1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Pamiętacie chłopca z Syrii, którego zdjęcie wstrząsnęło światem? Właśnie się ujawnił i ma ważną misję [WIDEO]

W sierpniu zeszłego roku kilkuletni Omran Daqneesh stał się światową ikoną i symbolem cierpienia ofiar z dotkniętej wojną domową Syrii. Teraz znów jest o nim głośno, a media sugerują, że to efekt polityki strachu tamtejszych władz.

Siedzący na pomarańczowym fotelu karetki Omran jest cały w kurzu, resztkach gruzu i własnej krwi. Na głowie ma otwartą ranę, do której przykłada dłoń. Kiedy orientuje się, że krwawi, nie płacze i nie krzyczy. Zamiast tego spokojnie, jakby nie wiedział, co się dzieje, wyciera rękę w krzesło.

 

Nagranie i zdjęcie chłopca, opublikowane w sierpniu zeszłego roku przez lokalnych aktywistów z Aleppo, szybko obiegły media z całego świata. 3-letni wtedy chłopiec stał się symbolem cierpienia Syryjczyków - w ich kraju od 2011 roku toczy się wojna domowa między zwolennikami autorytarnych rządów prezydenta Baszara al-Asada a zbrojną opozycją.

Jedna z wielu ofiar

Mały Omran stał się jedną z wielu ofiar z tej krwawej walki. Dom zlokalizowany w Aleppo, w którym mieszkał z rodziną, zawalił się w wyniku bombardowania miasta - przez siły reżimu prezydenta albo wojska rosyjskie. Oprócz niego, z gruzów wyciągnięto wtedy też czworo innych dzieci, a także kobietę i dwóch młodych mężczyzn.

W tym ataku zginął jego 10-letni brat Ali, ale chłopcu-ikonie udało się przeżyć. Teraz, niemal rok po zdarzeniu, 4-letni Syryjczyk wystąpił razem ze swoim ojcem w serii wywiadów dla stacji telewizyjnych popierających Baszara al-Asada.

Po brudnym, rannym chłopcu nie ma już śladu. Uśmiechnięty, z ostrzyżonymi włosami i pulchnymi policzkami Omran sam przedstawił się przed kamerami rosyjskiego kanału Ruptly dodając, że ma cztery lata - czyli jak się okazuje mniej, niż oficjalnie podawano w zeszłym roku, kiedy informowano o tym, że ma lat pięć.

 

Ojciec chłopca przyznał, że długo go ukrywał. Jak twierdzi bał się, że ogromna popularność może się okazać dla syna niebezpieczna. "Zmieniłem jego imię i obciąłem mu włosy, żeby nikt go nie rozpoznał i już więcej nie filmował", zdradził. Dodał też, że grożono mu porwaniem Omrana i że opozycja chciała go wykorzystać do celów propagandowych.

"To jest mój kraj i moje dzieci też będą tu dorastać"

W innym wywiadzie opowiedział z kolei o tym, dlaczego nie uciekł z Syrii przed wojną, w której stracił jednego syna i nieomal całą rodzinę:

To jest mój kraj, tu dorastałem i żyłem i moje dzieci też będą tutaj dorastać

Według "New York Timesa" wypowiedzi ojca Omrana, który w każdym wywiadzie siedzi u niego na kolanach albo jest pokazywany w trakcie radosnej zabawy, to celowa kampania i propaganda mająca na celu "wybielenie" wizerunku prezydenta i syryjskiego rządu.

Amerykańskiemu serwisowi wtóruje w tym też "The Telegraph", który sugeruje, że rodzina Daqneesh - z obawy o własne życie - została zmuszona do wsparcia w ten sposób obecnych władz.

To oznacza jedno - że 4-letni Omran z ofiary i symbolu setek tysięcy dotychczasowych ofiar brutalnego tłumienia powstania przeciwko reżimowi Baszara al-Asada stał się narzędziem dla tych, którzy mają na rękach ich krew.

Zobacz też:

Kim jest dziewczynka z festiwalowych plakatów? To syryjska 12-latka z historią nie dla dzieci

"Tato, muszę odejść". Ojciec śmiertelnie chorego chłopca o najtrudniejszej obietnicy, jaką przyszło mu złożyć

Więcej o:
Komentarze (37)
Pamiętacie chłopca z Syrii, którego zdjęcie wstrząsnęło światem? Właśnie się ujawnił i ma ważną misję [WIDEO]
Zaloguj się
  • saves

    Oceniono 32 razy 20

    Ciekawe, że nie pokazujecie dziecięcych uczestników koncertu Ariany Grande, którzy nie mieli tyle szczęścia co ten chłopiec. Ale one były rodowitymi europejczykami, więc GW to nie interesuje.

  • baaag

    Oceniono 22 razy 14

    Oczywiście. Jak popierają Asada to na pewno pod przymusem, wy chazarskie kvrwy. Bo to nieprawdopodobne żeby Arab nie chciał szariatu dla swojej rodziny.

  • duffie

    Oceniono 18 razy 12

    Małemu życzę góry szczęścia a media pytam:gdzie są zdjęcia ofiar ataków terrorystycznych?

  • marian_koniuszko

    Oceniono 15 razy 11

    Normalni Syryjczycy popierają "dyktatora" Asada, który zapewniał stabilną cywilizację, pokojowe społeczeństwo, gdzie normalni muzułmanie i chrześcijanie żyli w zgodzie - czyli właśnie cywilizowane społeczeństwo wielokulturowe.

    Przeciwnikami Asada byli i są radykalni islamiści, wykorzystywani przez USA jako użyteczna agentura, służące destabilizacji Bliskiego Wschodu. Zbigniew Brzeziński nazwał ich "zasobami amerykańskimi", które należy bronić.

    W 2011 miliony Syryjczyków wyszły na ulicę, aby protestować przeciwko dozbrajaniu ekstremistów islamskich przez USA, Arabie Saudyjską. Podziękowali również Rosji i Chinom za wsparcie pokoju w Syrii i przeciwstawianie się agresji USA takiej jak w Iraku.

    Każdy może zobaczyć na własne oczy normalne rodziny z dziećmi popierające Asada w 2011:
    www.youtube.com/watch?v=rNEFfdTNaqk

  • kimdongun

    Oceniono 15 razy 11

    Widzieliście Fake CNN news z Londynu. Hahaha, jak ustawiają kilka muzułmanów i dają zbliżenie w wiadomościach.
    youtube.com/watch?v=LXZzwwUVpWk

  • tenare

    Oceniono 13 razy 9

    Wywiad dla The Telegraph:

    "— Nazywam się Mohammad Kheir Daqneesh i jestem ojcem Omrana. Przeżyliśmy kompletne załamanie (we wschodniej części Aleppo) z powodu problemów wynikających z propagandy. Dziecko, dzięki Bogu, ma się dobrze. Chłopiec odniósł tylko niewielkie obrażenia
    — Rebelianci zaczęli nagrywać Omrana, kiedy był jeszcze w domu. Wyszedłem i zapytałem: „Gdzie są dzieci?". Powiedziano mi, że w szpitalu. Podwieźli mnie tam karetką pogotowia. Głowa Omrana była owinięta bandażem. Cokolwiek to znaczy, zawieźli go do szpitala tylko po to, żeby zrobić zdjęcie"

  • lolik52

    Oceniono 12 razy 8

    Amerykańskiemu serwisowi wtóruje w tym też "The Telegraph", który sugeruje, że rodzina Daqneesh - z obawy o własne życie - została zmuszona do wsparcia w ten sposób obecnych władz.

    -sugerować można,i nic więcej.
    ojciec chłopca w tym wywiadzie opowiedział co mu wtedy proponowali pomagajacy im tzw białe hełmy których określiłże są zdrajcami i w większości pracują na ISIS i ich propagandę.Z kolei dziennikarze proponowali za wywiad bezpieczne miejsce za granicą ,dobrobyt itd,aby tylko przed kamerą ojciec i chłopiec powiedzieli to co im podyktują ci "dziennikarze",tak że tą bajka o strachu przed reżimem wsadźcie sobie w gumiaki bo mógł wyjechać i żyć jak pączek w maśle.On nie chciał kłamać bo w tej tragedii stracił syna i jak sam mówi żadnego nalotu nie było tylko bandycki ostrzał tzw opozycji demokratycznej po kwartałach mieszkalnych.Zabili mu syna i chcieli żeby za srebrniki paprał pamięć o nim podyktowanym kłamstwem,świnie!
    Sprzedajnym świniom w głowie się nie mieści że człowiek ma swoje zasady których nie zdradzi za żadne pieniądze,tym bardziej że proponowali mu je mordercy jego dziecka.
    Opowiadał też o groźbach jakie otrzymywał telefonicznie i na sms przed tym wywiadem.
    A krewn syryskich dzieci mają na rękach amerykanie i ich przydupasy,to oni uzbroili ISIS,szkolili i pomagali bo ich rękami chcieli obalić Asada,Dżyn wyrwał się z butelki i hasa na całego pod różnymi imionami,ostatnio na topie u kał bojów jest "umiarkowana opozycja",tj. ci co mordują Syryjczyków umiarkowanie?

  • lotus2008

    Oceniono 16 razy 8

    "New York Times" i "The Telegraph" to akurat takie samo medialne go...no jak i wy, wiec nie ma sie co podniecac. Generalnie slabizna. Niech wam Jurek zasponsoruje jakis oboz szkoleniowy w Stanach. Tam, koledzy z CNN was naucza, jak sie "tworzy rzeczywistosc".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX