Pierwszy raz... Obiad na mieście
23.01.2009
, aktualizacja: 22.01.2009 12:15
Chociaż obiad na mieście w towarzystwie malucha wydaje się ryzykownym pomysłem, to namawiamy, żeby spróbować!
ZOBACZ TAKŻE
- O zachowaniu przy stole (27-10-09, 11:06)
- Maluch idzie w świat. Na co mu pozwolić a czego zabronić? (25-02-09, 00:00)
- Dzieci i rodzice. Towarzyskie wpadki (22-12-08, 16:56)
- Jak nauczyć dziecko, by uważało na obcych (12-06-07, 14:48)
Zanim wybierzesz się z dwu-, trzylatkiem do restauracji, możecie poćwiczyć w domu savoir-vivre. Ucz dziecko samodzielnego jedzenia i od samego początku wpajaj mu zasady zachowania się przy stole. Nie karm go przed telewizorem, nie biegaj za nim z łyżeczką, nie pozwalaj na rzucanie jedzeniem.
Tuż przed pierwszą wyprawą do restauracji możecie potrenować z lalkami i misiami. Zamień się w kelnera, a tacie zleć rolę kucharza. Przed samym wyjściem wytłumacz dziecku, że w restauracji nie wolno biegać ani krzyczeć. Tylko nie strasz go, że będzie musiało siedzieć bez ruchu przy stole, bo po takim wstępie wyjście raczej nie będzie udane. Jeśli chcecie zjeść w spokoju, przed obiadem wybierzcie się na długi spacer. Dotleniony maluch będzie spokojniejszy.
Przed wyjściem z domu zapakuj do torby kilka zabawek, ulubionych, albo nowych. Jeśli co kilka chwil będziesz wyjmować kolejny drobiazg, jest nadzieja, że dziecko się nie znudzi. Przydadzą się też plastikowe, dziecięce sztućce, śliniak i ubranko na zmianę.
Wybór lokalu
Zanim zarezerwujesz stolik w swojej ulubionej restauracji, zastanów się czy jest tak samo przyjazna dzieciom, jak dorosłym. Jak poznać odpowiedni dla maluchów lokal?
Przyjazna restauracja:
oferuje atrakcje i udogodnienia dla dzieci (kącik zabaw, rozdawane razem z menu kredki i malowanki, itp.);
ma specjalne menu dla dzieci albo nie robi problemu z przygotowaniem dań spoza karty lub serwuje "połówki" dorosłych porcji;
promuje modę na niepalenie, wprowadzając zakaz palenia w całym lokalu, albo - w ostateczności - ma wyraźnie wydzieloną strefę dla niepalących;
oferuje krzesełka dla dzieci i miejsce do przewijania niemowląt;
jest dogodnie położona (nie trzeba wnosić wózka po schodach ani przebiegać przez ruchliwą ulicę z parkingu);
wita małych gości z uśmiechem.
Restaurację przyjazną dzieciom najlepiej wybrać, kierując się rekomendacjami. Jeśli nie masz znajomych z dziećmi w podobnym wieku, co twoje, którzy już przetestowali kilka lokali, zajrzyj do serwisów internetowych: www.miastodzieci.pli www.gastronauci.pl.
Precz z nudą!
Najważniejsza zasada obowiązująca podczas wyjścia z dzieckiem do restauracji brzmi: nie pozwól mu się znudzić. Przydadzą się też małe przekąski, które dziecko może chrupać podczas oczekiwania na posiłek. Ten czas możecie też poświęcić na krótki spacer - po okolicy lub po restauracji. Po powrocie dziecku będzie łatwiej spokojnie posiedzieć przez dłuższą chwilę.
Pomocne będą zabrane z domu zabawki, kredki lub układanka. Z trzylatkiem możesz pobawić się w "kolory" - niech dziecko wyszuka wszystkie przedmioty w restauracji w kolorze na przykład czerwonym. Później może wskazywać rzeczy, których nazwy zaczynają się na określona literę. Wariacji na temat tej zabawy jest mnóstwo, a nie wymaga ona żadnych akcesoriów, a tylko odrobiny twojej uwagi. Jeśli w restauracji jest kącik zabaw dla najmłodszych lub - jeszcze lepiej - osobny pokój z opiekunką, prawdopodobnie maluch spędzi tam większość czasu, a wy spokojnie się posilicie.
Dziecięce menu
Jaką potrawę wybrać dla malucha? Najlepiej postaw na danie, które dziecko dobrze zna i lubi. Na eksperymenty z burrito czy sushi jeszcze przyjdzie czas. Jeśli dajesz dziecku możliwość wyboru, ogranicz się do dwóch propozycji. Podjęcie decyzji będzie łatwiejsze. Możesz też poprosić o dodatkowy talerz i dać maluchowi do spróbowania twojego dania. Jeśli twoje dziecko należy do wyjątkowych grymaśników, ten pierwszy raz zabierz z domu jego ulubioną potrawę i poproś o podgrzanie jej w mikrofalówce. Pozwól dziecku jeść samodzielnie, nawet jeśli wiąże się to ze sporym bałaganem wokół talerza i krzesła. Będzie się czuło jak pełnoprawny uczestnik "imprezy". Jeśli sprzątania jest naprawdę sporo, zostaw kelnerowi nieco większy napiwek i z uśmiechem przeproś za najmłodszego biesiadnika. Tak samo jak wtedy, gdy maluchowi zdarzy się rozlać sok czy poplamić obrus. Jeśli dziecko nie jest głodne i odmawia jedzenia, albo zaserwowane danie mu nie smakuje, nie próbuj go do niego przekonywać za wszelką cenę. Nic się nie stanie, jeśli ten jeden raz nie zje porządnego obiadu.
Jeśli twój maluch ma akurat kiepski dzień i grymasi albo płacze, bądź wyrozumiała. Postaraj się skrócić czas przebywania w restauracji do minimum. Pamiętaj, że jeśli dziecko głośno krzyczy to przeszkadza innym. Wtedy wyprowadź je na chwilę z sali i pozwól się uspokoić. Dobrze sprawdza się też odwracanie uwagi. Może odwiedzicie restauracyjną toaletę i umyjecie ręce przed obiadem? Taka atrakcja na pewno będzie dla malucha interesująca.
Tuż przed pierwszą wyprawą do restauracji możecie potrenować z lalkami i misiami. Zamień się w kelnera, a tacie zleć rolę kucharza. Przed samym wyjściem wytłumacz dziecku, że w restauracji nie wolno biegać ani krzyczeć. Tylko nie strasz go, że będzie musiało siedzieć bez ruchu przy stole, bo po takim wstępie wyjście raczej nie będzie udane. Jeśli chcecie zjeść w spokoju, przed obiadem wybierzcie się na długi spacer. Dotleniony maluch będzie spokojniejszy.
Przed wyjściem z domu zapakuj do torby kilka zabawek, ulubionych, albo nowych. Jeśli co kilka chwil będziesz wyjmować kolejny drobiazg, jest nadzieja, że dziecko się nie znudzi. Przydadzą się też plastikowe, dziecięce sztućce, śliniak i ubranko na zmianę.
Wybór lokalu
Zanim zarezerwujesz stolik w swojej ulubionej restauracji, zastanów się czy jest tak samo przyjazna dzieciom, jak dorosłym. Jak poznać odpowiedni dla maluchów lokal?
Przyjazna restauracja:
oferuje atrakcje i udogodnienia dla dzieci (kącik zabaw, rozdawane razem z menu kredki i malowanki, itp.);
ma specjalne menu dla dzieci albo nie robi problemu z przygotowaniem dań spoza karty lub serwuje "połówki" dorosłych porcji;
promuje modę na niepalenie, wprowadzając zakaz palenia w całym lokalu, albo - w ostateczności - ma wyraźnie wydzieloną strefę dla niepalących;
oferuje krzesełka dla dzieci i miejsce do przewijania niemowląt;
jest dogodnie położona (nie trzeba wnosić wózka po schodach ani przebiegać przez ruchliwą ulicę z parkingu);
wita małych gości z uśmiechem.
Restaurację przyjazną dzieciom najlepiej wybrać, kierując się rekomendacjami. Jeśli nie masz znajomych z dziećmi w podobnym wieku, co twoje, którzy już przetestowali kilka lokali, zajrzyj do serwisów internetowych: www.miastodzieci.pli www.gastronauci.pl.
Precz z nudą!
Najważniejsza zasada obowiązująca podczas wyjścia z dzieckiem do restauracji brzmi: nie pozwól mu się znudzić. Przydadzą się też małe przekąski, które dziecko może chrupać podczas oczekiwania na posiłek. Ten czas możecie też poświęcić na krótki spacer - po okolicy lub po restauracji. Po powrocie dziecku będzie łatwiej spokojnie posiedzieć przez dłuższą chwilę.
Pomocne będą zabrane z domu zabawki, kredki lub układanka. Z trzylatkiem możesz pobawić się w "kolory" - niech dziecko wyszuka wszystkie przedmioty w restauracji w kolorze na przykład czerwonym. Później może wskazywać rzeczy, których nazwy zaczynają się na określona literę. Wariacji na temat tej zabawy jest mnóstwo, a nie wymaga ona żadnych akcesoriów, a tylko odrobiny twojej uwagi. Jeśli w restauracji jest kącik zabaw dla najmłodszych lub - jeszcze lepiej - osobny pokój z opiekunką, prawdopodobnie maluch spędzi tam większość czasu, a wy spokojnie się posilicie.
Dziecięce menu
Jaką potrawę wybrać dla malucha? Najlepiej postaw na danie, które dziecko dobrze zna i lubi. Na eksperymenty z burrito czy sushi jeszcze przyjdzie czas. Jeśli dajesz dziecku możliwość wyboru, ogranicz się do dwóch propozycji. Podjęcie decyzji będzie łatwiejsze. Możesz też poprosić o dodatkowy talerz i dać maluchowi do spróbowania twojego dania. Jeśli twoje dziecko należy do wyjątkowych grymaśników, ten pierwszy raz zabierz z domu jego ulubioną potrawę i poproś o podgrzanie jej w mikrofalówce. Pozwól dziecku jeść samodzielnie, nawet jeśli wiąże się to ze sporym bałaganem wokół talerza i krzesła. Będzie się czuło jak pełnoprawny uczestnik "imprezy". Jeśli sprzątania jest naprawdę sporo, zostaw kelnerowi nieco większy napiwek i z uśmiechem przeproś za najmłodszego biesiadnika. Tak samo jak wtedy, gdy maluchowi zdarzy się rozlać sok czy poplamić obrus. Jeśli dziecko nie jest głodne i odmawia jedzenia, albo zaserwowane danie mu nie smakuje, nie próbuj go do niego przekonywać za wszelką cenę. Nic się nie stanie, jeśli ten jeden raz nie zje porządnego obiadu.
Jeśli twój maluch ma akurat kiepski dzień i grymasi albo płacze, bądź wyrozumiała. Postaraj się skrócić czas przebywania w restauracji do minimum. Pamiętaj, że jeśli dziecko głośno krzyczy to przeszkadza innym. Wtedy wyprowadź je na chwilę z sali i pozwól się uspokoić. Dobrze sprawdza się też odwracanie uwagi. Może odwiedzicie restauracyjną toaletę i umyjecie ręce przed obiadem? Taka atrakcja na pewno będzie dla malucha interesująca.
- 63 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Re: Pierwszy raz... Obiad na mieście
blekitnykoralik
26.01.09, 20:44
Jeśli komuś przeszkadzają dzieci w restauracji, powinien jadać w domu, ponieważ nie jest przystosowany do życia w społeczeństwie. W ogóle by mi do głowy nie przyszło, żeby krępować się iść »
-
Re: Pierwszy raz... Obiad na mieście
anew3
27.01.09, 17:06
jakos nigdy nie bralam pod uwage zeby zrobic sobi eprzerwe od wychodzenia na miasto tylko dlatego, ze zostalam mama.Wpadamy do tych samych lokali co przed ciaza.Np na 2 dni przed »
-
Re: Pierwszy raz... Obiad na mieście
kol.3
07.02.09, 17:36
Faktem jest, że nie dzieci w rastauracji są problemem tylko rodzice, sami niewychowani i swoich dzieci nie wychowujący, no i zakładający, że ich rozrabiające dziecko jest główną atrakcją »
Wychowanie małego dziecka
Ciąża i poród













