1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

10 najczęstszych problemów z zachowaniem małego dziecka

Twój maluch gryzie, rzuca przedmiotami, wrzeszczy, ciągnie za włosy i ucieka ilekroć wyjdziecie z domu? Nie martw się, zwykle to normalny etap rozwoju, większość takich zachowań minie zanim pójdzie do przedszkola. Oto przegląd najczęstszych problemów z małymi dziećmi i objaśnienie skąd się biorą.

Napady złości

Atak złości jest jak nagła wiosenna burza - dość krótki, ale gwałtowny i pojawia się niespodziewanie. Dziecko, najczęściej poniżej 3 lat, z błahego powodu potrafi  rzucić się na podłogę, wyje, histeryzuje, krzyczy, młóci na oślep rękami. Nie znaczy to, że wychowujesz tyrana, to efekt frustracji malucha, często językowej. Dziecko wszystko rozumie, ale nie potrafi wyrazić słowami jak się czuje i czego chce więc wpada w szał.

 

BazgroszytBazgroszyt

 

Agresja - bicie, gryzienie

Choć brzmi to szokująco, to w pewnym stopniu bicie i gryzienie jest normalnym etapem rozwoju dziecka. Agresję powodują jeszcze niedostateczne umiejętności językowe, potrzeba bycia niezależnym i nierozwinięty odruch samokontroli. Ale nie ignoruj tego i uświadom dziecku, że nie akceptujesz takiego zachowania.

Uciekanie

Uciekanie dziecka nie jest specjalnym robieniem ci na złość. Po prostu maluch odkrył, że ma nogi i potrzeba niezależności każe mu z tego skorzystać - pobiec tam, gdzie nogi poniosą. Małe dzieci uwielbiają poczucie, że są wolne i mogą pójść gdzie chcą. Możesz mu na to pozwalać, dopóki kontrolujesz dokąd ucieka.

Krzyczenie i piszczenie

Pełen radości życia szkrab odkrywa siłę swojego głosu, więc krzyczy i próbuje co można z tym głosem zrobić. Tylko dlaczego robi to w supermarkecie czy na poczcie? Duże otwarte przestrzenie mają fajną akustykę i lepszy jest efekt echa. Poza tym w miejscu publicznym rodzice szybciej zwrócą na niego uwagę albo wydaje mu się, że uzyska to, co chce.

Rzucanie przedmiotami

Rzucanie przedmiotami to według maluchów do 3 r. życia fajna zabawa. Wymaga umiejętności motorycznych by otworzyć dłoń i skoordynować ją z okiem aby w końcu przedmiotem rzucić. I on chce praktykować tę umiejętność. Do tego uczy się, że wszystko spada na dół, nigdy do góry - obserwuje siłę grawitacji. Gdy rzuci piłkę to się odbije, za to długopis spadnie płasko. Co za rewelacyjne odkrycie!

Ciągnięcie za włosy

Podobnie jak kopanie, gryzienie, szczypanie i uderzanie, ciągnięcie za włosy to jedna z form uzyskania kontroli nad otoczeniem. Dla maluchów do 1,5 r. życia to sposób na uzyskanie szybkiej reakcji rodzica albo zatrzymanie zachowania, które im przeszkadza. Dla 2-3 latków to forma odzyskania kontroli np. gdy brat zjada ostatnie ciastko maluch ciągnie go za włosy by następnym razem przemyślał sprawę i się podzielił.

Kłamanie

Do 3-4 r. życia dziecko myli fikcję z rzeczywistością. Dwulatek nie pojmie różnicy miedzy mówieniem prawdy i kłamstwem. Jego fantazjowanie może wynikać z rozwiniętej wyobraźni, zapominalskości i syndromu aniołka - co oznacza, że dziecko chce być uważane za grzeczne i nie przyznaje się, że coś zbroiło np. rozlało mleko.

Drażnienie się

Testowanie granic to też niezłośliwe zachowanie twojego malucha - chce sprawdzić na ile może sobie pozwolić. Będzie patrzył ci w oczy robiąc coś złego i czekał na reakcję. Czasem zrobi to tylko po to by sprawdzić co się wydarzy. Ale już trzylatek może robić to specjalnie - wyśmiewać okularnika albo grubsze dziecko i taka postawa wymaga zdecydowanej reakcji rodzica.

Przerywanie rozmów

Dwulatkowi wydaje się, że świat się kręci tylko wokół niego. Jego krótkoterminowa pamięć jest jeszcze nierozwinięta, więc musi natychmiast powiedzieć coś, zanim zapomni. Jednak prośba o nieprzerywanie może być abstrakcyjne dla dziecka w tym wieku, bo trudno mu uświadomić, że ktoś czy coś wymaga twojej uwagi. Koło 3-4 r. życia samo zrozumie co to oznacza i powstrzyma się... na kilka minut.

Komentarze (25)
10 najczęstszych problemów z zachowaniem małego dziecka
Zaloguj się
  • drewny_kocur

    Oceniono 37 razy 23

    nastepny dowod na to ze potencjalne rodzicielstwo nalezy kilka (nascie) albo (dziesiat) razy przymyslec bo "na zywiol" to moze sie skonczyc nie za ciekawie...

  • szalonymag

    Oceniono 36 razy 14

    Aaaa..dziecko rzuca się na podłogę,krzyczy,wymachuje rękami....straszna rzecz....
    spoglądam na nie uważnie i mówię....
    po powrocie do domu 3 godziny siedzenia w pralce......
    skutkuje polecam.....

    nie żądam opłat za prawa autorskie....

  • marecky6666

    Oceniono 50 razy 6

    I kolejny belkot sfrustrowanych korposingielek z cyklu jak parszywie jest miec dzieci....

  • maluska313

    Oceniono 23 razy 3

    Boze to co wy tu piszecie to ludzkie pojecie przechodzi, po pierwsze w wieku 2 lat to ono sie uczylo ale mowic nie czytac, a jesli chodzilo w wieku 6 msc to powodzenia z jazdza na wozku w przyszlosci, z reszta to jest racjonalnie nie mozkliwe kobieto a po drugie zachowanie dziecka zalezy tylko i wylacznie od tego jak wy go wychowujecie, i widac ze nie nadajecie sie na matki a za to jak nazywacie dzieci bachorami itd to bym wam pizdy pozaszywala.

  • theorema

    Oceniono 124 razy 2

    nigdy w życiu ani ja, ani moja siostra nie rzuciłyśmy się na podłogę w sklepie. Nie ciągnęłyśmy za włosy siebie wzajemnie, albo kogoś innego. Nie gryzłyśmy, nie plułyśmy i nie kopałyśmy, szczególnie dorosłego. Nigdy nie piszczałyśmy, ani w domu, ani w miejscu publicznym - za to w wieku trzech lat śpiewałysmy czysto arcytrudną piosenkę z "misia Colargola", czyli można sprawdzić możliwości głosowe inaczej. Moja mama, jak dziś widzi te koszmarne bachory, bo to nie są dzieci, tylko bachory, to nadziwić się nie może, że my się tak nie zachowywałyśmy. Byłysmy jakieś dziwaczne?Ja sama nie chcę mieć dzieci, bo moje musiałoby obcować z takimi niedorozwiniętymi przygłupami, co wyją, piszczą i gryzą i zachowywać się tak samo...to byłby horror. Osobiście obwiniam za to kreskówki i w ogóle telewizję dla dzieci - tam bohaterowie właśnie tak się zachowują, są nadpobudliwi i piszczą zamiast mówić. Ja w wieku 3,5 roku umiałam już czytać i w tamtych książeczkach z serii "poczytaj mi mamo" nie było takich wzorców. Jak ktoś sadza półroczne dziecko w foteliku samochodowym przed telewizor na parę godzin dziennie, to niech się nie dziwi, że ma potem pokemona w domu...

  • oriole86

    Oceniono 1 raz 1

    Ja pamiętam jak pojechałam do Szkocji i z zaskoczeniem odkryłam, że psy są tam absolutnie pozbawione agresji i nawet nie szczekają. A to tylko dlatego, że ich właściciele również byli pozbawieni agresji, pogodni i spokojni, więc zwierzaki nie poznały wogóle konceptu agresji i złości. Może to nienajbardziej udane porównanie, ale z dziećmi jest podobnie - one znają taki świat jaki im pokażemy. Stąd dzieci z domów w których się krzyczy i są kłótnie, będą podobnie rozwiązywać konflikty, a dzieciaki wychowane na blokowiskach będą miały niskie ambicje życiowe, będzie im imponować patologia społeczna i będą mieć niskie poczucie własnej wartości i rozbudowaną potrzebę konformizmu. Kobieta, która wypowiedziała się tutaj, że nie chce mieć dzieci, bo nie chce żeby się wychowało wśród potworów ma sporo racji. Z drugiej strony nie musi wychowywać dzieci na blokowisku wśród potomków alkoholików, może poszukać jakiejś porządnej okolicy, gdzie większy odsetek osób ma wyższe wykształcenie i klasę. Czasami jednak wydaje się, że emigracja z Polski byłaby lepszym wyjściem niż narażenie dziecka na stres dorastania wśród tzw "patologii społecznej"

  • boo-boo

    Oceniono 41 razy 1

    Jakoś jako dziecko nie było ze mną akcji w stylu"rzucanie się na podłogę" etc. Moje dziecko też do takich nie należy.
    No ale jak ktoś sobie chce bezstresowo dziecko wychowywać to jego sprawa i niech się potem nie dziwi- tylko, że problem potem nie tylko jego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX