Bezpieczne sporty dla najmłodszych
30.06.2009
, aktualizacja: 03.07.2009 18:15
Dzieci nie trzeba zachęcać do ruchu, dla nich to przede wszystkim świetna zabawa. Tylko my, rodzice musimy się czasem zmobilizować. Ale naprawdę warto - to najlepsza inwestycja w zdrowie malucha.
ZOBACZ WIDEO
ZOBACZ TAKŻE
- Zabawy na pierwszy rok (01-02-07, 13:53)
- Sporty dla dziecka (15-02-12, 14:51)
- Pierwsza pomoc. Leki bez recepty przy drobnych urazach (31-08-09, 11:49)
- Żeby bryły nas bawiły - matematyka dla najmłodszych (02-10-08, 13:39)
Dzięki uprawianiu sportu dziecko nabiera sprawności, wzmacnia mięśnie, cały organizm przez to mniej choruje. Ale to nie wszystko. Sport daje malcowi także mnóstwo radości i poczucie spełnienia. Uczy wiary w siebie i pokonywania własnej słabości, podejmowania decyzji i dokonywania wyborów, umiejętności wygrywania i przegrywania. To chyba dość powodów, by zachęcać do niego dzieci od najmłodszych lat.
Po pierwsze - pływanie
Już z trzymiesięcznym niemowlęciem możemy przecież wybrać się na pływalnię. Nauka pływania dla niemowląt organizowana jest na wielu basenach. Należałoby ją wprawdzie nazywać raczej nauką swobodnego unoszenia się w wodzie, ale nazwa nie jest tu najważniejsza. Dobrze prowadzone zajęcia na basenie mają bowiem same zalety. Niemowlę nabiera świadomości swego ciała. Pływanie kształtuje jego zmysł równowagi, poprawia koordynację, plastyczność i elegancję ruchów, rozwija zmysł dotyku. Po kilku zajęciach dzieci zazwyczaj stają się zwinniejsze, bardziej aktywne, chętniej eksplorują przestrzeń. Znacznie rzadziej też chorują.
Nie liczmy jednak, że nasz maluch w wieku kilku miesięcy nauczy się pływać. Te wodne igraszki to na razie tylko zabawa. Prawdziwą przygodę z nauką pływania można zacząć między czwartym i piątym rokiem życia dziecka.
W trosce o bezpieczeństwo:
• Nigdy nie zostawiajmy malucha samego w wodzie. Cały czas go asekurujemy, nawet jeśli potrafi już utrzymać się sam na powierzchni, nie powinniśmy być dalej niż na odległość wyciągniętej ręki.
• Gdy maluch już pewnie chodzi, pilnujmy, żeby nie biegał po basenie. Od razu po wyjściu z wody załóżmy mu plastikowe antypoślizgowe "kapcie".
Po drugie - gra w piłkę
Z raczkującym niemowlęciem lekką piłkę możemy toczyć po trawie czy piasku. Gdy maluch stanie pewniej na nogi pokażmy mu, jak może ją kopać. Na początku będzie to robił nieporadnie, ale z czasem nabierze wprawy. Grając dziecko doskonali motorykę, koordynację ciała, wytrzymałość, uczy się zdrowej rywalizacji i współpracy w zespole.
Naukę gry na serio możemy jednak zacząć dopiero z pięcio-, sześcio-, siedmiolatkiem.
W trosce o bezpieczeństwo:
• dostosujmy wagę i wielkość piłki do umiejętności malca.
• gdy dziecko zacznie już grać na poważnie w futbol, zaopatrzmy go w odpowiednie buty i ochraniacze, a najlepiej jeżeli tę już poważniejszą naukę powierzymy trenerowi / instruktorowi
Po trzecie - wspinaczka
Dzieci uczą się wspinać od pierwszych miesięcy swego życia, oczywiście głównie po ciałach swoich rodziców. W drugim roku życia pracowicie wspinają się na wszystkie meble. Dwulatki zwykle odważnie próbują wchodzić na drabinki na placu zabaw (oczywiście należy je przy tym asekurować). Mniej bojaźliwe trzylatki potrafią wspiąć się naprawdę wysoko. Jeśli maluch lubi się wspinać około czwartego roku życia może zacząć prawdziwą wspinaczkową przygodę. Oczywiście pod okiem instruktora i przy jego asekuracji.
Wspinaczka fantastycznie kształtuje sprawność. Uczy planować ruchy, przewidywać ich konsekwencje. Doskonali koordynację pracy całego ciała, szczególnie tułowia i miednicy, co jest szczególnie cenne w profilaktyce i leczeniu wad postawy. Dzięki niej dziecko poznaje siebie i uczy się dojrzałych społecznych zachowań, odpowiedzialności za siebie i za innych, współpracy, bezinteresowności. Nabiera odwagi w pokonywaniu trudności, opanowuje emocje, staje się bardziej zdecydowane.
W trosce o bezpieczeństwo:
• Asekurujmy malca przy wspinaczce na meble i drabinki na placu zabaw.
• Gdy dziecko chce się wspinać coraz wyżej, zapiszmy je na zajęcia na ściance wspinaczkowej. Tam mały amator wspinaczki zakłada odpowiednią "uprząż", jest asekurowany na linie, przechodzi odpowiedni cykl przygotowań. I cały czas ćwiczy pod okiem instruktora.
Gdy maluch ma cztery, pięć lat, możemy na serio zacząć myśleć o sporcie. Piąty rok życia to okres wielkich przemian w ciele dziecka, jego poczucia równowagi, koordynacji, dojrzałości, wytrzymałości mięśni i aparatu kostno-stawowego oraz umiejętności uczenia się konkretnych ruchów. Teraz jest w stanie nauczyć się pływać, jeździć na rowerze czy śmigać na rolkach.
Po pierwsze - pływanie
Już z trzymiesięcznym niemowlęciem możemy przecież wybrać się na pływalnię. Nauka pływania dla niemowląt organizowana jest na wielu basenach. Należałoby ją wprawdzie nazywać raczej nauką swobodnego unoszenia się w wodzie, ale nazwa nie jest tu najważniejsza. Dobrze prowadzone zajęcia na basenie mają bowiem same zalety. Niemowlę nabiera świadomości swego ciała. Pływanie kształtuje jego zmysł równowagi, poprawia koordynację, plastyczność i elegancję ruchów, rozwija zmysł dotyku. Po kilku zajęciach dzieci zazwyczaj stają się zwinniejsze, bardziej aktywne, chętniej eksplorują przestrzeń. Znacznie rzadziej też chorują.
Nie liczmy jednak, że nasz maluch w wieku kilku miesięcy nauczy się pływać. Te wodne igraszki to na razie tylko zabawa. Prawdziwą przygodę z nauką pływania można zacząć między czwartym i piątym rokiem życia dziecka.
W trosce o bezpieczeństwo:
• Nigdy nie zostawiajmy malucha samego w wodzie. Cały czas go asekurujemy, nawet jeśli potrafi już utrzymać się sam na powierzchni, nie powinniśmy być dalej niż na odległość wyciągniętej ręki.
• Gdy maluch już pewnie chodzi, pilnujmy, żeby nie biegał po basenie. Od razu po wyjściu z wody załóżmy mu plastikowe antypoślizgowe "kapcie".
Po drugie - gra w piłkę
Z raczkującym niemowlęciem lekką piłkę możemy toczyć po trawie czy piasku. Gdy maluch stanie pewniej na nogi pokażmy mu, jak może ją kopać. Na początku będzie to robił nieporadnie, ale z czasem nabierze wprawy. Grając dziecko doskonali motorykę, koordynację ciała, wytrzymałość, uczy się zdrowej rywalizacji i współpracy w zespole.
Naukę gry na serio możemy jednak zacząć dopiero z pięcio-, sześcio-, siedmiolatkiem.
W trosce o bezpieczeństwo:
• dostosujmy wagę i wielkość piłki do umiejętności malca.
• gdy dziecko zacznie już grać na poważnie w futbol, zaopatrzmy go w odpowiednie buty i ochraniacze, a najlepiej jeżeli tę już poważniejszą naukę powierzymy trenerowi / instruktorowi
Po trzecie - wspinaczka
Dzieci uczą się wspinać od pierwszych miesięcy swego życia, oczywiście głównie po ciałach swoich rodziców. W drugim roku życia pracowicie wspinają się na wszystkie meble. Dwulatki zwykle odważnie próbują wchodzić na drabinki na placu zabaw (oczywiście należy je przy tym asekurować). Mniej bojaźliwe trzylatki potrafią wspiąć się naprawdę wysoko. Jeśli maluch lubi się wspinać około czwartego roku życia może zacząć prawdziwą wspinaczkową przygodę. Oczywiście pod okiem instruktora i przy jego asekuracji.
Wspinaczka fantastycznie kształtuje sprawność. Uczy planować ruchy, przewidywać ich konsekwencje. Doskonali koordynację pracy całego ciała, szczególnie tułowia i miednicy, co jest szczególnie cenne w profilaktyce i leczeniu wad postawy. Dzięki niej dziecko poznaje siebie i uczy się dojrzałych społecznych zachowań, odpowiedzialności za siebie i za innych, współpracy, bezinteresowności. Nabiera odwagi w pokonywaniu trudności, opanowuje emocje, staje się bardziej zdecydowane.
W trosce o bezpieczeństwo:
• Asekurujmy malca przy wspinaczce na meble i drabinki na placu zabaw.
• Gdy dziecko chce się wspinać coraz wyżej, zapiszmy je na zajęcia na ściance wspinaczkowej. Tam mały amator wspinaczki zakłada odpowiednią "uprząż", jest asekurowany na linie, przechodzi odpowiedni cykl przygotowań. I cały czas ćwiczy pod okiem instruktora.
Gdy maluch ma cztery, pięć lat, możemy na serio zacząć myśleć o sporcie. Piąty rok życia to okres wielkich przemian w ciele dziecka, jego poczucia równowagi, koordynacji, dojrzałości, wytrzymałości mięśni i aparatu kostno-stawowego oraz umiejętności uczenia się konkretnych ruchów. Teraz jest w stanie nauczyć się pływać, jeździć na rowerze czy śmigać na rolkach.
1
2
następne »
- 5 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Bezpieczne sporty dla najmłodszych
camel_3d
03.08.09, 16:35
w zasadzie kazdy sport pociaga zagrozenie..plywanie..mozna sie utopic, pilka nozna, ktos cie koppnie w glowe, upadniesz,zlamiesz reke itd...Tak wiec pozwalajac dzeicko na sport po prostu »
Bezpieczeństwo małego dziecka
Ciąża i poród


odtwórz
odtwórz









