1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Jak nie zgubić malucha w tłumie

Mamo! Gdzie jesteś? - 14 rad, jak nie zgubić własnego dziecka
Siedzieliśmy rozleniwieni na plaży. Kuba z Antkiem z zapałem taplali się w wykopanym przeze mnie bajorku. Nagle wpadł na nich zapłakany chłopiec, na oko trzyletni. Kuba już miał trzepnąć go w ucho, gdy nagle obudził się w nim instynkt opiekuńczy: "Dlacego płaces?" - zapytał. "Z-z-zgubiłem mamę" - wyjąkał maluch.

"Mamo! On się zgubił!", "Nie martw się, nasa mama znajdzie twoją mamę" - trzej chłopcy wpatrywali się we mnie z taką nadzieją, że nie mogłam ich zawieść.

Ale jak miałam znaleźć tę nieszczęsną, pewnie też zapłakaną mamę, jeśli mały Mateusz (tyle udało mi się ustalić) nie wiedział, z jakiego kierunku przyszedł. Nie pamiętał, jaki kolor ma parasol mamy ani czy jej koc był przy brzegu czy pod wydmami.

Zupełnie nie wiedziałam, co robić. Żeby zyskać trochę na czasie, wytarłam Mateuszowi nos i dałam do picia soczek. W popłochu usiłowałam zebrać myśli. Rozważałam właśnie, czy powinnam w poszukiwaniu mamy latać po całej plaży, czy też raczej na krok nie ruszać się z grajdoła i czekać, aż sama się znajdzie, kiedy kilka metrów od nas dostrzegłam młodą kobietę. Rozglądała się bezradnie dookoła.

"Mateusz, czy to nie jest twoja mama?" - spytałam. "MAMA!!!" wrzasnął uradowany i nie oglądając się, popędził do swej rodzicielki, przy okazji zasypując nas piaskiem.

Jak uniknąć takich przygód?

1. Na oku

Małego dziecka najlepiej nie spuszczaj z oka. Na rozsądek rocznego czy półtorarocznego szkraba naprawdę nie ma co liczyć.

2. Opaska-niezgubka

Gdy wybieracie się w jakieś zatłoczone miejsce, załóż maluchowi na rączkę opaskę z wypisanym adresem i telefonem do domu. Jeśli masz komórkę, najlepiej podaj jej numer.

3. Kolor wygrywa

Ubieraj dziecko w rzeczy o jaskrawych, kontrastowych barwach. Czapka w zielonym odblaskowym kolorze nie jest może najładniejsza, ale będziesz w stanie wypatrzyć ją z daleka (szara czy beżowa szybko znikłaby ci z oczu).

4. Nazwisko proszę!

Jak najwcześniej naucz dziecko, jak się nazywa i gdzie mieszka. To o wiele ważniejsze od rozpoznawania liter lub liczenia do 10. Maluch powinien znać nie tylko swoje imię, ale także nazwisko i adres. Trzylatek nie powinien mieć z tym większych trudności. Sześciolatek zwykle jest w stanie zapamiętać także numer telefonu.

5. Co to znaczy grzeczny?

Wytłumacz dziecku, jakiego zachowania oczekujesz, gdy jesteście na mieście, w supermarkecie, na plaży. I nie mów ogólnikami, np.: "Masz być grzeczny", bo to dla niego niewiele znaczy. Wyjaśnij, o co ci chodzi: "Chcę, żebyś trzymał mnie za rękę", "Nie oddalaj się ode mnie dalej niż na dwa kroki".

6. Mamine pochwały

Za każdym razem, gdy maluch cierpliwie stoi obok ciebie lub bawi się w pobliżu, tak jak prosiłaś, pochwal go: "Byłeś dzisiaj bardzo grzeczny, cały czas trzymałeś się blisko mnie", "Lubię robić z tobą zakupy, zawsze się pilnujesz".

7. Przyjdź tutaj!

Naucz dziecko, by zawsze przychodziło, gdy je zawołasz. Wyciągnij do malucha rękę i powiedz: "Piotrusiu, przyjdź tutaj!". Jeśli nie reaguje, lekko pociągnij go ku sobie i powiedz mu: "Dziękuję, że przyszedłeś". Ćwiczcie to codziennie, stopniowo zwiększając dystans. Gdy maluch przyjdzie do ciebie z drugiego końca mieszkania, jest szansa, że usłyszy twoje wołanie także z drugiego końca sklepu i zareaguje na nie tak, jak go uczyłaś.

8. Mały pomocnik

Postaraj się, żeby dziecko poczuło się ważnym uczestnikiem każdej wyprawy. W sklepie możesz mu powierzyć np. pchanie wózka z zakupami, a w drodze na plażę niesienie ręcznika.

Będzie tak przejęte tym odpowiedzialnym zadaniem, że do głowy mu nie przyjdzie, by zboczyć z drogi.

9. Jesteśmy na wczasach

Na wakacjach powiedz maluchowi, jak nazywa się dom wczasowy, hotel lub pensjonat, w którym mieszkacie. Jeśli nazwa jest trudna, wspólnie zastanówcie się, z czym wam się ona kojarzy. Może się z tego zrobić niezła zabawa, a przy okazji mały wczasowicz zapamięta, gdzie mieszka.

10. Spacer na orientację

Gdy idziecie do stołówki, kiosku z gazetami, na plażę, pokazuj dziecku drogę. Zwracaj mu uwagę na charakterystyczne szczegóły topografii terenu. "Spójrz, jaka powykręcana sosna! Rośnie tuż przed naszym pensjonatem", "Zaraz za tym kioskiem musimy skręcić i już jesteśmy w ośrodku", "Popatrz, nasz grajdoł jest tuż obok tego żółtego parasola". Tak przygotowany pięciolatek raczej się nie zgubi.

11. Cudza mama pomoże

Gdyby jednak mimo wszystko się zgubił, musi wiedzieć, co ma robić. Przede wszystkim nie powinien się oddalać (wtedy mama szybciej go znajdzie). Na ulicy może zwrócić się do policjanta. Na deptaku czy plaży, gdzie raczej trudno o mundurowych, niech zaczepi panią z dzieckiem. Z pewnością nie zostawi go bez opieki i pomoże maluchowi znaleźć mamę.

12. Nie oddalaj się, bo...

Wytłumacz dziecku, dlaczego nie powinno się od ciebie oddalać: "W tłumie łatwo stracić mamę z oczu, dlatego trzeba się bardzo pilnować", "Musisz trzymać mnie za rękę, bo ludzie nas rozdzielą", "Jeśli nie będziesz trzymać się blisko, zgubisz się".

13. Stanowczo i konsekwentnie

Nie odstępuj z byle powodu od reguł, które ustaliliście, nawet jeśli mu się to wcale nie podoba. Tylko wtedy jest szansa, że maluch się do nich dostosuje. I nie miej wyrzutów sumienia, że jesteś zbyt surowa. Tutaj przecież nie chodzi o twoje widzimisię, ale o bezpieczeństwo dziecka. To o wiele ważniejsze niż jego dąsy czy zły humor.

14. Coraz starsze, coraz mądrzejsze

Zmieniaj reguły w miarę jak dziecko dojrzewa, stopniowo dając mu coraz więcej swobody. Niesfornego dwulatka w tłumie najlepiej trzymać cały czas za rękę. Trzylatka - zainteresować celem wyprawy i zaangażować do pomocy. Czterolatek to już rozsądny młody człowiek - można pozwolić mu oddalić się na chwilę (oczywiście nie tracąc go z oczu). Pięcio-, sześciolatek zwykle już sam się pilnuje. Trzeba tylko wyposażyć go w niezbędną wiedzę, by poradził sobie, gdy straci cię z oczu.