1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

O całowaniu dzieci w usta i o innych absurdalnych poradach dla rodziców

Wysadzali na nocnik od trzeciego miesiąca, podawali dropsy z opium bo dziecko było ''nadpobudliwe'', nie przytulali, nie reagowali na płacz. Co kiedyś było na porządku dziennym, dzisiaj nie mieści nam się w głowach.
Całować czy nie całować? Całować czy nie całować? fot: shutterstock

Nie całuj dziecka w usta!

Pediatrzy i dentyści do tej pory, ani nie zalecali, ani nie negowali całowania dzieci w usta. Dopiero kilka dni temu, temat pocałunków rodziców i dzieci w usta, rozpętał w internecie burzę. Znana amerykańska psycholog dziecięca, prof. Charlotte Reznick napisała artykuł, w którym wyjaśnia, że usta to strefa erogenna i tym samym odradza rodzicom całowania tam dzieci. Reznick uważa, że tego typu pocałunki są zarezerwowane tylko dla kochanków. Według profesor, dziecko całowane przez rodzica w usta może mieć w przyszłości problem ze zrozumieniem, dlaczego w ten sposób nie należy okazywać swoich uczuć kolegom i koleżankom np. w przedszkolu.  Co więcej, poprosiła rodziców, aby po prostu przestali całować swoje dzieci w usta.

Ze stanowiskiem Reznick nie zgadza się inna specjalistka, psycholog kliniczna Sally-Anne McCormack. Na łamach brytyjskiej prasy argumentowała: Jak to możliwe, aby zabronić rodzicom kontaktu z dzieckiem? Co jest złego w całowaniu malutkiego dziecka w usta? To tak, jakby powiedzieć, że kobiety nie powinny karmić piersią, bo kontakt cielesny tego typy jest zbyt seksualny.

Dla wielu rodziców całowanie to wyraz miłości i bliskości. A że czasami zdarza się w usta? Co w tym złego. Takie pocałunki to normalny odruch, a co więcej ''naturalna szczepionka'', oswajanie dziecka z różnymi typami bakterii, wirusów. Warto jednak pamiętać, że całowanie niemowlaka w usta może być groźne, szczególnie w przypadku rodziców z wirusem opryszczki. W Polsce, znany jest przypadek dwumiesięcznego dziecka, które umarło po tym, jak ojciec zaraził je opryszczką wargową wywołaną wirusem HSV1

Temat całowania dzieci w usta budzi różne emocji. Czy za kilkadziesiąt lat, będzie tak samo śmieszył i bulwersował rodziców, jak nas dzisiaj niektóre porady zalecane przez poprzednie pokolenia? Wybraliśmy te najbardziej kontrowersyjne. Czy wiedzieliście, że...?.

Płacze? No to co, niech się hartuje! Płacze? No to co, niech się hartuje! fot: shutterstock

Nie przytulaj i nie bujaj

Zanim rodzice poznali kultowy podręcznika Benjamina Spocka ''Dziecko. Pielęgnacja i wychowanie'' (Pierwsze wydanie  książki o rozwoju i wychowaniu dzieci ukazało się w 1945 roku) różni eksperci wypowiadali się na temat ''wychowywania'' niemowląt. Psycholog John B. Watson i jego uczniowie przekonywali, że rozpieszczanie niemowlaków jest niemoralne i może wyrządzić dziecku szkodę na całe życie.  W 1916 roku Watson w swoim podręczniku doradzał, aby nie brać zbyt często maluszka na ręce, nie przytulać, nie całować, nie reagować, kiedy płacze i nie bujać na kolanach przez pierwsze 6 miesięcy życia.

Słynny podręcznik Spocka zmienił na szczęście postrzeganie relacji na linie rodzice - dzieci. Bardziej życiowe, wrażliwsze i po prostu ludzkie podejście do dzieci wyparło ekstremalnie zimny chów, który po drugiej wojnie światowej, przeszedł do przeszłości.

Karmienie piersią powoduje u dziecka kolki? Karmienie piersią powoduje u dziecka kolki? Fot. Shutterstock

Nie karm wściekłym mlekiem

Na początku XX wieku w poradnikach dla rodziców mogliśmy przeczytać, że karmiąca matka, która ma dziwne lub podszyte stresem myśli, wyrządza krzywdę swojemu dziecku. Małżeństwo lekarzy, słynna para Sadlersów, spisali swoje mądrości w 1916 roku. Jedną z ich cennych rad było to, że kiedy karmiąca matka się zdenerwuje, wówczas karmi dziecko złym mlekiem, które powoduje kolki u maluszka. Co więcej, z podręcznika z 1877 roku (''Advice to a Wife'') dowiadujemy się, że długie karmienie piersią ,czyli powyżej 9 miesiąca życia, może uszkodzić mózg dziecka.

Dzisiaj wiemy, że, ani myśli matki, ani to czy jest zdenerwowana czy nie, nie wpływa w żaden sposób na jakość jej mleka.

Na nocnik od trzeciego miesiąca? To absurd! Na nocnik od trzeciego miesiąca? To absurd! fot. Shutterstock

Wysadzaj na nocnik od trzeciego miesiąca

Na początku XX wieku uważano, że im wcześniej rozpocznie się trening czystości, tym lepiej dla dziecka i rodziców. Zalecano aby już po trzecim miesiącu życia sadzać dziecko na nocnik przynajmniej 12 razy na dobę. Szybkie odpieluchowanie miało na celu zachowanie czystości i higieny. I chociaż 100 lat temu nie każdy miał pralkę, a o pieluszkach jednorazowych nikt nie słyszał, to i tak, sadzanie niemowlaka, który nie potrafi siedzieć na nocnik, jawi się jako absurd.

Dziecko jest w stanie świadomie kontrolować swoje odruchy fizjologiczne pomiędzy 2. a 3. rokiem życia.

Dropsy z kokainą na ból zęba? Dropsy z kokainą na ból zęba? fot: archiwum

Podaj dropsa z kokainą na ból ząbka

W Stanach Zjednoczonych, na przełomie XIX i XX wieku,, za 15 centów można było bez problemu kupić dzieciom cukierki zawierające niewielkie ilości kokainy. Liście koki wykorzystywano wówczas do produkcji leków przeciwbólowych, napojów i kosmetyków np. środków do pielęgnacji włosów. Kokainę zawierały lekarstwa dla dzieci, np. kokainowe dropsy na ból zęba.

Dla niektórych społeczeństw liście koki nadal są cennym źródłem wapnia i fosforu. Dla andyjskich Indian z Kolumbii, Ekwadoru, Peru, Boliwii krasnodrzew pospolity nie jest jedynie używką poprawiającą samopoczucie, podobną do naszej herbaty czy kawy. Mieszkańcy wysokich gór traktują liście koki jako bogate źródło składników odżywczych.

Czy oliwa rozpuści maź płodową? Czy oliwa rozpuści maź płodową? fot: shutterstock

Smaruj noworodka oliwą lub masłem

Na początku XIX wieku, niektórzy autorzy podręczników dla rodziców byli przekonani, że jedynym sposobem na pozbyciem się mazi płodowej jest smarowanie dziecka dużą ilością oliwy lub masła. Zaraz po porodzie należało noworodka pokryć tłuszczem i czynność powtarzać codziennie przynajmniej przez tydzień. Dopiero po tym czasie można było wykąpać dziecko.

Dzisiaj wiemy, że maź płodowa, którą noworodki są pokryte w brzuchu mamy i po narodzinach ma właściwości immunologiczne, i dlatego pozostawiona na skórze dziecka stanowi naturalną barierę ochronną. Nie należny się jej za wszelką cenę pozbywać! Niektórzy uważają, że dzieci urodzone w warunkach szpitalnych, będące narażone na ewentualne zakażenia szpitalne, nie powinny być zbyt szybko pozbawiane swojej naturalnej ochrony.

Wódka na obolałe dziąsła? Wódka na obolałe dziąsła? fot: shutterstock

Ząbkuje? Sięgnij po wódkę

Wydawałoby się, że pomysł smarowania dziąseł ząbkującego niemowlaka wódką przeszedł już dawno do lamusa, ale to nieprawda. Ta metoda, bardzo popularna w pierwszej połowie XX wieku, nadal ma się dobrze. ''Smarowałam wódką, znaczy się wacikiem nasączonym alkoholem, dziąsła drętwiały i dziecko nie płakało, spało w nocy i było spokojne w dzień'' -  zwierzała się trzy lata temu ze swoich praktyk jedna z mam biorąca udział w  dyskusji internetowej na temat ''jak załagodzić bolesne ząbkowanie''.

Na początku XX wieku rodzice smarowali dzieciom dziąsła wódką, bo nie mieli dostępu do żadnych innych, bezpieczniejszych środków łagodzących ból. Maści chłodzące, ziołowe czy te zawierające środki przeciwbólowe przeznaczona dla ząbkujących dzieci, nie były dostępne. Ale to i tak ich nie usprawiedliwia!

Opium zamiast inhalacji? Opium zamiast inhalacji? Shutterstock

Opium na astmę

W XIX wieku niemowlakom i dzieciom chorym na astmę a także tym ''nadpopudliwym'' podawano pastylki z opium. W Wielkiej Brytanii można było kupić wiśniowe dropsy z opium dla astmatyków, a także dla tych ''żywych i skręconych'' dzieci. Dzisiaj to nieprawdopodobne, ale leki dla ''nerwowych'' dzieci zawierały narkotyki.

Więcej o:
Komentarze (16)
O całowaniu dzieci w usta i o innych absurdalnych poradach dla rodziców
Zaloguj się
  • wertyuiop9

    0

    Ja uważam, że babka ma rację dziecko można całować w główkę rączki nóżki tysiąc innych miejsc, całując w usta narażamy je na poważne choroby znam dziecko, które dzięki takim buziakom jest bardzo chore i nie ma to nic wspólnego z histerią seksualną a ze zdrowym rozsądkiem

  • fruziolina

    Oceniono 8 razy 4

    No popatrz... nigdy nie myślałam, że gdy moja córka prosi o buziaczka (cmoknięcie usta usta) to nie sprawia jej to przyjemności, nigdy też dając jej tego buziaczka, nie myślałam, że robię to dlatego, że mój mąż nie ma akurat ochoty na seks...

  • theorema

    Oceniono 27 razy -7

    może ja jestem jakaś "zahamowana", ale uważam, że ta Amerykanka ma rację. Pocałunki w usta są dla kochanków. Jakoś nie całujemy w usta swoich rodziców jako dorośli, albo ciotek na weselu, nie? Ani z dziadkami się tak nie witamy. Jest to też na pewno niehigieniczne. Ale przede wszystkim dziwaczne. Co myśli tata pochylający się nad malutką córeczką i całujący ją w usta?Że to substytut mamusi. która straciła ochotę na seks? A mamusia, całująca dziecko? Że skoro męża nie całuje, bo jeszcze mu się seksu zachce, a ona jest zmęczona - to sobie dziecko chociaż pocałuje? Nie wiem, staram się domyślić, co motywuje rodziców do takiego zachowania. Nie jest to związane z żadnym rytuałem pielęgnacyjnym, ani zdrowotnym i nie sądzę, by sprawiało dziecku przyjemność. Może o tym warto pomyśleć? A że może się tak dziecko nauczyć i potem np. chcieć całować dzieci w przedszkolu, albo panią wychowawczynię? i owszem, np. dzieci chowane na luzie jeśli chodzi o nagość, miewają problem z dostosowaniem się do wymogu zakrywania stref intymnych choćby przebierając się na gimnastykę. Niby nic złego się nie dzieje, ale inne dzieci mogą być zdumione, szczególnie te rygorystycznie chowane. Wydaje mi się, że powściągliwość w tych sprawach jest dość cenna i nie trzeba jej piętnować jako "nienowoczesnej". Jak inaczej ocalić intymność sfery seksualnej, nagości - jeśli nie ustanawiając bariery?

  • cool77

    Oceniono 5 razy 3

    U nas jest coś co nazywa sie papaweryna ( mak -opiat to papawer czyli jak w tytule art.) ,znajoma waliła dzieciakowi ta papweryne non srop aby miec spokój .Miała tyle że dzieciak teraz jest nie do życia ,nie potrafi sie skoncentrować na czymkolwiek że o nauce nie wspomne W szkole pały i 2 ,w domu niec nie pomoże zrobić .Jedyne co go zatrzyma to gierki na psp kompie itd.. Adhd ? wątpię .Lenistwo rodziców raczej .

  • zewszad_i_znikad

    Oceniono 16 razy 14

    Kiedyś dawano "nadpobudliwym" dzieciom opium, a dziś daje się im rytalinę. Też środek psychoaktywny. Tyle że wtedy opium uchodziło za stosunkowo niewinny lek, być może nie do końca zdawano sobie sprawę z siły jego działania uzależniającego, a dziś mamy "wojnę narkotykową" (wojnę o świadomość) i totalną obłudę, jak widać na przykładzie faszerowania dzieci stymulantami.
    Wielu twierdzi, że "ADHD" w ogóle nie istnieje. Oszołom powie, że ADHD leczy się pasem, człowiek rozsądny - że "objawy ADHD" są zwykłymi zachowaniami dziecięcymi.
    Diagnoza "ADHD" to obosieczny miecz - w warunkach amerykańskich bywa, że dyrekcja nie chce dopuścić takiego dziecka do "swojej" szkoły, jeśli nie bierze leków. Z drugiej strony diagnoza daje pełne usprawiedliwienie na niektórych zażywanie środków, które dla innych dzieci są "narkotykami". Przypadek autentyczny: dziewczyna, która legalnie brała Adderal (inny "lek na ADHD", a pod tą nazwą handlową kryje się główny polski straszak używkowy sprzed 25 lat, amfetamina) zaproponowała tabletkę swojej koleżance - koleżanka odmówiła i wrzuciła tabletkę z powrotem do torby tamtej. Niestety została w owej chwili przyłapana i uznano, że trzymanie w palcach tabletki w celu pozbycia się jej za chwilę było "posiadaniem narkotyków". Oto, do jakich aberracji prowadzi wojna o świadomość.

  • simona_gwizdziel

    Oceniono 31 razy 29

    Opium, kokaina, wódka... Dobrze kiedyś mialy dzieciaki ;)

  • agn30ieszka

    Oceniono 48 razy 8

    wysadzanie trzymiesięcznego dziecka na nocnik to faktycznie przesada, ale czekanie do trzeciego roku życia - również, moje dzieci komunikowały potrzeby fizjologiczne mając nie cały rok - dzieci komunikują wcześnie, ale rodzice nie potrafią albo nie chcą reagować

  • wrednylewarek

    Oceniono 70 razy 66

    Histeria seksualna w USA rozwija się !!! Niedawno w telewizji ABC oglądałem "ekspertów" którzy twierdzili że mężczyzna bez T-shirt (czyli z gołymi cyckami) to pornografia :)
    Także w Polsce - bo w USA to już dawno - kobiety z dyplomem psychologa twierdzą że fotografia dziecka w majtkach to pornografia dziecięca (lepiej sprawdzić albumy rodzinne)
    Amerykanom odbija palma i w przestrzeni publicznej cofają się do średniowiecza a w tym samym czasie biznes porno i prostytucja kwitnie i zarabia więcej.

  • i-meadow

    Oceniono 46 razy 22

    Na próchnicę się zwłaszcza uodparnia :/ Na bakterie powodujące wrzody żołądka, na opryszczkę... Nie no super, oblizujmy też smoczki - masakra. Z tą strefą erogenną to idiotyzm, ale to niehigieniczne i zbędne - całowanie w poliki noski czółka daje tyle samo czułości, a nie niesie żadnego zagrożenia (jeśli całujący jest zdrowy).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX