1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Mama poparzonej dziewczynki: uważajcie na metalowe zapięcia od fotelików! Co jeszcze może poparzyć dzieci latem? [RADY EKSPERTA]

29.06.2017 07:32
Place zabaw to wymarzone miejsce do spędzania czasu z dziećmi latem. Ale warto sprawdzać czy zjeżdzalne i i huśtawki nie są zbyt rozgrzane.

Place zabaw to wymarzone miejsce do spędzania czasu z dziećmi latem. Ale warto sprawdzać czy zjeżdzalne i i huśtawki nie są zbyt rozgrzane. (fot. Shutterstock)

Nawet nie podejrzewasz, w czym może czyhać niebezpieczeństwo. Praktycznie każdy rozgrzany na słońcu metalowy przedmiot niesie ze sobą ryzyko poparzenia twojego dziecka. W okresie letnim rodzice publikują w sieci zdjęcia poparzonych dzieci, ku przestrodze. Na co trzeba uważać? Jak reagować, kiedy dziecko się poparzy?

Kiedy na zewnątrz temperatura rośnie, w sieci przybywa ostrzeżeń rodziców przed rozgrzanymi słońcem, parzącymi elementami. Mama z Wielkiej Brytanii zamieściła na Facebooku fotografię nóżki dziecka z pęcherzami. Dziewczynka doznała poparzeń II stopnia, kiedy mama zapinała ją w foteliku w samochodzie, który stał na parkingu w upalny dzień. Metalowy element od zapięcia fotelika dotkliwie poparzył delikatną skórę dziecka.

Metalowy element zapięcia fotelika samochodowego poparzył dzieckoMetalowy element zapięcia fotelika samochodowego poparzył dziecko fot: klatka z Facebook


W poście mama opisała sytuację, jak w ogóle doszło do poparzenia:

 -  Kiedy zapinałam Ellie w foteliku, trochę się kręciła i wyrywała, ale nie zdziwiło mnie to. Córka zazwyczaj niechętnie zapina się w foteliku. Dopiero w domu, podczas przewijania, zauważyłam bąble na jej nóżkach. Zabrałam córkę do przychodni, na szczęście poparzenie nie zagraża jej zdrowiu. Pokazuję wam jej zdjęcia i opisuję sytuację po to, abyście wiedzieli, że rozgrzane na słońcu elementy naprawdę potrafią poparzyć.

O komentarz poprosiliśmy dra Bartosza Pawlikowskiego, dermatologa dziecięcego, pediatrę z łódzkiej Kliniki Medevac, który uczula przede wszystkim rodziców malutkich dzieci, bo te - w przeciwieństwie do tych starszych - jeszcze nie potrafią zakomunikować bólu.

- Zapięcie fotelika w nagrzanym na parkingu samochodzie może oparzyć dziecko przez ubranko. Rodzice zapinają malucha, który zaczyna płakać dopiero po chwili, gdy czuje narastający żar i nie jest wtedy oczywiste, że chodzi o zapięcie fotelika, na co uczulam.

Parzące zjeżdżalnie, rowery, ławki, porzucone na słońcu zabawki

Latem, w związku z większą aktywnością dzieci na zewnątrz, maleje ilość wypadków w domu i rośnie poza nim. To dzieci, ze względu na swoją dużą aktywność i małą świadomość zagrożeń, najczęściej popadają w tarapaty. Mama kilkuletniej Maddy z Wielkiej Brytanii opublikowała na swoim profilu na Facebooku zdjęcie poparzonej stopy córki, która nastąpiła na rozgrzaną metalową zabawkę.

W poście adresowanym do innych rodziców, mama dziewczynki ostrzega:

 - Kochani, uważajcie na rozgrzane na słońcu metalowe elementy. Potrafią naprawdę dotkliwie poparzyć dziecko. Pilnujcie maluchów, aby nie stawały bosą stopą na metalowe zabawki, nie zjeżdżały z rozgrzanych zjeżdżalni. Przebywając na słońcu, sprawdzajcie zabawki, którymi chce się bawić dziecko, dotykajcie elementów na placach zabaw. I pamiętajcie, jeśli coś dla was jest gorące, dla dziecka może okazać się parzące. Moja córka akurat nie poparzyła się na placu zabaw, lecz następując na zabawkę, która leżała na słońcu. Nie podejrzewałam, że mogła się nagrzać do tak wysokiej temperatury. Pokazuję wam zdjęcie jej nóżki, bo zwyczajnie nie chcę, aby inne dzieci poparzyły się w podobny sposób.

Latem dzieci większą część dnia spędzają na placach zabaw, które nie są chronione przed intensywnie świecącym słońcem.

 - Metalowe elementy konstrukcji do zabaw łatwo nagrzewają się i dotknięte przez dzieci wywołują oparzenia dłoni (barierki), pośladków (zjeżdżalnia) i stóp w stopniu od lekkiego (zaczerwienienie i pieczenie) do ciężkiego (bąble i silny ból) – podsumowuje dr Pawlikowski i ostrzega, że nawet rower zostawiany na słońcu może poparzyć dziecko.

 - Osobiście spotkałem się z przypadkiem dziecka z oparzeniem, na szczęście o małym nasileniu, na pośladkach i dłoniach, po kontakcie z nagrzanymi manetkami na kierownicy i siodełkiem. To samo dotyczy nagrzanych ławeczek, z którymi kontakt nie zawsze daje objawy od razu, czasami ciało reaguje po kilku godzinach, gdy temperatura przedmiotu nie jest bardzo wysoka – zwraca uwagę ekspert.

ZOBACZ WIĘCEJ PRZYKŁADÓW POPARZEŃ NA ZDJĘCIACH

Co robić, kiedy dojdzie u dziecka do poparzenia?

Reakcja zależy od stopnia oparzenia. Jeśli po kontakcie z rozgrzanym przedmiotem zauważysz na skórze dziecka rumień i obrzęk, dziecko skarży się na ból, to  najprawdopodobniej jest to oparzenie I stopnia.

W takiej sytuacji użyj chłodnej (ale nie zimnej) wody przez 15 minut. Nie przykładaj lodu, bo zwiększy tylko obrażenia tkanek. Zdejmij wszystko, co jest na oparzonej skórze: ubranie, biżuterię, nawet tą zabawkową. Możesz zastosować żel lub balsam z aloesem. Podaj lek przeciwbólowy, np. ibuprofen.

Jeśli dojdzie do bardziej rozległych poparzeń, na skórze dziecka pojawią się, oprócz rumienia i obrzęku, pęcherze, wówczas jest to oparzenie II stopnia. Takie oparzenia, jeśli pęcherze są delikatne i małe (wielkości paznokcia), można leczyć w domu, postępując tak samo jak w przypadku poparzeń I stopnia. Nie zrywaj pęcherzy, możesz zastosować maść z antybiotykiem, jeśli masz, nałóż bandaż, podaj lek przeciwbólowy.

Jeśli pęcherze są duże i grube, należy udać się do szpitala. Poparzenie III stopnia (pęcherze, zbielenie lub zwęglenie skóry, ból, obrzęk, rumień) wymagają pilnej hospitalizacji!

 Powinno cię również zainteresować: Trzylatek poparzył się do ran i bąbli mimo filtra 50 UVB. Jak to możliwe? [4 WAŻNE PYTANIA O OPALANIE] 

Jakie filtry dla dzieci?Jakie filtry dla dzieci? fot: klatka z Facebook/Jennifer Bradford Sayers

Czy będąc z dzieckiem na placu zabaw, sprawdzasz, czy zabawki są rozgrzane przez słońce?
Zobacz także
Komentarze (21)
Mama poparzonej dziewczynki: uważajcie na metalowe zapięcia od fotelików! Co jeszcze może poparzyć dzieci latem? [RADY EKSPERTA]
Zaloguj się
  • lukask73

    Oceniono 57 razy 49

    Za parę lat będziemy czytać ostrzeżenia, że latem w ogóle jest gorąco.

  • strach_sie_bac

    Oceniono 34 razy 22

    "Dziewczynka doznała poparzeń II stopnia, kiedy mama zapinała ją w foteliku w samochodzie, który stał na parkingu w upalny dzień. "

    Brawo mama, zero wyobraźni.

  • captain_planet

    Oceniono 24 razy 20

    Ile stopji było w samochodzie, skoro zapięcie było tak nagrzane? Dlaczego matka wpakowała dziecko do takiego piekarnika? Dla mnie pustak niekumaty.

  • jestem_synem_roma

    Oceniono 35 razy 17

    A ja apeluje, żeby nie mieć dzieci jeśli się przypuszcza, że nie będzie się miało ochoty poświęcić im 100% swojej uwagi.

  • vomiting_frog

    Oceniono 21 razy 11

    Największym zagrożeniem dla dzieci są matki kretynki czytające blogi parentingowe.
    Natomiast o upadku społeczeństw świadczy to że panie się ze swoim kretynizmem i ogólnym niedostosowaniem do roli rodzica obnoszą i ogłaszają go wszem i wobec.
    W czasie kiedy powinno im być co najmniej wstyd one są z tego jak by dumne. Natomiast zastanawiam się czy cześć z tych pań nie cierpi na jakieś zespoły chorobowe polegające na kaleczeniu dzieci by poczuć się lepszą. Niektóre z tych wypadków świadczą o skrajnym skretynieniu ja rozumie w każdej populacji mogą być kretyni i kretynki jednak ludzie chorzy równeż.

  • plastikpiokio

    Oceniono 6 razy 2

    ta kochająca mamuncia niech nie ostrzega ------ona niech się leczy .

  • gelbigel

    Oceniono 2 razy 2

    jig saw by tego lepiej nie wymyślił

  • alt-stettin

    Oceniono 1 raz 1

    Rozumiem, że kobieta - matka dziecka - była niedorozwinięta i tylko na chwilę urwała się z opieki swoim umysłowo pełnosprawnym opiekunom.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX