Jak wozić dziecko w samochodzie

Beata Ciepłowska-Kowalczyk i Magda Rodak
13.05.2008 , aktualizacja: 13.12.2010 12:12
A A A Drukuj
Dziecko łatwiej zniesie podróż, jeśli mama siedzi obok.

Dziecko łatwiej zniesie podróż, jeśli mama siedzi obok. (Fot. Andrew Olney / Masterfile)

Dziś nikogo nie trzeba przekonywać, że dziecko w samochodzie jest nieporównanie bezpieczniejsze, gdy siedzi w dobrze dopasowanym i właściwie umocowanym foteliku. Nikogo, z wyjątkiem jego samego.
ZOBACZ TAKŻE
Od kilku lat prawo jednoznacznie reguluje sposób przewożenia dzieci w aucie - wymaga, by wszystkie, od urodzenia do ukończenia 12. roku życia lub osiągnięcia 150 cm wzrostu podróżowały w specjalnych fotelikach samochodowych. Mimo to widok malca swobodnie hasającego na tylnym siedzeniu nie należy wcale do rzadkości. A przecież w razie wypadku uderzyłby z ogromną siłą w przednie siedzenie czy dach pojazdu albo został z niego wyrzucony jak pocisk z katapulty! Przepisy nie dopuszczają żadnych wyjątków. Nawet kiedy jedziecie z prędkością 20 km/godz. po pustej osiedlowej uliczce, dziecko musi siedzieć w foteliku przypięte pasami.

Bezpiecznie i wygodnie

Czym kierować się przy zakupie? Fotelik musi być zgodny z europejską normą i dostosowany do wieku oraz wagi podróżnika. A że podczas dłuższej jazdy dziecko zwykle zasypia, ważne, by dało się go wtedy jedną ręką ustawić w pozycji półleżącej. Dla wygody i bezpieczeństwa malca lepiej wybrać model głęboki z wyższymi, bardziej masywnymi bokami. Zwróćcie też uwagę, czy można łatwo regulować długość pasów (np. popuścić je, gdy maluch jest grubo ubrany) i czy pasy te mają zmyślne zapięcie, którego dziecko nie odepnie. Fotelik powinien być obciągnięty materiałem przyjemnym w dotyku, który nawet w upał nie odparzy dziecku skóry. Pokrycie fotelika powinno dać się zdjąć do prania.

W sklepie

Kiedy już wybierzecie w sklepie określony model, upewnijcie się, czy:

na foteliku jest nalepka, która potwierdza, że urządzenie spełnia wymogi normy europejskiej (obecnie najnowsza i najsurowsza norma oznaczona jest jako ECE R44/04), a także określa model siedziska i dopuszczalną waga dziecka;

na opakowaniu jest nazwa producenta (lub importera czy dystrybutora) i jego dokładny adres;

instrukcja jest napisana po polsku i czy jest zrozumiała.

Jeszcze w sklepie upewnijcie się, czy dziecku będzie w foteliku wygodnie. Posadźcie w nim malca, zobaczcie, czy nie jest mu ciasno, czy ma dostatecznie dużo miejsca, by ruszać rączkami i nóżkami.

Zobaczcie także, jak montuje się fotelik w samochodzie - poproście sprzedawcę o możliwość wypróbowania i zwróćcie uwagę, czy zamontowany zgodnie z instrukcją fotelik jest stabilny. Sprawdźcie też, co maluch będzie widział ze swojego siedzenia. Jeśli konstrukcja przesłoni dziecku cały świat, poza fotelem kierowcy i drzwiami, wiadomo, że będzie się nudziło (i zanudzało rodziców) w czasie dalszych podróży.

W podróży

Pasy fotelika, którymi zapinacie dziecko, wyregulujcie tak, by nie było nadmiernych luzów. Dla bezpieczeństwa zablokujcie tylne drzwi po stronie dziecka. Pamiętajcie też, że nie należy nic wozić na półce przy tylniej szybie samochodu (w razie wypadku przedmioty spadające z tylnej półki mogą zranić pasażerów).

Fortelik na fotelik

Czyli jak przekonać doń malca...

Wprowadźcie zasadę, że samochód nie rusza, dopóki wszyscy pasażerowie nie zapną pasów. Im wcześniej to zrobicie, tym większa szansa, że maluch zaakceptuje to. I jazda samochodem będzie dla niego nierozłącznie związana z siedzeniem w foteliku. Bądźcie konsekwentni. Jeśli w czasie jazdy maluch rozepnie pasy i zejdzie z fotelika, zatrzymajcie samochód na najbliższym parkingu lub poboczu. Posadźcie uciekiniera z powrotem na miejsce i zapnijcie pasy. Postawcie sprawę jasno: „Nie pojedziemy dalej, jeśli nie będziesz siedział w foteliku”.

W czasie jazdy starajcie się rozmawiać z malcem. Dzięki temu będzie wiedział, że o nim pamiętacie, i nie ulegnie pokusie, by zwrócić na siebie uwagę, uwalniając się z pasów i zsuwając z fotelika.

Nie pozwólcie dziecku nudzić się w drodze. Jedno z was niech usiądzie przy dziecku. Zagadujcie do niego, śpiewajcie mu piosenki, recytujcie wierszyki. W dłuższą podróż zabierzcie koniecznie zabawki (samochodzik, małą kierownicę, ukochaną przytulankę) i książeczki do oglądania. Przydadzą się również płyty z piosenkami i wierszykami, a dla dwulatków - także z bajkami do słuchania.

Na dłuższą podróż przyszykujcie dla dziecka kilka niespodzianek. Może to być torba z kilkoma nowymi drobiazgami: maskotką, miniaturowym autkiem, pacynką, którą odegracie wspólnie małe przedstawienie,. W sklepach motoryzacyjnych lub z artykułami dla dzieci można kupić zabawne kolorowe maskotki na pasy samochodowe. W podróży przydają się też nakładki z wieloma kieszonkami, zawieszane na "plecach" przednich siedzeń - można tam pochować rozmaite drobiazgi dla malca.

Redakcja eDziecko.pl

*

Agnieszka Wirtwein-Przerwa

  • redaktorka naczelna
  • agnieszka.wirtwein@agora.pl
  • redaktorka
  • karolina.stepniewska@agora.pl
  • dziennikarka
  • biszewska@yahoo.com
  • dziennikarz, felietonista
  • marcin.sztetter@gmail.com
  • felietonistka
  • menadżerka od społeczności
  • agata.podrazka@agora.pl
  • administratorka forum
  • zona_mi@gazeta.pl