Przenosiny do własnego łóżeczka

Tekst Justyna Dąbrowska na podstawie Elizabeth Pantley, "Noc bez płaczu" wyd. UJ
12.03.2009 , aktualizacja: 12.03.2009 16:02
A A A Drukuj
Dla malucha przenosiny do własnego łóżka to duże i nieco stresujące przeżycie. Ale to także ważny krok do niezależności.

ZOBACZ TAKŻE
Bez względu na to, czy wasze dziecko śpi z wami przez całą noc czy tylko przez jej część, w pewnym momencie możecie mieć tego dość. Macie do tego prawo. To, co jest znakomitym rozwiązaniem dla noworodka czy niemowlęcia, nie jest już bezwzględnie konieczne w drugim, trzecim roku życia dziecka. Wtedy zaczynacie marzyć, by wreszcie maluch zaczął przesypiać noce we własnym łóżeczku - miło by było, by naturalna antykoncepcja w postaci półtorarocznego brzdąca śpiącego słodko na środku waszego małżeńskiego tapczanu odeszła w przeszłość... Lecz zanim ten wspaniały dzień (a właściwie noc) nastąpi - trzeba się trochę napracować.

Dobry moment

Dziecko nie podejmie za was decyzji... to wy musicie zdecydować, kiedy rozpocząć akcję "przenosiny". Większość dzieci sypiających z rodzicami przeprowadza się do swojego łóżka między 18 miesiącem a czwartym rokiem życia. Warto wiedzieć, że im później zdecydujecie się na ten krok, tym może być wam trudniej przekonać do niego dziecko. Siła przyzwyczajenia jest duża.

Nie wszystko na raz

Jeżeli spodziewacie się kolejnego dziecka, najlepiej prowadźcie całą "operację" co najmniej miesiąc, dwa przed terminem porodu. Maluch nie będzie wtedy łączył pojawienia się młodszego rodzeństwa z przeprowadzką i nie poczuje się odsunięty i niekochany,

Odroczcie przenosiny także, jeśli w waszej rodzinie dużo teraz się dzieje (odstawiasz malucha od piersi, wróciłaś do pracy i opiekę nad dzieckiem przejęła inna osoba, maluch zaczął chodzić do żłobka, odeszła ukochana niania, tata zaczął pracować daleko poza domem). Przeprowadzka do własnego łóżka, jakkolwiek naturalna i pożądana, może być dla dziecka stresująca. A nie ma powodu, by gromadzić stresujące sytuacje w jednym miesiącu. Lepiej odczekać, aż uda wam się opanować nieco sytuację.

Razem, ale osobno

Bądźcie cierpliwi. Pamiętajcie, że zmiana nie nastąpi z dnia na dzień. Z reguły potrzeba na nią dni, a nawet tygodni. Na początek ustawcie łóżeczko dziecka przy swoim łóżku. Jeśli dziecko zawsze sypiało przy tobie, ułatwisz mu przeprowadzkę, nadając swój zapach prześcieradłu w jego łóżeczku. Możesz np. przez kilka nocy przedtem sypiać z prześcieradłem, używając go jako poszwy na poduszkę.

Coraz dalej

Stopniowo zwiększajcie dystans. Kiedy malec oswoi się z nowymi warunkami, odsuńcie łóżeczko dziecka o kilkadziesiąt centymetrów od swojego łóżka. Dziecko będzie was widziało, słyszało i czuło wasz zapach, ale nie będziecie się nawzajem budzić swoimi ruchami, a poza tym malec zacznie się przyzwyczajać do spania osobno.

Po kilku dniach ustawcie łóżeczko po drugiej stronie sypialni, możliwie najdalej od swojego łóżka. Jeśli dziecko będzie w nocy popłakiwać, upewniajcie je, że jesteście w pobliżu i że nic złego się nie dzieje. Jeśli rozżali się na całego, podejdźcie, pogłaszczcie, ucałujcie, ale nie zabierajcie go do swojego łóżka. Śpijcie w ten sposób przez 4-7 dni.

Łagodna stanowczość

Gdy maluch zaakceptuje już, że w nocy dzieli was pewien dystans, przenieście jego łóżeczko do pokoju dziecinnego. To najtrudniejszy etap w całym procesie przenoszenia malucha do dużego łóżka. Ale jeśli zachowacie spokój i łagodną stanowczość, po kilku nocach dziecko przyzwyczai się do nowej sytuacji i zacznie samo spać.

Gdy usłyszycie, że maluch się obudził, nie biegnijcie do niego od razu, być może za chwilę sam zaśnie. Nie wstrzymujcie się jednak z interwencją, jeśli zacznie rozpaczać i wołać. Zajrzyjcie do dziecinnego pokoju, pogłaszczcie dziecko, uspokójcie nucąc znajomą kołysankę (dobrze jest mieć taką jedną jedyną, która od dawna kojarzy się dziecku z zasypianiem i bezpieczeństwem).

Jeśli przedsiębiorczy maluch potrafi się wydostać sam z łóżeczka i przydreptać do rodzicielskiej sypialni w środku nocy, warto go cierpliwie odprowadzać z powrotem. To nieco męczące, ale naprawdę skuteczne. Jeśli będziecie konsekwentni, wkrótce dziecko zacznie spać spokojniej i nocne wędrówki ustaną.

Przytulna sceneria

Nową sypialnię dziecka warto umeblować tak, by malec poczuł, że to jego "dorosły" pokój. Zadbajcie o nocną lampkę, która rzuca przytłumione światło. Z odtwarzacza CD może płynąć ulubiona muzyka. Pozytywnie może nastroić malucha do nowego miejsca też miła w dotyku, kolorowa pościel.

I najważniejsze ... przytulanka, która w nocy będzie was dziecku zastępować. Jeśli maluch do tej pory nie miał tej jednej, jedynej, ukochanej, wybierzcie się do sklepu i rozejrzyjcie za godnym kandydatem.

Spokojny wieczór.

W zasypianiu niezwykle pomocny jest wieczorny rytuał. Rytm jest dziecku potrzebny przez cały dzień, ale szczególnie wieczorem można docenić jego dobroczynny wpływ. Taki stały rytuał zapewnia maluchowi poczucie bezpieczeństwa, pozwala się odprężyć, uspokaja. Warto, by malec kładł się do łóżka wyciszony i gotowy na sen.

W zaakceptowaniu zmiany dziecku bardzo pomoże mu cierpliwość i... stanowczość rodziców.

Jak na kempingu

Większość dzieci zasypiających przy rodzicach potrafi spać smacznie w każdym miejscu pod warunkiem, że rodzice śpią gdzieś obok. Jednym z wariantów przeprowadzki jest przeniesienie własnego materaca (karimaty) do pokoju dziecka, położenie go na podłodze, przy łóżeczku dziecka. Po kilku dniach takiego nieco "kempingowego" spania można wrócić do własnego łóżka na materacu zostawiając poduszeczkę lub przytulankę "pilnującą" malca. Jeśli dziecko będzie wiedziało, że jesteście w pobliżu, zacznie budzić się rzadziej.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • 20 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

  • Przenosiny do własnego łóżeczka roma_2000 17.03.09, 17:48

    Moim zdaniem najlepiej od początku uczyć dziecko spania w swoim łóżeczku. Wpierwszych tygodniach życia dziecka wychodzi to kiepsko, ale starać się odkładaćdo siebie kiedy to możliwe. Mam »

  • Tam gdzie nie ma seksu m-y malzonkami aszyrl 17.03.09, 20:10

    tam dzieciak bedzie spal w lozku z matka do oporu (do 10-12 lat ?)widze to u wielu znajomych...»

  • Pytanie:wlasne lozko i pokoj a przeprowadzka opistocelikaudia1 03.07.09, 14:18

    dzien dobry,za ok. miesiac planujemy przeprowadzke - do wiekszego mieszkania, gdzie synek(2,5 r) bedzie m.in. mial swoj wlasny pokoj. do tej pory spimy wszyscy w 3 wjednym lozku. Czy dobrze »