Hipermarket - sztuka przetrwania
17.11.2008
, aktualizacja: 18.11.2008 12:33
Czasami nie masz wyjścia - musisz zrobić zakupy razem z dzieckiem. Czy można to tak zorganizować, byście oboje wyszli z tego bez szwanku?
ZOBACZ TAKŻE
- Małe dziecko w dużym sklepie (10-03-09, 15:00)
- Jak upilnować dziecko? Ubrać je w kamizelkę z GPS (15-10-10, 09:45)
- Sklep pod ręką (26-12-07, 19:19)
- Jak kupować dziecku buty? (09-08-07, 15:00)
- Zdążyć przed burzą (24-01-07, 10:38)
- Uczymy dziecko, co wolno, czego nie wolno (15-01-07, 13:14)
- Jak robić zakupy z małym dzieckiem (01-05-04, 00:00)
- Te opaski pomogą odnaleźć dziecko, które się zgubiło (29-01-10, 10:49)
Jest już na tyle duży, że świat bardzo go interesuje. Wszystkiego chciałby dotknąć, potrzymać, posmakować. Biega szybciej od ciebie, ale nie rozumie jeszcze powtarzanego do znudzenia "nie wolno". Twój dwulatek. Spuszczony na chwilę z oka, może zrobić sobie krzywdę. Zwłaszcza w supermarkecie, gdzie wokół jest tyle nowych, ciekawych rzeczy. Nowych i ciekawych, ale jednocześnie niosących ze sobą nieznane jeszcze zagrożenia. Dlatego zanim zabierzesz swojego dwulatka na zakupy sprawdź, jakie nieprzyjemne przygody mogą was spotkać w supermarkecie. Lepiej uczyć się na doświadczeniach innych, prawda?
Mamo, gdzie jesteś?
Zgubienie malucha w tłumie zdarza się nawet najbardziej opiekuńczym i odpowiedzialnym rodzicom. Jak tego uniknąć i co zrobić, jeśli nieprzyjemna przygoda już się zdarzy?
Dwulatkowi trudno jeszcze wytłumaczyć, że w tłumie łatwo się zgubić. Dlatego najlepiej trzymaj go przez cały czas za rękę. Tak będzie najbezpieczniej. Możesz też zainwestować w zakładaną na rączkę dziecka i na twoją rękę "smycz", albo przeprosić się z niemowlęcymi szelkami. To rozwiązanie da dziecku więcej swobody, niż trzymanie za rękę, a tobie pewność, że maluch się nie zgubi.
Przed wyjściem załóż dziecku na rękę opaskę z jego imieniem i numerem twojej komórki. Jeśli zniknie ci z oczu, obsługa supermarketu będzie mogła wezwać cię przez megafon, albo zadzwonić do ciebie.
Ubierz malucha w bluzkę w jasnym, a najlepiej jaskrawym kolorze - łatwiej zauważysz go w tłumie.
Jak najwcześniej zacznij uczyć malucha, jak się nazywa i gdzie mieszka. Dwulatek może mieć problemy z powtórzeniem adresu, ale swoje imię powinien zapamiętać. Znów - jeśli się zgubi, ochrona sklepu będzie wiedziała, czyjej mamy szukać.
Jeśli dziecko się zgubi, poinformuj obsługę sklepu. Sama wróć do miejsca, gdzie ostatnio widziałaś malucha i wołaj go po imieniu.
Na ruchomych schodach
Dzieci je uwielbiają. Tymczasem o wypadek na ruchomych schodach wcale nietrudno.
Przez cały czas mocno trzymaj dziecko za rękę. W ten sposób będzie ci łatwiej pomóc mu wejść i zejść ze schodów. Będziesz też miała pewność, że małe paluszki nie zaklinują się przy poręczy.
Poproś malucha, żeby stał prosto i patrzył przed siebie. Jeśli usiądzie na schodach, jego palce lub stopy mogą dostać się między ruchome części schodów.
Przed wejściem na ruchome schody sprawdź, czy buty dziecka są dobrze zawiązane, a za maluchem nie ciągną się za długie sznurówki, szalik, albo inne części garderoby. Jeśli dostaną się między schody, mogą pociągnąć za sobą dziecko.
Jeśli masz ze sobą wózek dla dziecka, zamiast korzystać z ruchomych schodów, wsiądź do windy (jeśli tylko jest taka możliwość). Na stopniu schodów możesz stabilnie oprzeć tylko dwa koła wózka. Jeśli ktoś cię popchnie i stracisz równowagę, to wózek może się przewrócić.
Jeśli przydarzy wam się jakieś nieprzyjemne zdarzenie na ruchomych schodach, to jak najszybciej użyj awaryjnego przycisku zatrzymującego schody (zwykle znajduje się na górze i na dole schodów). Jeśli nie jesteś w pobliżu guzika, krzyknij głośno, żeby ktoś zatrzymał schody za ciebie.
W windzie
Najczęstszy wypadek w windzie, to zmiażdżenie palców lub stóp przez ruchome drzwi. Większość wind automatycznie otwiera się, jeśli czujnik wykryje czyjąś obecność pomiędzy skrzydłami drzwi. Jednak dziecięce paluszki są tak małe, że mogą zostać niezauważone przez czujnik. Dlatego korzystając z windy trzeba przestrzegać zasad bezpieczeństwa. To samo dotyczy przesuwanych drzwi wejściowych do supermarketu.
Nie wbiegaj do windy w ostatniej chwili i nigdy nie próbuj zatrzymać drzwi przed zamknięciem ręką, nogą czy wózkiem. Drzwi większości wind - dzięki działaniu czujnika - otworzą się, jednak możesz trafić na te jedne na sto, które zmiażdżą ci palce, albo co gorsza dziecko, które ciągniesz za sobą.
Uważaj na przerwę między podłogą windy i sklepu. Mała nóżka dziecka może w niej łatwo utknąć.
Nie pozwól dziecku opierać się o drzwi podczas jazdy. Najlepiej stańcie przy przeciwległej ścianie windy.
Mamo, gdzie jesteś?
Zgubienie malucha w tłumie zdarza się nawet najbardziej opiekuńczym i odpowiedzialnym rodzicom. Jak tego uniknąć i co zrobić, jeśli nieprzyjemna przygoda już się zdarzy?
Dwulatkowi trudno jeszcze wytłumaczyć, że w tłumie łatwo się zgubić. Dlatego najlepiej trzymaj go przez cały czas za rękę. Tak będzie najbezpieczniej. Możesz też zainwestować w zakładaną na rączkę dziecka i na twoją rękę "smycz", albo przeprosić się z niemowlęcymi szelkami. To rozwiązanie da dziecku więcej swobody, niż trzymanie za rękę, a tobie pewność, że maluch się nie zgubi.
Przed wyjściem załóż dziecku na rękę opaskę z jego imieniem i numerem twojej komórki. Jeśli zniknie ci z oczu, obsługa supermarketu będzie mogła wezwać cię przez megafon, albo zadzwonić do ciebie.
Ubierz malucha w bluzkę w jasnym, a najlepiej jaskrawym kolorze - łatwiej zauważysz go w tłumie.
Jak najwcześniej zacznij uczyć malucha, jak się nazywa i gdzie mieszka. Dwulatek może mieć problemy z powtórzeniem adresu, ale swoje imię powinien zapamiętać. Znów - jeśli się zgubi, ochrona sklepu będzie wiedziała, czyjej mamy szukać.
Jeśli dziecko się zgubi, poinformuj obsługę sklepu. Sama wróć do miejsca, gdzie ostatnio widziałaś malucha i wołaj go po imieniu.
Na ruchomych schodach
Dzieci je uwielbiają. Tymczasem o wypadek na ruchomych schodach wcale nietrudno.
Przez cały czas mocno trzymaj dziecko za rękę. W ten sposób będzie ci łatwiej pomóc mu wejść i zejść ze schodów. Będziesz też miała pewność, że małe paluszki nie zaklinują się przy poręczy.
Poproś malucha, żeby stał prosto i patrzył przed siebie. Jeśli usiądzie na schodach, jego palce lub stopy mogą dostać się między ruchome części schodów.
Przed wejściem na ruchome schody sprawdź, czy buty dziecka są dobrze zawiązane, a za maluchem nie ciągną się za długie sznurówki, szalik, albo inne części garderoby. Jeśli dostaną się między schody, mogą pociągnąć za sobą dziecko.
Jeśli masz ze sobą wózek dla dziecka, zamiast korzystać z ruchomych schodów, wsiądź do windy (jeśli tylko jest taka możliwość). Na stopniu schodów możesz stabilnie oprzeć tylko dwa koła wózka. Jeśli ktoś cię popchnie i stracisz równowagę, to wózek może się przewrócić.
Jeśli przydarzy wam się jakieś nieprzyjemne zdarzenie na ruchomych schodach, to jak najszybciej użyj awaryjnego przycisku zatrzymującego schody (zwykle znajduje się na górze i na dole schodów). Jeśli nie jesteś w pobliżu guzika, krzyknij głośno, żeby ktoś zatrzymał schody za ciebie.
W windzie
Najczęstszy wypadek w windzie, to zmiażdżenie palców lub stóp przez ruchome drzwi. Większość wind automatycznie otwiera się, jeśli czujnik wykryje czyjąś obecność pomiędzy skrzydłami drzwi. Jednak dziecięce paluszki są tak małe, że mogą zostać niezauważone przez czujnik. Dlatego korzystając z windy trzeba przestrzegać zasad bezpieczeństwa. To samo dotyczy przesuwanych drzwi wejściowych do supermarketu.
Nie wbiegaj do windy w ostatniej chwili i nigdy nie próbuj zatrzymać drzwi przed zamknięciem ręką, nogą czy wózkiem. Drzwi większości wind - dzięki działaniu czujnika - otworzą się, jednak możesz trafić na te jedne na sto, które zmiażdżą ci palce, albo co gorsza dziecko, które ciągniesz za sobą.
Uważaj na przerwę między podłogą windy i sklepu. Mała nóżka dziecka może w niej łatwo utknąć.
Nie pozwól dziecku opierać się o drzwi podczas jazdy. Najlepiej stańcie przy przeciwległej ścianie windy.
1
2
następne »
- 16 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Hipermarket - sztuka przetrwania
ch3heg
27.11.08, 16:06
Nie trzeba było napisać że wystarczy zdrowy rozsądek? »
-
Re: Hipermarket - sztuka przetrwania
marqr
27.11.08, 16:46
a wierszówka?»
-
Hipermarket - sztuka przetrwania
witleg
28.11.08, 08:06
Co za tytuł, co za tekst!! Zakładanie, że dziecko jest potworem służącym dodemolowania supermarketów, a my jesteśmy supermamatatami którzy mogą powstrzymaćzło to bajka w stylu Godzilli. »
Bezpieczeństwo małego dziecka
Ciąża i poród












