Mamo, a co ja tu mam?
25.07.2011
, aktualizacja: 25.07.2011 14:45
Ten problem nie ominie żadnego rodzica - jak rozmawiać z dziećmi o intymnych częściach ciała? Tak po prostu, na co dzień, przy myciu, ubieraniu albo wyjściu na plażę?
Jednym sprawa wydaje się wstydliwa, innym oczywista, zawsze jednak budzi pewne emocje. Bo też różni ludzie różnie TO nazywają. Co wybrać dla siebie z bardzo ubogiej pod tym względem polszczyzny? Czy używać nazw medycznych, czy potocznych? A może samemu wymyślać? Co dla kogo brzmi wulgarnie? Na forum internetowym eDziecko.pl rodzice dzielą się swoimi pomysłami i doświadczeniami. Warto dowiedzieć się, jak inni radzą sobie z tą delikatną materią.
@JAK TO NAZYWACIE W WASZEJ RODZINIE?
• Anatomicznie
@Dziewczynki mają srom, chłopcy penisa. Skoro nazywamy łokieć czy kolano łokciem czy kolanem, dlaczego te części ciała mają nazywać się inaczej? Przynajmniej nie będzie zażenowania przy omawianiu tematu w szkole.
m2w7
@Moim zdaniem warto nauczyć dzieci, że chłopcy mają penisa, a dziewczynki srom, że są to nasze miejsca intymne, których nikt nie może oglądać ani dotykać w sposób sprawiający, że dziecko czuje się nieswojo.
zawilec1
@Wolę język medyczny - wagina to wagina. "Pusia" mnie śmieszy infantylizmem, "cipka" czy "pipka" są wulgarne.
annagazetka1
• Logicznie - od siusiania
@U nas siusiak i sisia. Kiedyś jakaś mądra pani psycholog mówiła, że na użytek maluchów najlepiej przyjąć nazwę wskazującą na jak na razie jedyną oczywistą funkcję. W swoim czasie koledzy dokonają korekty.
mama.wojtusia
@My córci mówimy: sikulina, siusiulina, siusiolina. O chłopców jeszcze nie pyta, ale na pewno będziemy mówić o siusiaku. Takie nazwy są dobre, bo obrazują rzeczywistość. Małe dziecko zadowala się tym, po co więc wprowadzać bardziej skomplikowane nazwy?
cytruska1
• Światowo
@Można powołać się na angielski: pisia - od piss.
a.g.r.e.s.t.
@U nas dziewczynki mają fufunetki (z francuskiego "foufounette"), uważam, że to fajna nazwa. A u chłopców siusiaki albo zizi (to też z frencha).
on-na
• Smakowicie
@JAK TO NAZYWACIE W WASZEJ RODZINIE?
• Anatomicznie
@Dziewczynki mają srom, chłopcy penisa. Skoro nazywamy łokieć czy kolano łokciem czy kolanem, dlaczego te części ciała mają nazywać się inaczej? Przynajmniej nie będzie zażenowania przy omawianiu tematu w szkole.
m2w7
@Moim zdaniem warto nauczyć dzieci, że chłopcy mają penisa, a dziewczynki srom, że są to nasze miejsca intymne, których nikt nie może oglądać ani dotykać w sposób sprawiający, że dziecko czuje się nieswojo.
zawilec1
@Wolę język medyczny - wagina to wagina. "Pusia" mnie śmieszy infantylizmem, "cipka" czy "pipka" są wulgarne.
annagazetka1
• Logicznie - od siusiania
@U nas siusiak i sisia. Kiedyś jakaś mądra pani psycholog mówiła, że na użytek maluchów najlepiej przyjąć nazwę wskazującą na jak na razie jedyną oczywistą funkcję. W swoim czasie koledzy dokonają korekty.
mama.wojtusia
@My córci mówimy: sikulina, siusiulina, siusiolina. O chłopców jeszcze nie pyta, ale na pewno będziemy mówić o siusiaku. Takie nazwy są dobre, bo obrazują rzeczywistość. Małe dziecko zadowala się tym, po co więc wprowadzać bardziej skomplikowane nazwy?
cytruska1
• Światowo
@Można powołać się na angielski: pisia - od piss.
a.g.r.e.s.t.
@U nas dziewczynki mają fufunetki (z francuskiego "foufounette"), uważam, że to fajna nazwa. A u chłopców siusiaki albo zizi (to też z frencha).
on-na
• Smakowicie
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
Wychowanie małego dziecka
Ciąża i poród












