodziny wielodzietnej. Tak czy siak jesteśmy 2+3 i z taką gromadką to już nie przelewki.

Podobno cesarskie cięcie to nie rodzenie, więc muszę chyba napisać,że "wyciągnęli ze mnie" dziecko trzy miesiące temu. Dokładnie cztery lata od "wyciągnięcia" syna. Śmieję się z mężem, że córka chciała zrobić prezent braciszkowi i pojawiła się na świecie w jego urodziny. Syn przyjął ten fakt z ogromną radością, w przeciwieństwie do najstarszej córki, która nie była zadowolona. Powiedziała, że to niesprawiedliwe, że on ma taki prezent, a nie ona.

Przywykliśmy już do tego, że wszystko musi być SPRAWIEDLIWE, a jak nie jest, to ona musi mieć "lepiej", "ładniej", "więcej", ale tylko słodyczy, bo więcej obiadu to już on. Postanowiłam z mężem, że fajnie byłoby, gdyby "najmłodsza" miała gest i podarowała coś starszemu rodzeństwu tak, by "wkupić się w ich łaski".

Zaczęliśmy więc podpytywać, o czym marzą, co chcieliby dostać, gdybyśmy wygrali w Toto-Lotka. Córka zaczęła, że ona by chciała dostać kosmos, gwiazdy i jednorożca - prawdziwego! Pobledliśmy z mężem i ze strachem w oczach zwróciliśmy się w stronę syna. - Ja bym chciał... Hmmmm... wyścigówkę. - Ufff. To akurat wiemy, gdzie kupić.

Z prezentem syna nie mieliśmy problemów. Resoraki można kupić w każdym sklepie. Natomiast prezent dla córki to była „mission impossible”. Udało nam znaleźć puzzle z układem słonecznym, gwiazdy fluorescencyjne oraz plastikowego jednorożca.

Po trzech dniach od cesarskiego cięcia dzieci przyjechały do szpitala, by zobaczyć swoją siostrzyczkę. Gdy wjechałam wózkiem do sali odwiedzin, oczy im się zaświeciły, gdy zobaczyły, że na wózku leżą torebki prezentowe. - To dla was od siostry - zakomunikowałam. - Gdy była w brzuchu, usłyszała, jak mówicie, co chcielibyście dostać i postanowiła, że wam to kupi, bo bardzo was kocha. 

Dzieci rzuciły się na torebki, by zobaczyć, co jest w środku. Gdy zobaczyły prezenty, podbiegły do młodszej siostrzyczki (którą akurat karmiłam) i zaczęły ją przytulać i całować po głowie.

- Mam nadzieję, że będziecie mi pomagać w opiece nad naszym dzidziusiem - powiedziałam.

- Tak! - krzyknęły dzieci. 

- A co będziecie robić? - zapytałam.

- Ja będę jej śpiewać piosenki, gdy będzie płakać i będę ją kołysać, by poszła spać - odpowiedziała córka.

- A ja będę wyrzucał pieluchy! Tylko te z siku, a nie z kupą! - zakomunikował syn. 

Po 3 miesiącach od tamtych wydarzeń mogę śmiało pochwalić starszaków i powiedzieć, że wzorowo wypełniają swoje deklaracje złożone w szpitalnej sali odwiedzin.

Aneta i Mikołaj ze Stalowej Woli

***

Jeśli macie więcej niż dwoje dzieci i chcielibyście napisać o tym, jak żyje się w Polsce rodzinom wielodzietnym, piszcie do nas na adres edziecko@agora.pl. Najciekawsze wypowiedzi opublikujemy.

Więcej o:
Komentarze (44)
"Jesteśmy 2+3 i z taką gromadką to już nie przelewki" [LIST]
Zaloguj się
  • positivesdenken

    Oceniono 2 razy 2

    Jak jest się rodzicem to człowiek staje się czesto infantylny. Zarowno w stosunku do malego dziecka jak i kiedy się o nim opowiada innym. Sama się na tym łapie, ale staram się powstrzymywać. Przynajmniej w stosunku do mniej bliskich osób, bo takie zdziecinnienie umysłu jest mega irytujące jest jak się patrzy z zewnątrz. Więc też się podpisuje pod petycja żeby nie dręczyć ludzi umieszczaniem tego typu laurek jak z reklamy coli na święta na stronie głównej podobno poważnego portalu...

  • lz5

    Oceniono 1 raz 1

    Rozumiem, że wierszówka... ale miejcie litość, licealiści piszą lepsze teksty.

  • Ewa Joanna

    Oceniono 1 raz -1

    Te dzieci listu są bardzo naiwne wierząc, że nowo narodzone dzieci niczym św Mikołaj przynoszą prezenty. Zwykle dzieci wcale się nie cieszą z kolejnego rodzeństwa w rodzinie, są bowiem zazdrosne i z czasem to tylko się pogłębia szczególnie jak niemowlak absorbuje prawie całą uwagę mamy, a one domagają się takiej samej uwagi co przed narodzeniem dziecka.

  • cxubmsqq1

    Oceniono 4 razy 2

    Ja tam na zdjeciu widze 2 dziewczynki + malolata w sukience. Jak sie ma to do tekstu o dwoch corkach & synu?

  • fresh_active

    0

    pani w więzieniu rodziła?? bo sali odwiedzin to w polskich szpitalach nie ma, czy są?? a może my rodziliśmy w jakimś zakładzie zamkniętym??

  • Oceniono 15 razy 3

    Jestem mamą piątki, szóste w drodze. Dwie dziewczyny, trzech chłopców, kolejny też chłopiec. Dzięki nim wiem, po co żyję. Nauczyłam się przy nich masy rzeczy, nieustannie mnie zaskakują. Zgranie, odpowiedzialność za siebie i innych, samodzielność, serdeczność, umiejętność współdziałania, dzielenie się - to ich cechy immanentne. A dla mnie nawet artykuł szybko przeczytany jest prezentem, chwilą dla siebie, którą się cieszę. Pozdrawiam serdecznie!

  • jokanda102

    Oceniono 14 razy 2

    Fajny i pozytywny tekst! Pozdrowienia dla całej rodziny!

  • krzysio333

    Oceniono 6 razy -2

    W Wybiórczej są takie okresy. Przez kilka miesięcy nikt do niej nie pisze listów, a jak w Polsce jest zamęt, to nagle wszyscy, na zawołanie, na każdy temat piszą listy. Jeżeli nie wierzycie, to sprawdżcie. Wybiórcza tak ma. Listy pisze.

  • marych

    Oceniono 15 razy 11

    Boże co za propaganda

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX